Informacje

13.10.2014 17:06 PIERWSZA ROZPRAWA

Aktywiści kontra biznesmen.
Proces o mapę reprywatyzacji

SERWISY:


Rozpoczął się proces, w którym Maciej Marcinkowski domaga się przeprosin i wpłaty 50 tys. zł na cele społeczne od członków organizacji "Miasto Jest Nasze". Zarzuca im rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji m.in. w formie Warszawskiej Mapy Reprywatyzacji, która łączy urzędników, polityków i biznesmena.

O tym, że sprawa pomiędzy MJN a Marcinkowskim budzi duże zainteresowanie, może świadczyć poniedziałkowa sytuacja w Sądzie Okręgowym. Już na początku rozprawa została przerwana na ok. 30 minut. Wyznaczona sala nie pomieściła bowiem wszystkich osób, które chciały się przysłuchiwać procesowi. Przeniesiono go do większej.

"Kontrowersyjne w sensie społecznym"

Na miejscu stawili się m.in. pozwani aktywiści z MJN – Jan Śpiewak i Marcin Jarzynowski, którzy nie czują się winni.

Obaj odpowiadali między innymi na dodatkowe pytania sędzi. Śpiewak przekonywał, że to on był pomysłodawcą graficznej prezentacji informacji na mapie, a podczas jej tworzenie bazowano głównie na ogólnodostępnych informacjach, na przykład z mediów. - Działania pana Marcinkiewicza są kontrowersyjne, ale w sensie społecznym, nie prawnym - stwierdził Śpiewak.

Do sprawy odniósł się także drugi z pozwanych - Marcin Jarzynowski. Podkreślił, że w konstruowanie samej mapy bezpośrednio nie był zaangażowany. - Ale miałem pełną świadomość, że coś takiego się dzieje - zaznaczył Jarzynowski. I dodał, że współorganizował protesty związane z kontrowersyjnym biurowcem na Podwalu, którym zajmuje się Senatorska Investment, należąca do rodziny Marcinkowskich.

Przeprosiny i 50 tys. zł

Sędzia chciała dowiedzieć się też, czy obie strony są skłonne wziąć udział w mediacjach, ale ze względu na "spolaryzowane stanowiska" taka możliwość nie wchodziła w grę.

Kolejne posiedzenie zaplanowano na 5 grudnia. Mają być na nim przesłuchani świadkowie.

Adwokat Jacek Kondracki, który reprezentuje Macieja Marcinkowkiego, podkreśla, że członkom MJN zarzuca naruszenie dóbr osobistych jego klientów i ich firmy, poprzez rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. – Niech robią, co robią, tylko nie kosztem dobrego imienia pana Macieja Marcinkowskiego i jego syna - powiedział po poniedziałkowej rozprawie. – Oczekujemy, że sąd nakaże zamieszczenie szeregu przeprosin oraz, że przekażą 50 tys. zł na hospicjum Ewy Błaszczak.

"Warszawska Mapa Reprywatyzacji"

Interaktywna mapa reprywatyzacji ukazała się w lutym. Na jej szczycie znajduje się sylwetka prezydent Warszawy, a od niej, niczym w drzewie genealogicznym, odchodzą gałęzie do podwładnych, którzy z kolei połączeni zostali z reprywatyzowanymi terenami, zaś te - z osobą Macieja Marcinkowskiego. Po kliknięciu na osobę albo miejsce pojawiają się opisy, przygotowane przez Miasto Jest Nasze.

"Oddajemy w Państwa ręce interaktywną infografikę, która przedstawia powiązania między politykami i urzędnikami a jednym ze znanych warszawskich handlarzy roszczeniami. Pierwszy raz problem warszawskiej dzikiej reprywatyzacji ujęty został w sposób tak kompleksowy, dający pojęcie o skali problemu" – tak reklamowało mapę stowarzyszenie.

"W materiale jawnie przedstawiono tylko części informacji, przez co odbiorcy komunikatu mogą wysnuć błędne wnioski. Mapa celowo pomija ważne fakty, szeroko dostępne w mediach, w tym informacje publikowane na łamach TVN Warszawa, które mają znaczący wpływ na jej treść. Przykładowe pominięte informacje dotyczą m.in. wyników kontroli przeprowadzonej przez warszawską prokuraturę w sprawie inwestycji, opisane w materiale pt: "Prokuratura o kontrowersyjnym biurowcu. Nie było uchybień urzędników" – odpowiadali już na naszych łamach członkowie rodziny Marcinkowskich.

ran/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Gerwazy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.10.2014 23:10 ~Gerwazy

    "Miasto jest nasze" - nie dajcie sie kryminalistom. Ja juz slyszalem od wielu przyjaciol jak kryminalisci nie bedacy potomkami bylych wlascicieli dostaja kamienice i torturuja mieszkancow. Koniec z oddawaniem wlasnosci.

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.10.2014 19:58 ~qwerty

    "Drzewo" jest z taką agresją atakowane bo prawdziwe.

  • gagag

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.10.2014 19:53 ~gagag

    to i tak tylko czubek góry lodowej. NIech poszukają tzw. kuratorów, to jest skandal. Thlko wojna może rozplątać to bagno.

  • nikt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.10.2014 19:16 ~nikt

    ech zeby pan mecenas poczytal troche np prawa cywilnego...orzecznictwa...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »