Informacje

06.02.2015 07:37 remont w kamienicy na kamionku

Akordeonu tam nie naprawisz,
ale stary szyld ocaleje

SERWISY:

 


Metalowa tabliczka reklamowa to ostatni relikt po zakładzie naprawy akordeonów, który działał na Kamionku. Kiedy w lokalu zaczął się remont, natychmiast pojawiło się pytanie: czy stary szyld zniknie? - Spokojnie, nie dam go ruszyć - uspokaja nowa najemczyni tego miejsca.

W starej kamienicy przy ul. St. Augusta, na tyłach Grochowskiej, przez wiele lat działał warsztat znany wszystkim warszawskim akordeonistom. Kilka lat temu punkt został zamknięty, a jego muzycznej przeszłości świadczył wyłącznie stary szyld: "AKORDOEONY NAPRAWA KRASNODĘBSKI UL. ST. AUGUSTA 24". W ostatnich dniach w lokalu pojawili się robotnicy i rozpoczęli generalny remont. Czy to oznacza, że sędziwa tabliczka wyląduje na śmietniku?

Relikt nie zniknie

- Byłem na miejscu, rozmawiałem z robotnikami. Zapewnili, że blaszany szyld zostanie zachowany. W lokalu ma działać pracownia biżuterii artystycznej – informuje tvnwarszawa.pl radny dzielnicy Marek Borkowski.

Pracownię otwiera Anna Krystyniak. Udało nam się do niej dotrzeć. – Nie zamierzam zdejmować tabliczki. Przeciwnie, jeśli tylko pojawi się taki pomysł np. przy okazji remontu elewacji, zabiorę ją do środka – przekonuje artystka. – Poznałam już pana, który naprawiał tu akordeony. Zawsze będzie u nas mile widziany – zapewnia i dodaje, że muzyka akordeonowa zabrzmi podczas otwarcia pracowni.

 

Fachowiec z tatuażami

Zakład naprawy akordeonów był unikalny w skali kraju. - Swoje instrumenty przywozili tu nawet muzycy ze Śląska - wspomina Cezary Polak, znawca Grochowa i aktywista miejski, który pierwszy raz spotkał się z rzemieślnikiem 11 lat temu. Ślady po dobrej opinii, jaką cieszył się fachowiec ze St. Augusta, można znaleźć na forach internetowych dla muzyków.

- Pan był wyjątkowy, miał wytatuowane całe ręce. Podejście do biznesu też miał specyficzne, czasem długo nie pojawiał się w warsztacie, bo potrzebował przerwy. Kiedyś opowiadał mi, że pogonił młodzieńca o porywczym spojrzeniu, który zgłosił się po haracz za "ochronę" - opowiada Polak. - Zakładzik też wyglądał malowniczo. Panował w nim uroczy rozgardiasz. Wszędzie piętrzyły się akordeony, części do nich, a także młoteczki, dłuta, pilniczki i inne dziwne narzędzia służące do naprawy instrumentów - opisuje nasz rozmówca.

 

 

Więcej archiwalnych zdjęć na stronie Narodowego Archiwum Cyfrowego.

 

Piotr Bakalarski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • alex

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2015 13:29 ~alex

    tak ,to prawda Boruccy byli mistrzami, po nich dopiero Pan. ,,K,, przejął lokal i działał.

  • Piotr Borucki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.02.2015 21:29 ~Piotr Borucki

    Ten pan z potatuowanymi rękami stał sie włascicielem warsztatu w na początku lat 80 wczesniej warsztat nalezał do rodziny Boruckich co mozna zobaczyc na tej tablicy.To rodzina Boruckich była rodzina prawdziwych fachowców ,produkowali akordeony jeszce przed wojną.

  • PolakMały

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.02.2015 00:23 ~PolakMały

    Mój teść zna tego człowieka, ja byłem u niego raz, przy kupnie akordeonu jakieś 10lat temu, ale nie w Warszawie...
    Człowiek sam "struga" akordeony z własnym logiem. Jestem pełen podziwu!

  • olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.02.2015 14:39 ~olo

    Ewelina~Ewelina

    Ciekawe gdzie się dziargał?

    Nie interesuj się bo kociej mordy dostaniesz.

  • Ela

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.02.2015 14:21 ~Ela

    ajot~ajot

    Ale super!
    Moja kamienica:)



    Podniszczona deczko, nie robicie remontów?

  • aaaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.02.2015 13:10 ~aaaa

    I już pan radny złapał okazję, by tanim kosztem zaistnieć z interwencją.

  • Przegląd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.02.2015 13:06 ~Przegląd

    Czy ktoś wie gdzie można teraz skorzystać z usługi naprawy akordeonu przez tego fachowca?

  • ajot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.02.2015 13:04 ~ajot

    Ale super!
    Moja kamienica:)

  • lupus71

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.02.2015 12:18 ~lupus71

    Grochowiak~Grochowiak

    Miejsce absolutnie magiczne, fajnie, że czuje to też nowy najemca, z przyjemnością zajrzę jak juz otworzy podwoje.

    oby więcej takich ludzi!

  • Ewelina

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.02.2015 10:55 ~Ewelina

    Ciekawe gdzie się dziargał?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »