Informacje

19.07.2019 09:04 postawił na namiastkę

Bankowy mógł być zielony. Ratusz "prototypuje", a projekt w szufladzie

SERWISY:


Z drzewami w ziemi, nie w donicach, z trawą a nie asfaltem pod nogami, z małą architekturą z prawdziwego zdarzenia a nie drewnianymi paletami. Taki mógł i miał być plac Bankowy, ale projekt trafił do szuflady. Dlaczego urzędnicy postawili na tymczasową Strefę Relaksu?

Już tydzień działa na placu Bankowym Strefy Relaksu, ale w przestrzeni internetowej pozostaje ona głównie strefą krytyki, szydery i pretensji. I nie chodzi nawet, jak można by się spodziewać, o uszczuplenie liczby miejsc parkingowych. Warszawiacy wytykają przede wszystkim niewielką ilość zieleni i wysokie koszty - przypomnijmy, wakacyjna instalacja pochłonęła 920 tysięcy złotych. Jednym z założeń urzędników było pokazanie potencjału tego miejsca i sprawdzenie, jak przestrzeń "pracuje" bez samochodów.

Wybrali pracownię i cisza

- Gdy słyszę, że ratusz wydaje milion złotych na prototypowanie przestrzeni, zastanawiam się na czym ma to polegać, skoro rok wcześniej zapłacił za jej docelowe zaprojektowanie - pyta były radny Śródmieścia, a obecnie Pragi Północ Grzegorz Walkiewicz. I przypomina, że w 2017 roku zgłosił do budżetu partycypacyjnego projekt Zielony Plac Bankowy. Ale został on zweryfikowany negatywnie. - To dla mnie nic nowego. Właściwie wszystkie moje projekty zazieleniania ulic są początkowo odrzucane, na przykład ten dotyczący Świętokrzyskiej odrzucono sześć razy nim dopuszczono do głosowania - przypomina Walkiewicz.

Utrącając pomysł urzędnicy podnosili m.in. kwestię parkingu podziemnego, który ma kiedyś powstać pod placem Bankowym. Uznali także, że nie da się go zrealizować w ciągu roku (to jeden z warunków budżetu partycypacyjnego).

Tym razem Grzegorz Walkiewicz odpuścił, bo - jak tłumaczy - przekonał go dyrektor Zarządu Zieleni. - Powiedział: nie odwołuj się, my przygotowujmy przetarg Zielone Ulice i włączymy do niego plac Bankowy. Zapewnił, że będą drzewa sadzone w gruncie i mała architektura - wspomina nasz rozmówca.

Sprawy wydawały się iść w dobrym kierunku - pod koniec 2017 roku ogłoszono zapowiedziany przetarg na kilkadziesiąt ulic. - Część dotyczącą Marszałkowskiej i placu Bankowego wygrała firma RS Architektura Krajobrazu, ta sama która zaprojektowała bulwary czy zazielenienie Świętokrzyskiej - opowiada. Walkiewicz spodziewał się, że kompletna dokumentacja będzie gotowa jeszcze w 2018 roku, a w 2019 zostanie ogłoszony przetarg na realizację. Tak się jednak nie stało. Projekt, na który wydano niemal 250 tysięcy złotych, został na papierze, a na placu przed ratuszem objawiła się Strefa Relaksu.

Chce zazielenić plac Teatralny

- Mogę przyjąć argument braku środków w budżecie - na etapie koncepcji projektant wyliczył, że całość będzie kosztować ponad 30 milionów złotych. Ale kompleksowe urządzenie placu Bankowego kosztowałoby mniej, pewnie kilka milionów złotych, takie liczby chodziły nam po głowie. Teraz wydaje się milion na tymczasowy projekt, można go było wykorzystać na sadzenia drzew w gruncie - przekonuje radny.

Kontrargument o budowie podziemnego parkingu odrzuca. Przekonuje, że te sprawy nie muszą kolidować. - Na placu Powstańców Warszawy mam dobry przykład pogodzenia zieleni zrobionej docelowo z perspektywą budowy parkingu podziemnego. Drzewa są zasadzone w dużych obejmach, które pozwalają im wiele lat rosnąć. Gdyby przyszło do budowy, drzewa można bez problemu wyjąć bez uszkodzenia sytemu korzeniowego, a potem wsadzić z powrotem - dowodzi.

Nie wierzy też w argument "prototypowania przestrzeni". Przypomina, że takie działania wobec placu Teatralnego nie przełożyły się na realne zmiany. Zieleń zniknęła po trzech dnia i nie wróciła.

- W 2016 roku były drzewa w donicach, mniejsze rośliny w skrzynkach, trawa z rolki. Wiceprezydent Michał Olszewski z tajemniczym uśmiechem zapowiedział "nieprzypadkowo się tu spotykamy, bo będziemy mieli dobre wieści co do placu". Od trzech lat na placu nie zadziało się nic. Ale gdy zgłaszamy projekty do budżetu partycypacyjnego, to dowiadujemy się, że jedyną dopuszczoną formą zazieleniania, jest zieleń tymczasowa, czyli coś, co już było - irytuje się nasz rozmówca. I zapowiada, że tym razem nie da się zwieść.

- Mimo negatywnej weryfikacji, odwołam się. W planie miejscowym są zaznaczone dwa tereny na skrajnych rogach parkingu przed teatrem, gdzie może być urządzona docelowa zieleń. Da się to zaprojektować i wykonać w ciągu roku. Będę o to walczył i nie dam sobie wmówić, że można zaakceptować formę tymczasową, która już raz tam była i która jest teraz na placu Bankowym - zapowiada radny.

Na co wydano pieniądze?

Wakacyjna Strefa Relaksu na kosztowała ponad 900 tysięcy złotych. Jak poinformował urząd miasta, 300 tysięcy kosztowała zmiana organizacji ruchu, zabezpieczenie i dzierżawa terenu. W tę kwotę wliczono także sprzątanie i podlewanie zieleni, wypożyczenie toalet, infrastrukturę doprowadzająca wodę i prąd, zużycie wody i prądu oraz ochronę. Kwota ma także obejmować koszty trzech planowanych pikników edukacyjnych.

Ponadto 257,6 tysiąca złotych poszło na zieleń, która po wakacjach ma zostać przesadzona do warszawskich parków i ogrodów, zaś 386,4 tysiąc na meble i elementy wyposażenia - te z kolei mają być wykorzystywane do sezonowych aranżacji przestrzeni publicznych.

Odwiedzający Strefę Relaksu mają do dyspozycji m.in. ponad 500 miejsc do siedzenia, dwie instalacje z mgiełką wodną, trzy podesty do gry w klocki w stylu jena, dwie altany i 10 parasoli. Przestrzeń będzie czynna do 1 września.

Piotr Bakalarski /PAP

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • issa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2019 04:53 ~issa

    ruch_oporu_91~ruch_oporu_91


    Opłaty za parkowanie w Warszawie są stanowczo za niskie i trzeba je urealnić.



    TAK! jestem ZA!
    oraz urealnic oplaty za porzejazd komunikacja miejską! Budżet miasta (moje podatki!) doklada do komunikacji 27% (rok 2018).Plać za sój bilet sam (a nie z moich podatkow), wtedy mnie zostanie na oplacanie parkingów.
    Że sobie ulże, cwaniaczku BUCU!

  • issaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2019 02:25 ~issaa

    michal_b~michal_b


    Władze zachodnich, postępowych miast już dawno stwierdziły, że samochód kłóci się z charakterem miejskim i nie ma żadnego sensu stwarzanie udogodnień dla kierowców. Wjazd do centrów powinien być ściśle kontrolowany i ograniczany do niezbędnego minimum. Cieszymy się, że Warszawa też podąża tym śladem!




    no pacz pan...! a mnie sie wydawało (by), że akurat samochód jest wprasowany w koloryt miejski, a kłóci sie bardziej z charakterem wiejskim (gdzie bardziej koreluje traktor, pardon, traktór)

  • ojciec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.07.2019 17:12 ~ojciec




    Ferrus~Ferrus

    Warszawiacy w ankiecie gaz.wybiórczej pokazali co wolą. Aktywiści myśleli że znajdą tam poparcie swoich kosztownych pomysłów, tymczasem wygrał zdrowy rozsądek i demokratyczna większość chce... parking xD To może władze stolicy uszanują głos wyborców?
    lexx~lexx

    Warszawiacy chcą przede wszystkim przyjaznej, bezpiecznej, czystej przestrzeni do życia dla siebie i swoich bliskich.
    Ta wizja nie idzie w parze z bieda-parkingami i pseudo-kierowcami pędzącymi wzdłuż chodników, z których korzystają rodziny z dziećmi.
    RMW~RMW

    To co, w ankiecie nie brali udziału Warszawiacy? Za kogo ty się uważasz, że podważasz de facto głos mieszkańców Warszawy? Czyli głoś większości masz gdzieś? A wiesz, co to demokracja?
    prawda~prawda

    Samochodowi talibowie siejący ferment w internecie.
    Co większość ludzie sądzi o "motoryzacji" w polskim wydaniu widać na przykładzie wyrastających jak grzyby po deszczu progach zwalniających na każdym osiedlu.


    I braku samochodów na ulicy :)
    Dziecko, troszeczkę logiki.

  • sss

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.07.2019 17:11 ~sss

    arma~arma

    Czy prokuratura nie powinna zająć się z urzędu marnowaniem pieniędzy przez prezydenta miasta ?
    Wydał 900 tys zł naszych pieniędzy na jakieś palety!

    ... na jeden miesiąc.

  • arma

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.07.2019 12:49 ~arma

    Czy prokuratura nie powinna zająć się z urzędu marnowaniem pieniędzy przez prezydenta miasta ?
    Wydał 900 tys zł naszych pieniędzy na jakieś palety!

  • prawda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.07.2019 11:22 ~prawda



    Ferrus~Ferrus

    Warszawiacy w ankiecie gaz.wybiórczej pokazali co wolą. Aktywiści myśleli że znajdą tam poparcie swoich kosztownych pomysłów, tymczasem wygrał zdrowy rozsądek i demokratyczna większość chce... parking xD To może władze stolicy uszanują głos wyborców?
    lexx~lexx

    Warszawiacy chcą przede wszystkim przyjaznej, bezpiecznej, czystej przestrzeni do życia dla siebie i swoich bliskich.
    Ta wizja nie idzie w parze z bieda-parkingami i pseudo-kierowcami pędzącymi wzdłuż chodników, z których korzystają rodziny z dziećmi.
    RMW~RMW

    To co, w ankiecie nie brali udziału Warszawiacy? Za kogo ty się uważasz, że podważasz de facto głos mieszkańców Warszawy? Czyli głoś większości masz gdzieś? A wiesz, co to demokracja?

    Samochodowi talibowie siejący ferment w internecie.
    Co większość ludzie sądzi o "motoryzacji" w polskim wydaniu widać na przykładzie wyrastających jak grzyby po deszczu progach zwalniających na każdym osiedlu.

  • ja1944

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.07.2019 10:08 ~ja1944

    Gdy zbliżały się wybory po 8 latach rządów PO Boni się chwalił, że ma na biurku projekty ustaw, które usprawnią działania państwa... Szkoda, że przeleżały na biurku i chwalił się nimi tylko przed wyborami, ale - jak widać - u polityków PO wszystko, co ważne leży albo na biurku albo w szufladzie a realizuje się namiastki i plany wymyślane na szybko... Zamiast zająć się szkołami daje się tramwaj wolności...
    Nie o taką Warszawę walczyła moja rodzina...

  • walka z mieszkańcami

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.07.2019 09:11 ~walka z…

    Niby dlaczego nie można zrobić zielonych parkingów? Posadzić drzewa na placu, a pomiędzy miejsca parkingowe.
    W całej europie się da, a w warszawie zbyt trudne do ogarnięcia przez zbetoniałych urzędników? Oni są na etapie "albo albo", połączenie parkingu i zieleni to dla nich totalna abstrakcja, nie ogarniają tej koncepcji swoją płyciutką wyobraźnią.

  • hehe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2019 19:57 ~hehe

    Dawno temu moja ciotka była zdecydowaną przeciwniczką budowy garaży przed jej domem. Stanowisko jej diametralnie uległo zmianie po tym, gdy kupiła sobie samochód.

  • jak równość  to równość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2019 19:29 ~jak…

    Najpierw pozbawić wszystkie urzędy miejskie, urzędy państwowe samochodów oraz miejsc parkingowych (w tym zlikwidować możliwość parkowania dla wybrańców przed Urzędem Miasta, za bramą). Niech szukają miejsc do zaparkowania jak każdy inny mieszkaniec Warszawy.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »