Informacje

26.12.2011 07:20 skutki powojennych decyzji

63 lata walczą o zwrot ziemi

SERWISY:

63 lata rodzina Tomasza Hołuja walczy o zwrot przedwojennej własności. Część znacjonalizowanej po wojnie ziemi na Woli rok temu została co prawda, decyzją prezydent miasta, oddana rodzinie, ale na tym sprawa się nie skończyła. Teraz spór toczy się z PKP, które od lat zajmowało ten teren. I ani myśli odpuścić atrakcyjnego dla siebie gruntu.

- Przed wojną mój dziadek miał w rejonie dzisiejszych ulic Gniewkowskiej i Mszczonowskiej małą fabryczkę wyrobów drewnianych. Zaraz po wojnie ziemia została znacjonalizowana, czyli odebrano ją nam – wspomina Tomasz Hołuj w rozmowie z tvnwarszawa.pl. - Moja babcia nie chciała się z decyzją władz komunistycznych zgodzić i już w 1948 roku złożyła pierwsze pismo w sprawie zwrotu ziemi – dodaje.

Przez kilkadziesiąt lat wniosek nie miał szans na realizację. Te pojawiły się dopiero po 1989 roku. Mijają jednak 22 lata, a ziemi wciąż nie udało się rodzinie Hołuja odzyskać. Dlaczego?

Za ciągnącymi się precedurami kryła się decyzja, o której byli właściciele nie mieli pojęcia, a której skutki odczuwają do dziś.


Niespodziewana przeszkoda

W 1990 roku matka Hołuja wysłała kolejne podanie w sprawie zwrotu ziemi, ale nadal nic się nie zmieniło.

- Kiedy kilka lat później jej stan zdrowia znacznie się pogorszył, włączyłem się do sprawy. Dopiero wówczas zorientowałem się, że wojewoda mazowiecki przekazał na własność PKP ponad 50 hektarów ziemi, m.in.: część naszych działek – opowiada Hołuj.

Kilka lat zajęło mu unieważnienie tej decyzji. Udało się w 2003 roku. Urzędnicy jednak nie od razu wydali decyzję o zwrocie ziemi rodzinie.

PKP walczy o ziemię

- Praktycznie od 2003 roku miasto mogło i powinno wydać taką decyzję, niestety stało się to dopiero siedem lat później - uważa Hołuj. Jest rozżalony, bo kiedy wydawało się, że sprawa zmierza ku końcowi, pojawiły się nowe problemy: - Oddali nam tylko część ziemi i to jeszcze razem z użytkownikiem, którego nie możemy się pozbyć – dodaje. Chodzi o Polskie Koleje Państwowe.  

Bo kolejarze walczą o ten teren. Jeszcze w 2010 roku zaskarżyli decyzję prezydent miasta do wojewody. Kiedy ten uznał protest za bezzasadny, spółka skierowała sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Sąd uchylił decyzję wojewody i stwierdził, że PKP S.A. są jednak stroną w sprawie.

Od tej decyzji odwołał się z kolei Tomasz Hołuj. Sprawa została skierowana do Naczelnego Sądu Administracyjnego, do dziś nie jest znana data rozpatrzenia skargi.

Tymczasem kolejarze nie marnowali czasu. - Spółka złożyła wniosek do urzędu wojewódzkiego o uwłaszczenie tej ziemi – informuje w rozmowie z nami Barbara Leszczyńska z biura prasowego PKP.

"Co ja mogę?"

A urzędnicy wojewody tłumaczą, że taka jest procedura. Jednoczęsnie uspokajają: że prowadzone przez wojewodę mazowieckiego postępowanie uwłaszczeniowe PKP nie może zostać zakończone do czasu rozpatrzenia przez miasto roszczeń wobec działek.

To jednak marne pocieszenie dla Hołuja.

- Pracownicy ratusza chcieli po prostu pozbyć się naszej sprawy z biurka, dlatego oddali nam ziemię razem z PKP i nic więcej ich nie obchodzi - uważa. - To bardzo cyniczne. Teraz musimy w sądach bronić decyzji miasta, które nawet nie wysyła swoich adwokatów na rozprawy. Jestem bardzo rozżalony postępowaniem władz Warszawy, ale co ja mogę? – pyta Hołuj.

- Stroną bezpośrednią tej sprawy jest wojewoda mazowiecki, dlatego obecność naszego prawnika nie była zasadna - odpowiada Agnieszka Kłąb, rzeczniczka prasowa ratusza. PKP ma prawo walczyć o tę ziemię - dodają urzędnicy.

Jak mówi Hołuj, miasto w tej chwili przygotowuje do zwrotu kolejne dwie działki. Jest pełen obaw, że historia się powtórzy.

Jak informuje PKP, na spornych działkach znajdują się m.in.:
Działka nr 22/5 - teren niezabudowany, porośnięty krzakami, drzewkami i zaroślami. Obecnie nie jest wykorzystywany przez spółki Grupy PKP i nie jest zagospodarowany komercyjnie.
Działka nr 22/6 - teren z posadowionym na jego części czynnym torem (środek trwały PKP PLK S.A.), w części wykorzystywany przez PKP PLK pod nieutwardzoną drogę dojazdową dp placów w rejonie ulicy Armatniej, a w części porośnięty krzakami i zaroślami. Pozostałe tory, które znajdowały się na tym terenie, zostały rozebrane przez PKP PLK.
Działka nr 22/7 - teren wykorzystywany w części pod drogę dojazdową do posesji przy ul. Mszczonowskiej 10. W części teren wygrodzony przez właściciela tej posesji pod działkę rekreacyjną z trzema ulami pszczelimi a w części zajęta pod działki rekreacyjne przez osoby trzecie.

par/mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.11.2012 11:24 ~nick

    Jeżeli Pan Hołuj sprzeda swoje roszczenia dzialajuącej w tej dziedzinie mafii, to mafia zwrotu dostąpi i cos wybuduje. Dodam, że sprzedać musi bardzo tanio, bo przecież jemu nikt i nigdy nic nie odda. Takie miasto, takie prawo.

  • Realista

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.12.2011 21:41 ~Realista

    Oczywiście że chce zwrotu ziemi a nie groszowego odszkodowania po to żeby niezwłocznie sprzedać deweloperowi któremu jest obojętne czy kupi od P Hołuja czy od PKP i wybuduje tam część pięknego osiedla jak na J.Kazimierza .

  • 108

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.12.2011 02:45 ~108

    Sprawa jest dobrze udokumentowana. Z tego co wiem rodzina Holuj chce zwrotu wlasnosci a nie odszkodowania. I nalezy im to sie.

  • wariat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.12.2011 22:07 ~wariat

    zamiencie orla w herbie na wieniec kolczastego drutu ze zlota, z zabytkowa klodka na ozdobe, zeby widomo bylo co stoi na strazy polskiej wolnosci, ogloscie IV rozbior ojczyzny, przez chciwe skapstwo rodakow tym razem - dzialka na sprzedaz dla Szwaba czy Ruska,z corunia czy synalkiem na dodatek, i zamknijciee biblioteki, zeby wydziedziczeni zapomnieli o Solidrnosci, o szklanych domach i Lysku z pokladu Idy, tego symbolu naszej doli na wolnosci. Polak rodzi sie do niewolniczej harowy. Uwolnic go od niej, slepnie jak kopalniana kobyla na sloncu. Niech w niepamieci przepadnie filozof, ktory rzekl ze wlasnosc prywatna to zlodziejstwo. Biedacy ofiarami. I wyobrazcie ich sobie, dla ktorych nie ma miejsca ani pracy, jak maja sie czuc patriotami, ze Polska jest ich krajem?
    Jesli pomyslec, ze zryw prowolnosciowy, Solidarnosc, mial sie skonczyc awantura o dzialki, konkurencja na chama, oszostwem byle mieszczacym sie w bialych plamach prawa, to mnie dreszcz przerazenia przebiega, jakby na moich oczach targano na "dzialki" krolewskie szaty nagosci przybitej wlasnie do krzyza. \
    Przeciez kapitalizm, to Zbrodnia i Kara Dostojewskiego, bez kary.
    Miec czy Byc, jeszcze jedna lektura na stos zapomnienia! Juz sam jej tytul powinien byc zabroniony dla dobra polskiej ekonomii, razem z Erosem i Cywilizacja tego samego mysliciela.
    Przyklad z USA, gdzie 99% procent kraju nalezy do 1% obywateli, to zbrodnia na tych, do ktorych nalezy auto, motel i szosa, pasmo oceaninczny plazy 7 stop szerkosci od skraju fal, z robota czekajaca na powrot jednego lenia z drugim z wakacji...
    Ziemia nalezy do wszystkich, juz teraz, dzis, a nie, jak chca komunisci, powinna dopiero w przyszlosci stac sie rzeczpospolita ludzkosci.
    Jesli wlasnosc tuczy jedna dusze, tuczy ja ona setkami dusz tych, ktorych wyzyskuje.
    Niech nam raczej przyswieca nastepujaca rada!
    Minimum dla siebie, maximum od siebie, a poharatana, przeeksploowana ziemia odetchnie z ulga, bo czlowiek zrozumial wreszcie w czym jego prawdziwe

  • Mikołajek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.12.2011 03:37 ~Mikołajek

    Do bufetowej:

    Ja wskazałem, według jakiego klucza następuje ewentualna wycena starych hipotek, a nie to, ile przed wojną był wart 1 mln złotych. Po wtóre, zwracam uwagę, że decyzje odbierające własność po 1945 na mocy dekretu z 26.10.1945 wydawane były jeszcze co najmniej do 1975 roku, o ile nie dłużej. Wskutek tego właściciele jeszcze remontowali budynki, po to tylko by po remoncie je tracić.
    Tak więc bardzo różnie bywało i nie ma co uogólniać.

  • baron

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.12.2011 00:38 ~baron

    oddac to co zostalo ukradzione.my mamy w warszawie 3 niruchomosci i walka trwa od 12 lat a konca nie widac.mieszkania zotaly ukradzione przez lokatorow, ktorzy wykupili je za grosze.kto nam za to zaplaci.

  • holahola.

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.12.2011 22:37 ~holahola.

    Hola ,Hola.Żydom nic się nie należy po za Izraelem.

  • ktoś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.12.2011 21:03 ~ktoś

    Nie rozumiem dlaczego latami trwają takie sprawy. Jeżeli należy się zwrot ziemi, czy majątku to należy to zrobić jak najszybciej. Ale kasa państwa jest pusta i nie ma pieniędzy na odszkodowania, ziemia już została innym sprzedana itd. Nikomu z rządu na razie nie chce się z tym problamem walczyć

  • JA

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.12.2011 20:57 ~JA

    JEŻELI COŚ KIEDYŚ ODEBRANO NIEPRAWNIE TO NALEŻY SIĘ ZWROT. KONIEC I KROPKA. JAKBY TERAZ WSZYSTKIM ODEBRAĆ MIESZKANIA PRYWATNE W IMIĘ CZEGOŚ TO CO NA TO POWIESZ?OK? TAK TYLKO MOŻE POWIEDZIEĆ NIEUDACZNIK KTÓRY NICZEGO W ŻYCIU SIĘ NIE DOROBIŁ I NICZEGO NIE OSIĄGNĄŁ!!!!

  • Catherine

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.12.2011 17:40 ~Catherine

    To znaczy że Polska jest dalej państwem socjalistycznym. Nieruchomości odbierano by zrealizować podstawową zasadę socjalizmu - wspólną(czyt. państwową) własność środków produkcji. A wszyscy (mam nadzieję) wiemy że socjalizm jest do niczego. Dopóki WSZYSTKIE ziemie, kamienice, przedsiębiorstwa, dzieła sztuki etc. nie zostaną oddane prawowitym właścicielom, Polska będzie nadal państwem socjalistycznym, choćby i formalnie był tu wolny rynek.
    Piszecie "nic nie oddawać". A gdyby to Waszego dziadka komuniści okradli? Założę się że komentarze wyglądałyby inaczej...
    Żeby było jasne: moja rodzina nie straciła żadnego mienia przez komunistów, bronię ograbionych ludzi z czystej uczciwości. Nie chcę jako obywatelka RP de facto współuczestniczyć w grabieży, często mimowolnie na niej korzystając. Nie mam sumienia.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »