Informacje

06.12.2016 06:42 słupki na bruzdowej

1 stycznia stracą
dojazd do domów

SERWISY:

Dzielnica miała wybudować drogę, ale tego nie zrobiła. Mieszkańcy mogli się złożyć na tzw. służebność, ale nie chcieli. W efekcie mogą mieć problem z dojazdem do domów. - Słupki zostaną postawione 1 stycznia - zapowiada właściciel terenu.

O patowej sytuacji na ul. Bruzdowej w Wólce Zawadowskiej informowaliśmy na tvnwarszawa.pl w sobotę. Chodzi o słupki zamontowanych na drodze dojazdowej do 22 domów, odchodzącej od Bruzdowej, między pętlą autobusową a powstającym kościołem.

Jedyny dojazd do osiedla domów jednorodzinnych prowadzi przez teren prywatny. Mieszkańcy korzystali z niego "zwyczajowo", w oczekiwaniu na budowę drogi publicznej. Sytuacja zmieniła się, kiedy działka zmieniła właściciela.

Problematyczne 170 metrów

Po tym, jak opisaliśmy sytuację mieszkańców, nowy właściciel odezwał się do redakcji.

- To 170 metrów kwadratowych mojej działki. Grunt w tej części miasta kosztuje 350 złotych za metr. Składałem propozycję dzielnicy, żeby teren pod drogę kupiła po cenie rynkowej, bądź wydzierżawiła za odpowiednio niszą kwotę. Miasto jest niezainteresowane, bo ma powstać droga alternatywna – tłumaczy Michał Dorn, właściciel nieruchomości.

Jak dodaje, droga miała powstać do lipca tego roku, ale prace nawet nie ruszyły. - Chcieli czasu do wakacji, dałem do końca roku. Od 1 stycznia na pewno przejazd zamknę, jeżeli ludzie nie będą mieli tytułu prawnego do tego obszaru działki, z którego teraz korzystają bezumownie, czyli nielegalnie – tłumaczy.

Mieszkańcy niezainteresowani

Propozycję rozwiązania problemu mieli dostać też sąsiedzi. - W listopadzie, na spotkaniu z burmistrzem powiedziałem, że korzystający z mojej działki mogą się zrzucić na wykupienie służebności za 35 tys. złotych. Po podziale na 22 posesje wyszłoby około 1,5 tys. złotych na rodzinę. Mieszkańcy mieliby zapewniony dojazd do domów do czasu wybudowania drogi przez dzielnicę. Nikt na tę propozycję nie przystał – rozkłada ręce Dorn.

Dzielnica zapewnia, że mieszkańcy będą mieli zapewniony dojazd, a słupki na razie będą leżeć. - Pracujemy nad tym. Mieszkańców poinformujemy odpowiednio wcześniej - zadeklarowała ponownie nie zdradzając jakichkolwiek szczegółów Elwira Wiechecka, rzecznik dzielnicy Wilanów.

skw/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • MikZuo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.01.2017 15:48 ~MikZuo

    Na dzień dzisiejszy drodzy Państwo droga jest o "wiele lepiej" zagrodzona ponieważ przy słupach są rozsypane rozbite butelki szklane po wódce i piwach sylwestrowych przypuszczam że tego Pana który to blokuje ^^. Wiem o tym i mam zdjęcia ponieważ jestem jego sąsiadem aktualnie.... Niestety. A to Że Gmina Wilanów dawała pozwolenia na budowę domów bez wytyczonej drogi to inna sprawa.
    Tylko jestem ciekaw czy jest modrzę rozsypywać szkło na drodze gdzie ludzie chodzą na spacery z psami w tym ja i rodzice z małymi dziećmi

  • iny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2016 11:01 iny

    Ludzie chcą jeździć po cudzej działce i nie widzą w tym nic złego ciekawe gdyby sprawa dotyczyła ich działki. Pewnie już dawno stały by słupki.

  • ursuS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2016 09:53 ~ursuS

    no i dobrze.. Polaczek uważa, że mu się należy i to oczywiście za darmo. niech śmigają przez bagna

  • seba

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2016 09:13 ~seba

    ciekawe skad ta pani ma informacje ze słupki nie bedą stały, bo wlasciciel mowi co innego

  • Patryk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2016 20:33 ~Patryk

    Nie widzę problemu by droga szła przez jedną (lub kilka) z tych 22 działek, a dokładnie powodu dla, którego tak by miało nie być. To ich mieszkańcy będą jeździć tamtędy, nikt inny! Dlaczego odsuwają od siebie problem i chcą za darmochę korzystać z cudzej własności?! Pytam: Dlaczego?!?! W imię jakich zasad, bo nie tych mówiących o współżyciu społecznym - właściciel rozjeżdżanej działki nic z tego tytułu nie ma, poza stratami. Stratami moralnymi, czasu, środków, kosztów wynajęcia mecenasów, utrzymania tej drogi w nienagannym stanie, w reszcie ponosi koszt własny niszczenia jego ziemi, na której może nie wyrosnąć już np. sałata. Skąd inąd uważam, że to właśnie sałatę powinien tam posadzić. Jako symbol. Symbol pieniędzy i "sałaciarzy". Na wielu dróżkach można zauważyć tabliczkę "zakaz wjazdu, teren prywatny". Jak ktoś się pomyli i wjedzie w taką uliczkę lub choćby na niej wykręci to od razu "właściciel" wyskakuje i straszy Policją czy Strażą Miejską. Czemu w tym przypadku miało by być inaczej? To trochę tak, jakbym wszedł do czyjegoś mieszkania i wyszedł oknem, bo nie chce mi się obchodzić bloku dookoła, z tą różnicą, że rolę słupków pełnią zamki w drzwiach, a samochodów ludzie.

  • kabermanto

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2016 19:21 ~kabermanto

    Właściciel dobrze robi - Musi on nauczyć tych mieszkańców szacunku do własności.
    Już dawno powinien zamknąć drogę a nie patyczkować się .

  • kaś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2016 19:15 ~kaś

    aaa~aaa

    pojda ludzie do sadu i bez problemu dostana ustanowienie drogi koniecznej. 35 tysi to skandal za taki kawalek. cena jak za metr budowlanej a z pewnoscia budowac sie na tym skrawku nic nie da

    Ale dlaczego Twoim zdaniem Sąd ma ustanowić drogę konieczną akurat w tym miejscu (na prywatnej działce) skoro miasto twierdzi, że wybuduje alternatywną drogę w innym miejscu. Czyli jest możliwość, więc niech buduje. Drogę konieczną wytycza się, gdy nie ma możliwości innego dojazdu do działki.

  • mmm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2016 17:38 ~mmm


    mmm~mmm

    Ciekawe jakim sposobem uzyskali możliwość budowania bez zapewnienia dojazdu bo posesji? Wyraźnie w tekście jest napisane, że nie są ani współwłaścicielami drogi dojazdowej, ani nie mają służebności gruntowej, a zapewnienie dojazdu z drogi publicznej do posesji jest jednym z elementów zbierania pozwolenia na budowę. Swojego czasu też z tym chodziłem po urzędach i musiałem w gminie wylegitymować się odpowiednimi prawami do działki będącej drogą dojazdową, zanim pozytywnie zaopiniowali wniosek i wykreślili na mapce odpowiedni szlak.
    I tak jak widać właściciel wykazał się dużą dawką cierpliwości i chciał iść na współpracę. Ale jak wszyscy chcieli go wykiwać, to teraz on jest w prawie. A mieszkańcy niech dalej czekają na gminę, aż im wybuduje drogę i przejmie na siebie jej utrzymanie.
    SEBBAXSEBBAX

    domy mogą znajdować się przy drodze publicznej - a to wystarczy do pozwolenia na budowę - a to, że droga publiczna jest ślepa - tego już nikt nie sprawdza i nie wymaga od inwestora...

    Nie ma czegoś takiego, jak droga publiczna prowadząca z znikąd donikąd. Jeżeli droga jest ślepa, to ma przynajmniej z jednej strony połączenie z inną drogą publiczną i przez nią z całą siatką dróg publicznych w mieście. Więc wyjazd by był. Może nie najwygodniejszy i najkrótszy, ale by był. Więc jeśli takowy istnieje, to niech korzystają. A jak chcą wygód przez prywatne - niech płacą właścicielowi. To nie komuna, że przyjdzie urzędnik zobaczy rozjechane pole, uzna to za drogę i powie: teraz to państwowe.

  • Mata

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2016 16:44 ~Mata

    Domki pewnie po milion kupione a szkoda im po 1000 zł

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2016 16:44 ~gość

    Słupki mogą niewiele dać. Ja bym postawiła betonowy płot i po kłopocie. A miasto niech się weźmie do roboty.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »