Informacje

01.02.2017 11:19 Rocznica udanego zamachu Kedywu AK

73 lata temu
zabili kata Warszawy

SERWISY:

Chciał złamać warszawiaków, ale to oni wykonali na nim wyrok. 1 lutego 1944 roku żołnierze oddziału specjalnego Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej przeprowadzili w Alejach Ujazdowskich udany zamach na Franza Kutscherę, dowódcę SS i policji Dystryktu Warszawa.

Wyrok na znienawidzonego przez mieszkańców okupowanej Warszawy Kutscherę wydał szef Kedywu KG AK płk August Emil Fieldorf "Nil". Przeprowadzenie akcji powierzono zgrupowaniu "Agat" (późniejszy "Parasol").

Kutschera objął funkcję 25 września 1943 roku i od razu zaostrzył represje, którymi chciał złamać warszawiaków. Wzrosła liczba łapanek; ich ofiary były przewożone na Pawiak, skąd trafiały do obozów koncentracyjnych lub były rozstrzeliwane w różnych miejscach Warszawy.

Wytropili go w al. Róż

Kierownictwo Walki Podziemnej wprowadziło Kutscherę na listę osób do likwidacji. Na jego trop wywiad Armii Krajowej wpadł przypadkiem. Aleksander Kunicki "Rayski", szef komórki wywiadu oddziału "Agat", który rozpracowywał Waltera Stamma - szefa Wydziału IV Gestapo, często penetrował dzielnicę policyjną. Tam zaobserwował pojawienie się limuzyny z nieznanym mu generałem. Od tego dnia "Rayski" śledził jego przyjazdy do budynku Gestapo i wkrótce ustalił, że mieszka on w alei Róż 2 i nosi nazwisko Kutschera.

"Rayski" o swoim odkryciu zameldował dowództwu Kedywu.

Pierwszą, nieudaną próbę przeprowadzenia akcji podjęto 28 stycznia 1944 r. Oddział "Lota", rozstawiony na stanowiskach w Alejach Ujazdowskich, nie doczekał się jednak przejazdu Kutschery.

Znak dała "Kama"

Następną akcję zaplanowano na 1 lutego 1944 r. rano. Uczestniczyło w niej 12 osób: Bronisław Pietraszewicz "Lot" - dowódca akcji, Stanisław Huskowski "Ali", Zdzisław Poradzki "Kruszynka", Michał Issajewicz "Miś", Marian Senger "Cichy", Henryk Humięcki "Olbrzym", Zbigniew Gęsicki "Juno", Bronisław Hellwig "Bruno", Kazimierz Sott "Sokół", Maria Stypułkowska-Chojecka "Kama", Elżbieta Dziębowska "Dewajtis", Anna Szarzyńska-Rewska "Hanka".

Znak do rozpoczęcia akcji, sygnalizujący wyjście Kutschery z domu w Alei Róż, dała Maria Stypułkowska-Chojecka "Kama".

"Ciemnostalowy opel admirał Kutschery skręcił w Al. Ujazdowskie (...) o godz. 9.06 rano. Przed samochodem przejechała otwarta ciężarówka pełna niemieckich żołnierzy. Wzdłuż ulicy maszerował uzbrojony oddział SS. Zbliżanie się pojazdu zasygnalizowały umówionymi znakami kolejno trzy obserwatorki. Po mniej więcej 140 m zza rogu ul. Piusa XI wyjechał powoli jakiś samochód, który zablokował pojazd Kutschery. Niemal natychmiast chodnikiem z prawej strony wypadł "Lot" i z bliska władował całą serię ze stena w otwarte okno opla. Z drugiej strony nadbiegł "Kruszynka", który powtórzył tę operację. Kutschera konał. Na dwóch napastników posypał się grad kul z niemieckich karabinów maszynowych. Ale równie silny grad pocisków i granatów ze strony polskiej - strzelali ukryci w pobliżu towarzysze zamachowców - utrzymywał ogień wroga pod kontrolą, w czasie gdy zbierano rannych, a cały oddział ładował się do pozostałych dwóch samochodów. O godz. 9.08 oba pojazdy oddaliły się z miejsca akcji" - tak przebieg zamachu na Kutscherę opisuje prof. Norman Davis w książce "Powstanie '44.

Zamachowcy zginęli

W wyniku akcji na Kutscherę śmierć poniosło czterech jej uczestników. Gęsicki "Juno" i Sott "Sokół", otoczeni przez Niemców na Moście Kierbedzia, w czasie odprowadzania samochodu do garażu, skoczyli do Wisły, ginąc w jej nurtach. Ciężko ranni Pietraszewicz "Lot" i Senger "Cichy" zmarli kilka dni po zamachu.

Straty niemieckie wyniosły pięciu zabitych i dziewięciu rannych.

W odwecie za zabicie Kutschery Niemcy nałożyli na Warszawę 100 mln zł kontrybucji, a dzień po zamachu, 2 lutego 1944 roku w Alejach Ujazdowskich 21, w pobliżu miejsca przeprowadzenia akcji, rozstrzelali 100 zakładników. Była to jedna z ostatnich publicznych egzekucji przed wybuchem powstania warszawskiego.

Dobry plan i brawura

Oceniając akcję Kedywu z 1 lutego 1944 r. prof. Davis pisał: "Pod względem planowania i brawury zamach na SS-Brigadefuehrera Franza Kutscherę niewątpliwie nie ustępuje w niczym bardziej znanemu zamachowi na Reinharda Heydricha (gen. SS i policji, szefa Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy - PAP), który półtora roku wcześniej przeprowadzono w Pradze". (N. Davies "Powstanie `44").

Zobacz jak wyglądała rocznica Godziny W na rondzie Dmowskiego:

PAP/skw/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Iwona

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.02.2017 10:27 ~Iwona

    01.02.2017 13:29 ~Patriota


    Boob, a skąd wiesz ilu cywilów zginęłoby, gdyby Kutchera żył? Mniej, więcej, tyle samo?
    Poczytaj trochę książek, zanim się wypowiesz.
    Oni chcieli żyć w wolnym kraju. My też chcemy żyć w wolnym kraju.
    Wnioskując z twojego toku rozumowania to powinniśmy powiesić białą flagę 1 września 1939 roku. Teraz szprechalibyśmy po niemiecku, a może po rosyjsku...? Ale cywile by nie zginęli. No, może oprócz Żydów których i tak SS by zgładziło. A oni za co by zginęli?
    Tak, to byli bohaterowie. Teraz za to jesteśmy wspaniałym narodem... co jeden na drugiego prędzej doniesie niż go obroni. Sami się sprzedajemy, sami oddajemy to o co nasi przodkowie przelewali krew kilkadziesiąt lat temu...

    Jeśli przestudujesz ideologię III Rzeszy to zauważycie że Hitler i jego poplecznicy nienawidzili Polaków tak samo jak żydów. Eksterminacja żydów była tylko pierwszym etapem. W następnej kolejności byłaby eksterminacja Polaków na taka same skalę jak żydów.

  • od jutra nie pije

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.02.2017 22:04 od jutra nie pije

    Michu~Michu

    Pytanie: Ilu cywili zabili Niemcy w odwecie za śmierć Kutschery?


    na pewno mniej niz zabijali lub wywozili codziennie z Warszawy na smierc.

  • młodzież

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.02.2017 21:55 ~młodzież

    Kolejny raz pojawiło się określenie "polski obóz koncentracyjny". Już drugi raz w tym miesiącu zostało ono podane przez agencję ANSA.

  • Michu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.02.2017 20:46 ~Michu

    kolo~kolo

    W tekście masz odpowiedź.

    No właśnie...

  • człowiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.02.2017 19:49 ~człowiek



    jolkaza~jolkaza

    A 17 stycznia była rocznica wyzwolenia Warszawy
    zdzichkom1zdzichkom1

    SKŁADAŁEM WIAZANKĘ PRZY POMNIKU KOŁO KSP. BYŁA DELEGACJA Z ROSJI, BIAŁORUSI, KAZACHSTANU. POLSKIEJ NIE BYŁO. WIADOMO MARIONETKOWY RZĄD NIE OBCHODZI TAKICH ROCZNIC

    laik~laik

    Bądźmy uczciwi. To nie było wyzwolenie, tylko zmiana okupanta.

    Parada wyzwolicieli, którzy nikogo nie wyzwolili.

  • laik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.02.2017 19:15 ~laik


    jolkaza~jolkaza

    A 17 stycznia była rocznica wyzwolenia Warszawy
    zdzichkom1zdzichkom1

    SKŁADAŁEM WIAZANKĘ PRZY POMNIKU KOŁO KSP. BYŁA DELEGACJA Z ROSJI, BIAŁORUSI, KAZACHSTANU. POLSKIEJ NIE BYŁO. WIADOMO MARIONETKOWY RZĄD NIE OBCHODZI TAKICH ROCZNIC


    Bądźmy uczciwi. To nie było wyzwolenie, tylko zmiana okupanta.

  • Hans

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.02.2017 19:13 ~Hans



    boob~boob

    Jakim bohaterom? Jakim chwała? To że zabili jednego kolesia nie wpłynęło kompletnie na NIC, przez nich Niemcy zamordowali 100 innych osób.
    Stary warszawiak~Stary warszawiak

    Siedzisz sobie w wygodnym fotelu , przed komputerem i piszesz o czymś , o czym nie masz pojęcia . Spróbuj przez chwilę wczuć się w tamte lata . Terror i śmierć na każdym kroku . Nawet nie potrafisz sobie wyobrazić tego co musieli przeżywać ludzie w tamtym czasie . Ja to znam z opowiadań moich rodziców , byli całą okupację w Warszawie , zostali w czasie Powstania wypędzeni z miasta . Nie wszyscy z mojej rodziny przeżyli okupację i Powstanie . Jakie ty masz prawo oceniać ludzi , którzy walczyli z niemieckim okupantem ?
    nick~nick

    Przeżyłoby więcej gdyby nie Powstanie i chyba to jest jak słońce jasne.

    Doświadczenie Budapesztu, bronionego przez armię niemiecką wskazuje na coś zupełnie przeciwnego.

  • Kutschera

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.02.2017 19:07 ~Kutschera

    Niemiec czy nazista?

  • kolo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.02.2017 18:32 ~kolo

    Michu~Michu

    Pytanie: Ilu cywili zabili Niemcy w odwecie za śmierć Kutschery?

    W tekście masz odpowiedź.

  • Jack40

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.02.2017 16:37 ~Jack40

    Cześć i chwała bohaterom

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »