Informacje

12.05.2014 17:17 budżet obywatelski

26 mln zł na projekty mieszkańców. Co trzeci pomysł odrzucony

SERWISY:


Co trzeci pomysł zgłoszony do budżetu obywatelskiego został odrzucony ze względów formalnych - poinformowali przedstawiciele warszawskiego ratusza. Z pozostałych 1,5 tys. projektów mieszkańcy wybiorą najlepsze, które trafią do realizacji w 2015 r.

Budżet partycypacyjny (obywatelski) to forma zwiększenia udziału i wpływu mieszkańców na wydatki miasta - obywatele decydują, na co wydać kwoty wydzielone z lokalnych budżetów. Łącznie do rozdysponowania przez mieszkańców w 18 stołecznych dzielnicach jest ponad ok. 26 mln zł.

Kulminacyjny etap

Mieszkańcy zgłosili w sumie 2236 pomysłów na wykorzystanie budżetu, z czego ok. 1,5 tys. urzędy dzielnic zakwalifikowały jako możliwe do realizacji. Ich listy powinny być dostępne w poniedziałek w internecie, jednak naczelnik Wydziału Konsultacji Społecznych i Partycypacji Anna Petroff-Skiba zaznaczyła podczas spotkania z dziennikarzami, że miasto prowadzi jeszcze ostatnie konsultacje z dzielnicami w sprawie kilkunastu projektów.

- Dzisiaj kończymy jeden z etapów pracy nad budżetem partycypacyjnym, który zakładał dokonanie weryfikacji formalnej (projektów - PAP) i też przekazanie informacji o tym, jakie były powody odrzucenia niektórych ofert. (...) Teraz przechodzimy do kulminacyjnego etapu, który zakończy się 15 lipca ogłoszeniem zwycięskich projektów - powiedział w poniedziałek wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski.

Najwięcej na Ochocie

Najwięcej projektów urzędnicy zweryfikowali pozytywnie na Ochocie (86 proc. ze wszystkich zgłoszonych), w Wawrze (86 proc.), na Mokotowie oraz Pradze Północ (po 81 proc.). Ze względów formalnych najwięcej pomysłów mieszkańców przepadło w Wilanowie (63 proc. zgłoszeń odrzuconych), Wesołej (55 proc.) i na Bielanach (54 proc.).

Najczęstszymi powodami odrzucenia wniosków były: brak podpisów projektodawców, błędy na listach poparcia, brak zgód właścicieli nieruchomości na realizację inwestycji, brak możliwości realizacji zgłoszonego pomysłu w ciągu jednego roku budżetowego oraz fakt, że zaproponowane pomysły nie należały do zadań dzielnicy lub były sprzeczne z innymi przepisami prawa (np. z planami zagospodarowania przestrzennego).

Od decyzji urzędników mieszkańcy nie mają możliwości odwołania, jednak Petroff-Skiba w rozmowie z PAP zapewniła, że wszystkie odrzucone projekty zostały jeszcze raz sprawdzane pod kątem możliwości ich realizacji przez działające w dzielnicach zespoły ds. budżetu (zasiadają w nich m.in. mieszkańcy i przedstawiciele organizacji pozarządowych).

Ponowna weryfikacja

- Zespół przeglądał wszystkie projekty zweryfikowane negatywnie i ewentualnie zwracał do dzielnicy do ponownej weryfikacji. (...) Również my, Centrum Komunikacji Społecznej, przeglądaliśmy wszystkie uzasadnienia, które wskazywały na to, dlaczego wnioski zostały odrzucone - powiedziała Petroff-Skiba zaznaczając, że po ponownym sprawdzeniu wiele z odrzuconych projektów uzyskało jednak akceptację.

Olszewski przekonywał, że doświadczenia związane z naborem i weryfikacją wniosków dostarczą wskazówek na temat tego, jak poprawić procedury w kolejnej edycji budżetu partycypacyjnego, którą miasto zamierza realizować w przyszłym roku. - Myślimy o zwiększeniu puli środków, ale też o poprawie komunikacji, jeżeli chodzi o to, na co trzeba zwracać uwagę zgłaszając projekt - powiedział wiceprezydent.

Niemożliwe do realizacji

Wiceprezydent dodał, że miasto traktuje budżet partycypacyjny także jako sposób na wysondowanie tego, jakie oczekiwania mają mieszkańcy wobec zmian w przestrzeni miejskiej.

- Zakładamy - i taki był też od początku nasz bardzo jasny sygnał - że do budżetu partycypacyjnego mogą wpaść nam projekty, które nie są możliwe do realizacji w tej formule, natomiast władze dzielnicy mogą niezależnie podjąć decyzję o realizację tego przedsięwzięcia jako przedsięwzięcia wieloletniego - podkreślił Olszewski.

25 maja w dzielnicach rozpoczną się debaty nad zgłoszonymi projektami. Mają one ułatwić mieszkańcom podjęcie decyzji o tym, które pomysły zasługują na realizację. Pod koniec czerwca zagłosują oni na najlepsze propozycje. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz deklarowała wcześniej, że wszystkie wybrane przez mieszkańców pomysły staną się punktami w budżecie dzielnic i zostaną zrealizowane w 2015 r.

O budżecie partycypacyjnym opowiada Urszula Majewska (Centrum Komunikacji Społecznej):



PAP/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • dlaczego

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2014 09:26 ~dlaczego

    Jeśli Ratusz miałby trochę honoru, to przyznałby się, że nie wyrobili się czasowo i większość projektów była analizowana "po łebkach". Dlaczego nikt nie pochylił się nad propozycjami głębiej?

  • trolololo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.05.2014 21:57 ~trolololo

    ja nie wiem kto te wyliczenia robił, znaczy sie kosztorysy do tych projektów. ludzie z sufitu pobrali dane a potem zdziwieni że wnioski były odrzucane

    przykład: koszt projektu (wykonania go przez projektanta) to 500zł wg. wnioskującego, gdzie zrobienie takiego projektu jak przewidywał wnioskujący to min. 2 tyś zł

    lub budowa gdzieś tam sygnalizacji świetlenj i ktoś pisze ze to max 200 tyś, nie wiedząc że sama budowa sygnalizacji na tym skrzyżowaniu to 1,5-2 mln złotych a gdzie koszty przebudowy skrzyżowania, organizacji ruchu itd?

  • Daniel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.05.2014 21:53 ~Daniel

    Witam, w związku z pracą dyplomową przeprowadzam krótką ankietę (7 pytań). Ankieta dotyczy finansów osobistych
    i podejmowanych w tym zakresie decyzji inwestycyjnych.

    Z góry dziękuję wszystkim osobom biorącym udział w ankiecie:
    http://goo.gl/cbSqXe

    Pozdrawiam z Trójmiasta
    Daniel P.

  • ciekawa_sprawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.05.2014 21:50 ~ciekawa_sprawa

    A co powiecie na to, że są projekty, które w jednej dzielnicy są możliwe do realizacji w jednym roku, a w innej nie?! W jednej dzielnicy projekt jest akceptowany, a w drugiej już nie. To jest dopiero paranoja...

    mam nadzieję, że każdy projektodawca na życzenie pozna powód odrzucenia wniosku. A brak możliwości odwołania się od projektu to pokazanie, że biurokracja to dyktatura.

  • Ursus

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.05.2014 20:55 ~Ursus

    O tym, że projekt został odrzucony można dowiedzieć się z listy zamieszczonej na stronie urzędu Ursus - zero kontaktu z projektodawcą w trakcie weryfikacji jak i po niej, zero wytłumaczenia, dlaczego projekt został odrzucony.
    Czy tak powinno być? Z 61 projektów zaakceptowano 36.

  • m20

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.05.2014 20:40 ~m20

    chora_biurokracja~chora_biurokracja

    To jest chore - ciekawe, jaka była definicja "projektu niemożliwego do zrealizowania".

    W naszym przypadku uzasadnieniem uwalenia wniosku była niemożliwość pociągnięcia zasilania do sygnalizacji świetlnej na przejściu dla pieszych. Jak poinformowali nas urzędnicy, podłączenie kabla do słupków ze światłami trwa nie krócej niż 18 miesięcy.

  • k123

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.05.2014 19:37 ~k123

    "brak zgód właścicieli nieruchomości na realizację inwestycji"

    CHCĘ ZAZNACZYĆ, ŻE MIASTO PODAŁO BŁĘDNĄ MAPĘ GRUNTÓW, NIE ZAZNACZAJĄC, ŻE DANY TEREN JEST DZIERŻAWIONY PRZEZ PODMIOTY ZEWNĘTRZNE!

  • chora_biurokracja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.05.2014 19:17 ~chora_biurokracja

    To jest chore - ciekawe, jaka była definicja "projektu niemożliwego do zrealizowania". Jestem przekonana, że w wielu przypadkach była to zupełnie nieprzemyślana decyzja, podjęta na szybko przez jedną osobę w urzędzie dzielnicowym. Popatrzcie, w Poznaniu dzięki budżetowi obywatelskiemu przeszedł projekt, w wyniku którego miasto przejęło wreszcie duży teren (Golęcin).

    W Warszawie najłatwiej powiedzieć, że coś jest niemożliwe...

  • Maciek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.05.2014 19:02 ~Maciek

    Z tego co wiem, na Ochocie faktycznie trzymano się przepisów, odrzucając jedynie projekty z brakami formalnymi lub niemożliwe do realizacji. Ale już np. na Woli kierowano się samymi opiniami urzędników i odrzucano wnioski, nie mając ku temu żadnych podstaw prawnych.

  • ela

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.05.2014 18:58 ~ela

    I po co ten pic na wodę. Ratusz i tak wdroży swoje pomysły. A potem powie że były konsultacje z mieszkańcami. Żenada

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »