Absurdy

05.03.2014 17:06 absurd na pradze południe

Prawie jak warsztat.
"Mechanik" z Gocławka

SERWISY:

Nietypowy sposób naprawiania samochodu zauważył nasz reporter na ulicy Grochowskiej, przy pętli Gocławek.

Mężczyzna najwidoczniej potrzebował zajrzeć pod auto, bo uniósł jego tył za pomocą podnośnika. Sam manewrował przy podwoziu.

- To nie jest bezpieczny sposób - ostrzega reporter tvnwarszawa.pl.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.03.2014 15:00 ~stonka

    ceglarek~ceglarek

    [...] jak [...] to raczej [...] raczej nie jest...

    gdybać to można sobie w mięsnym, czy szponder dobry na gulasz, a nie pod ciężarem, który może się na łeb zwalić...

  • s5qapv

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.03.2014 22:22 ~s5qapv

    Ja bym jednak zabezpieczył auto na wypadek urwania się linki !!! pomijając pomysł użytkownika.

  • Muahaha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.03.2014 20:43 ~Muahaha

    Bez przesady, nie ma wielkiego zagrożenia w tym przypadku, jak HDS puści to człowiek zamortyzuje upadek i nic się autu nie stanie - najwyżej podwozie trzeba będzie wyczyścić :)

  • i tyle

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.03.2014 09:59 ~i tyle

    bardzo orginalny i pomocny sposób, jak ma się taką możliwość... nie każdego stać wynająć "kanał" gdzieś na parkingu (gdzie coraz mniej jest takich) warsztat - sama diagnoza krocie kosztuje... jeśli zna się ktoś na mechanice i mógł by za koszt części plus grant dla tej osoby coś odpowiednio kosztami zrobić, jestem za :D
    W maluchu kumpel majster mechanik wymieniał mi domowymi sposobami poduszki pod silnikiem, teraz, brak czasu mojego (choć to nie problem) dać kumplowi auto, który chciałby zarobić po pracy ale możliwości brak!! na cegły ma stawiać albo lewarki by podnieść brykę, przejedzie tramwaj, ziemia zabębni i auto na klacie ok. 1000kg... dźwig ma lepszą unośność :D

  • wwa pl

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.03.2014 00:51 ~wwa pl

    A ja powiem tak. gdyby zarabiał godziwe pieniądze nie kombinowałby tylko wstawił auto do warsztatu. kiedyś pomimo iż jestem mechanikiem z zawodu i pasji nie Brudziłem sobie rąk bo mieszkam w bloku i nie mam warunków do tego. w obecnej chwili nawet w mróz kładę się pod auto na parkingu pod blokiem na oku kamery monitoringu i je sam naprawiam bo mnie nie stać na wizytę u mechanika. I wiecznie klocę się z władzą bo twierdzą że nie można tego robić w takim miejscu. wiecie co im na to odpowiadam? albo zrobię to sam albo będę musiał po 14latach pracy chodzić na pieszo bo inaczej nie będę miał na utrzymanie dziecka a auto jest moim narzędziem pracy. Pomimo iż zaczęłem pracę w wieku 15 lat szkoły kończyłem z wyóźnieniami. winny jest rząd za obecną sytuację a NIE LUDZIE. DAJCIE NAM WĘDKĘ , NIE RYBĘ to będzie normalnie darmozjady z wiejskiej !!!!

  • Dertyh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2014 17:22 ~Dertyh

    Pastuch pastucha pastuchem naprawie :-)

  • piotrek z pragi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2014 16:59 ~piotrek z pragi

    roadenroaden

    Tylko typowe wieśniaki , nie widzą nic złego w parkowaniu na trawie i uważają to za normalne . Taki wieśniak myśli że jak mieszka w mieście to można parkować tak jak u siebie za oborą tworząc gnojówkę z trawnika . Bo on (wielki pan) nie ma gdzie postawić . A póżniej zdziwiony ,że straż miejska czy policja zła (zlikwidować ) bo mu wolność ograniczają .
    za to "mieszczuchy" używaja trawników jako sralników dla swoich piesków i te samochody im przeszkadzaja bo piesek nie ma gdzie nasrać

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2014 14:18 ~qwerty

    bieda w polsce

  • grizzli

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2014 13:24 ~grizzli

    Braciszek Tuck~Braciszek Tuck

    Rzeczywiście, sensacja goni sensację. Najpierw ludzie którzy spokojnie parkują na placyku obok przedszkola, kiedy odbierają stamtąd swoje dzieci (horror), później lokator któremu ukradziono kwiatki w bloku i upomina się o swoją własność (bezczelny, co?), a teraz pomysłowy mechanik samochodowy. Mnie to nie razi; nie każdego stać na specjalistyczne wyposażenie warsztatowe. On sobie radzi tak jak potrafi i może, a jeżeli naprawi komuś samochód, to co w tym złego?

    Tak tak. Następną sensacją będzie, że piesek staje na trzech nóżkach i podnosi czwartą.

  • Zenek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2014 09:13 ~Zenek

    ceglarek~ceglarek

    Oczywiście, najbezpieczniejszy sposób na naprawę to pić kawę w poczekalni w ASO a potem wyskoczyć z gotówki. Dla dwuleworękich pajacy i innych eunuchów, przedstawicieli dzisiejszego świata "mężczyzn" to fakt, najlepsze wyjście. Dlatego nie dziwi, że naprawa samochodu pod blokiem urasta do rangi sensacji. Kiedyś nie było niczym dziwnym, że sobie ktoś np. wywalił wóz na bok, zaparł dechą i elegancko sobie trzaskał regenerację tego i owego. A co do sposobu podnoszenia- jak zad tego wieśwagena zdrowy i zaczep dobry to raczej mu się na łeb to nie zawali. Ja bym sobie tak nie wieszał samochodu ale to raczej z powodu tego, że troszkę nienaturalne siły działają w tym momencie na nadwozie i obawiałbym się o odkształcenia. Ale niebezpieczne to raczej nie jest...

    Zagrożeniem jest linka - to ona nie gwarantuje bezpieczeństwa

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »