Absurdy

13.07.2011 13:11 ZOBACZ FILM ZE SKRZYŻOWANIA NA BEMOWIE

Jazda po warszawsku.
Byle sobie nie pomóc

SERWISY:

- Tylko wyrozumiałość tramwajarzy uratowała kierującą przed gorszymi skutkami nieuwagi - pisze na Kontakt 24 Zejman. I wysyła film, na którym widać, jak w ciągu kilku sekund korkuje się skrzyżowanie na Bemowie.

Sytuacja, jakich wiele. Granatowe kombi dojeżdża do skrzyżowania. Wbrew temu, co zakłada autor filmu, nie widać, czy to kobieta. Widać za to, że kierowca chce skręcić w lewo i przeciąć torowisko. Zamiast zatrzymać się przed torami, próbuje zmieścić się przed tramwajem. I to jest jego błąd.

Po drugiej stronie skrzyżowania spieszy się innemu kierowcy. Nie zostawia przejazdu - dojeżdża do zderzaka stojącego przed torami auta i blokuje granatowemu kombi możliwość zjazdu ze skrzyżowania.

Tramwaje na dokładkę

Za małe zamieszanie? No to teraz w to wszystko pakują się jeszcze dwa tramwaje. Reporter 24 Zejman nazywa motorniczych wyrozumiałymi.

Czy na pewno? Zamiast pozwolić pechowemu kierowcy czmychnąć ze skrzyżowania, wspólnie bardzo skutecznie blokują mu ostatnią drogę ucieczki.

Kierowca próbuje manewrować. Wsteczny, jedynka, wsteczny jedynka... ale miejsca ma mało, a jeden z motorniczych wyraźnie ma tego dość. Wysiada i przez otwarte okno udziela pechowemu kierowcy "porad".

W tym czasie na skrzyżowaniu zmienia się światło. Teraz zielone mają ci, którzy chcą jechać w poprzek torów. Oczywiście nie czekają, aż zator się rozładuje - jak jeden mąż ruszają ze świateł, wjeżdżając na środek jezdni i jeszcze bardziej zatykają całe skrzyżowanie. Film nie ma dźwięku, ale na skrzyżowaniu z pewnością słychać głównie klaksony.

Granatowe kombi w końcu przeciska się i ucieka, ale tory blokuje już kolejne, tym razem szare... W tym miejscu film, niestety się urywa.

Nikt nie pomyślał?

Wystarczyła chwila nieuwagi jednego kierowcy, by zakorkować skrzyżowanie. Ale na filmie kręconym z góry dobrze widać coś jeszcze. Pozostali kierowcy i motorniczowie dwóch tramwajów nie zrobili nic, by przyspieszyć rozwiązanie problemu. Przeciwnie - jakby celowo dociskali pechowca, z pewnością nieźle go przy tym stresując.

Ciekawe po co? Bo na pewno nie po to, by szybciej ruszyć w dalszą drogę. Oto "jazda warszawska" w pigułce.

Policjant: "Sytuacja sparaliżwoała jej proces myślowy" - czytaj więcej na Kontakcie 24

roody//mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • tojefura

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2011 11:09 ~tojefura

    zachęcam do zapoznania się z artykułem na temat "Nowa metoda wykrywania raka" na tojefura.com

  • o

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2011 10:13 ~o

    hmm, stresowej sytuacji by nie bylo, gdyby kierowca w szarym samochodzie nie probowal, nie wiedziec po co, poruszac sie na zakladke. skrzyzowania na ktorych skreca sie w lewo na zakladke sa odpowiednio oznaczone - znakami pionowymi lub poziomymi

  • SzA

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2011 08:51 ~SzA

    nie ważne jest jak niefortunnie zatytułowany jest artykuł. Można nazwać go też jazda gdańska, wrocławska ... Chodzi o to że w dużych miastach takie sytuacje zdarzają się częściej. Jest po prostu więcej sytuacji w których można popełnić błąd. Nie od dziś wiadomo, że w Polsce głęboko zakorzenione są stereotypy m.in. na temat Warszawy. Zawsze tu było więcej samochodów. Moim zdaniem, jeśli ktoś popełni błąd, świadomie czy nieświadomie - drugorzędne, dajmy takiej osobie, tu kierowcy, szanse na jego naprawienie. Miejmy nadzieję, że taka sytuacja wzbogaci takiego pechowego kierowcę w doświadczenie, które wykorzysta w przyszłości. Jeśli zauważy, że kogoś też spotkała taka sytuacja nie ruszy jak motorniczy czy kierowca szarego samochodu.
    Pozdrawiam wszystkich kierujących w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu ..., którzy potrafią być wyrozumiali dla innych.

  • eedek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2011 22:48 ~eedek

    A ja mam inne zdanie. To że kierowca samochodu wymusił nie ulega wątpliwości. Może sę zagapił, może pomylił, stało się. TRamwaj z lewej został zmuszony awaryjnie hamować. Trudno i chwała temu tramwajarzowi że nie wjechał w samochód. Ale ten drugi tramwaj z prawej to wyraz najgorszego chamstwa. Widzi, że skrzyzowanie jest zablokowane i nie ma możliwości zjazdu. Mimo to wjeżdza i małymi krokami jeszcze zawęza szczelinę aby nie było dla samochodów możliwoci zjazdu ani przejazdu. Brawo.

  • R@D

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2011 00:51 ~R@D

    Oto "jazda warszawska"...
    Ciekawe co za kołek to pisał. Zapewne pseudo redaktorzyna przyjechał z jakiegoś pipidówa do stolicy i tylko potrafi napisać coś tak "głębokiego" jak to powyżej. Pojeździj sobie pseudo redaktorku po innych wielkich miastach Polski i sobie popatrz jak to gdzie indziej wygląda. No chyba że masz klapki na oczach przez kompleksy i nie zobaczysz nic.

  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.07.2011 18:02 ~stonka

    do BC- dokładnie jak napisałeś w II części posta- czekasz grzecznie, kropka
    jeżeli masz prawko a zadajesz takie pytania, to została odkryta tajemnica korków w Wa-wie, niedouczenie i brak wyobraźni, ot przyczyna

  • AntyTramwajarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2011 11:58 ~AntyTramwajarz

    Ten kto mieszka Warszawie dłużej niż pięć lat (studia) i ma prawo nazywać się Warszawiakiem powinien wiedziec, ze "przecinki" zawsze robiły co chciały.

    Zwłaszcza w centrum, kiedy oni jaki pierwsi muszą pod każdym pozorem zjechać bo tak. Nawet jak widzą, że coś się dzieje jadą bo to przed nimi trzeba uciekać.

    Autobusiarze to ćwierćmózgi, Tramwajarze ? 1/3 ? 1/5 ?

  • BC

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.07.2011 07:19 ~BC

    A co jeśli tramwaj stoi na przystanku a samochód wjedzie na skrzyżowanie, po czym tramwaj ruszy (a samochód nie miał wcześniej możlwiości zjechać z krzyżowania) - też jest wina kierowcy? Czy może kierowca widząc tramwaj stojący na przystanku, ma zatorować lewy pas ruchu i oczekiwać aż tramwaj nazbiera pasażerów, zamknie drzwi, przejedzie i dopiero wjechać na szyny? Torując jednocześnie cały lewy pas ulicy?

  • motorniczy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2011 10:54 ~motorniczy

    i oczywiście jak zawsze w takiej sytuacji winny jest TRAMWAJ ! ludzie a gdzie przepisy ? to samochód wymusił pierwszeństwo i zamiast wrzucić wsteczny i zjechać bo miał miejsce to na siłe robi wszystko żeby tylko przejechać !

  • brakfigiel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2011 07:39 ~brakfigiel

    gdzie byli wtedy POLIcjanci? no gdzie?? jak zwykle ich brak kiedy sa potrzebni, a straz miejska to zajmowala sie babcia z pietruszka

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »