Informacje

05.07.2018 20:41 sprawa w sądzie

Adwokat oskarżony o znęcanie się nad chorą żoną. "Kopał po głowie"

SERWISY:


Przed Sądem Rejonowym dla miasta stołecznego Warszawy ruszył proces adwokata Krzysztofa S. Jest oskarżony o znęcanie się nad chorą żoną. Z uwagi na intymny charakter sprawy, sędzia wyłączyła jawność.

O wyłączenie jawności rozprawy zabiegała oskarżycielka posiłkowa, czyli żona oskarżonego. Podczas procesu będą poruszane sprawy z jej życia małżeńskiego i stanu zdrowia. Do wniosku przychylili się prokurator Julia Cilekci z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota oraz sam oskarżony i jego adwokat.

"Grożono mi zabójstwem"

Obrońca argumentował, że sprawa ma charakter bardzo intymny, a podgrzewanie emocji w związku z nią ma zły wpływ na życie oskarżonego w areszcie. - Stałem się ofiarą szykan, byłem wielokrotnie pobity, poniżany, nakłaniany do samobójstwa, także przez administrację aresztu – powiedział Krzysztof S. - Wielokrotnie grożono mi zabójstwem. Kolejny artykuł to mój wyrok śmierci – dodał.

Sędzia Urszula Andrejuk-Kielak wyłączyła jawność, uzasadniając ją przede wszystkim ważnym interesem prywatnym pokrzywdzonej. Rozprawa toczyła się więc w czwartek za zamkniętymi drzwiami.

Krzysztof S. jest doktorem prawa i adwokatem. Do niedawna był także głównym przedstawicielem warszawskiej fundacji wspierającej osoby dotknięte przemocą w rodzinie. W internecie pisał o sobie "trzymam stronę kobiet". Na ławę oskarżonych trafił pod zarzutem znęcania się nad żoną, "jako osobą najbliższą i nieporadną ze względu na jej stan psychiczny i fizyczny". Kobieta po ciężkiej chorobie pozostawała na rencie.

"Wyzywał i poniżał"

"Wielokrotnie wszczynał awantury, wielokrotnie wyzywał i poniżał pokrzywdzoną, (..) szarpał i popychał, zaś od lutego 2018 r. stosował przemoc fizyczną wobec pokrzywdzonej, polegającą na wielokrotnym biciu pięściami po głowie i kopaniu po całym ciele" - napisał prokurator w akcie oskarżenia.

Krzysztof S. został zatrzymany 2 marca po tym, jak "przewrócił pokrzywdzoną, kopał ją po głowie, uderzał ją w głowę metalowym pojemnikiem typu żardiniera nie mniej niż 10 razy i uderzał po całym ciele plastikowym wieszakiem, czym doprowadził do powstania u pokrzywdzonej urazu głowy, urazu twarzoczaszki ze złamaniem dolnej ściany oczodołu lewego z przemieszczeniem odłamków, rany tłuczonej łuku brwiowego lewego krwiaka okularowego po stronie lewej, rany podeszwy lewej" – wyliczał prokurator.

Jak informował w maju rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, "z relacji świadków, w tym sąsiadów, wynika, iż Krzysztof S. został przez nich poznany jako osoba często widywana w stanie upojenia alkoholowego, miał też opinię osoby agresywnej" – mówił prok. Łukasz Łapczyński.

W toku śledztwa Krzysztof S. przyznał się do tego, że był agresywny wobec żony, ale zaprzeczył, by znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie. W razie udowodnienia winy grozi mu do 5 lat więzienia.

ZOBACZ TEŻ MATERIAŁ O SPRAWIE GWAŁTU W OGRODZIE SASKIM:

PAP/ran/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Anka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2018 13:03 ~Anka

    Ja bym tak jego przewróciła, kopała po głowie, uderzała w głowę metalowym pojemnikiem typu żardiniera nie mniej niż 10 razy i uderzała po całym ciele plastikowym wieszakiem, czym doprowadziłabym do powstania u niego urazu głowy, urazu twarzoczaszki ze złamaniem dolnej ściany oczodołu lewego z przemieszczeniem odłamków, rany tłuczonej łuku brwiowego lewego krwiaka okularowego po stronie lewej oraz rany podeszwy lewej, a o wyzywaniu nie wspomnę.

  • qperNIK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2018 12:16 ~qperNIK

    Warszawianin~Warszawianin

    ale żeby używać Żardiniery do walenia żony po głowie 10 razy to już naprawdę dziwne...

    I to tłukł żonę żardinierą kupioną za pieniądze z obrony praw kobiet dotkniętych przemocą w rodzinie. :o)
    Jaka piękna patologia.

  • green_is_bad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2018 10:10 ~green_is_bad

    No ale przecież lemingi i dzieci wiadomo jakie mówią że nie trzeba reformy sądów

  • Warszawianin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2018 09:16 ~Warszawianin

    ale żeby używać Żardiniery do walenia żony po głowie 10 razy to już naprawdę dziwne...

  • Arek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2018 08:23 ~Arek

    Dobrze,że nie ma więcej takich co są po stronie kobiet

  • rzeplinska

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2018 06:29 ~rzeplinska

    Nadzwyczajna kasta zaraz go ułaskawi.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »