Informacje

15.02.2018 07:59 "To się nadaje na prokuraturę"

Awantura o bazarek. "No sorry,
ja bym takiego biznesu nie ubił"

SERWISY:

Blisko sześć godzin trwała w środę batalia o ursynowskie targowisko "Na Dołku". Podczas dzielnicowej sesji spotkali się przeciwnicy bazarku, kupcy oraz politycy. - Pierwszy raz widzę, żeby ktoś przychodził na sesję z kartką "stop korupcji politycznej" – zauważył aktywista Piotr Skubiszewski.

Artur Waczko, mieszkaniec ulicy Benedykta Polaka:

Nam nie chodzi o szczury, włamania, rozjeżdżanie trawników. Tu chodzi o to, żeby usiąść, wysłuchać, bo takie rozwiązanie jest konieczne. O to, żeby zachować standardy, które nie są zachowane. Niech pan (burmistrz - red.) rozmawia z mieszkańcami, a nie ze stowarzyszeniami, bo to oni poniosą koszty tej lokalizacji.

Włodzimierz Grzęda-Świerczewski, przedstawiciel kupców:

Jestem kupcem. To jest kampania wyborcza, zrozumcie to. Dajcie nam spokojnie prowadzić działalność gospodarczą. Nie mówcie mi o szczurach i zaszczanych klatkach. Menele z pętli to wam szczali, pili, załatwiali swoje potrzeby. A bazarek jest zniszczony przez te przepychanki. Zrozumcie, że my nawet na trzy lata nie chcemy na Polaka. W ogóle nie chcemy, ale musimy.

Goretta Szymańska, radna (Nasz Ursynów):

Usłyszeliśmy o korupcji, o kosztach. Ale czy jesteśmy gdziekolwiek dalej? To jest szopka, ludzie przemawiają płomiennie i nic z tego nie wynika. Przepychanka słowna. Słowo przeciwko słowu.

"Na przeniesienie bazarku było pięć lat"

W tej samej sali i w tej samej sprawie radni spotkali się już w 2014 roku. Wtedy jednak mówili jednym głosem – uchwalili stanowisko dotyczące bazarku "Na Dołku".  Stwierdzili, że targowisko z Ursynowa zniknąć nie może, ale nie może też przenieść się na pętlę autobusową przy ulicy Benedykta Polaka.

W środę podczas dzielnicowej sesji urzędnicy mieli się tłumaczyć, dlaczego stało się inaczej. Na sesji spodziewani byli również przedstawiciele ratusza oraz Zarządu Transportu Miejskiego, który wcześniej podtrzymywał, że miejsce dla autobusów jest potrzebne. W lipcu zmienił jednak zdanie i teren oddał miastu, a rządząca Platforma Obywatelska postanowiła wydzierżawić go radnemu z tej samej partii, który jest prezesem kupców.

Dla publiczności zabrakło krzeseł. Zgromadzili się przeciwnicy nowej lokalizacji oraz kupcy. - Na przeniesienie bazarku było pięć lat. Przez ten czas można wybudować osiedle mieszkaniowe, a nie przenieść kilka budek – komentował radny Warszawy Piotr Guział, który zaznaczył, że o likwidacji targowiska w dzielnicy było wiadomo od końca 2013 roku.

Burmistrz Robert Kempa odczytał oświadczenie wiceprezydenta Michała Olszewskiego i ZTM. Nie było mu łatwo, bo jego wypowiedzi, co chwilę przerywały krzyki zgromadzonych mieszkańców, którzy targowiska pod oknami nie chcą. - Burmistrz wyrecytował pismo prezydenta, które trudno zrozumieć, co jest czystą złośliwością – oceniła szybko radna Katarzyna Polak (PiS).

"Nie było innych lokalizacji"

Burmistrz Kempa przekonywał, że wszystkie decyzje zostały podjęte zgodnie z prawem. Odniósł się też do innych proponowanych lokalizacji, które zdaniem wielu były mniej kontrowersyjne.

- Wskazywana przez mieszkańców lokalizacja dla targowiska – obok Areny Ursynów - ma takie same mankamenty, jak ta na Polaka, ale ma też kilka innych, dodatkowych wad. Co drugi weekend odbywają się tam imprezy, brakowałoby miejsc parkingowych, a około stu trzeba byłoby zlikwidować – argumentował burmistrz.

Aktywiści proponowali też, żeby weekendowe targowisko organizować na parkingu ratusza, ale tutaj Kempa tłumaczył, że na dzielnicowym parkingu samochody zostawiają goście ślubów cywilnych oraz obsługujący ich urzędnicy.

Później na mównicy pojawił się radny, który zwrócił uwagę na koszty, jakie będzie ponosił ratusz po likwidacji pętli, w związku z koniecznością wydłużenia tras autobusów.

- Miasto 96 tysięcy traci na koszt likwidację pętli pod bazarek. Zyskujemy 20 tysięcy [tyle kupcy mają płacić za dzierżawę - red.]. No sorry, ja bym takiego biznesu nie ubił – mówił Michał Szpądrowski (PiS).

Burmistrz natychmiast odbił piłeczkę tłumacząc, że od 26 lutego koszty będą zredukowane, a miasto oszczędzi 38 tysięcy miesięcznie.

"To taka nasza mała reprywatyzacja"

Z kolei radny z Otwartego Ursynowa Paweł Lenarczyk stwierdził, że kupcy z Polaka szybko się nie wyniosą.

- Muszą ponieść nakłady finansowe. Powinniśmy od samego początku szukać docelowej lokalizacja dla bazarku. Nikt nie chce z nami usiąść do wspólnego stołu i wyznaczyć miejsca, które będzie do zaakceptowania – rozkładał ręce radny.

- To się nadaje na prokuraturę i to jest w prokuraturze. To taka nasza mała reprywatyzacja. Prezydent stolicy nie widzi w Śródmieściu miejsca na szkoły, a nasz burmistrz nie widzi na Ursynowie miejsca na transport publiczny - dodał.

Paweł Lenarczyk zarzucił też dzielnicy opóźnienie budowy Południowej Obwodnicy Warszawy. Kupcy wciąż nie chcą zwolnić wykonawcy terenu. - Dla mnie skandaliczne jest to, że teraz próbuje się znaleźć kozły ofiarne, bo to, że budowa będzie opóźniona wiemy, możemy się tylko domyślać, na jak długo. Mam nadzieję, że nadszedł koniec robienia wałków na Ursynowie - krytykował.

A burmistrz dementował. - Proszę, żeby nie wprowadzał pan opinii publicznej w błąd, tym, że budowa będzie opóźniona – przekonywał. Co do czasu dzierżawy terenu pętli przez kupców przypomniał, że umowa została podpisana na trzy lata.

"Wola mieszkańców najwyższym prawem"

Radny miejski Piotr Guział zwrócił z kolei uwagę na aspekty estetyczne bazarku. - Ja nie chce jako mieszkaniec Ursynowa czegoś takiego, co nam pan nam zgotował w centrum miasta. Gdyby pan pokazał, że można robić coś schludnie, czysto, to mieszkańcy nie mieliby wątpliwości, żeby na trzy lata bazarek mógł stanąć. Skąd mamy domniemywać, że pan zadba o nowe miejsce? – pytał Guział.

Tutaj Kempa powołał się na ankiety przeprowadzone przez lokalny portal, stowarzyszenie i samych kupców. - Mieszkańcy chcą lokalizacji na pętli. Proszę mi przedłożyć jakiekolwiek badanie, które zaprzeczałoby tym słowom. Wola mieszkańców Ursynowa jest dla mnie najwyższym prawem – oświadczył.

- To tak jakby stanąć pod szpitalem i pytać, czy ktoś chce być zdrowy - skomentował złośliwie Lenarczyk

Radna Katarzyna Polak winą za awanturę obarczyła dwie osoby: radnego Karczewskiego oraz burmistrza Kempę. – Znaleźliśmy się w takiej sytuacji, że mamy dwie grupy, które nie są pewne co do swojej przyszłości na Ursynowie – zaczęła. - Ile lat pan radny jest prezesem stowarzyszenia? 12 lat. 12 lat na to, żebyśmy nie byli dzisiaj w sytuacji. Przez lata to było przedstawianie pod tytułem "brońmy bazarku", żeby pan radny w tych wyborach znów mógł przedstawić się jako obrońca bazarku – oceniła.

Co dalej?

Po sześciu godzinach kłótni i słownych przepychanek sesja się skończyła. Wszystko wskazuje na to, że żaden z jej uczestników nie zmienił zdania. Nie pojawiła się wizja żadnego kompromisu. Jedyne co zadeklarował burmistrz, to ewentualne zmiany w umowie dla kupców, np. odbiór przez straż miejską dwie godziny po zamknięciu targowiska. - To są rozwiązania do wypracowania pomiędzy kupcami, mieszkańcami a dzielnicą - podsumował.

Umowa nie jest jeszcze podpisana. W związku z prośbą Piotra Guziała, miasto wstrzymało się z nią do końca lutego. W tym czasie kupcy wciąż zajmują teren przy Braci Wagów, a prace nad obwodnicą nie mogą się toczyć w tym miejscu.

kz/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Chewie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.02.2018 14:17 ~Chewie


    ruch_oporu_91~ruch_oporu_91

    Do prokuratury nadaje się pomysł budowania autostrady przez środek osiedla! Budowa powinna być wstrzymana, aż wszelkie niejasności zostaną wyklarowane.
    pembok~pembok


    To zobacz jak wygląda skrzyżowanie Trasy Łazienkowskiej z Aleją Niepodległości. Nikt tam nie kwęka i nie woła o filtry. Tak wygląda miasto. Na Ursynowie powinno być podobnie.

    Hmm... na T. Lazienkowskiej nie ma wyrzutni spalin, gdzie w jednym miejscu kumulowalyby sie duze ilosci tego dobrodziejstwa. Nie bardzo byloby nawet gdzie te filtry tam zalozyc. To chyba o to w tym wszystkim chodzi ale nie wiem, moze sie nie znam

  • Ciekawy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.02.2018 14:13 ~Ciekawy

    tomki~tomki

    Jak zobaczę wystawiony paragon fiskalny przez sprzedających z samochodu lub straganu to będę za tym bazarem. Dlaczego nie płacą podatków, a żądają miejsca do handlu?. A ceny niejednokrotnie wyższe jak w sklepiku osiedlowym który opłaca podatki.

    W ktorym sklepiku kupujesz? Chetnie zaczne robic tam zakupy, bo juz ceny na bazarku sa bardzo przyzwoite

  • tomki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2018 19:44 ~tomki

    Jak zobaczę wystawiony paragon fiskalny przez sprzedających z samochodu lub straganu to będę za tym bazarem. Dlaczego nie płacą podatków, a żądają miejsca do handlu?. A ceny niejednokrotnie wyższe jak w sklepiku osiedlowym który opłaca podatki.

  • Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2018 12:20 ~Warszawiak

    Guział za wszelką cenę chce wrócić do gry .

  • Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2018 12:18 ~Warszawiak


    ruch_oporu_91~ruch_oporu_91

    Do prokuratury nadaje się pomysł budowania autostrady przez środek osiedla! Budowa powinna być wstrzymana, aż wszelkie niejasności zostaną wyklarowane.
    pembok~pembok


    To zobacz jak wygląda skrzyżowanie Trasy Łazienkowskiej z Aleją Niepodległości. Nikt tam nie kwęka i nie woła o filtry. Tak wygląda miasto. Na Ursynowie powinno być podobnie.

    Pembok , z takimi jak ty nie ma co dyskutować , bo i tak nic nie zrozumiesz . Ta pseudo obwodnica nigdy nie powinna powstać w tym miejscu !!!

  • pembok

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2018 09:48 ~pembok

    ruch_oporu_91~ruch_oporu_91

    Do prokuratury nadaje się pomysł budowania autostrady przez środek osiedla! Budowa powinna być wstrzymana, aż wszelkie niejasności zostaną wyklarowane.


    To zobacz jak wygląda skrzyżowanie Trasy Łazienkowskiej z Aleją Niepodległości. Nikt tam nie kwęka i nie woła o filtry. Tak wygląda miasto. Na Ursynowie powinno być podobnie.

  • ruch_oporu_91

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2018 06:18 ~ruch_oporu_91

    Do prokuratury nadaje się pomysł budowania autostrady przez środek osiedla! Budowa powinna być wstrzymana, aż wszelkie niejasności zostaną wyklarowane.

  • kris

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2018 23:32 ~kris


    kris~kris

    Panie Guział, już dość pan syfu narobił na Ursynowie, a kysz!
    Gdzie~Gdzie

    A konkretnie, gdzie niby ten syf ?

    Masa zmarnowanych lat i zastój inwestycyjny, bo pan Guział skupiał się na swojej karierze politycznej i bzdurnym referendum

  • TB58a

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2018 21:54 ~TB58a

    Od kilkudziesięciu lat robię na bazarku różnorodne zakupy, nie jest najgorszy ani z usytuowania, ani utwardzenia placów, ani oferty towarowej i cenowej. równocześnie znam Bazarek przy Haki Mirowskiej: należy go dzielić na trzy części, uliczny, zadaszony oraz murowany. Więc też nie jest jednolity - tak samo było dotychczas na Bazarku na Dołku

  • jot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2018 21:42 ~jot



    Adam~Adam

    Burmistrz jest figurantem HGW, która z czystej złośliwości za wybór w przeszłości Guziała na burmistrza mści się się teraz na Ursynowie.

    Do tego wykorzystuje nielegalny bazar do gry politycznej, żeby zablokować inwestycję rządową (S2).
    To jest skandal, że tacy politycy są u władzy.

    Przypomnę, ze Guział wygrał, bo wcześniej PO miała podobną panią burmistrz jaki jest teraz również z PO.
    HGW może mieć tylko do siebie pretensje, że ma takich partaczy za współpracowników.

    Władze dzielnicy praktycznie nic nie robią dla mieszkańców, poprzednik nie był aniołem, ale teraz widać, że był mimo wszystko lepszy.

    Kolesiostwo PO (burmistrz - radny od bazaru - hgw) sięga wyżyn i tylko dziwi obojętność mieszkańców, którzy płacą swoje podatki na ten cały cyrk.
    kubat~kubat

    To jest chyba tylko twoja ocena, czy takie przyszło polecenie z "biura politycznego" na Nowogrodzkiej ?
    Większość~Większość

    Nie, to nie jest tylko jego ocena. Większość rozsądnych ursynowian ( A jes ich dużo ) wie to od dawna.


    No popatrz. A możesz podać jakieś badania, z których ci to wyszło? Bo ja akurat znam rozsądnych ursynowian (ja zresztą też jestem rozsądnym mieszkańcem Ursynowa) i jakimś cudem nie znam nikogo, kto 'wie to od dawna'. Za to pamiętam, że poprzednik w zasadzie koncentrował się głównie na robieniu imprez typu dyskoteki ludziom pod oknami, 96 pomników smoleńskich w parku albo wystawy z cyklu 'Lech Kaczyński wielkim Polakiem był'. A no i jeszcze przegrane referendum. Faktycznie, wielkie i wiekopomne osiągnięcia.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »