Informacje

24.03.2014 09:09 DLACZEGO WARSZAWA JEST KLAWA?

Aligancki konkursik
o warsiaskiej gwarze

SERWISY:

Choć często korzystamy z komunikatów prasowych, to nie kopiujemy ich w całości. Ale tym razem postanowiliśmy zrobić wyjątek.

Musieliśmy się uszczypnąć, gdy z samego rana ratusz napisał do nas... warsiaska gwarą:

Wiadoma rzecz, że każden rodak warsiaski z salonowem alibi jest fest oblatany, a także samo głowę nie tylko do noszenia czapki posiada. Teraz będziem sie mogli o tem przekonać namacalnem dowodem w postaci spersonalizowanej Karty warszawiaka.

Każden poszczególny zwycięzca konkursu apropos wiedzy o stołecznej gwarze otrzyma do rąk własnych „kartę klawego warszawiaka” lub „klawej warszawianki”. Zadanie dla uczestników trudne nie będzie i nie ma co z tego powodu mojra czy też innej cykorii odczuwać. Wystarczy podać znaczenia trzech słów zapodanych w gwarze warszawskiej oraz odpowiedź na pytanie „Dlaczego Warszawa jest klawa?”.

Konkurs rusza w poniedziałek 24 marca, o godz. 9.00 i trwa do 31 marca, do godz. 16.00.

Każden aligancki konkursik ma swoje prawo, co by leguramin posiadać. Także samo nasz posiada o czem można się naocznie przekonać na stronie.

Zachęcamy do dołączenia do naszej ferajny. Organizatorem konkursu jest mniasto stołeczne Warszawa wraz ze Stowarzyszeniem Gwara Warszawska i ZTM.


Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Xavery

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2014 10:50 ~Xavery

    Blacha w czoło~Blacha w czoło

    Szanowny Xawery ! Jeżeli chodzi o ścisłość, cyferblat to tylko CZĘŚĆ zegarka, jak sama nazwa wskazuje - tarcza z cyferkami. Komuś się to skojarzyło z twarzą i tak już zostało. Oberwać w cyferblat można było dosyć często na Targówku, albo na Czerniakowie, bo tam warszawscy apasze byli najwaleczniejsi.


    Szanowny(a) Blacho w Czoło - cyferblat to i zapewne jest środowiskowe określenie zegarmistrzów na część zegarka. Jednakże gwara tym się różni od kanonicznego języka, że nadaje nowe, indywidualne znaczenia słowom powszechnie stosowanym we właściwym sobie znaczeniu. Podobnie jak w wiechowej mowie: "setka gołdy pod katolika z cybulką" bynajmniej nie oznacza wyznawcy katolicyzmu podanego z cebulką jako smakowitej zakąski pod znany ser holenderski:)
    No a gwarowego znaczenia cyferblatu jako twarzy (facjaty) nie kwestionuję. Po prostu pierwszy raz się zetknąłem z takim tłumaczeniem.

  • wars

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2014 08:42 ~wars

    Dziadek tetryk~Dziadek tetryk

    Dopiero teraz znalazłem czas, by przeczytać regulamin "konkursu". I wiecie co Wam powiem? Szukajcie sobie frajerów wśród flancowanych, czyli jak to się dziś mówi "słojów". Dlaczego? Ano dlatego że: po pierwsze z tych trzech niby "warszawskich" słów, w Słowniku gwary warszawskiej Wieczorkiewicza jest tylko cyferblat. A pozostałe czyli chawira, to bardziej mi trąca Lwowem, tak jak "dzyndzaj" Poznaniem, gdzie czasami nazywają tak tramwaj.
    No i ta "nagroda", której jedyną cechą faktycznie jest unikalność, bo to Karta Miejska z inną grafiką. Ale że nagród jest "aż" 10, to Regulamin sugeruje, że odpowiedź na pytanie: dlaczego Warszawa jest klawa ma być utworem, który można będzie opędzlować i który autor ma oddać organizatorom "za frajer".
    Więc jeśli chodzi o mnie, to ja wysiadam.

    Otóż to. Brawo dziadku!
    Tak samo z tym nowym szlagierem Warszawy. Chciałem się zgłosić, ale nie oddam im za darmo praw autorskim do mojej twórczości. Nie tędy droga.

  • nielubięsłoików

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2014 00:02 ~nielubięsłoików


    Dziadek tetryk~Dziadek tetryk

    To niby ma być Gwara warszawska? Według mnie, to w tym wstępniaku raczej "wiechem" pojechali, a ten "aligancki" to chyba ze Lwowa...

    Bo gwara była jezykiem "żywym" (była, bo JUŻ JEJ NIE MA !). Więc inna była 100 lat temu, inna przed wojną i jeszcze inna np. w latach 50-tych. No i jeszcze dochodziły różnice dzielnicowe. Inaczej mówiło się na Czerniakowie a inaczej na Starej Pradze. Z kolei na "intelektualnym" Żoliborzu, gwarą raczej się.... nie mówiło wogóle
    Żoliborski ineligent~Żoliborski ineligent

    Drogi Dziadku tetryku ! Opiszę tu mało znany epizod z historii Warszawy. Otóż urodziłem się i spędziłem dzieciństwo na inteligenckim Żoliborzu. Dla ścisłości : Był on inteligencki i ekskluzywny PRZED WOJNĄ. Potem, niestety, w ramach wyrównywania szans ludności prostej, t.zw. Kwaterunek dopuścił do zasiedlenia inteligenckich willi przez najgorszy element, który rozpełzł się po okolicy z dawnych baraków dla bezrobotnych, stojących koło Dworca Gdańskiego. Mieszkając w tej ekskluzywnej dzielnicy, miałem nieprzyjemność sąsiadować z tymi lumpami. Co się tam działo, ludzki język nie opisze. To, że intensywnie używali gwary, to jeszcze najmniejszy kłopot. Szerzyła się tam gruźlica i prostytucja, że o nałogowym pijaństwie nie wspomnę.

    Nie zapomij o Hucie i Wrzecionie, największa patologia w tym mieście,co prawda to już Bielany ale w końcu sprowadzonio ludzi ze sląska do pracu w hucie, nie wiadomo po co huta w stolicy. Po latach mezaliansu wymieszało się towarzystwo ale dalej widać patologię przykładem niech będzie ulica Dorycka czy tzw okrąglak. Zrównać, to z ziemią i tyle.

  • Dziadek tetryk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.03.2014 22:26 ~Dziadek tetryk

    Dopiero teraz znalazłem czas, by przeczytać regulamin "konkursu". I wiecie co Wam powiem? Szukajcie sobie frajerów wśród flancowanych, czyli jak to się dziś mówi "słojów". Dlaczego? Ano dlatego że: po pierwsze z tych trzech niby "warszawskich" słów, w Słowniku gwary warszawskiej Wieczorkiewicza jest tylko cyferblat. A pozostałe czyli chawira, to bardziej mi trąca Lwowem, tak jak "dzyndzaj" Poznaniem, gdzie czasami nazywają tak tramwaj.
    No i ta "nagroda", której jedyną cechą faktycznie jest unikalność, bo to Karta Miejska z inną grafiką. Ale że nagród jest "aż" 10, to Regulamin sugeruje, że odpowiedź na pytanie: dlaczego Warszawa jest klawa ma być utworem, który można będzie opędzlować i który autor ma oddać organizatorom "za frajer".
    Więc jeśli chodzi o mnie, to ja wysiadam.

  • Blacha w czoło

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.03.2014 21:10 ~Blacha w czoło


    miecznik~miecznik

    w mojej rodzinie , od paru pokolen z Woli cyferblatem określalo sie twarz
    Xavery~Xavery


    To interesujące. Też pochodzę z Woli i dla mnie (i nie tylko) cyferblat był zawsze zegarkiem co jest niejako słowotwórczo logiczne. Nigdy nawet nie zetknąłem się ze znaczeniem tego słowa jako twarzy.
    Po delikatnym guglowaniu znalazłem nawet zakład renowacji cyferblatów (czyt. zegarków) na Woli. A Wikisłownik podaje co prawda znaczenie tego słowa jako twarz ale jako gwarę lwowską.
    No cóż, spór dla akademików. A tak czy inaczej twórcy quizu powinni bardziej jednoznacznie układać pytania.

    Szanowny Xawery ! Jeżeli chodzi o ścisłość, cyferblat to tylko CZĘŚĆ zegarka, jak sama nazwa wskazuje - tarcza z cyferkami. Komuś się to skojarzyło z twarzą i tak już zostało. Oberwać w cyferblat można było dosyć często na Targówku, albo na Czerniakowie, bo tam warszawscy apasze byli najwaleczniejsi.

  • Skamieniały

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.03.2014 21:00 ~Skamieniały

    To jest komiczne ale i piękne. Nawet sobie nie zdawałem sprawy ile określeń i zwrotów używam w potocznej mowie. I nie chodzi tu o same nazwy czy słowa a o całe zwroty. Tak np" nie bądź za cwany w ząbek czesany"
    czy "jarać szlugi" określenie smętny typ. I cała masa innych określeń. Nie bójmy się tego to jest nasza wizytówka.

  • Tutejszy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.03.2014 20:59 ~Tutejszy

    przyjezdna~przyjezdna

    no proszę:) wchodząc na komentarze pod artykułem spodziewałam się kosmicznych nawiązań do słoikow, przechwałek że się pochodzi w pierwszej linii od Warsa Sawy , plucia jadem tzw. warsawiaków na tzw, prowincję . A tu nawet ciekawa dyskusja na temat gwary tego miasta ,bez plucia że podludzie ze wsi robotę wam zabierają. Są widocznie jeszcze prawdziwi Warszawiacy z klasą. Pozdrawiam

    No widzisz, przyjezdna dziewczyno, że wszystkie wasze pretensje do warszawiaków to tylko suma uprzedzeń i stereotypów. Na dowód przytoczę fragment z piosenki Grzesiuka, który czuł Warszawę, jak mało kto :" Nie masz cwaniaka nad warszawiaka, kto nam na odcisk, to już, wisz pan, zimny trup... " :)

  • przyjezdna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.03.2014 18:08 ~przyjezdna

    no proszę:) wchodząc na komentarze pod artykułem spodziewałam się kosmicznych nawiązań do słoikow, przechwałek że się pochodzi w pierwszej linii od Warsa Sawy , plucia jadem tzw. warsawiaków na tzw, prowincję . A tu nawet ciekawa dyskusja na temat gwary tego miasta ,bez plucia że podludzie ze wsi robotę wam zabierają. Są widocznie jeszcze prawdziwi Warszawiacy z klasą. Pozdrawiam

  • wawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.03.2014 18:02 ~wawa

    nie z warszawy~nie z warszawy

    W-wa jest klawa, bo zamieszkują ją słoiki. A prawdziwych warszawiaków jest tyle co kot napłakał.

    No i masz..., dowartościował się.

  • Żoliborski ineligent

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.03.2014 16:17 ~Żoliborsk…

    Dziadek tetryk~Dziadek tetryk

    To niby ma być Gwara warszawska? Według mnie, to w tym wstępniaku raczej "wiechem" pojechali, a ten "aligancki" to chyba ze Lwowa...

    Bo gwara była jezykiem "żywym" (była, bo JUŻ JEJ NIE MA !). Więc inna była 100 lat temu, inna przed wojną i jeszcze inna np. w latach 50-tych. No i jeszcze dochodziły różnice dzielnicowe. Inaczej mówiło się na Czerniakowie a inaczej na Starej Pradze. Z kolei na "intelektualnym" Żoliborzu, gwarą raczej się.... nie mówiło wogóle

    Drogi Dziadku tetryku ! Opiszę tu mało znany epizod z historii Warszawy. Otóż urodziłem się i spędziłem dzieciństwo na inteligenckim Żoliborzu. Dla ścisłości : Był on inteligencki i ekskluzywny PRZED WOJNĄ. Potem, niestety, w ramach wyrównywania szans ludności prostej, t.zw. Kwaterunek dopuścił do zasiedlenia inteligenckich willi przez najgorszy element, który rozpełzł się po okolicy z dawnych baraków dla bezrobotnych, stojących koło Dworca Gdańskiego. Mieszkając w tej ekskluzywnej dzielnicy, miałem nieprzyjemność sąsiadować z tymi lumpami. Co się tam działo, ludzki język nie opisze. To, że intensywnie używali gwary, to jeszcze najmniejszy kłopot. Szerzyła się tam gruźlica i prostytucja, że o nałogowym pijaństwie nie wspomnę.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »