Informacje

16.08.2011 11:58 "do komunikacji NIE WSIĄDĘ"

"Będę stał w korkach
i parkował na trawnikach"

SERWISY:

Zachęcony przez promocję komunikacji miejskiej, chciał kupić stary bilet dzień przed podwyżką by pojechać z rodziną na wycieczkę. Okazało się, że to nie takie proste. W końcu przeprosił się z samochodem i zapowiada: więcej do komunikacji nie wsiądę.

Tuż przed podwyżką w niektórych warszawskich kioskach zabrakło kartonikowych biletów. Zapas się wyczerpał. Jeszcze trudniej było dostać taki bilet w długi weekend. Ten problem opisał na forum tvnwarszawa.pl internauta o nicku TZ. W związku z podwyżką spodziewał się sprawniejszych usług. Tymczasem ani w punktach sprzedaży, ani w biletomacie, ani u kierowcy nie mógł kupić biletu. Zamieszanie zniechęciło go skutecznie - jak pisze - do podróży komunikacją miejską.

Do tego momentu można go zrozumieć. Dalej jednak zapowiada, że jako kierowca będzie łamał przepisy.

Przeczytaj komentarz internauty:

"Nie mieliśmy sygnałów o problemach"

O komentarz poprosiliśmy w Zarządzie Transportu Miejskiego.

- Poniedziałek, który był ostatnim dniem obowiązywania starej taryfy był dniem świątecznym, więc wiele kiosków było nieczynnych. Nie działały też Punkty Obsługi Pasażerów ZTM. Biletomaty za to powinny sprzedawać bilety bez problemów. Nie mieliśmy żadnych sygnałów od pasażerów o problemach z tymi urządzeniami – mówi Igor Krajnow rzecznik ZTM. – Najlepiej byłoby kupić bilet wcześniej. Gdyby pasażer spotkał kontrolera, problemy z kupnem biletu nie stanowiły by wytłumaczenia – wyjaśnia Krajnow.

Gdzie brakuje nowych?

A jak sytuacja z nowymi biletami? W miejscach, które sprawdziliśmy, zarówno u kierowców, jak i w punktach sprzedaży, były one dostępne. Jednak, jak piszecie, nie obyło się bez problemów:

- Ja o 5 rano nie miałam gdzie kupić. W kioskach jeszcze nie było albo były zamknięte, a biletomaty były nieczynne, było napisane aktualizacja - napisała na facebookowej stronie tvnwarszawa.pl Iwona.

- Chcialem zakupić bilet kartonikowy w kiosku na ulicy Pięknej... 20 minutowy... w pierwszym nie dojechaly... w drugim pani zapomniala zamowic... w trzecim... po prostu wyszly... wiec pojechalem bez biletu... - opowiada Patryk.

Jeśli w Waszej okolicy jest problem z kupnem biletów, piszcie na warszawa@tvn.pl lub publikujcie informacje w Kontakcie 24.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Paulikas

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.08.2011 07:51 ~Paulikas

    A mi udało się naładować kartę miejską dzień przed podwyżką, chciałam ją aktywować 1 września wraz z rozpoczęciem roku szkolnego, a tu 22 sierpnia dowiedziałam się że mogę używać karty w starej cenie tylko skasowaną przed 16 sierpnia!!! Sama nie wiem czy to bujda czy kanary będą sprawdzać kiedy była kasowana? Mam problem może ktoś umie udzielić mi informacji trochę mnie to martwi bo kartę mam naładowana n a3 miesiące????

  • Lukasz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2011 12:59 ~Lukasz

    Co za lament. Bez przesady... dzien przed taka zmiana ma problemy z kupnem biletu i zdziwiony. Jak chodzi o koszt biletow, to podam moze przyklad Tallina i Helsinek, gdzie bylem na wakacjach w tym roku. W Helsinkach bilet kosztuje 2 euro za co mozna jezdzic przez godzine danym zrodkiem transportu. Tabor nowoczesny i czysty (w koncu Skandynawia), ale za jaka cene. Z kolei przejazd w Tallinie kosztuje 1 euro, a nie dostaje sie wiele w zamian. Zapomnijcie o niskopodłogowych tramwajach i autobusach. Zapomnijcie o gestej sieci komunkacji. 4 linie tramwajowe, 6 trolejmusowych i troche starych autobusow. Dziekujcie Bogu, ze za niewielkie pieniadze mozecie jezdzic po Warszawie tak spraqwna komunikacja!

  • rower

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2011 12:20 ~rower

    Po podwyżce cen biletów...

    ... nadal będę jeździł rowerem

    :)

    Pozdrawiam.

  • Kuba

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2011 11:22 ~Kuba

    Ja też kupuję bilety komunikacji i opłacam parkowanie komórką, już od ponad 2 lat. Ani razu nie miałem z tym systemem problemu, nie trzeba szukać żadnych biletów, nosić przy sobie gotówki, drobnych. Za parkowanie płacę zawsze tyle ile stałem, nie tracę jak wrócę do auta wcześniej, nie muszę biec, żeby dorzucić jak mi się spotkanie przedłuża, a jak widzę, że kontrola sprawdziła właśnie moje auto, to wyłączam płacenie.

  • RS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2011 10:09 ~RS

    Najgorzej to robić wielki problem z braku możliwości zakupu biletu kartonikowego i obrażać się na komunikację. Jest możliwość kupienia, już od bardzo dawna biletu za pomocą SMS'a. Sam korzystam z tej formy płatności (podobnie jak za parkowanie) i nikogo o nic nie oskarżam i na nikogo o nic się nie obrażam. Wystarczy odrobinę ruszyć głową.

  • Łańcuch

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2011 09:06 ~Łańcuch

    A ja dzisiaj śmignąłem na rowerku i mijałem na okopowej armię wkurzonych pasażerów, którzy wskutek awarii tramwajów musieli użyć nóżek :)

  • szejk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2011 08:58 ~szejk

    za chwilę paliwo będzie po 10 zł.

  • Anna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2011 08:55 ~Anna

    hmmm.... czuję sensację i to tanią :)
    akurat w ten weekend też postanowiłam pokorzystac z komunikacji miejskiej, a biletów nie posiadałam .....

    i biletomat [na Bielanach] działał przez cały weekend ( w poniedziałek też , choć były kolejki bo wiecej osób ładowało karty) , ale cóż przynajmniej spokojnie pojeździłam po mieście bez szukania miejsca do parkowania w centrum

  • RAMWAI T

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2011 08:45 ~RAMWAI T

    Do ZTM: dlaczego ktoś ma kupować bilet wcześniej, jeśli nie planuje wcześniej podróży komunikacją miejską? To nie rezerwacja miejsc na tanie linie lotnicze. Bilety powinne być dostępne, przynajmniej w biletomatach, 24h/dobę. Po to są biletomaty. Tyle do ZTM. Jeśli chodzi o faceta, który nie może kupić biletu: chrzań bilet i jedź na gapę. Kontrola jest w autobusach 2 razy w roku, więc masz małe szanse, że ich spotkasz. Jak ZTM wyraźnie odczuje odpływ gotówki, to się nauczy, że bez względu na święta system musi być pod bezwzględnym nadzorem i ma działać bez najmniejszych problemów. Jeszcze trochę, to trzeba będzie bilety na autobus kupować u koników. Niektórzy ludzie w ZTM są technicznie niereformowalni, i nic się z tym nie da zrobić, dopóki oni są w tej firmie. 760 zł to prawie tyle, ile kosztuje bilet miesięczny na wszystkie pociągi. Jak już wprowadzili podwyżkę cen biletów, to niech jak najszybciej wyrzucą na złom wszystkie ikarusy i scanie. I niech jeszcze jakiś kierowca gada w czasie jazdy autobusem przez telefon komórkowy, to ceny biletów po podwyżce mogą być zbyt niskie, żeby utrzymać tabor i płacić mandaty. Parkowanie na chodniku kosztuje więcej, niż bilet 90-dniowy.

  • sawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2011 08:39 ~sawa

    ~pawlo i tu nie masz racji !!! Ja na ochocie chciałem kupic i też nie było...wszędzie słyszałem tekst że nowych jeszcze nie dali bo święto....u kierowcy podobnie.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »