Informacje

09.08.2012 08:20 Wśród dużych miast tylko Warszawie przybywa mieszkańców

29 tysięcy nowych warszawiaków

W ciągu dziewięciu lat polskim aglomeracjom ubyło prawie 205 tys. mieszkańców. To tak jakby całkowicie opustoszał Toruń. Wśród dużych miast tylko Warszawie i Białemustokowi wyraźnie przybyło mieszkańców -  donosi "Dziennik Gazeta Prawna".

Według danych GUS z powszechnego spisu ludności, duże miasta tracą swoich stałych mieszkańców i tych zameldowanych na pobyt czasowy na ponad 3 miesiące. W pierwszej piątce najczęściej opuszczanych miast są: Łódź, Poznań, Katowice, Sosnowiec i Częstochowa.

Za to w Warszawie mieszkańców jest coraz więcej - wylicza "DGP", podkreślając, że i tak wzrost nie był imponujący. W stolicy od ostatniego spisu przybyło 29 tys. osób.

Przyszłość nie jest obiecująca

Według specjalistów w przyszłości ośrodki miejskie będą się nadal wyludniały, m.in. dlatego, że zmniejszać się będzie cała ludność naszego kraju (za sprawą ujemnego przyrostu naturalnego). Dodatkowo utrzymywać się może emigracja zarobkowa także przyczyniająca się do wyludniania się miast.

PAP//pś/par

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • JAN

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.08.2012 14:51 ~JAN

    Andrzej_Łomża~Andrzej_Łomża

    Mam tylko jedno ALE jeżeli chodzi o Warszawe: brak obwodnicy tego miasta, aby je można było skutecznie ominąć.


    No fakt - dla kierowców z wiosek jazda po Warszawie to hardcore...

  • Ciasteczka z Krakowa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.08.2012 12:08 ~Ciasteczka…


    Grzesiek z Warszawy~Grzesiek z Warszawy

    Ja urodziłem się w Warszawie, tu wychowałem, tu mieszkam, tu założyłem rodzinę, tu pracuję i tu pewnie umrę. Bo kocham to miasto. Nie twierdzę, że nie lubię sobie wyjechać na urlop w góry albo zwiedzić innych polskich miast, ale wracając tutaj zawsze się cieszę, bo wiem, że wracam do domu. I nie mam nic przeciwko przyjezdnym, bo wielu z moich znajomych pochodzi spoza Warszawy. Ale krew mnie zalewa, jak słyszę (najczęściej z ust tzw. "napływowych"), że Warszawa jest do bani, że brudna, że ludzie niemili, że "u nich", to sąsiedzi dzień dobry sobie mówią, a tutaj to same mruki - ci warszawiacy. Uświadomcie sobie, że "ci warszawiacy" to przeważnie przyjezdni, tak jak wy. U was jest tak miło i sielankowo i ludzie są dla siebie mili, bo się znają, bo mają wspólny mianownik w postaci miejsca urodzenia, wychowania. Jak wam przeszkadza, że nie mówicie sobie dzień dobry z sąsiadami, to może zacznijcie to robić? A oni może wam zaczną odpowiadać? I na koniec, żeby nie brzmieć jak jakiś Dalaj Lama albo inny orędownik pokoju- nie cierpię krakusów. Wy centusie wypad do siebie. Wara od stolicy. Nie miałem nic przeciwko wam, dopóki nie pojechałem do Krakowa- ale takie z was wredne szuje, że z nawiązką zarobiliście sobie na moją niechęć.
    Konsul~Konsul

    Ja też OD DAWNA uważam, że Krakusy powinni mieć wprowadzone wizy do Warszawy . I to w dodatku JEDNOKROTNEGO wjazdu !

    A po co Krakusom Warszawa? W Krakowie pracy ci dostatek:)

  • Janusz_Siemiatycze

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.08.2012 12:06 ~Janusz_Siemiatycze

    Czytając Wasze komentarze rozumiem, że mam się smucić że Warszawie przybyło mieszkańców. Bo z czego tu się cieszyć skoro to są "Przyjezdni", nie wiem czy zdajecie sobie z tego sprawę, ale im więcej ludzi tym większy popyt na Wasze "Usługi" i dzięki temu to wszystko się jakoś kręci.

  • Andrzej_Łomża

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.08.2012 12:00 ~Andrzej_Łomża

    Mam tylko jedno ALE jeżeli chodzi o Warszawe: brak obwodnicy tego miasta, aby je można było skutecznie ominąć.

  • LUcjan_Włodawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.08.2012 11:57 ~LUcjan_Włodawa


    LUcjan_Włodawa~LUcjan_Włodawa

    To pięknie że miasteczko rośnie w siłę, ja myślałem że wzrost wynosił 290 tys a nie 29 tys. Z tego co widze i słyszę to z Włodawy każdy młody wyjechał do Warszawy lub ma taki zamiar .
    abc~abc


    Byłem we Włodawie i szczerze mówiąc nie widzialem w życiu większej ilości bandytów w jednym miejscu..

    Chyba masz na myśli Jezioro Białe i miejscowość Okuninka w czasie wakacji.

  • Konsul

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.08.2012 11:40 ~Konsul

    Grzesiek z Warszawy~Grzesiek z Warszawy

    Ja urodziłem się w Warszawie, tu wychowałem, tu mieszkam, tu założyłem rodzinę, tu pracuję i tu pewnie umrę. Bo kocham to miasto. Nie twierdzę, że nie lubię sobie wyjechać na urlop w góry albo zwiedzić innych polskich miast, ale wracając tutaj zawsze się cieszę, bo wiem, że wracam do domu. I nie mam nic przeciwko przyjezdnym, bo wielu z moich znajomych pochodzi spoza Warszawy. Ale krew mnie zalewa, jak słyszę (najczęściej z ust tzw. "napływowych"), że Warszawa jest do bani, że brudna, że ludzie niemili, że "u nich", to sąsiedzi dzień dobry sobie mówią, a tutaj to same mruki - ci warszawiacy. Uświadomcie sobie, że "ci warszawiacy" to przeważnie przyjezdni, tak jak wy. U was jest tak miło i sielankowo i ludzie są dla siebie mili, bo się znają, bo mają wspólny mianownik w postaci miejsca urodzenia, wychowania. Jak wam przeszkadza, że nie mówicie sobie dzień dobry z sąsiadami, to może zacznijcie to robić? A oni może wam zaczną odpowiadać? I na koniec, żeby nie brzmieć jak jakiś Dalaj Lama albo inny orędownik pokoju- nie cierpię krakusów. Wy centusie wypad do siebie. Wara od stolicy. Nie miałem nic przeciwko wam, dopóki nie pojechałem do Krakowa- ale takie z was wredne szuje, że z nawiązką zarobiliście sobie na moją niechęć.

    Ja też OD DAWNA uważam, że Krakusy powinni mieć wprowadzone wizy do Warszawy . I to w dodatku JEDNOKROTNEGO wjazdu !

  • abc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.08.2012 11:33 ~abc

    LUcjan_Włodawa~LUcjan_Włodawa

    To pięknie że miasteczko rośnie w siłę, ja myślałem że wzrost wynosił 290 tys a nie 29 tys. Z tego co widze i słyszę to z Włodawy każdy młody wyjechał do Warszawy lub ma taki zamiar .


    Byłem we Włodawie i szczerze mówiąc nie widzialem w życiu większej ilości bandytów w jednym miejscu..

  • gro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.08.2012 11:26 ~gro

    Grzesiek z Warszawy~Grzesiek z Warszawy

    Ja urodziłem się w Warszawie, tu wychowałem, tu mieszkam, tu założyłem rodzinę, tu pracuję i tu pewnie umrę. Bo kocham to miasto. Nie twierdzę, że nie lubię sobie wyjechać na urlop w góry albo zwiedzić innych polskich miast, ale wracając tutaj zawsze się cieszę, bo wiem, że wracam do domu. I nie mam nic przeciwko przyjezdnym, bo wielu z moich znajomych pochodzi spoza Warszawy. Ale krew mnie zalewa, jak słyszę (najczęściej z ust tzw. "napływowych"), że Warszawa jest do bani, że brudna, że ludzie niemili, że "u nich", to sąsiedzi dzień dobry sobie mówią, a tutaj to same mruki - ci warszawiacy. Uświadomcie sobie, że "ci warszawiacy" to przeważnie przyjezdni, tak jak wy. U was jest tak miło i sielankowo i ludzie są dla siebie mili, bo się znają, bo mają wspólny mianownik w postaci miejsca urodzenia, wychowania. Jak wam przeszkadza, że nie mówicie sobie dzień dobry z sąsiadami, to może zacznijcie to robić? A oni może wam zaczną odpowiadać? I na koniec, żeby nie brzmieć jak jakiś Dalaj Lama albo inny orędownik pokoju- nie cierpię krakusów. Wy centusie wypad do siebie. Wara od stolicy. Nie miałem nic przeciwko wam, dopóki nie pojechałem do Krakowa- ale takie z was wredne szuje, że z nawiązką zarobiliście sobie na moją niechęć.


    Popieram w 100%!!!

  • Kioskarz_na_swoim

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.08.2012 10:35 ~Kioskarz_na_swoim

    Słój BSE~Słój BSE

    Pocieszajcie się dalej rodowici, że my pracujemy za połowę stawki. A rzeczywistość jest taka, że to my wychodzimy z biurowcow w których sprzątacie, my przychodzimy do restauracji i kawiarń, gdzie nam serwujecie wyżerkę, myjecie nasze samochody prywatne i służbowe, bawicie nasze dzieci, siedzicie na kasach w hipermarketach, gdzie robimy zakupy. Pisanina w internecie rzeczywistości nie zmieni.

    Taaa.... Pracuję w jednej z galerii i widzę takich ja ty codziennie. W czasie gdy jedni parę pięter wyżej żują przy biurku mydlaną kanapkę dostarczoną przez firmę cateringową (bo "na ich stanowisku" tak wypada), drudzy wpieprzaja w kącie McDonalda swoją wyciągnięta zza pazuchy kajzerke ze "słoikowym" pasztetem (oficjalnie: wychodza na lunch). A później, przez resztę wolnego czasu snują sie po korytarzach galerii, bez celu wchodzac po pięć razy w tygodniu do każdego sklepu, bo przecież godzinę "lunchu" trzeba czymś wypełnić i do zajmowanej w pięciu kawalerki też sie nie chce wracać. Z połową z nich już dawno mógłbym mówić sobie "dzień dobry", ale oni by nie zostać "zauważonymi" (i nie zauważać znajomych z firmy) swoje łby noszą albo wyniosle zadarte do sufitu, albo wstydliwie spuszczone w podłogę. I tylko w jednym MASZ RACJĘ: pisanina w internecie rzeczywistości nie zmieni.

  • tomi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.08.2012 10:26 ~tomi

    Słoiki zaczynają legalizować swój pobyt w Warszawie bo przedszkola i żłobki odsyłają ich z kwitkiem .Więcej legalnych mieszkanców = więcej kasy dla miasta

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »