Absurdy

04.05.2017 18:20 i tak od kilkunastu lat

Blaszany płot z kulturalną misją.
Za nim trawa, w tle sądowe spory

SERWISY:

Przy ulicy Spacerowej, tuż przed Belwederską od kilkunastu lat straszy blaszane ogrodzenie. Sprawa ma związek z firmą z branży filmowej, ale historia jej sporu z miastem to mało kinowy spór toczący się w urzędach i na sądowych salach.

Choć to rzut kamieniem od Belwederu i Łazienek Królewskich, ten fragment miasta, na granicy Śródmieścia i Mokotowa nie ma szczęścia do estetyki. W jednym narożniku nieco zbyt bunkrowaty hotel Regent (kiedyś Haytt), po przekątnej - Uniwersus, dość kontrowersyjny przykład architektonicznego brutalizmu, któremu nie pomagają zawieszone reklamy na górze i gęsto zaparkowane auta na dole. Kawałek dalej potraktowany niedawno okropnym różem dom pod adresem Belwederska 18 i paskudnie nowobogacki i przeskalowany apartamentowiec przy Sułkowieckiej.

Miało być kino i biura

Przykry obraz dopełnia pusty plac między Zajączkowską, Spacerową i Belwederską, otoczony blaszany płotem. Kiedy się tam pojawił? Nikt nie pamięta. Chyba od zawsze oblepiony jest grubą warstwą plakatów reklamujących koncerty w warszawskich klubach. Z wyblakłej tablicy informacyjnej nie sposób odczytać czegokolwiek poza numerami alarmowymi do służb. Za ogrodzeniem soczyście zielona trawa i mała górka. Zero śladów po budowie. Drążymy temat w urzędzie dzielnicy.

Piotr Pełka z mokotowskiego ratusza informuje nas, że działka została oddana w użytkowanie wieczyste w 2000 roku znanemu kiedyś producentowi i dystrybutorowi kinowemu, firmie Vision. - Z przeznaczeniem na budowę obiektu wielofunkcyjnego z dominującą funkcją kultury – precyzuje urzędnik. Dlaczego inwestycja nie ruszyła?

- Terminy zabudowy nieruchomości zostały przekroczone, a użytkownik wieczysty dążył do realizacji inwestycji budowlanej niezgodnej w warunkami umowy. W 2008 roku został złożony pozew przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Dotyczył rozwiązania umowy użytkowania wieczystego – podaje Pełka.

Sprawy są dwie, bo Vision odpowiedziało ratuszowi swoim pozwem: "o zapłatę odszkodowania w związku z określonymi działaniami i zaniechaniami uniemożliwiającymi korzystanie z nieruchomości".

Kilkanaście lat sporów

Swoją wersję opisuje nam szczegółowo Włodzimierz Otulak, prezes zarządu Vision. Jak tłumaczy, sporów było więcej i toczyły się na różnych poziomach instytucjonalnych. - Inwestycja nie została zrealizowana dotychczas ze względu na wiele bezprawnych działań urzędników miasta stołecznego Warszawy, którzy dążyli do jej uniemożliwienia, co zostało stwierdzone wieloma wyrokami sądów administracyjnych, cywilnych (w tym Sądu Najwyższego) i różnych instytucji, takich jak wojewoda mazowiecki, Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego - wylicza.

- W efekcie tych działań przedstawicieli miasta, które spowodowały m.in. że spółka czekała na decyzję o pozwoleniu na budowę ponad trzy lata, a potem ta decyzja była przez miasto skarżona (uzyskanie prawomocnego, niekwestionowanego pozwolenia na budowę zajęło Vision Film Sp. z o.o. S.K.A. sześć lat od podpisania umowy i nastąpiło to w wyniku wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z grudnia 2006 roku), niemożliwe było dotrzymanie przez Vision terminów na rozpoczęcie budowy w ciągu dwóch lat i jej zakończenie pięć lat od podpisania umowy - argumentuje prezes.

Otulak podtrzymuje plan budowy obiektu z kinem studyjnym oraz biurami Vision. Jest gotowy ją rozpocząć po pozytywnym dla siebie zakończeniu dwóch wspomnianych procesów sądowych.

- Planujemy na tej działce zbudować to, co zadeklarowaliśmy w postępowaniu przetargowym w sprawie uzyskania prawa wieczystego użytkowania, który wygraliśmy i jest to budowa wielofunkcyjnego obiektu o przeważającej funkcji kultury. Cel ten jest zgodny z podpisaną umową użytkowania wieczystego oraz wydanym i ważnym pozwoleniem na budowę – deklaruje.

Kulturalna misja blaszaka

Także w kwestii wyglądu płotu nie należy spodziewać się zmian, bo formalnie na działce trwa budowa. - Przepisy prawa budowlanego nakazują ogrodzenie placu budowy i musimy się do nich dostosować. Co do estetyki i wszystkiego, co jest nalepiane na płocie, to niestety niewiele można zrobić, gdyż po zerwaniu i usunięciu jednych plakatów natychmiast pojawiają się kolejne, a straż miejska, którą wielokrotnie prosiliśmy o interwencję, nie radzi sobie z podobnymi sytuacjami – podsumowuje.

Wygląda więc na to, że z płotu na Mokotowie kolejne pokolenie młodzieży będą dowiadywały się o nadchodzących koncertach w Stodole, Proximie czy na Torwarze.


Piotr Bakalarski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • w100lica

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.04.2018 21:22 ~w100lica

    Hola, hola drogie Panie i szanowni Panowie.
    Pięknie opisane tylko nic to nie ma wspólnego z prawdą.
    Najpierw proszę spojrzeć na plany odnośnie obiektów i granic zabytkowych terenów w tym miejscu.
    Okaże się że od ul.spacerowej aż po dolną - to wszystko to tereny zabytkowe. Nagle dziwnym zbiegiem okoliczności gł. architekt Wawy wydziela sobie kawałek z rejestru zabytków (dostaje "pajdę" i znika w obłokach) architekta nie ma. i pojawia się firma Vision która postanawia wznieść następne barachło na pięknym i zielonym Mokotowie
    To Was nie dziwi ?
    Odkąd pamiętam ul. Zajączkowska jest ulicą brukową i nikt jej nie pozwolił zmodernizować bo to przecież zabytek.
    Natomiast dla wielkich pieniędzy nie ma żadnych przeszkód ani zasad.
    Znam ludzi którzy zdrowie i nerwy stracili aby ten budynek nie powstał wnosząc do sądu różne apelacje.
    Nie zdają sobie chyba Państwo sprawy, że to kiedyś było stare koryto Wisły, teren jest grzązki a budynek obok "pływa"
    Kto zwraca uwagę na bezpieczeństwo ludzi ?
    I właśnie po tych wszystkich zebranych dowodach sąd odmówił firmie Vision postawienia budynku większego niż bodajże 4 kondygnacje. Co ich kompletnie nie urządza, bo w pierwotnej wersji popartej różnymi przekrętami mieli pozwolenie na wielki biurowiec.
    Jeśli ktoś z Was tam bywa lub przechodził , zastanówcie się jakby zeszpecił całą okolicę taki biurowiec i co miałby wspólnego z zielonym mokotowem.
    Pzdr

  • mieszkaniec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.05.2017 07:03 ~mieszkaniec

    Tadeusz~Tadeusz

    Takich cudeniek jest więcej w tej okolicy, poproszę o ich historie: róg Dolnej i Sobieskiego (bodajże miał tam być budynek Jeronimo Martin),


    Budynek Biedronki stoi 100m dalej - Dolna/Piaseczyńska.

  • Tadeusz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.05.2017 09:26 ~Tadeusz

    Takich cudeniek jest więcej w tej okolicy, poproszę o ich historie: róg Dolnej i Sobieskiego (bodajże miał tam być budynek Jeronimo Martin), trójkąt między ulicami Sobieskiego, Witosa, Idzikowskiego a także szkieletor straszący na drugim narożniku skrzyżowania Sobieskiego - Witosa, na którym non stop wisi wielka szmata reklamująca kolejne programy w TVN. Tak na marginesie: nie wstyd wam?

  • sos

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2017 23:39 ~sos

    h6nam7~h6nam7

    normalnie mam terzewe. w otwocku od ok 11 lat podoble blachy i to w samym centrum... szok

    Ty w tym Otwocku to sobie wejdź na tvnotwock, a wcześniej do szkoły nieuku.
    Nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz.

    TGV (fr. Train à Grande Vitesse; pol. Szybkobieżny Pociąg, Pociąg o Wielkiej Prędkości, Pociąg o Dużej Prędkości) – rodzaj francuskich elektrycznych zespołów trakcyjnych, osiągających w regularnej eksploatacji prędkości do 320 km/h. TGV został opracowany i wdrożony przez firmę Alstom przy współpracy z francuskimi kolejami państwowymi SNCF.

    Déjà vu (IPA [deʒa ˈvy] fr. już widziane) – odczucie, że przeżywana sytuacja wydarzyła się już kiedyś, w nieokreślonej przeszłości, połączone z pewnością, że to niemożliwe.

  • pepitek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2017 21:48 ~pepitek

    omatko~omatko

    dostaja pozwolenie o nie potrafia rozpoczac budowy w ciagu 2 lat i zakonczyc 5lat? zalosne... nie maja pewnie kasy i dlatego taki cyrk, 2 lata to bardzo duzo czasu


    Czy Ty w ogóle czytałeś/czytałaś co jest napisane w artykule?

  • MałOOO

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2017 21:24 ~MałOOO

    prawdziwa forteca prawo :) ,miałczyński przez 20 lat tam chodził i stawiał klocka stad olbrzymi kopiec wiec działka należy do niego przez prawo zasiedzenia i za pierdzenia

  • mieszkaniec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2017 19:42 ~mieszkaniec

    Podobne ogrodzenie i chaszcze są od wielu lat niedaleko > róg Dolnej i Sobieskiego. Ale ktoś traci pieniądze ...

  • h6nam7

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2017 19:11 ~h6nam7

    normalnie mam terzewe. w otwocku od ok 11 lat podoble blachy i to w samym centrum... szok

  • omatko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2017 18:36 ~omatko

    dostaja pozwolenie o nie potrafia rozpoczac budowy w ciagu 2 lat i zakonczyc 5lat? zalosne... nie maja pewnie kasy i dlatego taki cyrk, 2 lata to bardzo duzo czasu

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »