Ulice

29.03.2017 17:59 NA WISŁOSTRADZIE

Kolizja limuzyny wiceministra: nagranie zderzenia i mandat dla kierowcy

SERWISY:

 

Dotarliśmy do nagrania z kolizji, w której w środę brał udział Bartosz Kownacki, sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej. Limuzyna żandarmerii wojskowej zderzyła się z volvo na skrzyżowaniu Ludnej i Wioślarskiej. Kierujący pojazdem żandarmerii został ukarany mandatem karnym.

Do zdarzenia doszło około godziny 11.00. - Bartosz Kownacki podążał ze spotkania w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego Wisłostradą, od strony mostu Poniatowskiego do siedziby Ministerstwa Obrony Narodowej – informował reporter TVN24 Marcin Kwaśny.

Na nagraniu widać, że volvo wjechało na skrzyżowanie na zielonym świetle.

Mandat dla kierowcy

Sprawę wyjaśniała żandarmeria wojskowa. Jak informuje jej rzecznik Artur Karpieńko, sprawcą kolizji był kierujący samochodem żandarmerii. - Nie zachował należytej ostrożności, czym dopuścił się popełnienia wykroczenia określonego w artykule 86. paragraf 1. kodeksu wykroczeń – powiedział w rozmowie z tvnwarszawa.pl.

- Żaden z uczestników zdarzenia nie odniósł obrażeń. Czynności sprawdzające przeprowadził patrol ruchu drogowego żandarmerii. Zakończył je w drodze postępowania mandatowego - dodał.

Rzecznik poinformował też, że kierowca limuzyny mandat przyjął.

Jak dowiedział się reporter TVN24, osoba prowadząca samochód żandarmerii jest pracownikiem Ministerstwa Obrony Narodowej. "Posiadającym zezwolenie na kierowanie pojazdem uprzywilejowanym lub pojazdem przewożącym wartości pieniężne, zatrudnionym od grudnia 2015 roku. Kierowca odbył wymagane kursy i szkolenia, w tym kurs kierowania pojazdem uprzywilejowanym" - czytamy w komunikacie Centrum Operacyjnego MON.

Nikomu nic się nie stało

O kolizji na Twitterze poinformował sam Bartosz Kownacki.

 

Na miejscu zdarzenia był też reporter tvnwarszawa.pl Artur Węgrzynowicz, który rozmawiał ze świadkami zdarzenia oraz z kierowcą volvo. - Na miejscu nie widziałem ministra. Według relacji kierowcy volvo, Bartosz Kownacki wysiadł z samochodu i podał mu swoją wizytówkę - relacjonował Węgrzynowicz.

"Wystrzeliły poduszki powietrzne"

Na miejscu początkowo nie było policji. Pojawił się natomiast samochód służb, z którego wysiadło trzech mężczyzn. Ci najpierw rozmawiali z kierowcą wiceministra, potem z kierowcą volvo. Po kilkudziesięciu minutach na miejscu pojawiła się policja.

- Pan z volvo czuje się dobrze, ale jego pojazd nie nadaje się do dalszej jazdy. Wystrzeliły poduszki powietrzne. Świadkowie twierdzą, że limuzyna miała włączone sygnały świetlne i dźwiękowe. Kierowca volvo ich jednak nie słyszał - dodał Węgrzynowicz.

Według relacji świadka volvo miało zielone światło.

 

md/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • mietek z lanosa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.03.2017 23:41 ~mietek z lanosa

    I znowu OC podrożeje

  • bez cyrku szacun

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.03.2017 20:39 ~bez cyrku szacun

    Widać, że ma więcej klasy i uczciwości od premier.

    Wypadki się zdarzają, na szczęście w tym przypadku winny przyznał się, przyjął mandat, koniec. W przyszłym tygodniu nikt o sprawie nie będzie pamiętał. Zostanie jedynie, że zachował się przyzwoicie.

  • exfederale

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.03.2017 13:31 ~exfederale

    Uwaga! Ludzkie Pany jadą!

  • Miasto_Wwa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.03.2017 12:22 Miasto_Wwa


    Proste na sygnale można jechać nie stojąc w korku. Żaden to ważny człowiek ani nic mu się nie działo, że musiał na kogutach pędzić. Rozpasało się bydełko to korzysta z przywilejów.




    remi~remi

    niech mi Pan minister odpowie na jakiej podstawie prawnej kierowca miał włączone sygnały świetle i dźwiękowe ?? ktoś był spóźniony i to jest podstawa do używania pojazdu jako uprzywilejowany,a może było zagrożone życie i zdrowie,konwojowana była kolumna rządowa ?? Proszę o informację dlaczego są nadużywane sygnały świetle i dźwiękowe w przypadkach skrócenia czasu przejazdu ?? chyba nie po to ???
    Aga~Aga


    Jest jeszcze punkt c) zapewnienie bezpieczeństwa osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe.
    Xcndso~Xcndso


    Po pierwsze to byl urzedas a nie gosc na kierowniczym stanowisku a po drugie to jakie bezpieczenstwo bylo zagrozone? Spieszyl sie jak jego pryncypal kilka tygodni temu.


  • Xcndso

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.03.2017 11:41 ~Xcndso


    remi~remi

    niech mi Pan minister odpowie na jakiej podstawie prawnej kierowca miał włączone sygnały świetle i dźwiękowe ?? ktoś był spóźniony i to jest podstawa do używania pojazdu jako uprzywilejowany,a może było zagrożone życie i zdrowie,konwojowana była kolumna rządowa ?? Proszę o informację dlaczego są nadużywane sygnały świetle i dźwiękowe w przypadkach skrócenia czasu przejazdu ?? chyba nie po to ???
    Aga~Aga


    Jest jeszcze punkt c) zapewnienie bezpieczeństwa osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe.


    Po pierwsze to byl urzedas a nie gosc na kierowniczym stanowisku a po drugie to jakie bezpieczenstwo bylo zagrozone? Spieszyl sie jak jego pryncypal kilka tygodni temu.

  • prawda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.03.2017 11:26 ~prawda

    bbb~bbb

    dziwna sprawa że akurat w tym miejscu i o tym czasie ktoś postawił kamerkę skierowana w stronę tego skrzyżowania


    Nooo, na pewno ruskie!

  • jurek_ku

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.03.2017 11:16 ~jurek_ku

    Wreszcie normalne zachowanie służb. Kierowca kolumny ukarany mandatem i jest to zwykły wypadek. Bez prób mataczenia. Nie mozna bylo tak od razu?

  • d3er

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.03.2017 10:50 ~d3er

    bbb~bbb

    dziwna sprawa że akurat w tym miejscu i o tym czasie ktoś postawił kamerkę skierowana w stronę tego skrzyżowania



    A co w tym dziwnego? Była włączona w samochodzie i nagrywała, ale pewnie węszysz spisek?

  • este

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.03.2017 10:42 ~este

    " a gdyby tu przechodziła Wasza matka..." :-)

  • eedek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.03.2017 10:33 ~eedek

    Przypomniał mi się stary dowcip. Przyjeżdża Amerykanin do Moskwy. Na lotnisku wsiada do taksówki. Dojeżdżają do skrzyżowania na którym pali się zielone światło. Kierowca staje. Światło zmienia się na czerwone i samochód rusza. Na następnym skrzyżowaniu jest tak samo i tak dalej aż taksówka dojeżdża do hotelu. Płacąc, Amerykanin pyta taksówkarza dlaczego zatrzymywał się na zielonym a jechał na czerwonym. Przecież powinno być odwrotnie. Taksówkarz na to: a mało jest wariatów którzy wjeżdżają na czerwonym?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Parkowanie "po królewsku". Zastawił chodnik, bo robił zakupy

Parkowanie "po królewsku". Zastawił chodnik, bo robił zakupy

To Wilanów, więc postanowił zaparkować "po królewsku". Kierowca tej hondy jak gdyby nigdy nic zostawił auto na chodniku przed sklepem.... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl