Informacje

02.06.2015 17:32 budżet obywatelski

Aktywiści piszą list do prezydent.
Chcą znów weryfikować projekty

SERWISY:

Nie milkną echa sporu o budżet obywatelski. Aktywiści domagają się ponownej weryfikacji odrzuconych projektów, lepszego dialogu urzędników z wnioskodawcami, a nawet przesunięcia głosowania nad projektami o kilka tygodni.

Aktywiści zarzucają urzędnikom, że po przy weryfikacji projektów do budżetu obywatelskiego, złamali jego regulamin. – Chodzi nam głównie o dwa punkty: brak kontaktu z wnioskodawcami i nie proponowanie przez urzędników alternatywnych rozwiązań dla odrzuconych projektów – wyjaśnia Jan Śpiewak, śródmiejski radny i prezes stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

Chcą, by miasto jeszcze raz zweryfikowało odrzucone projekty, gdy życzy sobie tego wnioskodawca. Jeśli będzie to koniecznie, chcieliby też przesunięcia głosowania o kilka tygodni. Ma się ono rozpocząć 16 czerwca. – Tak by urzędnicy zdążyli porozumieć się z wnioskodawcami – tłumaczy Śpiewak.

Brak alternatywy

W liście zaapelowano też o ponowne spotkanie wnioskodawców z urzędnikami weryfikującymi, po to by wspólnie wypracować możliwą do realizacji formułę projektu, zachowując przy tym jego cel.

– Zgodnie z regulaminem, jeśli projektu nie da się zrealizować, urzędnicy powinni zaproponować alternatywne rozwiązanie. Tego brakowało przy poprzedniej weryfikacji, dlatego teraz o to apelujemy – dodaje radny.

Aktywiści chcą też, by urzędnicy rzeczowo i na piśmie wyjaśnili dlaczego dany projekt został  przez nich odrzucony. - Bez powoływania się na zdarzenia przyszłe i niepewne jak np. planowane uchwały lub plany oraz bez powoływania się na wewnętrzne dokumenty urzędów, których urzędnicy nie chcieli lub nie mogli okazać, m. in. opinie prawne – czytamy w liście.

Sygnatariusze listu, czyli organizacje miejskie m.in. stowarzyszenie Miasto Jest Nasze, Zielone Mazowsze, Forum Rozwoju Warszawy, Ochocianie chcą też spotkać się z prezydent Warszawy by przedstawić jej „skalę nieprawidłowości działania Budżetu Partycypacyjnego”. List w środę ma zostać złożony w ratuszu.

Awantura o budżet

W poniedziałek ratusz poinformował, że pozytywnie zweryfikowano 1429 z 2333 zgłoszonych projektów do przyszłorocznego budżetu partycypacyjnego.

454 projekty zostały odrzucone przez urzędników i to one są zarzewiem konfliktu między aktywistami oraz społecznikami a stołecznym magistratem.

jb/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • wiley123

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.06.2015 22:58 ~wiley123

    Niezły użędniczy trolling

  • kaktus882

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.06.2015 14:53 ~kaktus882

    Mam już dosyć miejskich aktywistów i ich pomysłów na ulepszenie mi życia.

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.06.2015 13:27 ~nick

    A "memento mori" to jakaś groźba? Polecam wycieczkę na Pl.Krasińskich. Tam stoi taki budynek. Na zielonych filarach napisano wiele takich rzymskich sentencji. One są podstawą prawa.

  • xyz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.06.2015 12:52 ~xyz

    mi uwalili w tym roku projekt placu zabaw (który zebrał bardzo dobre opinie wśród mieszkańców), podając m.in. w uzasadnieniu, iż MPZP "wyklucza obiekty uciążliwe w tym generujące zwiększony ruch samochodów".

    A głównie chodziło o to, iż ogrodzenie placu zabaw będzie zbyt wysokie w stosunku do tego, co przewiduje MPZP.
    Żaden urzędnik, wbrew regulaminowi Budżetu Partycypacyjnego, nie zadzwonił, nie skonsultował tego ze mną, nie pomógł znaleźć alternatywnego rozwiązania.
    Tylko wiadomość - projekt odrzucony.

    Bez dalszego komentarza...

  • art

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.06.2015 12:23 ~art

    dowiedzialem sie przy budzecie partycypacyjnym, ze latarnie w warszawie stawia sie w ok. 1,5 roku, wiec zadna latarnia w budzecie z inicjatywy mieszkancow nie powstanie, chore!!! moze proces planowania i wykonania powinien byc wydłużony w przypadku uzgodnien urzedniczych...

  • wola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.06.2015 11:06 ~wola

    Powiedzmy sobie wprost: budzet to koncert zyczen mieszakńców, ale przede wszystkim interesow politycznych spiewakow, rowerzystow, ochocian i innych krzykarczy itp. Realne potrzeby mieskancow spkojnie sie realizuje. Reszta bije piane, zeby ugrac sowje interesiki.

  • mis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.06.2015 10:59 ~mis

    miłośnik_motyk~miłośnik_motyk


    Tylko urzędnik musi wziąć pod uwagę głosy wszystkich stron (inna sprawa czy to robi), a aktywista reprezentuje wyłącznie interesy swojego grona i wydaje mu się że cała reszta na pewno chce tego samego.


    Człowieku, budżet partycypacyjny polega na tym, że decydują mieszkańcy w głosowaniu a nie jacyś aktywiści. Aktywiści mogą co najwyżej zaproponować jakieś rozwiązanie do głosowania dla ogółu, bo ogół jest z reguły za leniwy, żeby pójść do urzędu i powiedzieć, że np. brakuje mu gdzieś pasów albo drogi rowerowej. Na koniec przejdą te projekty, które poprze dużo ludzi - czyli potrzebne. Słabo, jeśli urzędnik nie da się nawet ludziom wypowiedzieć - czyli niejako chroni miasto przed jego mieszkańcami.

  • miłośnik_motyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.06.2015 09:25 ~miłośnik_motyk


    kubatkubat

    Rodzi się pytanie, po co są zatrudnieni, za całkiem nie maciupkie pieniążki, specjaliści od inwestycji skoro decydować ma ktoś nie widzący dalej niż czubek własnego nosa?
    mis~mis


    Pewnie, urzędnik zawsze wie lepiej co jest obywatelowi potrzebne, rozumie jego potrzeby lepiej niż on sam i zawsze działa w interesie obywatela.

    Tylko urzędnik musi wziąć pod uwagę głosy wszystkich stron (inna sprawa czy to robi), a aktywista reprezentuje wyłącznie interesy swojego grona i wydaje mu się że cała reszta na pewno chce tego samego.

  • zuza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.06.2015 09:14 ~zuza

    archi~archi

    Te organizacje powinny zmienić nazwy na: Miasto Nie Jest Nasze, Zgniło-zielone Mazowsze, Forum Rozboju Warszawy.

    ale jesteś kreatywny, copywriter normalnie! A teraz coś konstruktywnego? Czemu te pomysły są kretyńskie?

  • memento mori

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.06.2015 09:13 ~memento mori


    nick~nick

    Nawet tych paru groszy nie chcą wydać zgodnie z vox populi! Uznaniowość to największa siła i napęd urzędniczego działania. Uznaniowość jest korupcjogenna. I o to chodzi. Niech ludzie wiedzą kto tu rządzi i komu ma się to opłacać. Nie po to załatwiali sobie urzędniczą posadkę, żeby jacyś ludzie pozbawiali ich uznaniowej decyzji i należnego za tą decyzję bakczyszu.
    Tu nie chodzi o projekty. Tu gra idzie o władzę i forsę. Co to za władza, która za darmochę robi to co chcą ludzie??? Stracą twarz i znaczenie. Nie mogą ulec żadnej presji. Będą jak po przecenie.
    Disce puer latinam~Disce puer latinam

    Władza nie musi znać łaciny. Dla nich fraza " Vox populi " znaczy tyle, co nic.

    Vox populi - vox dei. Hasło stworzone na potrzeby dyktatury rzymskiej a nie demokracji. Czysty populizm.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »