Informacje

01.08.2017 06:44 73. rocznica powstania warszawskiego

63 dni osamotnionej walki

SERWISY:


1 sierpnia 1944 r. na rozkaz Komendanta Głównego AK gen. Tadeusza Komorowskiego "Bora" w Warszawie wybuchło Powstanie. Przez 63 dni prowadzono z wojskami niemieckimi heroiczną i osamotnioną walkę, której celem była niepodległa Polska, wolna od niemieckiej okupacji i dominacji sowieckiej.

Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące. Jego militarnym celem było wyzwolenie stolicy spod niezwykle brutalnej niemieckiej okupacji, pod którą znajdowała się od września 1939 r.

Szybkie zajęcie Warszawy

Dowództwo AK zakładało, że Armii Czerwonej zależeć będzie ze względów strategicznych na szybkim zajęciu Warszawy. Przewidywano, że kilkudniowe walki zostaną zakończone przed wejściem do miasta sił sowieckich. Oczekiwano również pomocy ze strony aliantów.

Opanowanie miasta przez AK przed nadejściem Sowietów i wystąpienie w roli gospodarza przez władze Polskiego Państwa Podziemnego w imieniu rządu polskiego na uchodźstwie miało być atutem w walce o niezależność wobec ZSRS. Liczono na to, że ujawnienie się w Warszawie władz cywilnych związanych z Delegaturą Rządu na Kraj będzie szczególnie istotne w związku z powołaniem przez komunistów PKWN.

Premier Stanisław Mikołajczyk, udający się pod koniec lipca 1944 r. na rozmowy ze Stalinem, liczył, iż ewentualny wybuch Powstania w stolicy wzmocni jego pozycję negocjacyjną wobec Sowietów.

Opinii premiera nie podzielał Naczelny Wódz gen. Kazimierz Sosnkowski, który uważał, że w zaistniałej sytuacji zbrojne powstanie pozbawione jest politycznego sensu i w najlepszym przypadku zmieni jedną okupację na drugą. W depeszy do gen. Komorowskiego pisał: "W obliczu szybkich postępów okupacji sowieckiej na terytorium kraju trzeba dążyć do zaoszczędzenia substancji biologicznej narodu w obliczu podwójnej groźby eksterminacji". Pomimo takiego stanowiska, gen. Sosnkowski nie wydał w sprawie powstania jednoznacznego rozkazu.

Sowiecka propaganda

Przy podejmowaniu decyzji o rozpoczęciu walki w stolicy nie bez znaczenia były także działania propagandy sowieckiej. Pod koniec lipca na ulicach Warszawy zaczęły pojawiać się bowiem odezwy informujące o ucieczce KG AK i o przejęciu dowództwa nad siłami zbrojnymi podziemia przez dowództwo Armii Ludowej. Z kolei oddana przez Sowietów Związkowi Patriotów Polskich radiostacja Kościuszko wzywała warszawiaków do natychmiastowego podjęcia walki. W tej sytuacji KG AK obawiała się, że komunistyczna dywersja może doprowadzić do niekontrolowanych i spontanicznych wystąpień zbrojnych przeciwko Niemcom, na czele których będą stawać komuniści.

Za rozpoczęciem walk w stolicy przemawiała również ewakuacja Niemców, która w drugiej połowie lipca 1944 r. objęła niemiecką ludność cywilną i wojskową, oraz widoczne przejawy zaniku morale niemieckiej administracji i wojska, wywołane sytuacją panującą na froncie, a także zamachem na Hitlera 20 lipca 1944 r.

Były również poważne obawy co do konsekwencji bojkotu zarządzenia gubernatora Fischera wzywającego mężczyzn z Warszawy w wieku 17-65 lat, do zgłoszenia się 28 lipca 1944 r. w wyznaczonych punktach stolicy, w celu budowy umocnień. Istniało niebezpieczeństwo, że zarządzenia niemieckie, mogą doprowadzić do rozbicia struktur wojskowych podziemia i uniemożliwić rozpoczęcie powstania. Dodać należy, iż w ostatnich dniach lipca Niemcy wznowili gwałty i represje wobec ludności oraz rozstrzeliwanie więźniów.

"Każdego mieszkańca należy zabić"

Rozkaz o wybuchu Powstania wydał 31 lipca 1944 r. dowódca AK gen. Tadeusz Komorowski "Bór", uzyskując akceptację Delegata Rządu Jana S. Jankowskiego. 1 sierpnia 1944 r. do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Jednak zaledwie co czwarty z nich liczyć mógł na to, że rozpocznie ją z bronią w ręku.

Na wieść o Powstaniu w Warszawie Reichsfuehrer SS Heinrich Himmler wydał rozkaz, w którym stwierdzał: "Każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców, Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma być stworzony zastraszający przykład dla całej Europy".

Przez 63 dni powstańcy prowadzili heroiczny i samotny bój z wojskami niemieckimi. Ostatecznie wobec braku perspektyw dalszej walki 2 października 1944 r. przedstawiciele KG AK płk Kazimierz Iranek-Osmecki "Jarecki" i ppłk Zygmunt Dobrowolski "Zyndram" podpisali w kwaterze SS-Obergruppenfuehrera Ericha von dem Bacha w Ożarowie układ o zaprzestaniu działań wojennych w Warszawie.

Według postanowień układu żołnierze AK z chwilą złożenia broni mieli korzystać ze wszystkich praw konwencji genewskiej z 1929 r., dotyczącej traktowania jeńców wojennych. Takie same uprawnienia otrzymali żołnierze AK, którzy dostali się do niemieckiej niewoli w czasie walk toczonych od początku sierpnia w Warszawie. Niemcy przyznali prawa jeńców wojennych także członkom powstańczych służb pomocniczych.


 

Bez odpowiedzialności zbiorowej

W podpisanym dokumencie strona niemiecka stwierdzała ponadto, że osoby uznane za jeńców wojennych "nie będą ścigane za swoją działalność wojenną ani polityczną tak w czasie walk w Warszawie jaki i w okresie poprzednim, nawet w wypadku zwolnienia ich z obozów jeńców".

Odnośnie ludności cywilnej znajdującej się w czasie walk w mieście, Niemcy zapewnili, że nie będzie stosowana wobec niej odpowiedzialność zbiorowa. Dodatkowo gwarantowali, iż: "Nikt z osób znajdujących się w okresie walk w Warszawie nie będzie ścigany za wykonywanie w czasie walk działalności w organizacji władz administracji, sprawiedliwości, służby bezpieczeństwa, opieki publicznej, instytucji społecznych i charytatywnych ani za współudział w walkach i propagandzie wojennej. Członkowie wyżej wymienionych władz i organizacji nie będą ścigani też za działalność polityczną przed powstaniem".

Zgodnie z żądaniami niemieckiego dowództwa miasto mieli opuścić wszyscy jego mieszkańcy. Układ przewidywał, że ewakuacja "zostanie przeprowadzona w czasie i w sposób oszczędzający ludności zbędnych cierpień", a "dowództwo niemieckie dołoży starań, by zabezpieczyć pozostałe w mieście mienie publiczne i prywatne".

Zabici i wypędzeni

W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 14-18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Poległo również ok. 3,5 tys. żołnierzy z Dywizji Kościuszkowskiej. Straty ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 120-160 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po Powstaniu zostało niemal całkowicie zburzone. Specjalne oddziały niemieckie, używając dynamitu i ciężkiego sprzętu, jeszcze przez ponad trzy miesiące metodycznie niszczyły resztki ocalałej zabudowy.

Do niemieckiej niewoli poszło ponad 15 tys. powstańców, w tym 2 tys. kobiet. Wśród nich niemal całe dowództwo AK, z gen. Komorowskim, mianowanym przez prezydenta W. Raczkiewicza 30 września 1944 r. Naczelnym Wodzem.

W wydanej nazajutrz po kapitulacji odezwie do "Do Narodu Polskiego" Krajowa Rada Ministrów i Rada Jedności Narodowej z goryczą stwierdzały: "Skutecznej pomocy nie otrzymaliśmy. (...) Potraktowano nas gorzej niż sprzymierzeńców Hitlera: Italię, Rumunię, Finlandię. (...) Sierpniowe Powstanie Warszawskie z powodu braku skutecznej pomocy upada w tej samej chwili, gdy armia nasza pomaga wyzwolić się Francji, Belgii i Holandii. Powstrzymujemy się dziś od sądzenia tej tragicznej sprawy. Niech Bóg sprawiedliwy oceni straszliwą krzywdę, jaka Naród Polski spotyka, i niech wymierzy słuszną karę na jej sprawców".

Wielkość strat poniesionych przez stronę polską w wyniku powstania powoduje, że decyzja o jego rozpoczęciu do dziś wywołuje kontrowersje.

WIĘCEJ ARCHIWALNYCH ZDJĘĆ WARSZAWY NA STRONIE NARODOWEGO ARCHIWUM CYFROWEGO.

Mariusz Jarosiński, PAP/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Bohaterzy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.08.2017 10:36 ~Bohaterzy


    Prawda~Prawda

    Jak sobie chcesz. Dalej nazywaj bohaterem kogoś kto wysyłał DZIECI na ich pewną śmierć. DZIECI z patykami "idźcie ukradnijcie niemcom karabiny", a ja będę sobie tu siedział. Bohaterami możemy nazywać te dzieci z tamtego okresu co były na tyle inteligentne i nie dały się zabić.
    mariusz~mariusz

    Nie wiem, czy masz na myśli konkretną osobę? Nawet jeśli tak, to w każdej dużej grupie znajdą się jednostki, których postępowanie będzie naganne. Nie zmienia to faktu, że ogromna większość powstańców zasłużyła na określenie "Bohaterzy"

    Jeżeli już, to "Bohaterowie ".

  • smok

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.08.2017 10:11 ~smok

    W gazecie wyborczej pisali, że wybuchło po to by wybić resztki Żydów.

  • Rocznica

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.08.2017 09:56 ~Rocznica



    Figo~Figo

    Wiekszośc szkopów uważa,ze za zbrodnie odwpowiedzialni sa austryjacy i ten co się tam urodził,poza tym mylą powstanie warszawskie z tym w gettcie warszawskim. tak ich ponoc słabo ucza w szkołach
    Heimat~Heimat

    A po co mają młodych uświadamiać, jacy naprawdę byli ich poczciwi dziadkowie hodujący kwiatki w ogródku i wychodzący na spacer z wnusiami ? Jeszcze by ślad refleksji powstał w ich nordyckich główkach.
    Deutsches Reich~Deutsches Reich

    Niemcy piszą o „polskich obozach śmierci"


    Wczoraj zabłysła telewizyjna stacja " Polsat Viasat History ". Mianowicie w związku z przypadającą własnie rocznicą intensywnie wychwalała powstanie w getcie warszawskim z KWIETNIA 1943 i jego przywódcą Mordechaja Anielewicza.

  • Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.08.2017 09:37 ~Warszawiak

    Szacunek i hołd, tak niewiele od nas dzisiaj!!!
    Spory, czy warto było, zawsze będą się toczyć.

  • Zelus

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.08.2017 09:35 ~Zelus

    Kirszbraun~Kirszbraun

    Dlaczego moskiewska Radiostacja im. T. Kościuszki nawoływała do Powstania?


    Dlatego że powstanie było na rękę Sowietom i rzeczywiście jedynie oni skorzystali na tej jatce. O współpracę z NKWD podejrzewa się Kobrę (Leopolda Okulickiego), który w histeryczny sposób, wbrew rozkazom naczelnego wodza, wymusił decyzję o wybuchu walk, które doprowadziły do śmierci wielu tysięcy ludzi, również ludności cywilnej, i zniszczenia stolicy Polski. Nad tymi wydarzeniami należałoby wstydliwie spuścić zasłonę milczenia, bo chluby one Polakom nie przynoszą. Dali się wmanewrować jednemu okupantowi przeciwko drugiemu, ruszyli do walki bez broni. Potworna tragedia.

  • z woli

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.08.2017 09:25 ~z woli


    Asso~Asso

    Dobry artykuł. Zachowuje obiektywizm, bez zbędnej gloryfikacji dowódców powstania. Słusznie zaznacza, że decyzja o rozpoczęciu powstania do dziś budzi kontrowersje, szczególnie wśród krewnych i potomków pomordowanej ludności cywilnej.
    holdpowstancom~holdpowstancom


    Zgadzam się. W niczym nie umniejsza to bohaterstwu ludzi, którzy poszli walczyć w imię ideałów. W końcu ktoś powiedział im, że to ma szanse się udać. Z góry nikt nie wiedział, że radzieckie wojska będą stać i czekać aż Niemcy zrobią swoje, nikt nie wiedział, że aliancka pomoc będzie taka jaka była, czyli słaba i nieskuteczna. Niestety taki a nie inny koniec powstania miał związek z tym, że naród nie był jednolity w tym okresie, a rozerwany na dwa obozy zwolenników i przeciwników komunistów i każdy z tych obozów kierował się nie dobrem narodu a korzyściami politycznymi.
    Tak czy inaczej ludziom, którzy wtedy zginęli należy się hołd i w tej kwestii dyskusji być nie powinno.

    Nikt nie wiedział? Jak ty nie wiesz, nie komentuj, Dla prawdziwego dowódcy, stratega efekt był do łatwego przewidzenia, i wielu jak Nil, było przeciw.Wymierzone politycznie w Rosjan, a oni nie pomogli...dziwne, proponuję na początek "Powstanie Warszawskie widziane z wieży spadochronowej", to łatwo przyswajalna ciekawa lektura.

  • MrM

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.08.2017 09:07 ~MrM



    Prawda~Prawda

    Super. Chwalmy ludzi, którzy rozkazywali dzieciom brać kije i bić niemców, którzy biegali z karabinami. Odmowa wykonania rozkazu nazwyana była zdradą i karana rozstrzelaniem. Ot takich właśnie bohaterów mamy z powstania warszawskiego.
    mariusz~mariusz

    Nie masz prawa obrażać Powstańców takimi komentarzami. Z dzisiejszej perspektywy raczej nie jesteś w stanie wyobrazić sobie ich życia, zdeterminowania, ich rzeczywistości. Więc uszanuj tych ludzi i nie zabieraj głosu
    Prawda~Prawda

    Jak sobie chcesz. Dalej nazywaj bohaterem kogoś kto wysyłał DZIECI na ich pewną śmierć. DZIECI z patykami "idźcie ukradnijcie niemcom karabiny", a ja będę sobie tu siedział. Bohaterami możemy nazywać te dzieci z tamtego okresu co były na tyle inteligentne i nie dały się zabić.

    Dokładnie. Zwłaszcza, że rozkaz Naczelnego Wodza Gen. Sosnowskiego był takai, aby nie rozpoczynać powstania, bo było za duże ryzyko niepowodzenia. ale co tam, "jakoś to będzie"...

  • Anonimek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.08.2017 08:52 ~Anonimek

    [cytat_2223843]

    Prawda~Prawda

    Jak sobie chcesz. Dalej nazywaj bohaterem kogoś kto wysyłał DZIECI na ich pewną śmierć. DZIECI z patykami "idźcie ukradnijcie niemcom karabiny", a ja będę sobie tu siedział. Bohaterami możemy nazywać te dzieci z tamtego okresu co były na tyle inteligentne i nie dały się zabić.


    Typowa cecha Polaka - ocenianie. Jak w ogóle śmiesz kategoryzować kto zasługuje, a kto nie zasługuje na tytuł bohatera. To nie Twoi rodzice urodzili się pod zaborami, to nie Ty żyłeś w czasie okupacji, agresji, wszechobecnej śmierci. To nie Ty za wszelką cenę pragnąłeś żyć w wolnej Polsce, więc swoje oceny, osądy zachowaj dla siebie. Jak łatwo Wam w dzisiejszych czasach napisać, powiedzieć co było słuszne, a co nie. Co zrobiono dobrze, a co źle. Póki nie znajdziemy się w danej sytuacji nie zabierajmy głosu, bo swoim osądem możemy skrzywdzić tych dzięki, który Ty możesz swobodnie iść dziś do pracy, na spacer czy iść zwyczajnie ze znajomymi do restauracji!

  • BabciaGienia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.08.2017 08:46 ~BabciaGienia


    Asso~Asso

    Dobry artykuł. Zachowuje obiektywizm, bez zbędnej gloryfikacji dowódców powstania. Słusznie zaznacza, że decyzja o rozpoczęciu powstania do dziś budzi kontrowersje, szczególnie wśród krewnych i potomków pomordowanej ludności cywilnej.
    holdpowstancom~holdpowstancom


    Zgadzam się. W niczym nie umniejsza to bohaterstwu ludzi, którzy poszli walczyć w imię ideałów. W końcu ktoś powiedział im, że to ma szanse się udać. Z góry nikt nie wiedział, że radzieckie wojska będą stać i czekać aż Niemcy zrobią swoje, nikt nie wiedział, że aliancka pomoc będzie taka jaka była, czyli słaba i nieskuteczna. Niestety taki a nie inny koniec powstania miał związek z tym, że naród nie był jednolity w tym okresie, a rozerwany na dwa obozy zwolenników i przeciwników komunistów i każdy z tych obozów kierował się nie dobrem narodu a korzyściami politycznymi.
    Tak czy inaczej ludziom, którzy wtedy zginęli należy się hołd i w tej kwestii dyskusji być nie powinno.

    A z drugiej strony, myślicie, że Hitler oddałby Warszawę Ruskim. Według mnie puściłby to miasto z dymem i wymordował tylu ilu się da.

  • Kirszbraun

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.08.2017 08:44 ~Kirszbraun

    Dlaczego moskiewska Radiostacja im. T. Kościuszki nawoływała do Powstania?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »