Ulice

12.01.2017 08:17 BYŁY UTRUDNIENIA

12 kilometrów korka
po wypadku na A2

SERWISY:

Trzy samochody zderzyły się na A2, pomiędzy węzłami Pruszków i Konotopa, i częściowo zablokowały trasę. Korek miał ponad 12 kilometrów długości.

Do zderzenia doszło w czwartek rano około godziny 6.30. Na miejscu była policja. - Samochód ciężarowy zderzył się z dwoma autami osobowymi. Utrudnienia mogą wynikać z tego, że kierowcy zwalniają i obserwują co się stało - mówił Rafał Retmaniak, z zespołu prasowego stołecznej policji.

Z kolei GDDKiA, ostrzegała, że zablokowany był lewy pas jezdni w kierunku Warszawy. - Lewy pas ruchu zablokowany jest przez samochód ciężarowy - potwierdzał Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl. Utrudnienia miały potrwać 1,5 godziny, jednak przedłużyły się do godziny 10.

W zderzeniu brały udział volkswagen, hyundai oraz ciężarowa scania. - Ze wstępnych ustaleń wynika że hyundai wpadł w poślizg i uderzył w volkswagena. Ten odbił się i zderzył ze scanią. Tylko dwa pasy w stronę Warszawy są przejezdne - informowała policja (w tym miejscu trasa ma 3 pasy - red.).

md/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Darek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2017 12:14 ~Darek

    Przy takich warunkach to nic dziwnego.

  • fjodor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2017 19:00 ~fjodor

    stonka~stonka

    Jak panowie będziecie ofiarami wypadku a sprawca nie przyzna się do winy, (bo np. zabierze go karetka) to zmienicie zdanie na temat zbierania dowodów z miejsca zdarzenia.

    W dobie dzisiejszej techniki wszystkie samochody powinny być fabrycznie i standardowo wyposażone w system monitoringu - wtedy sprawca nie będzie mieć możliwości nieprzyznania się do winy. Okoliczności wypadku będą szybkie do ustalenia i dzięki temu nie będzie potrzeby blokowania przez 3,5h drogi w celu oględzin... A za brak sprawnego monitoringu wysokie mandaty! W czym problem?

  • Kolo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2017 16:30 ~Kolo


    jjjj~jjjj

    "Utrudnienia mogą wynikać z tego, że kierowcy zwalniają i obserwują co się stało".

    A to Polska właśnie. Nawet gdyby stali na poboczu, były trzy wolne pasy, to po przejechaniu miejsca kolizji ruch nagle, magicznie uległby udrożnieniu.
    kilovolt~kilovolt

    A co w tym magicznego? Normalne jest, że przejeżdżając obok miejsca kolizji nie należy gnać na oślep tylko zwolnić aby zachować bezpieczeństwo.



    Niedawno zginął pod Warszawą policjant pracujący przy wypadku, bo najechał na niego samochód z pełną szybkością. Nie było czasu na reakcję.

  • yd35

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2017 15:47 ~yd35

    ja miałem szczęście że jak podjechałem to miałem około 1,5 km do miejsca wypadku.
    A i tak przejazd przez ten odcinek zajął mi ponad 20 minut.
    Współczuję tym co mięli 12 km korka

  • kilovolt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2017 15:26 ~kilovolt

    jjjj~jjjj

    "Utrudnienia mogą wynikać z tego, że kierowcy zwalniają i obserwują co się stało".

    A to Polska właśnie. Nawet gdyby stali na poboczu, były trzy wolne pasy, to po przejechaniu miejsca kolizji ruch nagle, magicznie uległby udrożnieniu.

    A co w tym magicznego? Normalne jest, że przejeżdżając obok miejsca kolizji nie należy gnać na oślep tylko zwolnić aby zachować bezpieczeństwo.

  • Tomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2017 14:58 ~Tomek

    ten Hyundai który spowodował kolizję, niech zgadnę - LLU? TKN? BSI? itp itp

  • Michu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2017 14:23 ~Michu

    SEBBAXSEBBAX

    niestety prawo jest chore - jak są ranni bądź zabici - nie wolno ruszyć pojazdu.
    Dziwne jest to, że po przybyciu policji pojazdy nadal blokują pas - policja powinna zrobić zdjęcia i jak najszybciej usunąć pojazdy z drogi.


    Ale w tym przypadku nikt nie był ranny.

  • jjjj

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2017 14:13 ~jjjj

    "Utrudnienia mogą wynikać z tego, że kierowcy zwalniają i obserwują co się stało".

    A to Polska właśnie. Nawet gdyby stali na poboczu, były trzy wolne pasy, to po przejechaniu miejsca kolizji ruch nagle, magicznie uległby udrożnieniu.

  • maniak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2017 13:52 ~maniak

    gość~gość

    Brak kierunku, czy jazda na zderzaczku?

    spytam ponownie - brak mózgu czy zacięty "kopiuj" i "wklej"?

  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2017 12:37 ~stonka


    Michu~Michu

    Dlaczego policja nie nakazała postawienia TIRa na pasie awaryjnym??? Czy tak ciężko jest włączyć myślenie? Dzięki temu wszystkie pasy byśmy mieli przejezdne i korek zdecydowanie mniejszy.
    SEBBAXSEBBAX

    niestety prawo jest chore - jak są ranni bądź zabici - nie wolno ruszyć pojazdu.
    Dziwne jest to, że po przybyciu policji pojazdy nadal blokują pas - policja powinna zrobić zdjęcia i jak najszybciej usunąć pojazdy z drogi.

    Jak panowie będziecie ofiarami wypadku a sprawca nie przyzna się do winy, (bo np. zabierze go karetka) to zmienicie zdanie na temat zbierania dowodów z miejsca zdarzenia.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Absurdy

Zablokowali przejście dla pieszych. Obok przedszkola i przychodni

Zablokowali przejście dla pieszych. Obok przedszkola i przychodni

Brak miejsca do parkowania? Dla tych kierowców to nie problem. Postanowili swoje auta zostawić na przejściu dla pieszych. Nie przejęli się nawet bliskością... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl