Ulice

07.09.2017 12:13 trudny dzień na drogach

Dachowanie na estakadzie S8

SERWISY:


Samochód osobowy dachował na estakadzie przy trasie S8. Dwie osoby zostały przebadane przez pogotowie ratunkowe.

- Do wypadku toyoty doszło na zjeździe ze Słowackiego na trasę S8. Estakada jest całkowicie zablokowana - relacjonował Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl. - Dwie osoby zostały przebadane przez pogotowie ratunkowe. Jedna najprawdopodobniej trafi do szpitala- dodał.

Na miejscu była straż pożarna oraz policja. Na samej trasie S8 nie było utrudnień w ruchu.

su/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2017 17:38 ~Nick

    Trochę deszczu, zakręt i mistrzowie prostej już się gubią.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2017 17:12 ~Piękny Roman


    Danusia~Danusia

    Trasa jest przejezdna. Tempo 3 km/godz. Od Prymasa. Niektórzy zwalniają i zatrzymują się aby obejrzeć.
    make my day~make my day


    To może jeszcze na fajkę wyjdą lub rozprostować nogi.


    Nie mogą, są zajęci robieniem fotek na fejsbunia.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2017 17:11 ~Piękny Roman


    Ola~Ola

    Jak się dachuje na takiej drodze, może mi ktoś wytłumaczyć?
    ARK~ARK


    Działa to następująco:
    1. wjeżdża się za szybko w zakręt,
    2. w środku zakrętu (tak zwany apex) zaczyna się hamować,
    3. podczas hamowania masa pojazdu przenosi się na przednią oś, tylna staje się niedociążona,
    4. tylne koła tracą przyczepność,
    samochód jest w zakręcie, więc siła odśrodkowa wypycha jego ślizgający się tył na zewnątrz, przez co samochód zaczyna gwałtownie skręcać do wewnątrz zakrętu,
    5. po ustawieniu się bokiem do kierunku jazdy masa pojazdu przenosi się na oba boczne koła (te które znajdą się akurat z przodu),
    6. na pojazd działa siła wypychająca go na bok a jednocześnie koła na skutek tarcia o asfalt blokują ten ruch,
    7. powstaje moment obrotowy, który przewraca samochód na bok.

    Zatem problem bierze się ze zbyt szybkiego wejścia w zakręt a potem potęguje poprzez hamowanie w środku zakrętu.


    Szacun za wykład :)

  • Witold

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2017 15:23 ~Witold

    To są wszystko ci mistrzowie, którzy na tzw. autostradach przeganiają na prawy pas tych którzy jadą wolniej niż 140.niech się ciągną za tabunami tirów.

  • freya

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2017 15:06 ~freya


    Ola~Ola

    Jak się dachuje na takiej drodze, może mi ktoś wytłumaczyć?
    ARK~ARK


    Działa to następująco:
    1. wjeżdża się za szybko w zakręt,
    2. w środku zakrętu (tak zwany apex) zaczyna się hamować,
    3. podczas hamowania masa pojazdu przenosi się na przednią oś, tylna staje się niedociążona,
    4. tylne koła tracą przyczepność,
    samochód jest w zakręcie, więc siła odśrodkowa wypycha jego ślizgający się tył na zewnątrz, przez co samochód zaczyna gwałtownie skręcać do wewnątrz zakrętu,
    5. po ustawieniu się bokiem do kierunku jazdy masa pojazdu przenosi się na oba boczne koła (te które znajdą się akurat z przodu),
    6. na pojazd działa siła wypychająca go na bok a jednocześnie koła na skutek tarcia o asfalt blokują ten ruch,
    7. powstaje moment obrotowy, który przewraca samochód na bok.

    Zatem problem bierze się ze zbyt szybkiego wejścia w zakręt a potem potęguje poprzez hamowanie w środku zakrętu.



    Dzięki za merytoryczną odpowiedź :-D

  • gili

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2017 14:51 ~gili

    i się nie dziwię - wczoraj na A2 widziałem jak miszczowie kierownicy to robią - nieśmiertelność im się włącza bez wyobrażni i refleksji 160 na szafce i odstępy 2m - tabunami tak jeżdżą

  • evelyn

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2017 14:49 ~evelyn

    SEBBAXSEBBAX

    Zabierac od razu prawa jazdy - wystarczy, ze pada deszcz i od razu masa kolizji - wczoraj to samo - wszystkie estakady stały bo kierowcy nie potrafia pokonac na mokrej nawierzchni lekkiego zakrętu...


    dzisiaj, wczoraj, przedwczoraj... można tak wymieniać. Krótko mówiąc deszcz = wypadek.

    Ja bym bardzo chciała, aby tvnwarszawa przeprowadziło wywiad z autorem takiego wypadku, aby wytłumaczył co mu chodziło po głowie jak wchodził w zakręt z taką prędkością. Bo zawsze mnie to interesuje co chodzi po głowie człowieka, który sam z siebie spowoduje wypadek. Nie, żeby ktoś zajechał drogę, już nawet nie, że wjedzie w tył, ale wjeżdżanie w zakręty z taką częstotliwością na tej trasie to już jest sztuka.

    Czy policja/zdm planuje COŚ Z TYM ZROBIĆ?

  • nad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2017 14:37 ~nad

    Ola~Ola

    Jak się dachuje na takiej drodze, może mi ktoś wytłumaczyć?

    Wiedź stówą na ślimak przy mokrej jezdni i zacznij panicznie hamować, a przekonasz się że można :)

  • Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2017 14:18 ~Warszawiak


    Ola~Ola

    Jak się dachuje na takiej drodze, może mi ktoś wytłumaczyć?
    ARK~ARK


    Działa to następująco:
    1. wjeżdża się za szybko w zakręt,
    2. w środku zakrętu (tak zwany apex) zaczyna się hamować,
    3. podczas hamowania masa pojazdu przenosi się na przednią oś, tylna staje się niedociążona,
    4. tylne koła tracą przyczepność,
    samochód jest w zakręcie, więc siła odśrodkowa wypycha jego ślizgający się tył na zewnątrz, przez co samochód zaczyna gwałtownie skręcać do wewnątrz zakrętu,
    5. po ustawieniu się bokiem do kierunku jazdy masa pojazdu przenosi się na oba boczne koła (te które znajdą się akurat z przodu),
    6. na pojazd działa siła wypychająca go na bok a jednocześnie koła na skutek tarcia o asfalt blokują ten ruch,
    7. powstaje moment obrotowy, który przewraca samochód na bok.

    Zatem problem bierze się ze zbyt szybkiego wejścia w zakręt a potem potęguje poprzez hamowanie w środku zakrętu.


    Tak właśnie to działa , szkoda tylko , że nie wszyscy o tym wiedzą :-(

  • Marek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2017 14:13 ~Marek


    Danusia~Danusia

    Trasa jest przejezdna. Tempo 3 km/godz. Od Prymasa. Niektórzy zwalniają i zatrzymują się aby obejrzeć.
    make my day~make my day


    To może jeszcze na fajkę wyjdą lub rozprostować nogi.


    No i muszą zrobić selfie.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Samochód pod wiatą - chowa się przed deszczem czy czeka na autobus?

Samochód pod wiatą - chowa się przed deszczem czy czeka na autobus?

Znaleźć miejsce parkingowe w Alejach Ujazdowskich to nie lada wyzwanie, nawet w sobotę. Kierowca białej toyoty postanowił ułatwić sobie zadanie i zaparkował…... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl