Informacje

22.05.2014 08:38 poziom wisły spadł pozniżej stanu alarmowego

Alarm przeciwpowodziowy odwołany.
"Zaleca się niewchodzenie na wały"

SERWISY:

Poziom Wisły w nocy z środy na czwartek spadł poniżej 650 cm czyli stanu alarmowego. Odwołano więc alarm przeciwpowodziowy w Warszawie. Jak zapowiadają władze miasta, za kilka dni znany będzie koszt akcji zabezpieczającej, a gdy woda opadnie rozpocznie się wielkie sprzątanie.

- W czwartek, 22 maja, o godz. 01.20 poziom wody w Wiśle obniżył się do stanu poniżej 650 cm. W związku z tym Prezydent m.st. Warszawy odwołuje alarm przeciwpowodziowy na terenie Warszawy. Dzięki inwestycjom ostatnich lat oraz zaangażowaniu służb miasto nie odnotowało strat - możemy przeczytać w komunikacie ratusza.

Jak dodano, "koszty akcji zabezpieczającej będą znane za kilka dni. Bezpośrednio po opadnięciu wody rozpocznie się wielkie sprzątanie, które w pierwszej kolejności pozwoli przywrócić warszawiakom stołeczne plaże"

Ratusz informuje, że Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przewiduje dalszy spadek poziomu wody rzeki Wisły w Warszawie poniżej stanu ostrzegawczego.

Zamiast rozlewiska- kałuża

Z ulgą odetchnąć mogą więc mieszkańcy Wawra, których domy były zagrożone podtopienie. - W czwartek rano straż pożarna na ul. Rychnowskiej poinformowała, że zagrożenie minęło. Strażacy odjechali. Zostali tylko strażnicy miejscy- relacjonuje w czwartek rano Artur Węgrzynowicz, reporter tvnwarszawa.pl.

- Żaden dom nie został podtopiony. Z ogromnego rozlewiska została kałuża - dodaje.

We wtorek informowaliśmy, że w związku z wysokim staniem Wisły w Wawrze utworzyło się ogromne rozlewisko, które zaczęło wdzierać się na ul. Rychnowską.

Pomimo iż, poziom wody wciąż opada, władze miasta zalecają nie wchodzenie na wały przeciwpowodziowe, a także w ich pobliże.

Przez Warszawę przeszła fala wezbraniowa. Woda w kulminacyjnym momencie osiągnęła poziom 698 cm. Prognozowano, że będzie o 2 cm wyższa. Po 14.00 w środę minister administracji i cyfryzacji Rafał Trzaskowski, fala wezbraniowa minęła Warszawę.

su/roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • fonderal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.05.2014 17:09 fonderal

    ~cenzor i ~olob2~, macie tą samą babcie?
    ;)

  • Buba

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.05.2014 14:50 ~Buba

    HGW to dno i dramat dla stolicy ....Hajka idz i sie utop woda jeszcze to wytrzyma

  • POprzekręt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.05.2014 14:47 ~POprzekręt

    nagrywamy to co pokazujecie, niezły materiał na pokazywanie tego co ludzie piszą, pozdro klakiera PO

  • stary Polak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.05.2014 14:34 ~stary Polak

    taaaa, żadnych strat ??? a ta szopka ze śmigłowcem i łodziami z ochroną to "gratis" to podatnika nic nie kosztowało ?????? ciekawi mnie ile "lans" Hajki mnie kosztuje....

  • taki_tam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.05.2014 13:10 taki_tam

    A ja powiem, że ponieśliśmy straty, chyba że pani płezydent za wczorajsze sporty motorowodne zapłaciła z własnej kieszeni, ale w to wątpię, bo to znana sknera, nawet 5 zł. za bilet wstępu do Wilanowa nie chciała zapłacić i zwalniać chciała pracowników.

  • WB1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.05.2014 12:21 ~WB1

    "nie wchodzenie" a nie "niewchodzenie"!!! "nie" z czasownikami piszę się oddzielnie!!! Poziom 5 klasy podstawówki!!!!

  • drobiazgowy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.05.2014 11:39 ~drobiazgowy

    650 cm to jest stan alarmowy a nie ostrzegawczy,ostrzegawczy wynosi w Warszawie 600 cm.

  • cenzor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.05.2014 11:21 ~cenzor

    Na Zawadach i Siekierkach woda dochodziła do podnóża wału. Były nawet miejsca gdzie można było jeszcze zejść i spokojnie sobie posiedzieć.
    Sianie paniki – odkąd moja babcia tam mieszka woda ani razu się nie przelała.
    Ale pseudo karierowicze co pokupowali „apartamenty” na zawadach tylko przyjeżdżali swoimi bmw i mercedesami żeby zobaczyć czy ich nie zaleje hehehe :D

  • olob2

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.05.2014 10:21 ~olob2

    Na Zawadach i Siekierkach woda dochodziła do podnóża wału. Były nawet miejsca gdzie można było jeszcze zejść i spokojnie sobie posiedzieć.
    Sianie paniki – odkąd moja babcia tam mieszka woda ani razu się nie przelała.
    Ale pseudo karierowicze co pokupowali „apartamenty” na zawadach tylko przyjeżdżali swoimi bmw i mercedesami żeby zobaczyć czy ich nie zaleje hehehe :D

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »