Informacje

07.12.2011 14:59  

110 tys. zł dla matki utopionego Michałka

 

110 tys. zł zadośćuczynienia i odszkodowania za 20 miesięcy niesłusznego aresztu dostanie Barbara S., matka 4-letniego Michałka, utopionego w 2001 r. w Wiśle przez jej ówczesnego konkubenta - orzekł Sąd Apelacyjny w Warszawie poinformowała Polska Agencja Prasowa.

Sąd Apelacyjny prawomocnie oddalił żądanie adwokata S., aby Skarb Państwa wypłacił kobiecie 400 tys. zł za okres, który spędziła w areszcie, jako podejrzana i oskarżona o udział w tej głośnej zbrodni. Początkowo za zlecenie zabójstwa jej dziecka skazano ją w 2002 r. na 25 lat więzienia; po ponownych procesach została w końcu w 2009 r. uniewinniona z tego zarzutu.

Makabryczne zabójstwo

Zabójstwo Michałka, którego zwłoki wyłowiono z Wisły w styczniu 2001 r., wstrząsnęło opinią publiczną. Jak ustalono w śledztwie, chłopiec został wrzucony do wody w Warszawie przez

konkubenta Barbary S., Roberta K. i jego kolegę Daniela S. Jak zeznał K., dziecko miało przeszkadzać kobiecie w związku z nim, a ona sama miała zlecić zabójstwo swego synka (obaj zostali skazani - odpowiednio na 25 i 15 lat więzienia). Media piętnowały Barbarę S. jako bezwzględną matkę-morderczynię.

S. - której groziło dożywocie za udział w zabójstwie - została w pierwszym procesie skazana na 25 lat. Sąd Okręgowy uznał, że to ona kierowała zbrodnią. Potem wyrok uchylono, a sąd apelacyjny podkreślał, że nie zwrócono uwagi, iż w swych pierwszych wyjaśnieniach K. niczego nie mówił o udziale matki w zabójstwie, a dopiero w kolejnych o tym opowiadał. - Nagrania z tego przesłuchania przeczą przekonaniu sądu I instancji, że były to wyjaśnienia spontaniczne - uzasadniał Sąd Administracyjny. Potem S. była dwa razy uniewinniana (wniosła o to ostatecznie z braku dowodów także sama prokuratura).

Żądała 400 tysięcy

Po uprawomocnieniu wyroku uniewinniającego kobieta zażądała 400 tys. zł zadośćuczynienia i odszkodowania, głównie za straty psychiczne w wyniku aresztu. W czerwcu br. Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił częściowo ten wniosek S., ale za "adekwatną" uznał kwotę 110 tys. zł. Ocenił, że na etapie śledztwa doszło do manipulacji materiałem dowodowym, w wyniku czego S. spędziła 20 miesięcy w areszcie. Sąd ocenił ten areszt jako "oczywiście niesłuszny".

Adwokat S. mec. Grzegorz Lewański odwołał się do Sądu Apelacyjnego co do wysokości odszkodowania. Prokuratura nie apelowała.

Sąd Apelacyjny oddalił apelację, uznając, że kwota 110 tys. zł jest "sprawiedliwa i bardzo wysoka". W uzasadnieniu wyroku sędzia Jerzy Leder mówił, że przyznana kwota jest wyższa od przeciętnie zasądzanych w takich sprawach. - Żądanie kolejnych 300 tys. zł nie ma podstawy prawnej w realiach tej sprawy - powiedział.

Trauma została

Według sądu kobieta niewątpliwie doznała poważnego stresu w związku z publikacjami mediów, co wywołało "następstwa w sferze psychiki". Zarazem sąd podkreślił, że w areszcie miała ona zapewnioną opiekę psychiatryczną. - Nie można mieć wielkich pretensji do mediów, że się interesowały tą przerażającą zbrodnią, a S. na szczęście została uniewinniona - dodał sędzia.

Według mec. Lewańskiego przyznane 110 tys. zł to "rażąco za mało". Adwokat podkreślił, że nikt z prokuratury nie poniósł odpowiedzialności za sprokurowanie udziału S. w sprawie. Przypomniał, że w ostatnim procesie S. prokuratura przyznała, że od początku nie było dowodów jej udziału w zbrodni.

Dziś Barbara S. wychowuje swoje kolejne dziecko. - Próbuje ułożyć swe życie, ale trauma nie zniknęła - powiedział mec. Lewański.

tvn24.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • zx

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.12.2011 02:25 ~zx

    w jaki sposób sąd administracyjny może orzekać w sprawach karnych???????????????????

    To jest błąd

  • Rafał

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.12.2011 00:59 ~Rafał

    Według mnie jest winna jak tamci i powinna zostać z nimi wrzucona do rzeki

  • wiem

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2011 21:01 ~wiem

    TEN SAM MEC LEWANSKI bronił ta kobiete w procesie karnym, twierdzac ze wszystko było wyssane z palca......i ze brak JEDNOZNACZNYCH DOWODÓW..... ateraz o kaske...ile percent dla mecenasika?....BÓG WAS OSĄDZI!!!!!

  • Sill

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2011 19:44 ~Sill

    Pamiętam tę sprawę choć minęło 10 lat. Byłam wstrząśnięta czytając o tym, to był taki śliczny mały chłopiec. W głowie sie nie mieści, jak zdrowy na umyśle człowiek może zrobić coś takiego dziecku! Już nie wiem co myśleć o udziale matki w tej sprawie... Ale żądanie pieniędzy, niezależnie czy dużych czy małych i tak niczego przecież już nie zmieni... Czy poczuje sie ona przez to lepiej? Nie rozumiem...

  • Ona

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2011 19:05 ~Ona

    Wydaje się niemożliwym, żeby ta kobieta nie brała w tym udziału. Gdyby Jej relacje z synkiem były prawidłowe, na pewno konkubent nie popełnił by tak strasznego przestepstwa. W zdrowej normalnej rodzinie do takiej zbrodni nigdy by nie doszło. Po prostu jej się udało i jeszcze dostanie duże pieniądze ...

  • gość 1000

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2011 19:00 ~gość 1000

    Tą kwotę 110 tyś. powinien zapłacić sędzia.

  • P.B.

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2011 18:46 ~P.B.

    Nie wierzę że nie maczała w tym swoich paluchów.

  • P

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2011 17:16 ~P

    Moim zdaniem bardzo niska kwota. Szczegolnie jesli uwzglednic, ze w areszcie jest pewnie pieklo a nie zycie. Ale coz... Zreszta wloczyc kobiete po sadach co stracila dziecko... Oczywiscie mozemy brac pod uwage opcje, ze to ona jednak zabila, ale wydaje mi sie to bardzo, bardzo malo prawdopodobne - ktora matka jest w stanie postapic w taki sposob? Czy polskie sady juz naprawde zatracily poczucie rzeczywistosci? Kontak ze swiatem? I nie potrafia zerknac spod sterty papierow i przepisow?

    Zreszta gdyby odszkodowania byly wyzsze i czesciowo choc za nie placily osoby winne zlych decyzji, wiele decyzji administracyjnych wygladaloby inaczej.

  • Damyks

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2011 17:08 ~Damyks

    mg jak można kogoś osądzać jak nie znasz sprawy, skąd nie wierzysz że jest bez winy?
    Uzasadnij swoje podejrzenia a potem pójdź do prokuratury, my nie wiemy jak było naprawdę, tylko weź pod uwagę że Ciebie też kiedyś ktoś może oskarżyć o coś czego nie zrobiłaś a inni powiedzą że nie wierzą w to że jesteś bez winy bo coś im się nie podobałaś - eś.
    Kara za coś co zrobiłaś jest lżejsza niż kara za coś czego nie zrobiłaś a i w opini publicznej będziesz już skazana.
    Mało jest przypadków że nie winni siedzą za czyjeś grzechy?

  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2011 17:03 ~stonka

    kolejny przykład, że wymiar sprawiedliwości nie jest nieomylny- tym samym kara nieodwracalna, jaką jest kara śmierci, nie powinna być stosowana

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »