Informacje

23.10.2017 14:52 w pradze to się sprawdza

Aktywiści: zrezygnować z bramek. Urzędnicy: pełnią ważne funkcje

SERWISY:


- Uwolnić wejście do metra i zrezygnować z bramek - zastanawiają się aktywiści ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze i powołują się na podobne rozwiązanie w czeskiej Pradze. Zarząd Transportu Miejskiego jest sceptyczny.

"Was też irytują kolejki przed bramkami w metrze? Konieczność każdorazowego zatrzymywania się przed nią i wyciągania karty albo biletu, by móc przejść? Blokujące się kołowrotki? Klinujące się walizki? Zastanawiacie się, po co to, skoro i tak można wejść otwartym obok wejściem dla pasażerów z gabarytami? A na II linii przy pomocy kartonikowej wejściówki? Skoro nie ma tego w autobusach, pociągach i tramwajach, po co akurat w metrze?" - pytają.

A za chwilę stwierdzają: Prażanie nie zadają sobie tych pytań.

"92 procent pasażerów ma szybciej i wygodniej"

W Pradze do metra wchodzi się swobodnie, bez kolejek.

"Nawet jeśli zachęci się w ten sposób paru gapowiczów więcej. Czesi uznali, że warto godzić się na te 8% (na tyle szacuje się odsetek „černých pasažérů“), by pozostałe 92% miało szybciej i wygodniej. Zresztą dzięki polityce transportowej Pragi już ponad 50% mieszkańców jeździ bezpłatnie. Dlatego DPP (tamtejszy ZTM) nawet nie rozważa instalacji bramek. Tak samo jest w Berlinie, Wiedniu i innych miastach" - przytaczają aktywiści.

Podają też, że w temacie zrezygnowania z bramek w stolicy, Zarząd Transportu Miejskiego zawsze powoływał się właśnie na statystyki. "A może warto rozważyć inne metody liczenia pasażerów?" - pytają.

"Kwestia bezpieczeństwa"

O kłopotliwych dla warszawiaków bramkach pisaliśmy również na tvnwarszawa.pl. Zarząd Transportu Miejskiego odpowiadał nam wtedy, że zasady "zostały ustanowione na etapie realizacji inwestycji pod koniec ubiegłego wieku"), ale dodał też, że "dzięki bramkom możliwa jest skuteczna kontrola biletów, a to ma duży wpływ na wysokość wpływów z ich sprzedaży" (choć kontrola biletów odbywa się przecież nie na bramkach, lecz na peronach w pociągach).

Z poniedziałkowej rozmowy z Igorem Krajnowem też wnioskujemy, że na zmiany raczej nie ma co liczyć. - Bramki spełniają teraz dwie ważne funkcje. Po pierwsze uszczelniają system biletowy. Po drugie pozwalają na liczenie pasażerów – mówi rzecznik ZTM. - Liczenie pasażerów wykorzystujemy do kształtowania rozkładu jazdy. Możemy sprawdzać ilu pasażerów korzysta z metra. Na których stacjach, o jakich porach dnia pojawia się najwięcej osób – dodaje.

 

Jednak wiele osób, które wchodzą do metra korzysta nielegalnie z wejść ewakuacyjnych. Jaki to procent pasażerów? Tego urzędnicy nie wiedzą. - Nie ma badań na temat. Ale rozważamy montowanie szerszych bramek, takich jak na stacji Politechnika, żeby rodzicom z wózkami, osobom z rowerami było łatwiej korzystać. Takie szersze bramki są właśnie ułatwieniem dla takich osób – podsumowuje Krajnow.

 

Otwarte wyjścia awaryjne kuszą. Jedni korzystają świadomie, inni po prostu idą za tłumem, wlokąc ciężkie bagaże lub gapiąc się w ekrany komórek. Chwila nieuwagi może być jednak bardzo kosztowna:

kz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • janek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.10.2017 17:16 ~janek

    ciekawy pomysł, przypuszczam, że ten procent gapowiczów to mniejsze koszty niż utrzymanie bramek.
    A do liczenie niech zaprzęgną jakieś inteligentne kamery.
    Proponuję przeznaczyć na taki pomysł kasę i zyska na tym dodatkowo jakiś polski startup.

  • Olsza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2017 16:05 ~Olsza

    dla nich statystyki są ważniejsze niż MY, rozwiązanie w Pradze jest super, a statystyki w Pradze są lepsze (tj. dokładniejsze) niż u nas...
    Delegacja z Polski (czyli z ZTM) byli tam i nie wiedzą? czyli zrobili sobie tam "urlop" a nie w ramach pracy i to za nasze pieniądze..

    PS. a ile wynosi koszt utrzymania takiej bramki aktualnej, naprawy itp. ?? ale na na już nie patrzą, bo to nie ich pieniądze tylko podatników, więc można wydawać, bo to zaprzyjaźnione firmy naprawiają

  • apollo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2017 15:23 ~apollo

    bramki są bardzo potrzebne. Dzięki nim na stacjach jest czyściej i bezpieczniej.
    Porównajcie sobie Dworce, na które wchodzą choćby bezdomni.
    Kwestia bezpieczeństwa, wiadomo kto wchodzi, dzięki temu w razie jakiegoś zdarzenia łatwiej zidentyfikować sprawce.
    Bramki muszą pozostać bo pełną ważną rolę co do bezpieczeństwa i porządku. Należy jeszcze je uszczelnić, aby nie otwierać bez powodu bramek awaryjnych.

  • pezet

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2017 13:23 ~pezet

    Jeżdżę z Młocin an Wierzbno. Wchodzę z tabunami ludzi przez zawsze otwarte bramki. Ciekawe w jaki sposób uwzględniają nas w swojej statystyce...

  • fonderal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2017 13:01 fonderal


    fonderalfonderal

    Ale ale, w ogóle jakie metro? Przecież to wtłaczanie pieszych pod ziemię, a pieszy w podziemiach jest "odarty z godności", jak to dramatycznie ujął jeden z warszawskich aktywistów. Nie można dopuścić, by piesi byli traktowani jak szczury, jak "najgorszy uczestnik ruchu", to słowa pana Buciaka z ZM.
    nope~nope

    nie umiesz w analogie, prawda? nie męcz się więcej.

    Po jakiemu to? Hmm, może rzeczywiście "nie umiem w analogie"? Wyjaśnij proszę bom ciekaw, czy umiem czy jednak nie.

    Dziękuję za troskę, ale nie, nie męczę się, przy "aktywistach" nie sposób być zmęczonym. Albowiem ich retoryka każdego dnia dostarcza pokaźnej porcji energii, a wytykanie kłamstw i wyśmiewanie deficytów logicznych MJN, WAS czy ZM sprawia mi niewyobrażalną radość:) Choć ze smutkiem przyznaję, że innych dobrych stron istnienia "aktywistów" ze świecą szukać...

    Zdrowia życzę.

  • Pasażer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2017 10:02 ~Pasażer

    Uszczelnienie systemu biletowego... Można zjechać windą przejść obok przez bramkę dla pasażerów z większym bagażem (co większoszć ludzi robi) lub po prostu skorzystać z darmowej wejściówki do metra. Korzyści z tych bramek żadne bo liczyć można inaczej, kanarzy i tak w metrze jeżdżą i co i raz łapią jakiegoś pasażera bez biletu a koszt obsługi bramek na pewno nie jest mały.

  • ciekawe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2017 09:58 ~ciekawe

    W Budapeszcie nie ma bramek ale przy każdym wejściu na każdą stację stoi 2-3 kanarów i kontrolują wyrywkowo pasażerów, co drugą, trzecią osobę. Z resztą ludzie sami pokazują bilety bez wezwania. To jest tańsza i skuteczniejsza metoda.

  • git

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2017 09:28 ~git

    Bramki rejestrują gdzie i kiedy wchodziłeś. Bynajmniej nie dla celów statystycznych.

  • nemo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.10.2017 21:24 ~nemo


    nemo~nemo

    ewakuacja stacji przez jedno wyjście awaryjne to dopiero musi być zabawa.

    nie wiem też po co te bramki są, bo można przez nie przejść na darmową wejściówkę.

    kompletny anachronizm. zamiast tych durnych bramek trzeba było zrobić ekrany z drzwiami przy torach, to nie trzeba by było co tydzień metra zamykać z powodu kolejnego samobójcy.
    o2o~o2o

    W przypadku ogłoszenia ewakuacji ramiona kołowrotka chowają się w bramce.

    to niewiele zmienia, wąskie gardła pozostają.


  • nope

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.10.2017 21:22 ~nope

    fonderalfonderal

    Ale ale, w ogóle jakie metro? Przecież to wtłaczanie pieszych pod ziemię, a pieszy w podziemiach jest "odarty z godności", jak to dramatycznie ujął jeden z warszawskich aktywistów. Nie można dopuścić, by piesi byli traktowani jak szczury, jak "najgorszy uczestnik ruchu", to słowa pana Buciaka z ZM.

    nie umiesz w analogie, prawda? nie męcz się więcej.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »