Ulice

15.06.2017 21:30 królewska róg marszałkowskiej

Autobus uderzył w tramwaj. Kopia wypadku ze środy

SERWISY:

Autobus i tramwaj zderzyły się na skrzyżowaniu Królewskiej oraz Marszałkowskiej. W tym miejscu dzień wcześniej doszło do poważnego wypadku z udziałem takich samych pojazdów.

Jak podawał Piotr Świstak z wydziału prasowego Komendy Stołecznej Policji, do wypadku doszło około godziny 18.30. - Zderzył się autobus linii 111 i tramwaj linii 18. Trzy osoby są ranne, kierowca autobusu jest zakleszczony w pojeździe, strażacy pomagają mu się wydostać - mówił.

Kolejne dwie poszkodowane osoby to pasażerowie, ale Świstak zastrzegał, że ta liczba może ulec zmianie.

Utrudnienia

Ruchem kierowała policja. - Utrudnienia mogą potrwać nawet do godziny 20. Ulica w miejscu wypadku jest w tym momencie nieprzejezdna - informował o godzinie 19 Świstak, jednak po 20 ulica wciąż była zablokowana.

Przed utrudnieniami ostrzegał również Zarząd Transportu Miejskiego. Tramwaje linii 4, 15, 18, 35 zostały skierowane w obu kierunkach:

Linia 4: Pl. Zbawiciela - Nowowiejska - Al. Niepodległości - Al. Jana Pawła II - Al. Solidarności
Linie 15 i 18: Gen. Andersa - Stawki - Al. Jana Pawła II - Al. Niepodległości - Nowowiejska
Linia 35: Al. Jana Pawła II - Al. Niepodległości - Nowowiejska.

Objazdami jechały też autobusy:

Linie 102, 105: Grzybowska - Pl. Grzybowski - Świętokrzyska
Linie 107, 111: Senatorska - Pl. Piłsudskiego - Królewska
Linie 128 i 175: Marszałkowska - Jasna > Szczęśliwice / Lotnisko Chopina
Linia 227: Świętokrzyska - Mazowiecka
Linia 520: Marszałkowska - Świętokrzyska - Mazowiecka - Królewska - Senatorska

Utrudnienia zakończyły się dopiero o 21.30.

Śledztwo po środowym wypadku

Jak informowaliśmy na tvnwarszawa.pl, w tym samym miejscu do poważnego wypadku doszło w środę. Wtedy zderzyły się autobus linii 107 i tramwaj linii 35. Dziewięć osób zostało rannych, najciężej z nich dziecko. Prokuratura prowadzi w tej sprawie śledztwo.

Tak wyglądał środowy wypadek w tym samym miejscu:

kz/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Adam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2017 00:17 ~Adam

    Ja dziś jechałem autobusem 145. Gdy przejeżdżał przez przejazd kolejowy w Ząbkach, zaczęły się zamykać szlabany oraz włączyły się sygnalizatory. Jednak autobus gnał.

  • motorniczy stulecia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.06.2017 00:00 ~motorniczy…

    ona~ona

    Pracują po 10 godzin i jeszcze są ściągani z dnia wolnego bo są braki,potrafi brakować po 20-30 kierowców na ranne zmiany nie mówiąc już o reszcie dnia.

    Zawsze się zastanawiam, skoro jest tak dobrze i tylu chętnych czeka w kolejce, to dlaczego ciągle im brakuje ludzi i ciągle ściągają ludzi do pracy w dni wolne.
    Dają mi zmiany pięć dni ciurkiem po dziesięć godzin, i jeszcze chcą, żebym im przyszedł szóstego dnia na kolejne dziesięć, bez gwarancji że dostanę zmianę!!! A jak nie dostanę zmiany to i tak mam obowiązek wykonać jeden kurs (1 godzina) i potem ewentualnie zjechać do zajezdni (2 godzina). Czyli po maratonie pięciu dni po 10 godzin proponują mi jeszcze 12 godzin ekstra! Co daje 62-godzinny tydzień pracy!!! I to z reguły bez przerw ustawowych!
    A potem się dziwią, że kierowca albo motorniczy jest w pracy nieprzytomny z przemęczenia i wali we wszystko po drodze!

  • nnn

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.06.2017 22:19 ~nnn



    taaak~taaak

    sebbax kłamiesz ja pracuje w komunikacji ponad 10 lat i odkad pracuje jezdzilo się po 10 godz i więcej chyba ze ty pracowales na 1/8 etatu i miałeś do wyjezdzenia 40godz w miesiacu
    taaaaa~taaaaa

    zgadza się jezdzilo się i jezdi po 10godz z ta roznica ze kiedyś w10 godzin robilo się 4kursy i były przerwy a teraz jezdi się ponad 5kursow i przerw niema bo ten 5 i 6 kurs jest kosztem przerw i skroconego czasu przejazdu na trasie! tak spolki miasto dbaja o bezpieczeństwo wszystkich nie licza się ludzie talko żeby komunikacja jezdila z duza czestotliwoscia!
    SEBBAXSEBBAX

    co Wy opowiadacie - liczba kółek się pozmniejszała - ja nie napisałem, że nie było zmian 10 godzinnych - tylko, że nie było dłuższych... jak zaczynałem na Redutowej to na 506 na 10 godzin robiło się 5 kółek - po zmianach były to tylko 4 kółka... (było to bardzo dawno - linię zlikwidowano, ale nikt nie zwiększył liczby kółek).
    ostatni raz po Warszawie na liniach jeździłem (ponad rok temu) na 401 przed podziałem i na 517 - jakoś był czas na przerwy, które były całkiem długie - wiadomo w szczycie przerwy czasem się kasowały - ale nie było tragedii... na 517 na 9 godzin są to tylko 3 kółka...

    Ale my jeździmy teraz, nie rok temu. Jeśli ZTM wprowadza na liniach zwiększenie częstotliwości autobusów czy tramwajów, to wiadomo, że skróci przerwy do minimum, bo pojemność krańców jest ograniczona. Czyli musi zwiększyć liczbę kursów, bo autobusów i tramwajów też nagle nie przybyło. Dawniej nawet przy opóźnieniu można było odjechać rozkładowo, teraz nie. W całym mieście remonty i budowy czyli objazdy i zwężenia ulic. A na 506 musieli zmienić rozkład, bo z tych 5 kółek z powodu ciągłego korka Prosta, Świętokrzyska, Tamka, Dobra i tak robiło się zwykle 4. Wtedy jeszcze ktoś na to reagował.

  • ona

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.06.2017 18:59 ~ona

    Pracują po 10 godzin i jeszcze są ściągani z dnia wolnego bo są braki,potrafi brakować po 20-30 kierowców na ranne zmiany nie mówiąc już o reszcie dnia.




    abcd~abcd

    A mi się wydaje, że może to mieć związek z tym co się ostatnio dzieje z kierowcami autobusów.
    Za te stawki, jakie obowiązują nikt nie chce pracować. Zatrudniono dużo Ukraińców, którzy gorzej znają miasto, ponadto pracują z pewnością nie 8 godzin dziennie a minimum 12. Efekt jest jak widać.
    Te wszystkie kasowanie kursów, skracanie właśnie z tym się wiąże. Nikt nie chce pracować za te stawki, a ci co pracują pracują ponad siły.
    SEBBAXSEBBAX

    Nikt nie pracuje po 12 godzin - najdluzsze zmiany to okolo 10 godzin. Od dwóch lat poprawia się sytuacja z przerwami dla kierowców - zaczynaja byc respektowane itd. (...)
    tram~tram

    Nie wiem skąd masz takie informacje, ale wypisujesz straszne bzdury. Bo z przerwami to jest z roku na rok tylko gorzej. Zwłaszcza od tzw. "praskiej rewolucji".
    guru~guru

    w tramwajach na niektórych liniach przerwa trwa uwaga 0min 1min i 3min!!! możecie ludzie niewiezyc ale tak się pracuje nawet nog nie rozprostujemy a już trzeba tyrac dalej a przerwę mamy o ile przyjedziemy punktualnie bez opuznien!

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.06.2017 18:43 SEBBAX


    taaak~taaak

    sebbax kłamiesz ja pracuje w komunikacji ponad 10 lat i odkad pracuje jezdzilo się po 10 godz i więcej chyba ze ty pracowales na 1/8 etatu i miałeś do wyjezdzenia 40godz w miesiacu
    taaaaa~taaaaa

    zgadza się jezdzilo się i jezdi po 10godz z ta roznica ze kiedyś w10 godzin robilo się 4kursy i były przerwy a teraz jezdi się ponad 5kursow i przerw niema bo ten 5 i 6 kurs jest kosztem przerw i skroconego czasu przejazdu na trasie! tak spolki miasto dbaja o bezpieczeństwo wszystkich nie licza się ludzie talko żeby komunikacja jezdila z duza czestotliwoscia!

    co Wy opowiadacie - liczba kółek się pozmniejszała - ja nie napisałem, że nie było zmian 10 godzinnych - tylko, że nie było dłuższych... jak zaczynałem na Redutowej to na 506 na 10 godzin robiło się 5 kółek - po zmianach były to tylko 4 kółka... (było to bardzo dawno - linię zlikwidowano, ale nikt nie zwiększył liczby kółek).
    ostatni raz po Warszawie na liniach jeździłem (ponad rok temu) na 401 przed podziałem i na 517 - jakoś był czas na przerwy, które były całkiem długie - wiadomo w szczycie przerwy czasem się kasowały - ale nie było tragedii... na 517 na 9 godzin są to tylko 3 kółka...

  • Tw1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.06.2017 18:27 ~Tw1

    Kocie oczy :(((

  • WARSZAWA PRAGA PŁN

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.06.2017 18:16 WARSZAWA…

    Panie admin. Czemu znowu nie ma moich komentarzy ? Napisałem prawdę, a tu blokada.

  • kierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.06.2017 17:16 ~kierowca

    Od dwóch lat poprawia się sytuacja z przerwami dla kierowców - zaczynaja byc respektowane itd.

    a na czym to respektowanie polega, chyba tylko na tym że jest tak naprawdę respektowana jedna przerwa wymagana przepisami czyli 15 minut, zresztą to też fikcja. teoretycznie przez te 15 minut nie powinno się nic robić, a naprawdę to np przestawia się autobus, samo pójście i powrót do/z ekspedycji to już minuta dwie. a co robią ekspedytorzy liczą czas od momentu wjazdu na stanowisko- to jest te jakoby 15 minut w którym wypuszczam pasażerów, wypełniam kartę drogową i wędruje do ekspedycji. a reszta czasów jakie są na rozkładach to z nich pozostaje nieraz po parę minut jeżeli w ogóle coś zostaje. są linie na których czas przejazdu teoretyczny to około godziny, w godzinach szczytu to fikcja, jedzie się z paręnaście minut dłużej, co z tego że przerwa to np 20 minut jak zostaje z niej połowa czy mniej. np 112 - co z tego że na Karolinie jest po dwadzieścia parę minut jak w Markach na lewoskręcie na trasę można postać i piętnaście minut a to dopiero początek trasy, inna linia 190- w Markach jest po 5/7 minut postój, cud jak przyjedzie się na odjazd. a ile jest linii mających sterowanie bezpośrednie bo czasy w godzinach szczytu takie jakby miasto było pustynią w ogóle nie uwzględniają pory dnia. ale gwoli sprawiedliwości to nie tylko wina rozkładów, to także między innymi innych kierowców- pozajmowane buspasy, niewpuszczanie przy ruszaniu z przystanków (art 18). pasażerowie też nie bez winy, każde czekanie na dobiegającego też opóźnia poczekam arę sekund ale światła czekać nie chcą a jak nie poczekam to cham kierowca.

  • taaaak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.06.2017 15:41 ~taaaak

    grafikowy~grafikowy

    Drodzy motorniczowie i kierowcy miejskich autobusów! Koledzy i koleżanki! ZTM zaprowadził taki chaos w organizacji ruchu, że nie ma już matematycznego sposobu pozwalającego na napisanie grafików w sposób naprawdę dostosowany do ustawy o czasie pracy kierowców, a co dopiero w sposób ludzki, czy komfortowy dla Was. ZTM nie uważa was za ludzi i nie liczy się z waszymi potrzebami, ograniczeniami, zdrowiem i życiem! Żeby coś się mogło zmienić, wszyscy przewoźnicy musieliby wspólnie wypowiedzieć miastu umowy, co przy obecnym układzie sił politycznych w ratuszu i w zarządach, jest oczywiście niemożliwe.

    witam! ale my ni pracujemy dla ztmu i to zarzad powinien wymodz na ztmie żeby zaczal respektować prawo a jeśli tego nie robi to sam lamie prawo bo działa na szkode spolki! wiec jedynym sposobem jest strajk bez zwiakow które caly czas to blokują!wezmy sprawę w swoje rece! niedwno w innym miescie miał być strajk komunikacji i do niego niedoszlo bo władze ulegly!

  • grafikowy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.06.2017 15:06 ~grafikowy

    Drodzy motorniczowie i kierowcy miejskich autobusów! Koledzy i koleżanki! ZTM zaprowadził taki chaos w organizacji ruchu, że nie ma już matematycznego sposobu pozwalającego na napisanie grafików w sposób naprawdę dostosowany do ustawy o czasie pracy kierowców, a co dopiero w sposób ludzki, czy komfortowy dla Was. ZTM nie uważa was za ludzi i nie liczy się z waszymi potrzebami, ograniczeniami, zdrowiem i życiem! Żeby coś się mogło zmienić, wszyscy przewoźnicy musieliby wspólnie wypowiedzieć miastu umowy, co przy obecnym układzie sił politycznych w ratuszu i w zarządach, jest oczywiście niemożliwe.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

 Zostawiła zepsute auto. W maju. Stoi na trawniku do dziś

Zostawiła zepsute auto. W maju. Stoi na trawniku do dziś

Trzy miesiące temu kobieta zaparkowała samochód na trawniku, wyszła z niego i… do tej pory nie wróciła. Mieszkańcy są oburzeni, a straż miejska rozkłada... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl