Absurdy

20.12.2017 07:54 MOKOTÓW

Policjanci chcieli badać wariografem każdego zgłaszającego kradzież auta

SERWISY:

Policjanci z Mokotowa dostali polecenie, by od każdego zgłaszającego kradzież samochodu pobierać zgodę na badanie wykrywaczem kłamstw. O odmowach mieli zaś informować... firmy ubezpieczeniowe. Z pomysłów wycofano się, gdy sprawą zainteresował się dziennikarz tvn24.pl.

Policjanci przekazali nam pismo, które we wrześniu do swoich podwładnych rozesłał szef komendy rejonowej policji na warszawskim Mokotowie. To największa komenda w kraju, obejmująca blisko 400 tysięcy mieszkańców Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa. Pismo ma nagłówek "Bardzo ważne" i instruuje policjantów jak postępować przy przyjmowaniu zgłoszenia o kradzieży auta.

Sześć punktów...

- Każdorazowo podczas przyjmowania zawiadomienia o przestępstwie kradzieży i kradzieży z włamaniem samochodu zadawać użytkownikowi właścicielowi pojazdu pytanie o wyrażenie zgody na poddanie się badaniu wariograficznemu. Pytanie i odpowiedź winno zostać zaprotokołowane w protokole przyjęcia zawiadomienia o przestępstwie - napisał podinspektor Mariusz Kaszowicz.

- To absurdalna sytuacja i dodatkowo stresuje człowieka, który już padł ofiarą poważnego przestępstwa. Dlaczego też nie poddawać badaniu na wariografie wszystkich innych zgłaszających przestępstwa? - skomentowali w rozmowie z nami dwaj byli komendanci główni policji.

Ale podinspektor Kaszowicz poszedł jeszcze dalej. W kolejnym punkcie zobowiązał policjantów do informowania firm ubezpieczeniowych "w przypadku odmowy przez zgłaszającego / pokrzywdzonego poddaniu się badaniu wariograficznemu".

Poprosiliśmy Komendę Stołeczną Policji o wskazanie, jaka jest podstawa prawna do przekazywania informacji ze śledztw firmom ubezpieczeniowym. Rzecznik prasowy zignorował to pytanie.

Tymczasem także punkt czwarty pisma mówi o ścisłej współpracy z ubezpieczycielami: "proszę o utrzymywanie bieżącej współpracy z firmami ubezpieczeniowymi, porównywanie treści oświadczeń składanych przez pokrzywdzonych w towarzystwach" - napisał Kaszowicz.

.. zero efektów

Co ciekawe, z odpowiedzi, której udzielił nam rzecznik Komendanta Stołecznego Policji Sylwester Marczak wynika, że - choć pismo trafiło do policjantów, zostało... zignorowane.

- Chciałbym podkreślić, że w związku z tym poleceniem Komenda Rejonowa Policji nie występowała o przeprowadzenie badania wariografem. Jednostka ta nie przekazywała również firmom ubezpieczeniowym informacji z zakresu prowadzonych postępowań przygotowawczych, informacji, co do wyrażonej przez zgłaszającego przestępstwo kradzieży pojazdu, zgody na badanie wariografem - zapewnia rzecznik stołecznej policji.

Otwarte pozostaje pytanie, jak policjanci odnieśli się do dwóch ostatnich punktów pisma, które zawierają polecenie, by przyłożyli się do "pracy wykrywczej" - sięgali po zapisy monitoringu z miejsca kradzieży, przeglądali nagrania z kamer miejskich które mogły uchwycić trasę skradzionego auta.

Jak stołeczna policja tłumaczy sens tego pisma? - Celem było wyeliminowanie tzw. zgłoszeniówek, czyli zawiadomień o niepopełnionym przestępstwie kradzieży samochodów - wyjaśnia Marczak.

Sprawdziliśmy ile takich przestępczych popełniono. W tym roku w Warszawie zginęło 1707 samochodów. Tylko w pięciu przypadkach policjanci odkryli, że kradzież została sfingowana aby wyłudzić odszkodowanie. W ubiegłym roku samych kradzieży aut było więcej - aż 1813. Wśród nich 11 "zgłoszeniówek".

Przez nieporozumienie

Według oficjalnych wyjaśnień rzecznika, pismo komendanta z Mokotowa było efektem nieporozumienia. - Niewłaściwie zostały zinterpretowane polecenia zawarte w piśmie z dnia 25.09.2017 r. komendy stołecznej, w którym wskazano, że przyjęcie oświadczenia o możliwości poddania się badaniom wariograficznym powinno nastąpić dopiero w momencie, gdy w toku  prowadzonego postępowania zaistniały poważne wątpliwości co do wiarygodności zaistniałego przestępstwa - wyjaśnia rzecznik.

Jak przyznaje, już po naszych pytaniach odwołano "niewłaściwe polecenia służbowe".

- Komendant Stołeczny Policji w dniu 8 grudnia br. wydał wytyczne, z którymi zostali zapoznani kierownicy jednostek i komórek organizacyjnych stołecznej policji - przekonuje rzecznik.

Czytaj też o złapanych przez policję na gorącym uczynku, gdy demontowali kradzione auto:

Robert Zieliński
r.zielinski@tvn.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • groszek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.12.2017 23:12 ~groszek

    Może to zlecanie badania do każdej kradzieży to przesada, ale popieram badanie w stosunku do osób którym ginie 3 auto w rodzinie w ciągu roku. To my ponosimy koszta w OC.

  • wfwefwe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.12.2017 12:47 ~wfwefwe

    idziesz na policje bo potrzebujesz pomocy i na dzien dobry czujesz sie jak złodziej i oskarzony.... no słuszną linię ma nasza władza, oj słuszna. Kiedys biedak Błaszczak zanim zdazy sie wytłumaczyć to go juz trzy razy posadzą. Bo karma zawsze wraca

  • referf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.12.2017 12:46 ~referf

    jeszcze po lampce do kompletu powinni im dokupic... taka do swiecenia po oczach w trakcie przesłuchania

  • policjant

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.12.2017 00:20 ~policjant

    Błaszczak tak zorganizował Policję, że teraz strach wchodzić do komisariatu bo każdy jest traktowany jak podejrzany.

  • Patologia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.12.2017 19:45 ~Patologia


    Pasek~Pasek

    Od legalnych dochodów płaci się podatki.
    ufo~ufo

    To najsmutniejsza prawda jaką napisałeś. Niestety gdy widzi się jak te podatki idą na margines, któremu się nie chce pracować i na rozbuchane życie Sadurskich i Misiewiczów to wolę iść na bezrobocie na kilka lat. Stać mnie a nie dam tym złodziejom ani grosza.

    Czy na pewno musisz się chwytać tak drastycznych środków ? Jeżeli w inny sposób nie można wyeliminować tej patologii w policji, to popieram, ale będziesz się nudził :)

  • warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.12.2017 19:26 ~warszawiak

    Ot....pomysłowy Dobromir.

  • kowalski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.12.2017 19:12 ~kowalski

    Ponad połowa zgłoszonych kradzieży aut to fikcja, a firmy ubezpieczeniowe wypłacają chwastom odszkodowania. Przy zgłoszeniu kradzieży samochodu badanie wariografem powinno być przeprowadzone w zależności od decyzji Policjanta.

  • anaconda_xxl

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.12.2017 19:08 ~anaconda_xxl

    Taki rozkaz nie byl pewnie ani dzielem przypadku ani pomylka. Lobby ubezpieczycieli nie spi. Dobrze ze ktos w pore sie tym zainteresowal.

  • ufo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.12.2017 18:12 ~ufo

    Pasek~Pasek

    Od legalnych dochodów płaci się podatki.

    To najsmutniejsza prawda jaką napisałeś. Niestety gdy widzi się jak te podatki idą na margines, któremu się nie chce pracować i na rozbuchane życie Sadurskich i Misiewiczów to wolę iść na bezrobocie na kilka lat. Stać mnie a nie dam tym złodziejom ani grosza.

  • mieszkaniec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.12.2017 16:12 ~mieszkaniec

    To może wprowadzić im badanie takie okresowe czy nie dopuszczają się łapówek i czy nie biją zatrzymywanych.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »