Informacje

17.06.2011 11:35 prosto z polski

200 złotych za kilka kilometrów

 

Ile może kosztować przejazd kilku kilometrów taryfą w Warszawie? Taką specjalną, pseudotaksówką - nawet 200 złotych. Przekonał się o tym reporter TVN24, ale także wielu innych warszawiaków. Kierowcy-oszuści nie podają wprost ceny i umieszczają ją w niewidocznym miejscu. Kiedy ta oszukańcza praktyka zostanie definitywnie ucięta? Dopiero w przyszłym roku.

Edyta Tkacz mieszkanka stolicy, która została naciągnięta przez pseudotaksówkarza, relacjonuje: - Kiedy dojechałam na ul. Limanowskiego na Mokotów, co powinno kosztować mnie jakieś 30 zł, pan zażyczył sobie 214 zł.

- Kiedy nie chciałam zapłacić, pan zaczął mi ubliżać. Stwierdził, że jeśli nie zapłacę, będę miała kłopoty - wspomina druga.

Oszuści przeważnie jeżdżą czarnymi luksusowymi limuzynami, które na prawym boku mają naklejone żółto-czarne szachownice.

"To jest wolny kraj, demokracja. Może się pan czuć oszukany"

Oszukańczych praktyk na własnej skórze doświadczył reporter "Prosto z Polski". Dziennikarz wsiadł do taryfy przy Dworcu Centralnym. W samochodzie, którym jechał była kasa fiskalna, ale taksometru już nie. Cennik znajdował się na przedniej szybie auta - z fotela pasażera był niewidoczny.

- To jest prywatna firma, ja jestem kierowcą i jeżdżę według przejechanych kilometrów. Przejechaliśmy 4 km to jest 80 zł, do tego start 50 zł - mówił nagrany ukrytą kamerą "taksówkarz". Na stwierdzenie, że to jest "chyba jakieś nieporozumienie" kierowca odpowiedział: - Proszę pana, to jest wolny kraj, demokracja. Może się pan czuć oszukany, ale ja jestem zmuszony jechać z panem na policję.

Na komisariacie kierowca, który przed momentem próbował naciągnąć reportera na najdroższy kurs życia, zaczął go oskarżać. Podobnie zachowywał się wobec innych pasażerów. Jak opowiada Anna Zagroździńska, również oszukana przez "taksówkarza", gdy nie chciała zapłacić, ten zaczął jej grozić i mówić, że stanie się jej krzywda.

Ostatecznie w przypadku reportera TVN24 sprawa rozeszła się po kościach. Kierowca odstąpił od wszelkich oskarżeń. Nie chciał również pieniędzy za kurs.

Licencję można cofnąć

Miejski rzecznik konsumentów w Warszawie jest zdania, że tego rodzaju zachowania mają na celu wprowadzenia pasażera w błąd, co do rodzaju i ceny usługi i mogą być uznane za niewłaściwe praktyki.

Skargi, które wpłynęły do warszawskiego ratusza zostały właśnie przekazane do starosty wołomińskiego. Bo dopiero cofnięcie licencji przez organ, który jej udzielił, może pozbawić przedsiębiorcę prawa do wykonywania działalności. Dwóm poprzednim przedsiębiorcom stosującym analogiczną praktykę - z ceną za kilometr ponad 20 zł, decyzją Prezydent Warszawy licencje zostały cofnięte.

Problem jednak w tym, że dwie poprzednie firmy, to ten sam nieuczciwy przewoźnik, tyle że dzisiaj firma zarejestrowana jest pod innym nazwiskiem. Jej poprzednim właścicielem był Marek A., czyli kierowca, który wiózł reportera TVN24.

Wcześniej Kraków

Zaledwie trzy dni temu za podobne praktyki sąd w Krakowie skazał innego "taksówkarza" Edwarda Z. Ten z kolei za kilometr chciał 90 zł, a gdy klienci nie mieli żądanej kwoty, wymuszał zaświadczenie o zadłużeniu z odsetkami rosnącymi o 50 procent dziennie. Krakowski pseudotaksówkarz usłyszał wyrok dwóch lat więzienia w zawieszeniu na trzy za oszustwo i wyłudzanie pieniędzy. Twierdzi, że jest niewinny.

Edward Z. oferował w pobliżu dworca PKP w Krakowie usługi przewozowe. Przyciągał pasażerów tablicą "To nie jest postój TAXI". - Bardzo ciekawym wybiegiem było to, że największym napisem na tej tablicy był napis TAXI. Natomiast maleńkimi literami, niewidocznymi z wyjścia z dworca głównego, było napisane, że nie jest to postój taksówek. Zagranie dość dobrze pomyślane marketingowo – oceniał Marek Anioł ze Straży Miejskiej w Krakowie.

Opłata była tak wysoka, że w efekcie jego klienci np. za kurs z ul. Lubicz na ul. Conrada (kilka kilometrów) w Krakowie płacili 177 zł, choć wcześniej taksówką jeździli tam za 18 zł, a z ul. Lubicz na ul. św. Anny (jeszcze bliżej) płacili 134 zł, zamiast - jak wcześniej - 12,60 zł. Skazany oszukał w ten sposób kilkadziesiąt osób.

Aby do kwietnia

Zanim jednak licencja zostanie cofnięta, ofiarą nieuczciwych pseudotaksówkarzy padają kolejne ofiary. Problem ma zostać rozwiązany w kwietniu 2012 roku, kiedy to w życie wejdzie nowa ustawa o transporcie drogowym. Wtedy tzw. przewóz osób zostanie zlikwidowany, a na rynku pozostaną tylko licencjonowane taksówki.

tvn24.pl//mn, nsz/tr//kdj

CZYTAJ WIĘCEJ NA TVN24.PL

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Eroo67

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.06.2018 13:51 ~Eroo67

    Atu Taxi. Jedna z lepszych korporacji zajmujących się przewozem osób. Tanio, szybko, pewnie i bez dodatkowych kosztów. Polecam

  • Lattini

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.03.2018 00:53 ~Lattini

    Dzis mialem okazje załapac sie na taka taksowke w warszawie zachodniej chcialem podjechac na prymasa tysiaclecia ogolnie prawie 5km wiec wychodzac z dworca nie zwrocilem uwagi na ten minimalistyczny cennik i wsiadlem podalem co gdzie i jak i jedziemy po chwili zobaczylem karteczke z napisem
    taryfa dzienna 1km 20zł 8-20 taryfa nocna od 20-8 40zł za km wejscie do taxi 50zł isnieje mozliwosc negocjacji ceny z kierowca.Po przejechaniu ok 200-300 metrow poprosilem o zatrzymanie sie i typ mowi jak pan chce wyjsc to i tak 50zl sie nalezy ale mozemy zrobic tak ze podwioze pana te +- 5 km za te 50zl.wiec podjechalem za te 50zł zenada.Zaznaczyc nalezy to ze drzwi otwiera i zamyka kierowca magicznym guzikiem wiec nie ma opcji opuszczenia samochodu.

  • dj wania

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.11.2016 21:02 ~dj wania

    w polsce oszukuje sie na wszystkim.trzeba uwau´zac na tych dziadow wszedzie.raz w zyciu wziolem taxi na bazarze w slubicach do babci mieszka we frankfurcie na zakupy i do ciotki na 20 minut.jezdzilem lacznie jakies nie wiecej jak10 km. zaplacilem wiecej jak niemiecka taxi.nigdy w zyciu wiecej. ja mieszkam w przemyslu.

  • GOŚĆ

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.02.2016 07:30 ~GOŚĆ

    UWAŻAJCIĘ NA TAXÓWKARZY SPOD PAŁACU KULTURY I NAUKI! Wczoraj moja Mama jechala z taxowkarzem wlasnie spod PKiN na Starówkę , nie włączył taxometru, co juz jest wykroczeniem i spokojnie można bylo zadzwonic po policję i policzyl kurs za 89 zł ( zamiast około 20 zł), oczywiscie bez paragonu fiskalnego, co również jest niedozwolone. Oczywiscie Mama nie zgodziła sie na taka kwotę, to opuscil 20 Zł, ze nie ma bagazu, a to niby byl bus ( oczywiście nie był). Inni taxowkarze własnie opowiadali o tych taxowkarzach spod PKiN, ze bardzo oszukują. Chciała tylko przestrzec przed ich nieuczciwoscia. Taxometr zawsze ma byc wlaczony na poczatku a na koncu paragon do reki. Siądzie na nich i policja i skarbówka !! i OBY!!!!

  • aga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.02.2016 21:00 ~aga

    Cofnięcie licencji ? Mamy 2016 rok, a ja wczoraj za 10 min przejazd w Warszawie zapłaciłam 350 zł, wiózł mnie Pan Rusecki. Czy jest jakiś sposób na rozbój w biały dzień i to wszystko w świetle prawa ?!

  • wirka7

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2011 13:02 ~wirka7

    nie wie ktoś z was po ile dzisiaj kartofle w skupie bo nie wiem czy mam jechać z wiochy na bronisze czy na słup???

  • wirka7

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2011 12:52 ~wirka7

    toszto przecie juzio.Poznaje go po krafacie.haha az nie moge krowy wydoić,tak mi śmieszno.

  • sprytny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2011 17:21 ~sprytny

    Czyżby nielegalnie pseudotaxi zajmowała miejsce dla taxi?

  • lopez

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2011 06:47 ~lopez

    jezdzi się tylko z "najtami" to najlepsze chłopaki,szybkie i uczciwe,dlatego cierpy ich tak nie lubią,ale najbardziej ogarnięci z wawy i okolic wiedzą z kim najtaniej i najlepiej,korzystam z nich od lat i wiem co piszę.!!!!

  • cvd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.06.2011 04:23 ~cvd

    Żal mi tego głupiego narodu . pozdro dla was polaczki

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »