Informacje

14.02.2017 07:05 TELEFONU NIE ZNALEZIONO

"Będzie bomba. Nieważne skąd wiem".
Rusza proces za alarm w Modlinie

SERWISY:

Ładunek wybuchowy na lotnisku w Modlinie miał zostać podłożony w Wielkanoc, dokładnie o godz. 23.33. Służby ewakuowały około 800 osób. Wkrótce potem zatrzymano 30-letniego Karola J. We wtorek rozpoczyna się jego proces.

Wieczorem, 27 marca 2016 r. dyżurny Portu Lotniczego Warszawa – Modlin odebrał telefon. Ktoś poinformował, że na lotnisku zostanie podłożona bomba.  Wskazał precyzyjną godzinę: 23.33.

Zanim ta godzina wybiła, okazało się, że informacja była nieprawdziwa. Ale to nie była jedna z wielu podobnych spraw o wywołanie fałszywego alarmu bombowego.

Po pierwsze dlatego, że zdecydowano się ewakuować wszystkich znajdujących się na terenie lotniska, czyli ponad 800 osób i wstrzymano ruch nad lotniczy, a loty przekierowano na Okęcie.

Po drugie dlatego, że z informacją o bombie zadzwonił ktoś z domu w Pomiechówku, w którym odbywała się impreza urodzinowa. Brało w niej udział... 21 osób. Gdy weszła tam policja, nikt nie chciał się przyznać, więc zatrzymano wszystkich. Większość była pijana.

Widziała telefon przy uchu

Policja przesłuchała ich, gdy wytrzeźwieli. Ale albo niewiele pamiętali, albo twierdzili, że o fałszywym alarmie bombowym nic nie wiedzą.

Jedna z uczestniczek spotkania zeznała jednak, że widziała, jak Karol J. trzyma telefon przy uchu i słyszała jak wypowiada słowa "halo", "bomba”, "lotnisko” i zdanie: "nieważne skąd to wiem". Według jej zeznań, J. mówił "bełkotliwie".

To właśnie Karolowi J. prokuratura postawiła zarzut wywołania fałszywego alarmu bombowego. Połączenie z informacją o ładunku zostało wykonane z telefonu, który był zarejestrowany na niego. Policja, sprawdzając numer z którego dzwoniono, ustaliła też lokalizację. W ten sposób namierzyła dom, w którym trwała impreza.

Gdy mundurowi przyjechali do Pomiechówka, Karol J. spał. Badanie alkomatem pokazało, że miał 2,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Jego telefonu nie znaleziono do dziś.

Do ośmiu lat więzienia

Prokurator chciał przeprowadzić ekspertyzę fonoskopijną, czyli badanie, w którym biegły porównałby głos podejrzanego z głosem osoby dzwoniącej (rozmowa została zarejestrowane, nagranie będzie dowodem w sprawie). Ekspertyza jednak nie odbyła się, bo Karol J. nie zgodził się na udostępnienie próbki głosu.

30-letni mężczyzna nigdy nie przyznał się do zarzutu. Jaka jest jego wersja wydarzeń? Nie wiadomo, bo odmówił składania wyjaśnień. Ma do tego prawo.

Dziś przed sądem rozpoczyna się jego proces. Za wywołania fałszywego alarmu bombowego grozi do ośmiu lat więzienia. Ale to nie jedyne możliwe konsekwencje, bo pokrzywdzeni w tej sprawie, czyli Port Lotniczy Warszawa-Modlin oraz linie lotnicze Ryanair mogą się domagać się (w przypadku prawomocnego skazania) pokrycia strat, które wywołało zamknięcie lotniska.

Karol J. był już wcześniej karany za posiadanie narkotyków.

Kara musi działać odstraszająco

W sierpniu ub. r. sąd za podobne przestępstwo skazał Emila Ś. ze Starachowic. Mężczyzna z informacją o bombie dzwonił do Modlina i na Okęcie. Przed sądem zdecydował się na dobrowolne poddanie karze. Na mocy wyroku będzie musiał spędzić w więzieniu dwa lata i cztery miesiące oraz zapłacić obu lotniskom po 12 tys. zł nawiązki.

- Kara musi działać odstraszająco - mówił wówczas w uzasadnieniu swojego wyroku sędzia Tomasz Morycz. I podkreślał, że Emil Ś. zadzwonił z informacją o bombie zaledwie dwa tygodnie po tragicznym w skutkach zamachu na lotnisku w Brukseli. - W sytuacji, kiedy mamy do czynienia z prawdziwymi zamachami, służby muszą poważnie traktować podobne informacje. Dlatego zachowanie takie jak oskarżonego nie może być akceptowane i musi się łączyć z surowymi konsekwencjami - stwierdził.

Proces Karola J. będzie prowadził ten sam sędzia. Być może również weźmie pod uwagę kontekst brukselskich zamachów. Szczególnie, że w przypadku telefonu z imprezy w Pomiechówku od zamachów minęło zaledwie pięć dni.

Zobacz materiał programu "Czarno na białym":

Piotr Machajski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 13:17 SEBBAX


    Pytko~Pytko

    Ciekawe, nie zgodził się na nagranie próbki głosu, to dlaczego zgodził się na pobranie próbki na obecność alkoholu? Można tak nie zgadzać się na pobieranie próbek?
    Kajka~Kajka

    Dziwne to. Jak sąd ma pracować, jeśli przestępca nie zgodzi się na pobranie próbki głosu, pisma, odcisków palców, DNA, krwi itp? Polskie przepisy pozwalają na to?

    nie zgodził się na etapie prokuratorskim i miał do tego prawo - jeśli prokurator zażąda podczas procesu i sąd się przychyli do żądania zbadania próbki głosu - nie będzie miał wyjścia. co do badania na zawartość alkoholu - policja ma prawo w przypadku odmowy dobrowolnego poddania się badaniu - pobrać próbki krwi przy użyciu środków przymusu bezpośredniego.

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 11:29 SEBBAX

    żeby wszystkie sądy tak podchodziły do sprawy - że kara musi być odstraszająca innych - tylko dlaczego sprawców wypadków drogowych karają delikatnie - albo wcale ??? dlaczego większość zamożnych okazuje się że są wariatami ??? i nie ponoszą żadnej odpowiedzialności ???
    co się stało z kierowcą z Targówka co na Kondratowicza zabił dziewczynę - tym którego matka jest prokuratorem, a on miał dwa wyroki w zawieszeniu za narkotyki ??? on się ukrywał, samochód porzucił i... nie został aresztowany nawet... bo tak w Polsce działa prawo...
    gdyby wszystkie sądy karały za popełnione przestępstwa mocno - może i by to odstraszało. dziś na przykład lepiej uciec z miejsca wypadku niż tam zostać - bo może się uda... ponieważ praktycznie za ucieczkę z miejsca wypadku nie ma kar - a jak komuś np. uda się wytrzeźwieć nim go złapią - to zasłoni się stresem i niepamięcią... takie prawo...

  • Kajka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 11:01 ~Kajka

    Pytko~Pytko

    Ciekawe, nie zgodził się na nagranie próbki głosu, to dlaczego zgodził się na pobranie próbki na obecność alkoholu? Można tak nie zgadzać się na pobieranie próbek?

    Dziwne to. Jak sąd ma pracować, jeśli przestępca nie zgodzi się na pobranie próbki głosu, pisma, odcisków palców, DNA, krwi itp? Polskie przepisy pozwalają na to?

  • Wiesiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 10:54 ~Wiesiek

    Kogo obchodzi fałszywy zamach sprzed roku? Dam wam namiar do siebie to się dowiecie, że czerwone seicento nie było czerwone przypadkowo i to jest szokujące info!

  • Gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 10:48 ~Gość

    Rok czasu i już się rozpoczyna proces? A cóż to za pośpiech?

  • BLACK_BIRD

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 10:45 BLACK_BIRD

    Powinien byc leczony ze, takie bzdury. Nikt nie zginał ale koszty ogromne. Moze koleś jest nawiedzony ma wizje , cos mu sie przyśniło.

  • Yetiiiiiiii

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 10:33 ~Yetiiiiiiii

    Rekompensata dla lotniska za straty, koszty akcji służb ratunkowych i porządkowych, pozbawianie wolności, ujawnienie dany osobowych i wizerunku - trzeba wiedzieć że taki debil to twój sąsiad, kolega z pracy, a może pracownik

  • Tomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 09:32 ~Tomek

    Za akcie sluzb to jedno ale rpzedewszystkim za nerwy, stres i spoznienia pasazerow.

  • Pytko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 09:27 ~Pytko

    Ciekawe, nie zgodził się na nagranie próbki głosu, to dlaczego zgodził się na pobranie próbki na obecność alkoholu? Można tak nie zgadzać się na pobieranie próbek?

  • Robert

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 09:14 ~Robert

    Świetny sposób, żeby komuś dosolić. Ukraść mu telefon gdy śpi i powiadomić służby. Nieszczęśnik idzie siedzieć

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »