Absurdy

14.04.2014 11:56 internauta alarmuje

Zaparkował bmw "na borowika".
"To nie trawnik, tylko syf"

SERWISY:

Zdjęcie zaparkowanego na trawniku bmw dostaliśmy od internauty PC na warszawa@tvn.pl. Jak informuje PC, kiedy zwrócił kierowcy uwagę, ten podał się za funkcjonariusza BOR. - Kierowcy pojazdów podobnych do tych rządowych niestety często usiłują powoływać się na nas - ubolewa rzecznik Biura Ochrony Rządu.

Do tragicznego stanu niektórych trawników w Warszawie przyczyniają się właśnie tacy kierowcy, jak ten opisany, przez internautę PC.

"Ten trawnik ma pecha"

- Jechałem ścieżką rowerową wzdłuż Broniewskiego, kiedy zobaczyłem, że ktoś parkuje swoje bmw na trawniku - relacjonuje w mailu przesłanym do redakcji na adres warszawa@tvn.pl. - Ten trawnik ma pecha, bo często ktoś na niego wjeżdża, ale i tak postanowiłem stanąć w jego obronie - pisze PC.

"To nie trawnik"

Jak informuje, z samochodu wysiadł elegancko ubrany mężczyzna, który przedstawił się jako funkcjonariusz BOR.

- Oznajmił, że to nie trawnik tylko syf, a on jest z Biura Ochrony Rządu i dlatego może parkować, gdzie chce, a ja nic mu nie zrobię, po czym sobie poszedł - opowiada internauta.

Parkowanie "na borowika"

Sprawdziliśmy to w Biurze Ochrony Rządu.

- Pojazd został sprawdzony w rejestrze i to na pewno nie jest nasz samochód - zapewnia Dariusz Aleksandrowicz, rzecznik BOR.

W rozmowie z tvnwarszawa.pl rzecznik przyznaje, że kierowcy pojazdów podobnych do tych rządowych niestety często usiłują powoływać się na BOR, by uniknąć odpowiedzialności za niewłaściwe parkowanie.

- To bardzo nieeleganckie. My nie tolerujemy takich zachowań w przypadku naszych kierowców - dodaje rzecznik.

Trawnik czy klepisko?

Odpowiedzialność za parkowanie na rozjeżdżonym trawniku raczej kierowcom nie grozi. Straż miejska nie chce interweniować w takich przypadkach. Lokalne media opisywały np. taką sytuację na skwerze przy Teatrze Komedia.

Podobnie jest z zaśnieżonymi trawnikami, o czym pisaliśmy na tvnwarszawa.pl. - W przypadku parkowania na zieleni musi dojść do fizycznego uszkodzenia. W zimie trudno żebyśmy uszkodzili trawnik, którego nie widzimy – mówiła wówczas rzeczniczka formacji, Monika Niżniak.

Zobacz też: Bmw na ścieżce - tu tak się staje.

su/mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Ksatrya

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2016 08:55 ~Ksatrya

    Wszyscy chcecie chronic trawnik?!? i karac kierowcow za parkowanie na tych trawnikach. Uwazam ze najpierw zrobcie wystraczajaca infrastrukture dla samochodow by mogly normalnie parkowac a potem mozecie ich karac. Podobnie jest u nas z przekraczaniem predkosci, mocny PR leci bo chodzi o bezpieczenstwo ale nikt nie daje żadnej alternately tylko kary. Zrobcie wszedzie autostrady gdzie czlowiek normalnie bedzie mogł jechac maks140 km. a w miescie te 40-50 km. Nie ma wszedzie autostrad nie ma miejsca do parkowania ale kary sa, to jest tak idiotyczne, smutne że mało kto to dzisaj widzi, tylko karac by budged panstwa zasilic lub swoj bedac jako ten co karze.W ten sposob nie budujemy zdrowego społeczenstwa tylko dzielimy na dwie warstwy na tych co musza płacic kary i na tych co je wymyslaja. Szkoda ze inteligencja jedych i drugich jest tak ograniczona:-((.
    Podobnie jest z architektami ktorzy projektuja sciezki by nie chodzic po trawnikiu, Przeważnie sa tak bzdurnie zaprojektowane że ludzie sami wydrepują sobie scieżki po trawniku , a inni ich za to każą?!? dlaczego nie zaprojektowac tak by nam wszystkim bylo wygodnie przecież tak to powinno byc robione.
    Ludzie zmiecie myslenie !!!

  • bernard2

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.05.2014 15:58 ~bernard2

    "Po samochodzie można wnioskować że właściciel jest zamożny, możliwe że prezes jakiejś dużej firmy. Stąd odprowadza do budżetu podatki pewnie z kilkanaście razy większe od tego zbulwersowanego rowerzysty."

    Powinno być
    "Po samochodzie można wnioskować że właściciel jest zamożny, możliwe że prezes jakiejś dużej firmy. Wszystko ma zarejestrowane na firmę, a podatki płaci w jednym z rajów podatkowych."

  • Bernard

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.05.2014 09:03 ~Bernard

    Po samochodzie można wnioskować że właściciel jest zamożny, możliwe że prezes jakiejś dużej firmy. Stąd odprowadza do budżetu podatki pewnie z kilkanaście razy większe od tego zbulwersowanego rowerzysty. Moim zdaniem cała sprawa wynikła tylko z impulsu zazdrości.
    Oczywiście jestem przeciwko buractwu i cwaniactwu, ale to najczęściej widać u kierowców leciwych starych rzęchów, niemal codziennie widzę jak w korku ktoś pluje za okno, wyrzuca pety, jakieś śmieci. Gdzie są cywilne służby?? Dlaczego takim burakom nie wystawiane są mandaty?
    Pomijając fakt że rutynowych kontrol na drodze po prostu nie ma. Złodzieje i przestępcy bezkarnie jeżdżą nie przerejstrowanymi złomami, dostawczakami bo wiedzą, że ryzyko wpadki jest ZEROWE. To samo się tyczy huliganerii na skuterach i motorach bez tłumików.

  • Alik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.05.2014 16:32 ~Alik

    SM najchetniej by siedziala w domciu i tylko kaske miesiac w miesiac brala. Przez swoje zaniechanie doprowadzaja do niszczenia zieleni a potem to w to im graj. Nie ma trawnika to nie nasz klopot !!!

  • kolo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.05.2014 15:59 ~kolo

    Położyć brony i zasiać trawę !Tylko raz pozwoli sobie na taki numer !

  • Luis Vuitton

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.05.2014 19:41 ~Luis Vuitton

    Właściciel ma rację syf a nie trawnik :P gdzie Wy tam macie trawnik?

  • davk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.05.2014 22:19 ~davk

    Jak to komuś przeszkadza, niech położy tam tam duży kamień i nikt więcej nie bedzie tam parkował ...

  • Grandi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.05.2014 17:44 ~Grandi

    kolo~kolo

    A gdzie tam jest trawnik?

    Jak każdy tak będzie stawać to nigdy tam trawnika nie będzie

  • kolo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.05.2014 15:15 ~kolo

    A gdzie tam jest trawnik?

  • martinez

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.05.2014 03:46 ~martinez

    Nigdy nie miałem dobrego zdania o warszawskiej Straży Miejskiej, cechującej się indolencją jeśli chodzi o ochronę przestrzeni publicznej przed zmotoryzowanymi wandalami. A może to efekt niewłaściwego doboru kadr -ludzi o znikomym szacunku dla publicznego mienia, dla których wspólne równa się niczyje??? Ale ad rem. Argumentacja o zaśnieżonym trawniku jest idiotyczna. Większość trawników zostaje zdewastowana w czasie odwilży, kiedy właśnie leży jeszcze mokry śnieg. Argument o niewidzialności trawnika, także kuriozalny. Czy zatem można jeździć samochodem po nieodśnieżonym chodniku, argumentując to brakiem widoczności końca jezdni? Jeszcze inaczej. Czy uderzenie przechodnia na ulicy w zimie, będzie naruszeniem jego nietykalności, czy tylko -według wątpliwej logiki Straży Miejskiej- uderzeniem w kurtkę??? A zdewastowane trawniki latem? Czy jeśli już ktoś dopuścił się zniszczenia mienia, mogę dokończyć jego dzieła? Rozumiem, że według durnej argumentacji Strażników -tak.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »