Absurdy

20.06.2018 13:33 PRYMASA TYSIĄCLECIA

13 godzin po zgłoszeniu:
drogowcy wymieniają studzienkę

SERWISY:

13 godzin potrzebowały miejskie służby, by zająć się na poważnie studzienką. Brak klapy sparaliżował rano aleję Prymasa Tysiąclecia. Potem były nieudane próby dopasowania nowego włazu. Czy teraz się uda?

Poranny korek na trasie S8 to żadne zaskoczenie. Ale aleja Prymasa Tysiąclecia stojąca już o 6 rano to co innego. Na miejsce pojechał nasz reporter.

Szybko znalazł przyczynę korka. Tuż przed wjazdem na estakadę nad ulicą Wolską, na prawym pasie stał radiowóz. Od północy zabezpieczał studzienkę bez klapy. To najprawdopodobniej efekt najechania przez jakiś ciężki pojazd; klapa "wyskoczyła" i najwyraźniej zaginęła. Możliwe też, że została ukradziona.

W porannym szczycie zwężenie estakady mogło oznaczać tylko jedno: korek w stronę Dworca Zachodniego zaczynał się już na Żoliborzu. Od rana z usterką walczą miejskie służby.

"Trwają prace budowlane"

Po kilku nieudanych próbach dopasowania brakującej klapy, na miejscu zjawiła się kolejna już tego dnia ekipa.

- Przyjechali pracownicy z piłą do betonu i młotem pneumatycznym. Zabrali się za wycinanie niewymiarowej metalowej opaski - relacjonuje Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl.

>> RELACJA NA ŻYWO @ TOTERAZ <<

Wszystko wskazuje więc na to, że w asfalcie zajdzie się nowa opaska, do której łatwiej będzie dopasować klapę do studzienki.

"Więcej włazów nie mamy"

Około godziny 11 na miejscu po raz kolejny na miejscu pojawili się pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Tym razem przywieźli aż dwie klapy.

- Żadna nie pasowała do otworu w studzience. Panowie powiedzieli, że w tej sytuacji rozwiązanie problemu leży po stronie Zarządu Dróg Miejskich, ponieważ oni nie mają już innych włazów - relacjonuje nasz reporter.

Odsiecz wodociągowców

Pracownicy wodociągów pierwszy właz przywieźli chwilę przed 10. - Sprawdzili studzienkę, przymierzyli przywiezioną klapę i okazało się, że jest za mała. Zmierzyli więc otwór i odjechali - opisywał Zieliński.

Dodał też, że po chwili zjawili się kolejni panowie. Tym razem z prywatnej firmy wodociągowej. - Zrobili pomiary i odeszli. Wcześniej powiedzieli, że znalezienie odpowiedniej klapy może okazać się wyzwaniem, bo metalowa opaska zatopiona w asfalcie jest niewymiarowa. Jest większa niż inne otwory na trasie. Oznacza to, że jeśli nie znajdzie się pasująca klapa, trzeba będzie wymienić całą opaskę - wyjaśnił Zieliński.

Czekają żeby... nie powodować korków

Wcześniej Karolina Gałecka z Zarządu Dróg Miejskich przekazała, że problem brakującej klapy miał rozwiązać konserwator Zarządu Dróg Miejskich.

- Został niezwłocznie powiadomiony dziś rano [policja twierdzi, że informowała służby miejskie już około północy - red.]. Może się zdarzyć tak, że wykona pracę nocą, by nie powodować utrudnień. Można powiedzieć spokojnie, że w ciągu najbliższych 24 godzin ten właz zostanie tam zamontowany - zapewniła.

Nie przeszkodziło to Zarządowi Dróg Miejskich... pochwalić się sukcesem na Twitterze:

Drogowcy byli na miejscu już wcześniej. Po 8, z dumnym napisem "całą dobę" na samochodzie. Najwyraźniej całodobowy serwis nie obejmuje jednak studzienek, bo nowego włazu ze sobą nie przywieźli.

Jak się okazało, ich celem nie była wymiana klapy, a jedynie zluzowanie policyjnego patrolu. - Gdy drogowcy dotarli, policjanci odjechali [przez moment na miejscu były nawet dwa patrole, w tym jeden w nieoznakowanym radiowozie - red.] - relacjonował Mateusz Szmelter, reporter tvnwarszawa.pl.

I dodawał: - Drogowcy uprzątnęli fragmenty pokruszonego asfaltu wokół studzienki i zabezpieczyli jezdnię. Ustawili barierki i wózek ze znakami, i światłami, informujący o konieczności zmiany pasa. Potem odjechali.

Policyjne zabezpieczenie

Zanim w ogóle zareagowały miejskie służby, studzienkę ochraniali wolscy policjanci.  - Są tam od północy, czekają na przyjazd służb drogowych - przekazała nam po godzinie 7 rano Marta Sulowska z komendy rejonowej na Woli.

Jak wyjaśniła później, policjanci dwa razy alarmowali o problemie: - Przed północą dostaliśmy zgłoszenie od kierowcy. Policjanci zauważyli brak pokrywy od studzienki. Natychmiast powiadomili o tym dyżurnego technicznego miasta. Przekazali też, że zabezpieczają to miejsce.

I dodała: - Taka informacja została przekazana ponownie około godziny 3 nad ranem. Ponownie do dyżurnego technicznego miasta.

Na miejskiej infolinii 19115 usłyszeliśmy jednak, że zgłoszenie dotarło tam dopiero po godzinie 7 rano. - Służby są powiadomione i dojadą. Mam nadzieję, że wkrótce zostanie to naprawione - powiedział nam wtedy dyspozytor.

kk/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • terminator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.07.2018 06:41 ~terminator

    Przecież to pani HGW sprzedała wodociągi Izraelskiej firmie...!
    To kto ma tam się spieszyć ??

  • olek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.06.2018 10:51 ~olek

    Jeśli Dyrektorom, Kierownikom i Pracownikom się płaci etatowo lub godzinowo - to czy się stoi czy się leży tyle samo się należy. Wymienić to na bezrobotnych z Urzędów pracy nie mających kolei w kieszeniach a mających na utrzymaniu Rodziny, zwłaszcza z dziećmi, bo im zależy na pracy.

  • kazimiera

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.06.2018 12:42 ~kazimiera

    a gdzie BHP ? pan tnie ten beton bez okularów ochronnych na oczy i bez słuchawek na uszy, pięknie !!!!

  • green_is_bad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.06.2018 10:16 ~green_is_bad

    Gdyby chodziło o gałązke na ścieżce rowerowej to sam trzaskalski z puszczalskim i hgw by przyleciał by ją usunąć a że problem dotyczył kierowców to POwców nie obchodzi

  • ewa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 23:11 ~ewa

    W Niemczech 2 godziny naprawa a w Polsce trzeba czekac na nierobów ze słuzb ratusza kilkanascie godzin. Wywalic takie służby na zbity pysk.

  • gilo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 22:00 ~gilo

    Trwało to tak długo, bo "dziura" była na jezdni a nie na ścieżce rowerowej. Gdyby byłą na ścieżce pan Puchalski szybko by nadał priorytet służbom i cała akcja trwałaby 30 min.

  • Rusty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 21:35 ~Rusty

    Dlaczego nie robicie studzienek na autostradach i trasach S? Wielka szkoda.

  • edward

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 18:03 ~edward


    Potwierdzam - widziałem. W dodatku robią to czysto, równo i naprawdę porządnie. Ale przecież dla naszych budowlańców to zbyt mały zakres prac i się nie opłaca.

    guigguigui~guigguigui

    Jest taki film w internecie zamieszczony przez niemieckich drogowców. Wymieniają oni taką klapę wraz z kołnierzem (i nie dlatego, że ktoś ukradł ale tylko dlatego, że hałasowała gdy przejeżdżały przez nią samochody) zdaje się, że w dwie godziny.
    Dedykuje go warszawskim drogowcom....
    nick~nick




    Zejdzie z księżyca na ziemie.
    Co Wy porównujecie niemieckie podejście do sprawy do polskiego.
    To tak jakby porównywać mandat w Niemczech i w Polsce. Jeszcze długo, długo nie.
    Po za tym co się stało?
    Jest awaria pasa drogi i się dostosuj bo najgorzej krzyczą Ci którzy gównianymi pojazdami jedzą i chcą w ten sposób pokazać swój światopogląd europejski.

  • Inspekcja pracy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 18:02 ~Inspekcja pracy

    Patrząc na te zdjęcia i gościa z piłą stwierdzam, że przestrzeganie warunków bhp jest na "wysokim" poziomie. Ochronniki słuchu, okulary ochronne...po co to??
    Pełna prowizorka...niestety to nie pojedynczy przypadek jak się ogląda tego typu prace. Chyba trzeba zlecić kontrolę!!!

  • uigugugui

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 16:38 ~uigugugui


    guigguigui~guigguigui

    Jest taki film w internecie zamieszczony przez niemieckich drogowców. Wymieniają oni taką klapę wraz z kołnierzem (i nie dlatego, że ktoś ukradł ale tylko dlatego, że hałasowała gdy przejeżdżały przez nią samochody) zdaje się, że w dwie godziny.
    Dedykuje go warszawskim drogowcom....
    Boom~Boom


    A odróżniasz naprawę zaplanowaną od naprawy w trybie awaryjnym? Czy Niemcy przyjechali z nową studzienką czy też w nocy szukali pasującej? Nie widzisz różnicy?


    Wszystko się zgadza. Przyjechali z gotową pokrywą z kołnierzem. Mają je w magazynie i zmieniają w razie potrzeby. Obejrzyj ten film to zrozumiesz jak komiczne są działania warszawskich służb. Skoro nie pasowała to wystarczyło przywieźć zestaw naprawczy (klapa plus kołnierz) i wymienić. Nawet gdyby wpadli na to po drugiej przymiarce to biorąc pod uwagę czas wymiany wyrobili by się w połowie tego czasu który potrzebowali.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »