Informacje

06.11.2011 21:44 TVN24.PL DOTARŁ DO ZAPISÓW Z "CZARNEJ SKRZYNKI"

Awaria Boeinga mogła nastąpić zaraz po starcie samolotu

 

Awaria centralnego układu hydraulicznego Boeinga 767 nastąpiła już po kilkudziesięciu sekundach od startu, ponieważ pękł przewód doprowadzający płyn do systemu - wynika z zapisów rejestratora parametrów lotu, do których dotarł portal tvn24.pl. Dziennikarze ustalili również, w jaki sposób ekspertom badającym samolot po awaryjnym lądowaniu na Okęciu, udało się wypuścić podwozie, które nie wysunęło się podczas lotu.

Boeing 767, który we wtorek lądował awaryjnie na Okęciu, wyposażony jest w dwie główne „czarne skrzynki". Pierwsza (rejestrator CVR – Cockpit Voice Recorder ) zbiera rozmowy z kokpitu, druga (DFDR – Digital Flight Data Recorder) rejestruje parametry lotu. Oprócz tego w samolocie znajduje się jeszcze produkowany w Polsce Rejestrator Szybkiego Dostępu (QAR - Quick Access Recorder) alternatywny dla drugiego z tych urządzeń. On również rejestruje dane dotyczące lotu.

Według informacji portalu tvn24.pl, zespół ekspertów Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych rozpoczął już analizowanie zapisów rejestratora parametrów (DFDR). Jak się dowiedzieliśmy ze źródeł badających incydent, odnotował on w sposób wyraźny moment awarii centralnego systemu hydraulicznego samolotu. Z zapisów „czarnej skrzynki" wynika, że nastąpiło to tuż po schowaniu podwozia albo nawet w jego trakcie.

Pęknięty przewód, spadek ciśnienia

- W momencie rozpoczęcia chowania podwozia ciśnienie instalacji było w normie, czyli wynosiło ok. trzech tysięcy PSI (pound per square inch – funt na cal kwadratowy). Natomiast po minucie rejestrator zanotował gwałtowny spadek ciśnienia do poziomu ok. 400 PSI i wyciek ok. 90 proc. płynu z instalacji hydraulicznej do jednego z luków. Z ok. 40 do nieco ponad trzech galonów – mówi nasze źródło zbliżone do prac komisji.

Co spowodowało wyciek i w konsekwencji spadek ciśnienia? Eksperci ustalili już, że pękł przewód hydrauliczny, który doprowadza płyn do systemu. Teraz badają, dlaczego tak się stało.

CZYTAJ WIĘCEJ NA TVN24.PL

Łukasz Orłowski, mdo//ola, mat

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • S.

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.11.2011 17:43 ~S.

    Niektórzy wypowiadają się, że samolot powinien zawrócić zaraz po wystartowaniu, gdy wykryto usterkę, ale przecież to nie było możliwe bo miał ZA DUŻO PALIWA, a 767 NIE MA MOŻLIWOŚCI ZRZUCENIA PALIWA tak jak to jest np w 737! Gdyby zawrócili i nie mogli otworzyć podwozia to z tym paliwem na pokładzie dopiero byłby MEGA GRILL i wtedy NAPEWNO by nikt nie przeżył. TROCHĘ WIEDZY I ROZUMU.
    Pozdrawiam.

  • Boarding pass

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2011 12:06 ~Boarding pass

    Ludzie, nie róbcie z igły wideł.

    Komputer zasygnalizował usterkę - jest na to procedura (procedury to w lotnictwie rzecz święta), która została wykonana. Pilot nie mógł mieć świadomości, że nie zadziała też system awaryjny, bo po wykonaniu procedury komputer nie zgłaszał usterek.
    Dopiero przy podchodzeniu do lądowania okazało się, że nie działa też drugi system.

    Więc podważanie tego, że samolot leciał dalej (czyli zwykłego, zgodnego z przepisami i procedurami działania pilota) to czysty absurd.

    Jeśli każdy samolot po wykryciu usterki miałby zawracać, to 75% lotów by nie dochodziło do skutku.
    Wiem coś o tym, bo mój ojciec latał od lat 80. w LOT, teraz cały czas pracuje na lotnisku, zresztą kpt. Wronę zna osobiście. Uwierzcie, nie ma prawie nigdy takiej sytuacji, że samolot nie ma ani jednej usterki, nawet przy starcie. Zawsze coś się przydarza, po to są systemy awaryjne i procedury działania w przypadku usterki.

    A trzaski w samolocie po pół godziny - śmieszne:) Jak mogli pasażerowie słyszeć dziwne trzaski (pół godziny po starcie, gdzie było już daaaawno po usterce), a załoga i personel pokładowy - latający na codzień tym samolotem i o wiele lepiej znający jego "odgłosy" - by je zignorowali?
    Samolot jak każde inne urządzenie, podczas swojej pracy wydaje z siebie różne dźwięki, w zależności od ciśnienia, wysokości, prędkości, obrotów silnika czy warunków atmosferycznych.
    Czy "wątpiący" jak prowadzą samochód i usłuszą poza szumem opływajacego powietrza, dźwiękiem toczących się opon i pracującego silnika jakikolwiek inny odgłos, skrzypnięcie, stuknięcie, od razu zatrzymują samochód i wzywają lawetę?:)
    Poza tym - i na szczęście - to nie pasażerowie decydują o tym, czy samolot jest zdolny do lotu, tylko dowódca statku.

    Pozdrawiam i życzę trochę ochłody na rozpalone głowy.

  • ms

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2011 11:25 ~ms

    Prokurator, nie rób idiotów z pilotów i osługi lotniska.

  • Wiesław

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2011 11:12 ~Wiesław

    Dobrze byłoby gdyby prokuratorzy zajęli się przestępcami, a nie szukali dziury w całym. Już raz dali popis swoich niekompetencji, gdy spadł awaryjnie helikopter z premierem. Pilot bardzo długo był na cenzurowanym przez nich. Najważniejsze to znaleźć przyczynę awarii i ją usunąć, a nie czepiać się ludzi którzy uratowali 220 osób od śmierci. Aż mi wstyd że moi rodacy są taacy wredni, i szukają co by tu zrobić aby doszło do ukarania pilotów. Szacunek dla całej załogi.

  • vpw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2011 10:50 ~vpw

    Ja pamiętam jeden z pierwszych newsów w tej sprawie na onecie lub gazecie, że problem pojawił sie na 30 minut po starcie. Zastanawiałem się, czy nie neleżało od razu zawrócić i lądować ale możliwe że takie są procedury. Wszystko dobrze się skończyło. Faktem jest iż lot przez kilka godzin ze świadomością że będzie trudno wylądować jest straszna

  • Sb

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2011 08:08 ~Sb

    Nie gadaj bzdur prokurator. Powtarzasz jakieś usłyszane i przekręcone bajeczki? Spokojnie, Wrona wszystko wykonał zgodnie z pocedurami. Traktujesz go jak jakiegoś żółtodzioba. Tak to jest jak wypowiadają się nie mający pojęcia osoby mieniące się jeszcze prokuratorami.

  • wujek dobra rada

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2011 08:07 ~wujek dobra rada

    tak tak...a w piątej sekundzie słychać strzały...:-))))))))))

  • prokurator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2011 07:46 ~prokurator

    tam są trzy niezależne systemy wiec spokojnie...podobno Wrona ma usłyszeć zarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia wielu ludzi - nie wycinął bezpiecznika awaryjnego wysuwania podwozia. Okrzyknęli go bohaterem a teraz pójdzie siedzieć za swoje niedopatrzenie...

  • funiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2011 07:11 ~funiek

    Robi się to trodzkę dziwne.

  • tomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2011 06:42 ~tomek

    dwoje pasażerów po wylądowaniu na Okęciu mówiło,że ok.pół godz.po starcie słychać było trzaski.Na koniec stwierdzili,że ten samolot nie powinien wystartować.A w Warszawie jakoś ten problem jest przemilczany,wręcz zniknął.Czyżby nie pasował do lansowanych teorii?.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »