Informacje

06.05.2016 19:20 DZIELNICA CHCE SPRZEDAĆ DZIAŁKĘ

Awantura na Mokotowie:
mieszkańcy bronią parkingu

SERWISY:

186 miejsc parkingowych zniknie z osiedla przy ul. Pieńkowskiego na Mokotowie. Miasto chce sprzedać działkę. - To spychologia. Burmistrz proponuje nam... sprzedaż samochodów - twierdzą mokotowianie i apelują o rezygnację z przedsięwzięcia.

Chodzi o społeczny parking, który od kilkudziesięciu lat dzierżawią mieszkańcy bloków przy Pieńkowskiego i Modzelewskiego. Kilka tygodni temu lokatorzy dowiedzieli się, że działka przygotowywana jest do sprzedaży, a pieniądze z transakcji mają zasilić budżet dzielnicy.

"Nie ma pieniędzy"

- W tym rejonie o miejsce parkingowe jest bardzo ciężko – załamuje ręce Monika Rutkowska, mieszkanka osiedla. - W pobliżu znajduje się sławny "Mordor" i uczelnia Łazarskiego. Każde wolne miejsce jest natychmiast zajmowane, problem z dojazdem pod klatkę mają nawet służby, szczególnie straż pożarna. Wiele razy na osiedle nie wjechała śmieciarka - dodaje.

Każdy z mieszkańców za dzierżawę miejsca na parkingu płacił 350 złotych rocznie. Do tego dochodziły bieżące koszty utrzymania. - Zainstalowaliśmy monitoring, zasadziliśmy drzewa, dbaliśmy o czystość, za wszystko płaciliśmy z własnej kieszeni. W okolicy nie ma alternatywnego miejsca na wybudowanie nowego parkingu, a dzielnica potrzeby dzierżawców zwyczajnie ignoruje - tłumaczy Rutkowska.

"Sprzedajcie samochody"

- Burmistrz Olesiński ma swój sposób na rozwiązanie problemu: sugeruje nam... sprzedaż samochodów - zżymają się inni mieszkańcy.

Jego wypowiedź nagrali podczas wizji lokalnej, na którą został zaproszony na początku tygodnia. - Mogłem tak powiedzieć, jednak istotny był kontekst rozmowy - komentuje Olesiński w rozmowie z tvnwarszawa.pl. - Pokazywałem różnice między Berlinem a Warszawą, w której jest około dwa razy więcej zarejestrowanych samochodów osobowych w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców - tłumaczy.

I dodaje, że prywatni inwestorzy budujący parkingi, wynajmują wolne miejsca postojowe na komercyjnych zasadach. - Jeżeli nie możemy pozwolić sobie na wynajęcie tych miejsc, powinniśmy zastanowić się, czy nie warto przesiąść się na transport publiczny, które miasto cały czas rozwija - przekonuje.

Na pytanie, czy "dobrą zmianę" musi zaczynać od pozbawiania mieszkańców miejsc parkingowych niemal z dnia na dzień jego zastępca Krzysztof Skolimowski odpowiedział, że zarząd dzielnicy jeszcze raz się nad tym zastanowi.

Szukają miejsca na miejsca

W czwartek, w urzędzie dzielnicy z mieszkańcami rozmawiał już właśnie on, a nie burmistrz. - Mieszkańcy jeszcze przez trzy miesiące będą dzierżawić teren. Później parking zostanie odgrodzony do czasu, kiedy pojawi się inwestor - zapowiedział wtedy Skulimowski.

- A co później? Gdzie będziemy parkować? Czy dzielnicę stać na wybudowanie nowych miejsc parkingowych i gdzie one będą? – pytali mieszkańcy.

- Proponujemy zastępczą lokalizację w okolicach al. Wilanowskiej, konkretnie przy ul. Modrej – odpowiadał przedstawiciel ratusza.

PiS broni parkingu

Dzierżawcy przekonywali, że to nie najlepsze rozwiązanie. Chodzi bowiem o teren prywatny. - Sytuacja może się powtórzyć - tłumaczyli.

W ich obronie stanęli radni z PiS–u. - Proponujemy odwrócony plan działania – mówi Remigiusz Grodecki. - Warto najpierw rozważyć kwestię finansowe, a później pomyśleć o sprzedaniu działki. Przedstawiciele PiS-u są temu przeciwni – dodał.

Jak tłumaczył z kolei Zbysław Suchożebrski z delegatury biura gospodarki nieruchomościami, dochody ze sprzedaży wspomogą budżet Mokotowa. - Decyzja zależy wyłącznie od zarządu dzielnicy - zastrzegł.

- Sytuacja nie jest łatwa - powiedział Skulimowski. - Ale przeanalizujemy plan okolicy i postaramy się wskazać miejsca zastępcze. Rozpoczniemy też działania w kierunku zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, tak by dopuścić budowę parkingu – obiecywał.

To jednak nie usatysfakcjonowało mieszkańców. – Najlepszym rozwiązaniem jest wstrzymanie sprzedaży działki – odpowiadali. - Zapraszamy na spacer po osiedlu, wtedy zarząd uświadomi sobie, że miejsc zastępczych w tym miejscu po prostu nie ma - kwitowali.

W najbliższych dniach dzielnica ma wskazać kolejną alternatywę dla parkingu przy Pieńkowskiego. Stanowisko w tej sprawie podczas najbliższej sesji rady dzielnicy przedstawią również radni z PiS-u.

kz/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • żaba

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.09.2016 18:57 ~żaba

    Nie rozumiem oburzenia mieszkańców. Przecież wiedzieli, że parking nie jest na terenie będącym ich własnością. Poza tym 350 zł rocznie za miejsce parkingowe to śmiech. Normalne ceny zaczynają sie od 150 zł miesięcznie. Miasto nie ma obowiązku zapewniać każdemu miejsca parkingowego.

  • Luka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2016 09:31 ~Luka

    Niech burmistrz sam się przesiądzie do miejskiego zbiorowego transportu, a nie wszędzie jeździ autem służbowym i jeszcze gości nim wozi. Z Michałowic na Mokotów trochę mu to zajmie. Może w końcu pierwszy raz w życiu pojedzie metrem.

  • Mokotowianin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2016 15:28 ~Mokotowianin

    Oto jak wygladaja działania Dzielnicy Mokotów rzekomo w interesie mieszkacow tej dzielnicy Warszawy.
    Likwidacja Posterunku Policji na ul.Wita Stwosza,
    Między ul.Wilanowską a ul.Lotmików wzdłuż ul.Modzelewskiego 8 punktów sprzedaży alkoholu, w tym 2 24-godzinne inne czynne do godz.21 lub 22-giej.
    Likwidacja parkingu społecznie zagospodarowanego dla 186 samochodów dla mieszkancow 2 bloków na ul.Pieńkowskiego 1 1 bloku 10 klatkowego na ul.Modzelewskiego 23,bloki 10 piętrowe zamieszkane przez kilka tysiecy mieszkańców.
    To sa przykłady działania Władz Dzielnicy Mokotów na szkodę jej mieszkańcow.

  • Bożena

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.05.2016 19:10 ~Bożena

    Miasto sprzedało 2 działki koło budynku Pieńkowskiego 5 pod budowę biurowców. Wiadomo, że w tej sytuacji samochodów przybędzie a gdzie mają stanąć nasze, Przez wiele lat parking społeczny był utrzymywany przez mieszkańców, PAN burmistrz chce sprzedać teren na którym jest bardzo dużo starych drzew. Jeśli będą budować budynek to inwestor wytnie te drzewa i najwyżej zapłaci karę. To stwierdzenie burmistrza. Tak w tym kraju dba się o obywateli.

  • MieszkaniecPieńkowskiego4

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.05.2016 14:56 ~Mieszkanie…

    Już są problemy z parkowaniem, parkuje się często na Modzelewskiego bliżej Wilanowskiej, na Bełdan. Jak usuną parking to co dalej? Zostawi się mieszkańców samych sobie! Ręce precz od naszego parkingu!

  • syla

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2016 15:43 ~syla

    Żenujące jest to co chcą zrobić z naszym osiedlem. Burmistrz zamiast reprezentować interesy mieszkańców zgadza się na budowanie biurowca. Przecież to skandal. Jak ktoś o zdrowych zmysłach może mieć taki pomysł??? A może Pan Burmistrz w odległości 15 metrów od swoich okien pozwoli na budowę biurowca??? Ten parking jest potrzebny i bardzo dobrze zagospodarowany, korzysta z niego całe osiedle, ale przecież my jesteśmy tylko zwykłymi ludźmi, którzy pracują, płacą podatki na pensje urzędników i jeszcze myszą walczyć z ich głupota. Żenada !!!!

  • inicjatywa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.05.2016 12:34 ~inicjatywa

    Na FB powstała społeczność o nazwie "Stop likwidacji parkingu przy ul. Pieńkowskiego" przeciw likwidacji parkingu. Pokażmy władzom dzielnicy ilu jest nas przeciw tej inwestycji!

  • stoplikwidacji

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.05.2016 11:25 ~stoplikwidacji

    Na Facebooku powstała strona społeczności lokalnej "Stop likwidacji parkingu przy ul. Pieńkowskiego". Wszystkie osoby, które są przeciwne działaniom władz dzielnicy Mokotów oraz Burmistrza Bogdana Olsińskiego oraz działaniom mokotowskiej Platformy Obywatelskiej zapraszamy do polubienia i udostępniania. Link: https://www.facebook.com/stop.likwidacji.parkingu

  • Paweł

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.05.2016 00:35 ~Paweł

    Tu jest taka masakra z parkowaniem że o 22 to już nie mam pomysłu gdzie jeździć żeby znaleźć miejsce!:/ szybciej człowiek samochodem z centrum na Mokotów przyjedzie niz znajdzie miejsce jeżdżąc przy ul. Modzelewskiego! Niedługo to będzie trzeba szukać miejsca na Wyscigach:/ te miejsca to jedyny ratunek dla nas!!!

  • Magda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.05.2016 16:16 ~Magda

    To co HGW robi z miastem to skandal. Tam juz się przejść nie da a oni pozwalaja na kolejne biurowce. Zero zieleni, zero parkingów - tylko zysk a ludzie jak sardynki w tramwaju.... PO trzeba odsunąć od rządzenia w Warszawie

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »