Informacje

16.05.2016 18:25 Zachwycała, przyciągała tłumy Żydów

73 lata temu wysadzili Wielką Synagogę. "Ocalał tylko numerek z szatni"

SERWISY:


73 lata temu Niemcy zniszczyli symbol żydowskiego życia przedwojennej Warszawy -
Wielką Synagogę przy Tłomackiem. W rocznicę tego wydarzenia na fasadzie Żydowskiego Instytutu Historycznego, gdzie przed wojną znajdowała się biblioteka, odtworzono napis "Główna Biblioteka Judaistyczna".

16 maja mija 73. rocznica zburzenia Wielkiej Synagogi na Tłomackiem, wzniesionej w miejscu, gdzie dziś mieści się Błękitny Wieżowiec (naprzeciw ratusza, przy dzisiejszym placu Bankowym).

- Została ona wysadzona na znak końca obecności Żydów w Warszawie i w Polsce. W trakcie wybuchu opisywanego, jako wielki fajerwerk, w powietrzu latały gruzy i elementy wyposażenia. Do dziś przetrwał z Synagogi właściwie tylko numerek do szatni, który jest w naszym posiadaniu, kilka książek, słupki, które stały przed budowlą - opowiadał podczas poniedziałkowej uroczystości dyrektor ŻIH Paweł Śpiewak.

Napis po polsku i hebrajsku

W wyniku wysadzenia Synagogi zniszczony został także napis na budynku Biblioteki. - Były to wyciosane z metalu litery, po których pozostała tylko pamięć. I my dzisiaj, chcąc podkreślić, że to miejsce jest i pamięta, chcieliśmy przywrócić "cień" tych liter w postaci napisu na fasadzie odpowiadającego temu, co znajdowało się na niej przed 1943 r. Przypominamy w ten sposób, że stołeczne getto zginęło, właściwie nie ma już Żydów w Warszawie, ale pozostały miejsca, które o tym pamiętają. I jest ŻIH, który tej pamięci służy i gromadzi wszelkie świadectwa, dokumenty i stara się je prezentować - mówił Śpiewak.

Napis "Główna Biblioteka Judaistyczna" wykonano, zgodnie z wersją oryginalną, w języku polskim i hebrajskim. Dla upamiętnienia rocznicy zburzenia Wielkiej Synagogi na ekranie w holu ŻIH wyświetlano także m.in. fotografie ukazujące budowlę i Bibliotekę w różnych okresach istnienia.

Innym, ogromnie poruszającym - jak przyznał - śladem są zniszczenia, "języki ognia" na posadzce w budynku, gdzie obecnie mieści się ŻIH. -Ogień, jaki wybuchł w Synagodze dotarł do tego budynku, który mieścił wówczas Główną Bibliotekę Judaistyczną i wkroczył, ale jej nie zniszczył. Do dzisiaj jednak możemy zobaczyć jego ślady w postaci zniszczeń posadzki - powiedział dyrektor.

Przyciągała towarzyską śmietankę

Jak dodała kierownik Działu Edukacji i Projektów Kulturalnych ŻIH Anna Chylak, Wielka Synagoga powstała w 1878 r. według projektu znanego warszawskiego architekta Leandra Marconiego. - Była najokazalsza w Polsce i bardzo piękna. Miała wielki chór i 2,2 tys. miejsc siedzących, jak spora sala operowa. Zresztą koncerty kantorów w Synagodze przyciągały tłumy nie tylko Żydów. Bywali tu premierzy - Felicjan Sławoj Składkowski czy Ignacy Paderewski, śmietanka towarzyska, melomani. To było miejsce tętniące życiem - relacjonowała.

Przypomniała także, że była to "synagoga żydowskiej społeczności postępowej", a kazania były tam od początku wygłaszane po polsku, nawet w okresie zaborów. - Rabin uprosił jakoś gubernatora. Zawsze czczono tam rocznice 3 maja i 11 listopada. Odbyły się także wielkie uroczystości związane ze śmiercią marszałka Piłsudskiego. Była to więc bardzo wtopiona w polską historię i kulturę społeczność - mówiła Chylak.

Porównywana z Biblioteką Kongresu

Główna Biblioteka Judaistyczna powstała przy Wielkiej Synagodze. - Naród żydowski modlitwę łączy bowiem zawsze ze studiami. Bibliotekę otwarto w 1936 r. i na całym świecie, także w USA pojawiły się o tym informacje, ponieważ jej nowoczesność była porównywana z Biblioteką Kongresu. To powód do dumy z przedwojennej Warszawy, bo pokazuje, jak prężnie działała tu społeczność, która była w stanie stworzyć tak nowoczesną placówkę. Było tam np. 100 miejsc w czytelni, co wskazuje, jak wielka była ta społeczność - opowiadała kierownik Działu Edukacji.

Trzy lata później rozpoczęła się wojna. - Bibliotekę wraz z Synagogą w 1940 r. włączono do getta. W naszym budynku mieszkali przesiedleńcy, w Synagodze Niemcy przetrzymywali rabowane przedmioty. Także oba budynki straciły swą funkcję. Niemniej Niemcy chcąc zakończyć jakimś wielkim fajerwerkiem tłumienie powstania w getcie 16 maja 1943 r. wysadzili Synagogę mówiąc, że to koniec żydowskiej Warszawy - podkreśliła Chylak.

- Niezwykłe jest jednak, że już trzy lata później w budynku, który spłonął, ale nie zawalił się, jak Synagoga, odżyło życie żydowskie. Został wyremontowany i zaczęto tu ściągać uratowane fragmenty kultury materialnej Żydów polskich - malarstwo, judaica, książki. Teraz napisem na fasadzie przywracamy tożsamość tego budynku, tego miejsca - podsumowała.

PAP/skw/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • mei2d4

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2016 17:17 ~mei2d4

    POLAK~POLAK

    Co kogo obchodzi zburzona jakaś stara żydowska synagoga.


    a były synagogi nieżydowskie?


  • szczery

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2016 12:40 ~szczery



    Stroop~Stroop

    Podobno kat warszawskiego getta, Juergen Stroop, był tak zawzięty, że osobiście odpalał ładunki wybuchowe, umieszczone w ścianach Synagogi.
    szczery~szczery


    Te, radio Erewań z Kibelkowa Dolnego. Doucz się trochę.

    Nie "podobno", a na pewno.
    I nie "odpalał ładunki", bo od "odpalania ładunków" to on miał swoich kapciowych.
    Stroop dostał do ręki główny włącznik inicjujący wybuch i użył go.
    Różnica drobna taka.
    Z Kibelkowa Dolnego~Z Kibelkowa Dolnego

    Nie jestem specjalnie biegły w pracach saperskich. Wystarczy, że Stroop był. I że nacisnął ten włącznik.


    Napisałeś bzdury i bzdury piszesz nadal. Wiedza saperska nie ma tu nic do rzeczy. Po prostu - ty, jak każdy szczyl na forum, swoje pitu-pitu zaczynasz od "podobno". A wystarczyłoby choć minimum poczytać, np. Moczarskiego.

  • karawaniarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2016 12:23 ~karawaniarz

    Z tym numerkiem z szatni to już teraz, można tylko usłyszeć "nie mamy pańskiego płaszcza, i co pan nam zrobi ?"

  • misiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2016 12:07 ~misiek

    Nie Niemcy wysadzili synagogę tylko hitlerowcy z polskimi kolaborantami...

  • Xavery

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2016 09:47 ~Xavery


    Nemo~Nemo

    Jeszcze nie odbudowana?! Zburzyć Błękitny wieżowiec i postawić na nowo.
    klątwa~klątwa

    Błękitny wieżowiec miał przez tę synagogę okropnego pecha. Zbudowano go i ściany osłonowe dano w kolorze złotym. W tym punkcie budowa się zatrzymała i w tym półsurowym stanie stała przez kilkanaście lat i niszczała. Zmieniano wielokrotnie przeznaczenie budynku, miał być tam hotel, ale się nie nadawał. Wreszcie, po długich mękach, postanowiono o zmianie elewacji i wynajęto budowlańców z Jugosławii, żeby to wreszcie skończyli. No i udało się, ale przekleństwo synagogi może się odezwać w każdej chwili.

    Raczej już się nie odezwie. Przed oddaniem obiektu do użytku, gdzieś w połowie lat 90-tych zaproszono rabinów którzy zdjęli z niego "klątwę" i pobłogosławili budynek. Od tej chwili jest więc "koszer" i nic mu nie grozi:) Przynajmniej se strony starotestamentalnych mocy:)

  • Xavery

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2016 09:34 ~Xavery

    szakal~szakal

    A może jedno, dwa zdania, kto był inicjatorem i wykonawcą zburzenia synagogi i całego getta warszawskiego. W Polsce będącej wówczas pod OKRUTNĄ, nieznaną na Zachodzie okupacją niemiecką. A może napisać to na początku artykułu?
    Bo może ktoś nad innym morzem wykorzysta to do innych celów, niż nowego definiowania historii?
    Może uzna, że skoro stało się to w Polsce, jest oczywiście dziełem Polaków.

    Podpowiem. Zburzenie synagogi warszawskiej było kluczowym elementem sonderkaktion in Warschau, planowanej i realizowanej od miesięcy przez hitlerowskiego bonza Jurgena Stroopa, przy poparciu i aprobacie jego zwierzchników. Miało złamać ducha powstańców w getcie, doprowadzić do ostatecznej zagłady ostatnich członków ruchu oporu, a szefom JS udowodnić, że facet jest super i dać mu piwko. Załatwił tych za murami.

    Tak to było, tak trzeba o tum pisać.

    Oczywiście, że trzeba. Tak samo jak trzeba pisać o tym, że Powstanie w Getcie jak i samo getto też miało swoją przyczynę. A tą przyczyną była obłąkańcza i systemowa (w sensie organizacyjnym) nienawiść do ludzi o innym pochodzeniu etnicznym.
    Zwłaszcza dziś trzeba o tym wszystkim przypominać.

  • Z Kibelkowa Dolnego

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2016 09:10 ~Z…


    Stroop~Stroop

    Podobno kat warszawskiego getta, Juergen Stroop, był tak zawzięty, że osobiście odpalał ładunki wybuchowe, umieszczone w ścianach Synagogi.
    szczery~szczery


    Te, radio Erewań z Kibelkowa Dolnego. Doucz się trochę.

    Nie "podobno", a na pewno.
    I nie "odpalał ładunki", bo od "odpalania ładunków" to on miał swoich kapciowych.
    Stroop dostał do ręki główny włącznik inicjujący wybuch i użył go.
    Różnica drobna taka.

    Nie jestem specjalnie biegły w pracach saperskich. Wystarczy, że Stroop był. I że nacisnął ten włącznik.

  • Stroop

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2016 09:06 ~Stroop


    Stroop~Stroop

    Podobno kat warszawskiego getta, Juergen Stroop, był tak zawzięty, że osobiście odpalał ładunki wybuchowe, umieszczone w ścianach Synagogi.
    A M GA M G

    Akurat to mozna mu zapisac na plus.

    No, nie wiem, czy jest to tytuł do chwały. W ogóle wyżywanie się na budynkach i pomnikach średnio mi się podoba.

  • A M G

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2016 06:22 A M G

    Stroop~Stroop

    Podobno kat warszawskiego getta, Juergen Stroop, był tak zawzięty, że osobiście odpalał ładunki wybuchowe, umieszczone w ścianach Synagogi.

    Akurat to mozna mu zapisac na plus.

  • szakal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2016 00:11 ~szakal

    A może jedno, dwa zdania, kto był inicjatorem i wykonawcą zburzenia synagogi i całego getta warszawskiego. W Polsce będącej wówczas pod OKRUTNĄ, nieznaną na Zachodzie okupacją niemiecką. A może napisać to na początku artykułu?
    Bo może ktoś nad innym morzem wykorzysta to do innych celów, niż nowego definiowania historii?
    Może uzna, że skoro stało się to w Polsce, jest oczywiście dziełem Polaków.

    Podpowiem. Zburzenie synagogi warszawskiej było kluczowym elementem sonderkaktion in Warschau, planowanej i realizowanej od miesięcy przez hitlerowskiego bonza Jurgena Stroopa, przy poparciu i aprobacie jego zwierzchników. Miało złamać ducha powstańców w getcie, doprowadzić do ostatecznej zagłady ostatnich członków ruchu oporu, a szefom JS udowodnić, że facet jest super i dać mu piwko. Załatwił tych za murami.

    Tak to było, tak trzeba o tum pisać.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »