Informacje

12.04.2018 09:11 Kontrowersyjna przebudowa

Awantura na Kabatach. "Konstancinowi się udogadnia, a nas kieruje do lasu"

SERWISY:

 

W burzliwej atmosferze przebiegało posiedzenie komisji dotyczące przebudowy ulicy Relaksowej. Mieszkańcy chcą zmiany projektu, choć prace są już zaawansowane. Twierdzą, że są poszkodowani, bo na inwestycji skorzystają mieszkańcy okolicznych miejscowości, a nie oni.

- Proszę się odsunąć, będziemy pryskać, jutro idzie beton - robotnik pracujący przy przebudowie Relaksowej przegonił nas i rozmawiających z nami mieszkańców Kabat.

Wkrótce potem w tym nietypowym miejscu rozpoczęło się wyjazdowe posiedzenie radnych.

Członkowie Komisji Inwestycji Komunalnych i Transportu oraz Komisji Architektury i Ochrony Środowiska Rady Dzielnicy Ursynów spotkali się na Kabatach, by rozmawiać o budzącej emocje inwestycji.

Urzędnicy chcieli pokazać mieszkańcom możliwe zmiany w kontrowersyjnym dla nich projekcie przebudowy ulicy Relaksowej - ta ma być przedłużeniem Rosnowskiego, połączenia Ursynowa z Wilanowem.

Na miejscu budowy pojawiło się kilkadziesiąt osób - przeciwników inwestycji. Bo choć przebudowa trwa już w najlepsze, część mieszkańców liczy, że uda się wypracować nowe rozwiązania.

Komisja nie przypominała tej tradycyjnej "zasiadanej" przy stole. Utworzyło się wiele mniejszych grup. Jedni rozmawiali z burmistrzem Ursynowa - Robertem Kempą, inni z radnymi, jeszcze inni z autorem projektu.

Było nerwowo.

"Czujemy się niedowartościowani"

Bo rejon, gdzie realizowany jest projekt od zachodu ograniczony jest ulicą Relaksową, Rosnowskiego od południa, Skarpą Wiślaną od wschodu oraz wąwozem wcinającym się w skarpę od północy. W kilkudziesięciu domach mieszka kilkaset osób. Z osiedla mogą wyjechać jedynie Relaksową.

Mieszkańcy protestują, bo mimo że ulicę będą mieć pod nosem, trudno im będzie z niej skorzystać.

- Jako miejscowi czujemy się niedowartościowani z tego względu, że Konstancin będzie w lepszej sytuacji. Im się udogadnia, bo mają dojazd do metra, dobry dojazd i powrót do centrum, natomiast nas kieruje się do lasu, małymi uliczkami, które już na dzień dzisiejszy są zamknięte - mówiła Elżbieta Łukaszewicz, mieszkanka Kabat.

Po zakończeniu prac wyjazd z dawnej wsi Kabaty będzie odbywał się wyłącznie poprzez skręt w prawo, w Relaksową w stronę centrum. Wracając z centrum dojazd wymusi wizytę w Powsinie, zawrócenie na rondzie i powrót na Ursynów.

Oznacza to, że mieszkańcy będą nadkładać ponad kilometr i - co niepokoi ich najbardziej - mogą utknąć przy tym w korku na rondzie w Powsinie.

"Sprzęt rolniczy się nie zmieści"

Problem będą mieli też rolnicy, którzy do dziś uprawiają pola na Kabatach i w Powsinie.

- Będzie utrudniony przejazd maszyn rolniczych, sprzęty mamy spore i to rozwiązanie komunikacyjne bardzo nam utrudnia, ponieważ musimy wjeżdżać na drogę główną i nadrabiać kilka kilometrów, żeby jechać w kierunku południowym - mówi Wojciech Urbaniak, rolnik.

Dodaje, że ważne są też względy bezpieczeństwa, bo niektóre sprzęty mają nawet 15 metrów szerokości. - Moim zdaniem trudno będzie zawracać na drodze o takiej szerokości. Będą więc duże utrudnienia i duże niebezpieczeństwo dla użytkowników - twierdzi.

Przebudowa może być też kłopotliwa dla właścicielki pobliskiej pizzerii. - Ona nie będzie mogła wyjechać na Relaksową, przewodzi sto pizz dziennie, sto razy będzie jeździła na około. Czy to jest normalne? - zastanawia się Rafał Markiewicz mieszkaniec Kabat.

Ale narzekali nie tylko mieszkańcy okolic Relaksowej. Przeciwko budowie protestują też lokatorzy bloków przy Dembego, gdzie w gęsto wybudowanych blokach mieszka kilka tysięcy osób. Aktualnie korzystają z wyjazdów z osiedla ulicami Chodorowskiego oraz Szajnowicza na Relaksową w obu kierunkach. Po zakończeniu budowy, według aktualnych planów, mieszkańcy tego obszaru zostaną odcięci od Relaksowej, ponieważ ulice wychodzące na Relaksową zostaną zamknięte.

Proponowana organizacja ruchu zakłada przeniesienie całego ruchu na wąską uliczkę Dembego, a następnie wyjazd bez świateł na jednopasmową Wąwozową, na którą dodatkowo zostaną skierowane autobusy z Konstancina i okolic. Z nowej trasy więc nie skorzystają.

- Moje okna wychodzą na ulicę Dembego. Moje dzieci są codziennie budzone przez samochody, które trąbią jeden na drugiego. Cała ulica stoi, w tej chwili nie da się bezpiecznie przejść. Jak nam zamkną ulicę, to już będzie wszystko stało i nie będzie można stąd wyjechać w żaden możliwy sposób. Nas po prostu nie ma, ludzie z Konstancina mają ekstra wyjazd, my nie mamy nic - mówiła emocjonalnie Ewa Świątek.

Propozycja ratusza

Burmistrz przygotował dla protestujących propozycje, które zgłosił też do Zarządu Dróg Miejskich oraz do miejskiego Biura Polityki Mobilności i Transportu. Odczytał je podczas komisji.

Dzielnica zaproponowała umożliwienie zawracania na obu skrzyżowaniach - zarówno z Wąwozową, jak i Rosnowskiego - oraz na pozostawienie progu zwalniającego na Relaksowej. - Czyli mieszkańcy osiedlowych uliczek będą mieć możliwość zawracania, również pojazdy rolnicze, bo wiemy, że tutaj są takie osoby - zapewniał Kempa.

Inną opcją zaproponowaną ratuszowi jest umożliwienie zjazdu z Relaksowej na jezdnię serwisową po stronie zachodniej do budynków Relaksowa 45 i Dembego 12 i dalej zachowanie ciągłości jezdni serwisowej do budynku Relaksowa 33 oraz umożliwienie wyjazdu na wysokości budynku Relaksowa 33 (rozwiązanie identyczne jak obecnie istniejący wyjazd).

- To będzie jedyny wyjazd? - dopytywali zgromadzenie mieszkańcy.

- Tak - odpowiadał burmistrz.

- Zamiast trzech dziś? Jest pan śmieszny - mówili zdenerwowani ursynowianie.

- Czy na ulicy będą tiry? - padały kolejne pytania.

- Nie wiem, naprawdę nie wiem - odpowiedział burmistrz. Po chwili dopytał o to Tomasza Prackiego, naczelnika Wydziału Stałej Organizacji Ruchu w Biurze Inżyniera. Ten powiedział, że zakazu nie będzie.

Mieszkańcy zaczęli krzyczeć.

"Ulice mają być wygodne dla mieszkańców"

Burmistrz poprosił też naczelnika, żeby wyjaśnił, ile. zgodnie z przepisami, musi wynosić odległość pomiędzy skrzyżowaniami. Ale ten nie zdążył odpowiedzieć.

- Ulice muszą być wygodne dla mieszkańców! - przerwali mu ursynowianie.

- Ulice mają być przede wszystkim bezpieczne - odpowiedzieli zgodnie burmistrz i radna PO (Sylwia Krajewska).

Burmistrz zastrzegł, że rozmowa musi dotyczyć rozwiązań, które są możliwe do wprowadzenia, dlatego Kempa nie chciał rozwijać tematu dotyczącego wybudowania na Relaksowej rond.

O szczegółach inwestycji starał się opowiedzieć Tomasz Pracki. Jak mówił, projektowana droga ma, na odcinku do Rosnowskiego, kategorię drogi głównej. Dalszy odcinek jest drogą lokalną.

- Włączenie wszystkich mniejszych dróg muszą odbywać się zgodnie z przepisami, przez drogi serwisowe, nie ma bezpośredniej możliwości połączenia – tłumaczył.

- Dla kogo wybudowana jest ta droga? - pytali zdenerwowani zgromadzeni.

- Dla mieszkańców - odpowiedział ze spokojem naczelnik.

- Dla których? Chyba dla tych z Piaseczna, nam tu było dobrze - krzyczeli ursynowianie.

- Droga została wybudowana dla mieszkańców Warszawy. Czy Warszawa ma się ogrodzić, ma nie wpuszczać innych? - odparł urzędnik.



Burzliwa dyskusja również u radnych

Po blisko dwugodzinnej dyskusji przewodniczący komisji Tomasz Krasowski (PO) zaproponował mieszkańcom kolejne spotkanie w tej sprawie.

Z kolei radny Paweł Lenarczyk (Stowarzyszenie Otwarty Ursynów) zaproponował przyjęcie przez radnych stanowiska. Postulował w nim wprowadzenie zmian polegających na budowie skrzyżowania z sygnalizacją świetlną Relaksowej z Chodowskiego i drogą serwisową prowadzącą do Kulisiewicza, połączenie dróg serwisowych po zachodniej stronie Relaksowej, żeby usprawnić wjazdy i wyjazdy z osiedla (z Relaksowej), a przede wszystkim umożliwić sprawne poruszania się maszyn rolniczych oraz zawracanie na skrzyżowaniu Relaksowej z Wąwozową oraz Rosnowskiego.

- Propozycja jest dobra, jak najbardziej, tylko nie stać już nas na to, na ostatnim etapie tej inwestycji, żeby robić prowizorki. Przygotujmy to jak najlepiej, znajdźmy jak najlepsze rozwiązania. To nie jest kwestia czegoś pisanego na kolanie. Zweryfikujmy, sprawdźmy, niech będą ludzie, którzy decydują -zachęcał jednak do spotkania przewodniczący Tomasz Krasowski.

Paweł Lenarczyk przekonywał do przyjęcia stanowiska. Przypominał, że nie jest wiążące, ale mieszkańcy będą mogli zobaczyć, jak radni głosowali. "Wdrożyć, wdrożyć", "My chcemy konkretów" - krzyczeli przy tym ursynowianie.

Dopytywali przy tym o partię radnych i z zaciekawieniem przyglądali się, kto jak głosował.

- To nie może być tak, że gadamy nie wiadomo o czym, a budowa się toczy - apelowali też mieszkańcy.

Ostatecznie stanowisko zostało przyjęte jednogłośnie.

Drogowcy jednak, przynajmniej na razie, nie zejdą z placu budowy.

Klaudia Ziółkowska

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • green is good

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.04.2018 22:23 ~green is good

    Takie szybkie drogi dwujezdniowe są zawsze problemem dla mieszkańców, zarówno niezmotoryzowanych jak i kierowców.

  • aenyewed

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.04.2018 19:18 aenyewed

    stonka~stonka

    Proponuję nie porównywać rądka budowanego specjalnie dla kilkudziesięciu kierowców, którzy skorzystają z niego RAZ rano i RAZ po południu

    Zanim zaczniesz liczyć te rachunki ekonomiczne, to chociaż RAZ rano i RAZ po południu skorzystaj ze słownika ortograficznego. Z pożytkiem dla wszystkich.

  • Tune

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.04.2018 10:07 ~Tune

    Fuszerka, niedbalstwo, brak umiętności przeprowadzania takich projektów w lokalnych społecznościach.

    Tu nie wystarczą polityczne gierki, bo wchodzi się w konkretne życie ludzi i trzeba umieć z nimi rozmawiać, ich słuchać i współpracować.

    Gdzie są samorządowcy, którzy potrafią dbać o swoich mieszkańców?

  • Marianna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.04.2018 22:19 ~Marianna

    A może byscie tak barany najpierw przeczytali przeciwko czemu protestujemy. Nie przeciwko drodze ale przeciwko zamykaniu mozliwości wjazdu na nią przez mieszkańców okolicznych domów. Inie musicie komentowac bo i tak tego nie przeczytam

  • Iza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.04.2018 22:04 ~Iza

    zatrwozony ludzkim umyslem~zatrwozony ludzkim umyslem

    Większość samochodów jeździ na wilanów a nie konstancin... a poza tym od lat się mówiło o takiej ulicy... i prostestowanie teraz kiedy wszystko juz jest gotowe i zostały końcowe prace... tylko w naszym kraju takie jaja... w ogóle żyjemy w mieście i liczmy się z tym że mogą być nowe ulice, większy ruch... pamiętam jak ursynów się kończył ulicą przy bażantarni... kabaty to było pole i jakoś się pobudowali... dajcie spokój ludzie


    No właśnie Konstancinowi się udogadnia a wam nie, bo ktoś z Konstancina posmarował by żyło się lepiej im nie wam dlatego was radni oszukali w Konstancinie niejeden szycha mieszka.

  • Iza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.04.2018 21:59 ~Iza

    zatrwozony ludzkim umyslem~zatrwozony ludzkim umyslem

    Większość samochodów jeździ na wilanów a nie konstancin... a poza tym od lat się mówiło o takiej ulicy... i prostestowanie teraz kiedy wszystko juz jest gotowe i zostały końcowe prace... tylko w naszym kraju takie jaja... w ogóle żyjemy w mieście i liczmy się z tym że mogą być nowe ulice, większy ruch... pamiętam jak ursynów się kończył ulicą przy bażantarni... kabaty to było pole i jakoś się pobudowali... dajcie spokój ludzie


    Przecież z filmów które oglądałam wynika że obiecali im rondo dlatego wcześniej nie protestowali a teraz jest ostatni etap budowy i okazuje się że nie dostaną ronda na tym etapie budowy ponieważ to zbyt kosztowne tak powiedział radny w tekście wyżej który przeczytałam. Ludzie protestują i się awanturują bo zostali wkręceni i oszukani godzili się bo miało być inaczej a teraz okazuje się że radni robili po cichu co innego a teraz za późno żeby ronda i dodatkowe skrzyżowania stawiać bo to "nierealne". Ktoś kto nie siedzi na emeryturze może być rozgoryczony, bo teraz nawet domu nie sprzeda bez znacznej straty i będzie się musiał bujać z dojazdami. Ci ludzie są poniesionymi ofiarami wspaniałej infrastruktury dla Warszawiaków.

  • zatrwozony ludzkim umyslem

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.04.2018 11:32 ~zatrwozony…

    Większość samochodów jeździ na wilanów a nie konstancin... a poza tym od lat się mówiło o takiej ulicy... i prostestowanie teraz kiedy wszystko juz jest gotowe i zostały końcowe prace... tylko w naszym kraju takie jaja... w ogóle żyjemy w mieście i liczmy się z tym że mogą być nowe ulice, większy ruch... pamiętam jak ursynów się kończył ulicą przy bażantarni... kabaty to było pole i jakoś się pobudowali... dajcie spokój ludzie

  • Ada

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.04.2018 11:08 ~Ada

    straszne warchostwo tam panuje, wykłucają się jakby im kozy somsiada wszystkie buraki z pola powyjadały.

  • Praxis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.04.2018 09:52 ~Praxis

    Alan Tajger~Alan Tajger

    nawet nie czytam tego bełkotu. Ok awanturujcie się tylko nie za bardzo bo wam żyłka pęknie.

    PS
    już wiem komu będę jeździł motorem pod oknami w ciepłe weekendowe wieczory/noce xD wtedy dopiero wam hemoroidy popękają xD

    śrut z wiatrówki w szyi może zaboleć. A łobuz wszędzie może się trafić, na kabatach też

  • WN naprawde

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.04.2018 09:40 ~WN naprawde


    Kasia~Kasia

    Wystarczy zobaczyć kto głównie stoi w korku do tej ulicy - odpowiadam WPI, TKI.
    Proszę przestać bredzić, że to jest łącznik dla mieszkańców Warszawy.
    zgrywus~zgrywus

    Co jak co ale z TKI to mało kto za taki wjazd :)

    A myślisz, że "warszawskie" rejestracje nie mieszkają za miastem? To się mylisz, połowa dojeżdżających do miasta rano z podwarszawskich wsi ma miejskie rejestracje. Nie wiem czemu WPI Ci się nie podoba, przecież dzielić Was może od WN tylko 1 km na mapie :-)

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »