Agata Materowicz

profil

~Agata Materowicz

2011-08-26 09:07

W KŁĘBACH ABSURDÓW

Jesteśmy narodem, który dzieli się na maleńka grupę samodzielnie myślących i ogromną rzeszę bezmyślnie wierzących. Jestem osobą niezwiązaną ani z żadną partią ani organizacją. Daje mi to poczucie wolności, swobodę działania i wypowiadania poglądów własnych, nawet najbardziej niepopularnych. Są zjawiska, które mnie irytują

i wtedy staram się coś zmienić. A przynajmniej zaakcentować swoje niezadowolenie. Chociaż w mikroskali. Chętnie też dołączam swój głos w dyskusji gdy przekonam się do jakiejś ważnej sprawy. Nie przeraża mnie liczebna przewaga przeciwników. Społeczeństwo polskie składa się w dużej części z pseudo intelektualistów – tzw. młoda kadra menadżerska i klasy chłopsko-robotniczej, klasa z której rekrutuje się wielką rzeszę ochroniarzy.

To głównie bezproduktywny zawód. Nie wnoszące niczego ani do rozwoju kultury, myśli technicznej ani do pomnażania dochodu narodowego. 

Wprowadzenie nowej jakości jest niezwykle trudne. Zwłaszcza w społeczeństwie, które oswojone jest

z niekompetencją, lekceważeniem, bylejakością, niemocą, indolencją, chamstwem, pokutującym syndromem biedy i głodu, kompleksami, lenistwem, malkontenctwem, arogancją. To pozostałości po latach nieproporcjonalnych zaszczytów i gnębień. Sitwa i kolesiostwo. Czyli zmutowany PRL II . Od urodzenia żyję

w moim ojczystym kraju i w moim rodzinnym mieście - Warszawie. Jednak nie przestaję być zdziwiona

i zdziwiona umrę. Absurdy na każdym kroku. Urzędnik i funkcjonariusz tworzą przepisy ad hoc na potrzeby chwili, według własnego widzimisię, żeby tylko pozbyć się intruza w postaci tzw. petenta. Objawy accion out.

A urzędnikowi im więcej zadam pytań, tym mam więcej wątpliwości. Odpowiedzi nie są poparte podstawą prawną, tylko magicznym zwrotem: "takie są przepisy".

 

ABSURDY URZĘDNICZE:

Samotna matka, która nie może wyegzekwować alimentów, bo prawo nie ściga dłużników, nie ma środków na opłaty za mieszkanie komunalne. zostanie gładko wyeksmitowana za zaległość czynszową, decyzją na poziomie gminy. Państwo zabierze jej mieszkanie, dzieci odda do domu dziecka. Jedno dziecko wtedy obciąża budżet na kwotę 1300 zł miesięcznie (sic!) Matka nie dostanie tych pieniędzy. Ale jeżeli ta sama osoba zdecyduje się na założenie rodziny zastępczej i przygarnie obce dzieci, to dostanie od Państwa po 1300zł na każde. Może wystarczy wymienić się dziećmi ?

Prezydent Kwaśniewski jednym podpisem zlikwidował Fundusz Alimentacyjny. Nie zabezpieczając osób alimentowanych. Dłużnicy alimentacyjni nie są pociągani do odpowiedzialności finansowej z urzędu, tylko ew.

z powództwa cywilnego.... Która samotna matka ma na to siłę i pieniądze?

 

GŁODNE DZIECI – NIEGODNY RZĄD

Ale kogo obchodzą głodne dzieci ? Matka ukradnie, żeby dziecko nakarmić. Państwo może być zwolnione

z odpowiedzialności. Obłożeni obowiązkiem alimentacyjnym ojcowie nie pracują, żeby nie płacić alimentów,

są na utrzymaniu albo swoich mamuś, kolejnych partnerek, albo Państwa. A jak przykładowo jednego z nich

Sąd osądzi i pozbawi wolności, to zamiast wykorzystać jako tanią siłę roboczą do robót interwencyjnych, to karmi się i utrzymuje w areszcie na koszt obywateli (ok 1300zł miesięcznie)

 

DOKARMIANIE DREWNIANYCH PAJACYKÓW

A głodne i chore dzieci mają inną, niebagatelną rolę i wbrew pozorom są grupą przynoszącą potężne dochody budżetowi państwa i rozlicznym fundacjom. W mediach aż roi się od reklam przy użyciu dzieci, z domów dziecka, chorych, głodnych, samotnych...  Ilu z nas daje się nabrać na te manipulacje​​? Wyciąganie pieniędzy z gardeł obywateli, wrażliwych na tandetne metody wyciskania łez? Czy akcja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy jest działalnością charytatywną, czy kolejnym opodatkowaniem naiwnych, łasych na tanie gesty biednych ludzi? Czy jest: -Paradą Próżności ? -Festiwalem "tanich" gestów ? -Jarmarczną dobroczynnością ? -Snobizmem ? -Dodatkowym opodatkowaniem naiwnego społeczeństwa ? -Dofinansowaniem ZUS i NFZ ? -Graniem na najniższych instynktach za pomocą chorych dzieci, które są narzędziem a nie celem akcji ? -Czy ktoś zadaje sobie takie pytania ? -Czy ktoś zna na nie odpowiedzi ?

Mamy komu dawać, to są najbliźsi! Dlaczego szukamy anonimowych adresatów? Jaką mamy pewność, że nasze datki trafiają do potrzebujących a nie cwaniaków? Przeraża mnie, jak bardzo ludzie dają sobą manipulować, Proces samodzielnego myślenia jest w zaniku. WOŚP jest przykładem masowego robienia ludzi w trąbę. Mistrzostwo manipulacji podprogowej. ( której podobno nie ma) Polacy mają tak głęboko wtłoczoną "wspaniałość" tej propagandowej akcji, że taki głos jak mój jest traktowany jako obrazoburstwo. Już samo to trąca fanatyzmem i zaślepieniem. Czy ktoś zastanowił się dlaczego akcja dotyczy akurat dzieci z chorobą nowotworową, a nie umierających staruszków w hospicjum geriatrycznym??? Przecież to proste, że chore dzieci i małe zwierzątka najbardziej wzruszają, poruszają najniższe instynkty. Miliony zł. wpłacane w dobrej wierze idzie na propagandę tej akcji. Przypomina akcję: "CAŁY NARÓD BUDUJE SWOJĄ STOLICĘ" Wykorzystany wtedy do granic możliwości naród się obudził, tylko po ilu latach??? Wyduszanie z ludzi co się da w celu niewątpliwych korzyści majątkowych dla "grupy trzymającej władzę". Najważniejsze dobre hasło. WOŚP jest tak naprawdę instytucją rządową. Działalność zakrojona na największą grupę docelową przy pomocy najniższych instynktów. Manipulacja psychologiczna w celu kolejnego opodatkowania obywateli. To wynik propagandy na którą idą miliony złotych, euro i dolarów uskładane z wdowich groszy... WOŚP to para w gwizdek, nie w koła, chyba, że w inne koła... Dlaczego nie chwalą się ile z tych wdowich groszy idzie na propagandę reklamę i manipulowanie ludzkimi uczuciami. im większy ogień, tym większe zgliszcza.

O czym to świadczy, że prostacka forma akcji trafia do tak wielkiej grupy ludzi? W ciasnym umyśle małe wartości mają wielkie znaczenie. A wielkie wartości się nie mieszczą. Pomaganie TAK !!! rozdawnictwo i trwonienie różnych dóbr ZDECYDOWANIE NIE !!! Jednak wielu z nas rozdaje pieniądze na ulicy, bez zastanowienia, bo ktoś wyciąga łapę.

Wyznaję zasadę: Nie bierz BEZ ZASTNOWIENIA tego, co Ci dają i nie dawaj tego, co Ci chcą zabrać.

 

OPIEKUŃCZE PAŃSTWO CHRONIĄCE SILNYCH I BOGATYCH

Funduszu Gwarancyjnego Kwaśniewski nie zlikwidował. Ciekawe dlaczego? Bo poszkodowani kierowcy

by z kosami na sztorc pojechali pod pałac prezydencki. Rząd ugina się pod naciskami górników, stoczniowców, celników. Ci ostatni nigdy nie odpowiedzieli za swój strajk. Przez ich dezercję (przecież to służby mundurowe) straciło życie kilka osób, padło wiele firm, nie licząc milionowych strat, które ponieśli prywatni ludzie

i przedsiębiorcy. A może ktoś się zastanowi dlaczego nagle celnikom przestała podobać się ich praca? Jakoś do tej pory nie narzekali na zarobki. Może otwarcie granic na świat i wzmocnienie kontroli na wschodzie ukróciło powszechnie znany proceder? Nie ma bata na taką niesubordynację? Jak to nie przyszli do pracy? Przecież to sabotaż. A zwolnienia dyscyplinarne? Zawsze mogą zmienić pracę, albo przejść na bezrobocie.

Autorzy i uczestnicy tego skandalicznego strajku powinni być obciążeni stratami jakie spowodowali.

Z przepadkiem mienia włącznie.

Głodujące dzieci, samotne matki bezrobotni i inwalidzi nie strajkują, bo nie mają siły przebicia. Może doczekam czasu gdy Państwo zajmie się: pomocą bezrobotnym w poszukiwaniu pracy a nie finansowaniem (z pieniędzy unijnych) fundacji uczących “wychodzenia z bezrobocia". Godną opieką nad starymi ludźmi. Przecież gdyby nie Oni nas by nie było. Ułatwieniem życia niepełnosprawnym a nie wyrzucaniem pieniędzy na kampanie reklamowe informujące, że niepełnosprawny też człowiek. Nakarmieniem i ubraniem dzieci cierpiących na permanentny niedostatek a nie wpłacanie na fundacje, które bazując na najniższych instynktach wyciągają kasę na swoje potrzeby "statutowe" czyli m in. karmienie drewnianych pajacyków. Ale można też: Zabrać dzieciom alimenty. Nie ścigać dłużników, bo to za duży wysiłek. Niech się martwią samotni rodzice i wychowują kolejne pokolenie

z syndromem biedy, głodu i poczuciem bezsilności. Starych i chorych zostawić samym sobie. Im szybciej umrą, tym mniej strat w budżecie. Niepełnosprawnym dać rentę 300 zł. I dać celnikom ile chcą. Dopieścić klasę robotniczą i spełnić ich roszczenia. A pielęgniarki i lekarze niech wyjadą do Europy. Celnicy też niech wyjadą. Tylko tam nikt ich nie zatrudni.

Ale czy jesteśmy krajem cywilizowanym, europejskim, czy barbarzyńskim trzecim światem?

 

ARTYSTA POWINIEN PRACOWAĆ DLA PRZYJEMNOŚCI Od lat spotykam się z taką opinią: Komentarz do utworu: ale Ci fajnie „wyszło” ( samo nie wyszło, lata pracy) - Ile czasu pani malowała ten obraz, że jest taki drogi ??? Trochę farby i kawałek płótna ??? - Po pierwsze nie drogi, tylko Pana nie stać. Po wtóre czas wykonania to 25 lat

i dwie godziny plus talent. Proszę przeliczyć na roboczogodziny wg Pańskich norm i odpowiedzieć sobie na pytanie. Jak zapłaci Pan za moją pracę, to materiały dołożę gratis. Obraz przeliczą na koszt materiału a hydraulik wezwany do podłączenia pralki przyjdzie spóźniony, śmierdzący, zapomni klucza francuskiego, pocmoka, powie, że to nie jest takie proste, pokombinuje, jakoś skleci, (cud jak nie cieknie) zażąda 250 zł plus 50 za kranik i nikt nawet nie jęknie. Projekt artystyczny będzie dopiero opłacony jak „wtopi się” jego cenę w całkowity koszt produktu końcowego. Inaczej zamawiający traktuje jak wyrzucone pieniądze, bo zamówił wyrób ostateczny, który dostał od wykonawcy, zapłaci za wyrób, czyli koszt materiału, robociznę bo co do tego nie ma zastrzeżeń. A za projekt??? a co to takiego. Zaprojektowałam logo, podobało się, lecz gdy doszło do płacenia usłyszałam:

aż tyle??? Przecież to trzy kreski na krzyż. Sam mógłbym takie narysować... Negocjacje Artysty z Handlowcem (handlarzem) są niemoralne: Artysta pokaże swój profesjonalizm wykonując pracę najlepiej jak umie. Handlowiec zaś swoim profesjonalizmem zabłyśnie, gdy zapłaci artyście jak najmniej...

 

MŁODA KADRA MENADŻERSKA

Grupa społeczna przynosząca najwięcej intelektualnej szkody w społeczeństwie. Tworzą swoją “jakość” i coraz większą rzeszę NIBY-ELITY. Grupa odmóżdżona, pozbawiona własnych potrzeb i gustów. Bezproduktywna. Prowincjonalny umysł z ambicjami wielkomiejskimi. Nowotwór wczesnego kapitalizmu.

 

URZĘDY I URZĘDNICY I FUNKCJONARIUSZE SĄ DLA NAS !!! A NIE ODWROTNIE, JAK SIE WIELU WYDAJE. NAJWYŻSZY CZAS PRZYPOMNIEĆ O TYM, GDZIE JEST ICH MIEJSCE !!! I SPROWADZIĆ JAŚNIEPAŃSTWO

NA WŁAŚCIWE TORY. TO ONI MAJĄ SŁUŻYĆ SPOŁECZEŃSTWU !!!! Często nasze prawa są naruszane: płacimy nie swoje koszty i rachunki, tracimy czas na bieganie po urzędach, bo urzędnicy i funkcjonariusze czegoś nie wiedzą, domniemują albo "tworzą" przepisy na poczekaniu, żeby się nas pozbyć, odsyłają do innych urzędów. Dość już jest wszędzie bełkotu. Przecież pochwała głupoty...to nie ta epoka... Jest wiele wartościowych zjawisk, którym WARTO poświęcić czas i uwagę. Wystarczy otworzyć oczy i umysł...

 

AGATA MATEROWICZ