Informacje

12.04.2011 10:03 Urzędnicy chcą realizować projekt

Bazaromat i wysuwane stoiska
zamiast handlu z samochodów

SERWISY:

Po erze "szczęk", stoliczków rozkładanych na chodnikach oraz handlu z samochodów nadchodzi czas bazaromatów. Stoiska mają być wysuwane z posadzki po wrzuceniu pieniędzy do maszyny przypominającej parkomat. Pierwsze takie targowisko ma szansę pojawić się przy ulicy Mokotowskiej.

Władze miasta od dłuższego czasu walczą z nielegalnym handlem. Sprzedający są kontrolowani, a nielegalne stoiska usuwane przez straż miejską. Jednym z rozwiązań proponowanych handlarzom są bazarki jednodniowe czyli nowe lokalizacje, w których mogliby za niewielką opłatą sprzedawać swoje produkty. Te sprawdzają się, ale nie wszędzie, bo klienci nie są przekonani do nowych miejsc. Pomysł z jednolitymi beżowymi parasolami, pod którymi mieli pracować uliczni handlarze, też okazał się niewypałem.

Wrzuć monetę

- Zamiast likwidacji handlu ulicznego Warszawy, proponuję jego regulację i stworzenie nowego systemowego, ekonomicznego i estetycznego modelu - sugeruje Aleksandra Wasilkowska, autorka Bazaromatu, który stworzyła we współpracy z fundacją "Bęc Zmiana".

Bazaromat ma działać podobnie jak system miejskich parkomatów, czyli strefa płatnego parkowania. Tak jak kierowcy zajmują część chodnika pod samochód, tak sprzedawcy wykorzystaliby go do legalnego handlu.

- W określonych strefach ulic, chodników i skwerów w lico posadzki zostaną wbudowane wysuwne stoły, czyli potencjalne stoiska handlu - wyjaśnia Wasilkowska. - Po uiszczeniu w bazaromacie określonej kwoty, w zależności od czasu bazarowania, stoły odblokowują się i można wysunąć je z chodnika, a następnie rozłożyć na nich swój towar - dodaje.

Kupcy używaliby ich tak długo, jakby chcieli, a po zakończeniu pracy stoły byłyby chowane pod chodnikiem. Czas działania bazarów i ich lokalizację mogłyby określić władze miasta.

Pomysł już przypadł do gustu urzędnikom ze Śródmieścia, którzy zastanawiają się nad rozszerzeniem oferty bazarów na terenie dzielnicy. - Pomysł jest bardzo ciekawy, jesteśmy otwarci na taki eksperyment - mówi Urszula Majewska, rzecznik Śródmieścia. Władze dzielnicy sprawdzą teraz, czy prototyp Bazaromatu można zainstalować w miejscu, gdzie chciałaby tego projektantka, czyli u wylotu ul. Mokotowskiej na plac Trzech Krzyży.

Sponsor poszukiwany

Lokalizacja została wybrana nie bez powodu. W tym miejscu starsza kobieta sprzedaje "z ręki" m.in. warzywa. - Niektórzy mieszkańcy od niej kupują, bo jest w okolicy ulicy Mokotowskiej zapotrzebowanie na świeże warzywa i owoce. Inni ją wyganiają, bo twierdzą, że nie pasuje do okolicy - tłumaczy Wasilkowska.

Stąd pomysł, żeby na Mokotowskiej handel ucywilizować, a Bazromat wprowadzić również w innych rejonach miasta. Żeby stworzyć pierwszy, potrzebne są oczywiście pieniądze. Dlatego fundacja "Bęc Zmiana" szuka sponsora, który mógłby realizację sfinansować. Na razie trwają negocjacje z potencjalnymi inwestorami.

Warszawa ocenia

O opinię na temat Bazaromatu zapytaliśmy warszawskich sprzedawców i klientów. Czy sądzą, że pomysł sprawdzi się w stolicy?

 

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

Andrzej Rejnson

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • gay_is_ok_friend

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.04.2011 22:11 ~gay_is_ok_friend

    Magiczny stoliczku nakryj się. Tylko gdzie daszek? Najpierw zaleje cały towar deszczyk, a potem wszystko wybleknie i kremy sie rozłyną w goracym słońcu. A przepisów dla np. kiosku coraz więcej. Jak były bazary to było fajnie, kremy w lecie trzymało się w lodówce, towar był różnorodny i dla kazdego było coś fajnego. Poza tym ciekawe jak będą sie na nim ustawiac handlowcy-będa o 4tej rano leciec żeby sobie wykupić z automatu miejsce przed innymi? Troszkę fantastyczny pomysł. To byłoby dobre ale gdzieś pod arkadami i nie dla produktów spożywczych świezych. Zresztą poruszany temat higieny tez jest nierozwiązany. Wykupisz stolik,podniesiesz z poziomu ulicy i będziesz pół dnia szorował? Bazary urzędnikom przeszkadzały, bo były w najlepszych miejscach gdzie ludzie chcieli robic zakupy a za takie miejsca urżednicy i radni miejscy brali kosmiczne łapówy od hipermarketów by tam ustawić sklep albo galerię handlową. Z tym że nie zyskiwał na tym handel lokalny ale wyłacznie sieci i obce firmy.
    Pozdro z UK:)

  • gf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.04.2011 00:36 ~gf

    zioze i biri hiri

  • Tofi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.04.2011 23:36 ~Tofi

    Czy się sprawdzi? "Nie ma cwaniaka na warszawiaka" Takie składane punkty chyba nie spełniają warunków sanitarnych w handlu. O ile sprzedaż części samochodowych może się odbywać z takich wysuwanych płyt, to żywności się tam już nie sprzeda. Pomysł na ten bazarek jest genialny pod warunkiem, że będzie za niego ktokolwiek odpowiadać. Chyba najbardziej trafiająca do wyobraźni będzie myśl, że na drugie śniadanie urzędnicy zamówią z takiego stoliczka świeże soczyste jabłka. Pisząc "takiego stoliczka" chodzi mi o bazaromat na którym jeszcze rano leżała nieposprzątana psia kupa, w towarzystwie wymiocin pijaczka, a może wymiocin osoby która miała poważne zatrucie pokarmowe, lub kompilacja - pijaczek z objawami żółtaczki.

  • prowincjonalny wa-wiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.04.2011 12:45 ~prowincjon…

    - po pierwsze "rasowi" handlarze wykupią sobie takie miejsce od razu na kilka miesięcy, przeciętny mieszkaniec z tego nie skorzysta
    - po drugie kto zapłaci za projekt organizacji ruchu, za montaż stoisk, po jakim czasie zwróci się inwestycja ?????,

    - mam wątpliwość czy się zwróci

    - kto będzie po handlu sprzątał (rozdeptane owoce, warzywa) zmywał plamy i zacieki po handlu

    i zastanawiam się nad przetargiem na wykonawstwo, czy już wiemy kto wygra ?????

  • Yami

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.04.2011 07:44 ~Yami

    zgadzam się z poprzedniczką, skoro ten "stół" będzie na poziomie chodnika to znaczy że każdy będzie po nim chodził a potem ludzie na tym ułożą towar? powiem szczerze że jest to po prostu obrzydliwe.

  • TOS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.04.2011 22:52 ~TOS

    tak jak iloras tfojej ynteligecji

  • LLU

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.04.2011 19:51 ~LLU

    bez sęsu, przecierz mogę chandlować z hodnika bezpośrednio !!!! ten stuł nie musi się podnosić !!!!!!

  • ja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.04.2011 19:28 ~ja

    najpierw przechodnie będą chodzić potych stoliczkach. psy beda sikac a potem sprzedawca położy tam np owoce. fuj

  • holender

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.04.2011 18:07 ~holender

    Głupi pomysł.

    Ludzie łamią prawo, no to więc sytuację legalizujmy. Innymi słowami: nie damy radę, nie możemy wypełnić nasze obowiązki.

    Usuńmy również wszystkie znaki drogowe (bo i tak nie są przestrzegane).

  • Arthoor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.04.2011 17:41 ~Arthoor

    Pomysł idiotyczny... Przecież ci co handlują na ulicy robią to tam właśnie po to by za nic nie płacić to po co im stawiać takie rzeczy skoro nie skorzystają z samego założenia. Lepiej wydać pieniądze na co innego.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »