Informacje

10.01.2019 20:40 zarzuty

68-latek ofiarą oszustów. "Brali na niego kredyty, chcieli przejąć mieszkanie"

SERWISY:

68-latek miał trafić do Ośrodka Opieki Społecznej, a podejrzani planowali przejąć jego mieszkanie - taki scenariusz oszustwa na Mokotowie odkryli policjanci. Zatrzymano łącznie dziewięć osób, wszyscy usłyszeli zarzuty.

Zaczęło się od informacji, którą otrzymał dzielnicowy. Wynikało z niej, że zaginął 68-letni mieszkaniec ulicy Niegocińskiej. Sprawę na komendę zgłosiła jego opiekunka.

- Według ustaleń miał on wyjść z mieszkania w towarzystwie mężczyzny o imieniu Marek i nie wrócić. Kiedy mundurowy przyjrzał się sprawie bliżej, okazało się, że może chodzić o oszustwo i próbę wyłudzenia mieszkania - informuje Robert Koniuszy, rzecznik mokotowskiej policji.

"Perfidne oszustwo"

Policjanci ustalili, że dwa dni wcześniej zaginiony mężczyzna złożył w urzędzie wniosek o wymeldowanie go z zamieszkania. - Został on zapamiętany przez urzędniczkę jako osoba niepełnosprawna, na wózku inwalidzkim. W urzędzie przebywał w towarzystwie mężczyzny. Jak się później okazało, głównego podejrzanego, którym był 36-letni Jerzy D. - opisuje Koniuszy.

Właściciel mieszkania na warszawskim Służewie złożył również wniosek o wydanie dowodu osobistego. Był mu potrzebny, ponieważ bez dokumentu nie zostałby przyjęty do Ośrodka Pomocy Społecznej.

Jerzy D., jak wynika z ustaleń policji, wiedział, że 68-latek, z którym jeździł po urzędach jest poszukiwany, dlatego razem ze starszym mężczyzną przyjechał na komendę, żeby uspokoić funkcjonariuszy.

Nie spodziewał się jednak, że kryminalni odkryli już jego oszustwo. Obaj zostali przesłuchani.

- Policjanci w obecności psychologa porozmawiali z pokrzywdzonym, który z racji choroby i wieku mylił fakty i nie do końca był świadomy tego, co się wokół niego dzieje. Niemniej jednak pewne fakty i dokumenty jasno wskazywały, że padł on ofiarą perfidnego oszustwa – mówi wprost Koniuszy.

Wtajemniczył sąsiada...

Jak relacjonuje policja, Jerzy D. prawdopodobnie celowo wynajął mieszkanie przy Niegocińskiej nad pokrzywdzonym. Wówczas starszym sąsiadem opiekowała się siostra. Kiedy kobieta zmarła 36-latek nagle zaczął wykazywać troskę o staruszka. - Robił zakupy, kupował piwo i towarzyszył mu w różnych sytuacjach zdobywając jego zaufanie – mówi Koniuszy.

W międzyczasie Jerzy D. poznał Damiana A. mieszkającego po sąsiedzku, którego wtajemniczył w swój plan.

- 28-latek był mu potrzebny do oszustwa, ponieważ to on zakładał konta bankowe właścicielowi 44-metrowego mieszkania i miał do nich dostęp. Przyszły wspólnik połaszczył się na wizję większego zysku i się zgodził. Do tej pory korzystał z dochodów sąsiada. Brał na niego chwilówki bez jego wiedzy i zadłużał konto osobiste. Teraz miał szansę na spłacenie wszystkiego oraz dodatkowy zarobek – mówi Robert Koniuszy.

Jerzy D. potrzebował jeszcze kogoś, kto niby będzie chciał kupić dwupokojowy lokal sąsiada. Dlatego skontaktował się z 35-letnim Markiem R., którego znał z przeszłości. Marek miał znaleźć chętnych na zakup mieszkania i dawał wytyczne, jak należy przygotować lokal do sprzedaży oraz jakie formalności należy wykonać, żeby wszystko poszło sprawnie.

- Chętną na zakup okazała się 32-letnia Agnieszka B. Mieli jej przy tym pomagać 26-letni brat Maciej i 31-letni kuzyn Daniel. Na prośbę Marka R. panią Agnieszkę przekonał do udziału w przestępstwie 48-letni Tomasz W. oraz jego kolega 40-letni Marcel G. Kobieta miała wpłacić 50 tysięcy złotych zaliczki, a resztę przelać na konto 68-latka, ale dostęp do konta miał Damian A. współpracujący z Jerzym D. Według planu sprzedający nigdy by nie zobaczył tych pieniędzy – twierdzi policja.

.. i inne osoby

W połowie grudnia Jerzy D. zawiózł staruszka do notariusza w Ostrowi Mazowieckiej. Tam został podpisany notarialny akt sprzedaży. Według dokumentacji sprzedający miał dostać 50 tysięcy złotych zaliczki, co potwierdził przed notariuszem. Jednak jak ustalili kryminalni, pieniędzy tych nie dostał do ręki. Podzielili się nimi oszuści. Wiadomo, że Jerzy D. otrzymał z tego 10 tysięcy zł. Właścicielem mieszkania stała się Agnieszka B.

- Łącznie w trakcie dochodzenia zatrzymano dziewięć osób. Dwie osoby zostały przesłuchane w charakterze świadków dla siedmiu pozostałych prokurator postawił zarzuty wspólnego udziału w oszustwie – mówi policjant.

W mieszkaniu należącym do 68-latka nikt nie mieszka. - Dopóki nie zostanie wydany wyrok, sąd nie ma podstaw, żeby wystąpić o unieważnienie aktu notarialnego - zastrzega Koniuszy.

Podejrzanym grozi osiem lat więzienia.

Na tvnwarszawa.pl pisaliśmy też o oszustwach na rynku Forex:


kz/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • tomi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2019 19:35 ~tomi

    Witam. ja także znam taki przypadek oszustwa na mieszkanie ale z innym scenariuszem. Otórz pseudo pośrednicyu swojego notariusz dali sąsiadowi 10000 zł. a wpisali mu, że wziął 130000 i jeszcze dali mu wcześniej umowe na sprzedaż tego lokalu za 130 tys. - facet tego nie dostała oni twierdzą, że dostał. Sprawa w sadzie trwa blisko 4 lata. Faceta chca zlicytować w lutym, On nie nie może zrobić, sąd od roku nie wznawia sprawy, Sasiad mówi, że tylko lina mu została. Ludzie co sie tu dzieje gdzie my jeteśmy. Jak macie jakiś pomysł jak pomóc człowiekowi sąsiadowi to napiszcie - on sam nie da rady a ja nie znam się na tyle w takim temacie. Pozdrawiam Was.

  • Cywilizacja absurdu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2019 18:27 ~Cywilizacj…

    Edek~Edek

    Tylko zmiana prawa pozwalająca na przeznaczanie takich zwyrodnialców na narządy do przeszczepów spowoduje, że nie będzie naśladowców. Ale wcześniej trzeba przegonić z UE tych co tworzą cywilizację absurdu i nie pozwalają w Polsce na zmiany w sądownictwie.

    Zmiany w sadownictwie w Polsce polegają na tym, że przestępcy zapewniają sobie bezkarność.

  • Na wnuczka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2019 18:24 ~Na wnuczka




    lisek55~lisek55

    a notariusz robiąca akt sprzedaży mieszkania w oddalonej o blisko 100 km Ostrowi nie widziała że sprzedający nie jest świadom dokonywanej czynności prawnej?
    Ola~Ola

    Dobre pytanie!
    yrtytr~yrtytr


    Wzięła w łapę to nie widziała.
    same mundre~same mundre
    a co notariusz jest psychologiem, psychiatrą, policjantem i prokuratorem ?? Stawiają się strony z dowodami i podpisują. więc nie piętrzcie tutaj bzdur... a jak kasjer wypłaca emerytowi 50 tys. to tez ma wiedziec że to "na wnuczka"???


    W przypadku oszustwa " Na wnuczka " jednak kasjer w banku raczej się zastanowi, co się dzieje.

  • marta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2019 17:58 ~marta

    Sorry ale tvn nie zamieścił mojej odpowiedzi...

  • same mundre

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2019 14:37 ~same mundre



    lisek55~lisek55

    a notariusz robiąca akt sprzedaży mieszkania w oddalonej o blisko 100 km Ostrowi nie widziała że sprzedający nie jest świadom dokonywanej czynności prawnej?
    Ola~Ola

    Dobre pytanie!
    yrtytr~yrtytr


    Wzięła w łapę to nie widziała.
    a co notariusz jest psychologiem, psychiatrą, policjantem i prokuratorem ?? Stawiają się strony z dowodami i podpisują. więc nie piętrzcie tutaj bzdur... a jak kasjer wypłaca emerytowi 50 tys. to tez ma wiedziec że to "na wnuczka"???

  • patek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2019 14:33 ~patek

    Aha, czyli sąd unieważni akt, a pani, która w dobrej wierze wpłaciła pieniądze ma się wynosić i bujać sama?

  • Karol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2019 11:48 ~Karol

    Brawa dla przytomnego Dzielnicowego! To o niego cały misterny oszustów się roztrzaskał.

  • Misza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2019 10:13 ~Misza

    marta~marta

    Tak , w przestępstwach uczestniczą sędziowie , prokuratorzy , biegli , notariusze...nie rozumiem dlaczego was to dziwi...ja właśnie w takim państwie żyję i kosztem mojego zdrowia i życia muszę to "państwo " utrzymywać podatkami...


    O czym Ty piszesz?
    Jasno jest napisane kto to obmyślił i przeprowadził i nie ma tam nikogo z powyżej wymienionych..
    Notariusz co ma do tego- potwierdził przed nim, że pieniądze dostał.
    To może jeszcze urzędniczka z Urzędu w tym brała udział a pewnie według Ciebie i policjanci co to odkryli :))
    Radzę się udać do lekarza odpowiedniego bo to chyba jakaś choroba

  • loku

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2019 09:43 ~loku

    wystarczy, że w sprawie takich transakcji do prokuratury trafią, prawnicy i pracownicy banków, którzy w tych sprawach są zwykłymi paserami lub wręcz mózgami procederu. Wiecie dlaczego się nie da? Bo nie ma realnego prawa nad prawnikami i banksterami w tym kraju.

  • marta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2019 09:19 ~marta

    Tak , w przestępstwach uczestniczą sędziowie , prokuratorzy , biegli , notariusze...nie rozumiem dlaczego was to dziwi...ja właśnie w takim państwie żyję i kosztem mojego zdrowia i życia muszę to "państwo " utrzymywać podatkami...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »