Informacje

31.07.2017 08:38 Barcelona - Warszawa

Zawrócony samolot, doba czekania. Kłopotliwy powrót z Barcelony

SERWISY:

Powrót około 180 pasażerów z Barcelony do Warszawy okazał się dłuższy niż planowano. Samolot linii Wizz Air musiał zawrócić na lotnisko krótko po starcie. Turyści czekali prawie dobę na wylot do Polski. O sytuacji redakcję Kontaktu 24 poinformowali pasażerowie.

Samolot wystartował z Barcelony w sobotę około godziny 21.30. Lot nie trwał jednak długo.

- Pilot ogłosił, że będziemy lądować w Barcelonie. Po wylądowaniu na lotnisku, na pasach startowych czekało kilka wozów strażackich i policja - relacjonowała Olga, jedna z pasażerek. Dodała, że na pokładzie czuć było "zapach spalenizny".

Informację o zawróconym samolocie potwierdziły linie Wizz Air.

Jak podały w oficjalnym komunikacie, lot W6 1476 został zawrócony na lotnisko w Barcelonie "w celu kontroli technicznej z powodu podejrzenia wystąpienia nieprawidłowości technicznych".
"Zgodnie z zasadami polityki Wizz Air oraz obowiązującymi przepisami UE, pasażerowie otrzymali posiłki, zakwaterowanie w hotelu lub możliwość zwrotu kosztów poniesionych na zakwaterowanie" czytamy w oświadczeniu.

Długi powrót

Na powrót do kraju pasażerowie zmuszeni byli poczekać prawie dobę.

- Od północy w sobotę jesteśmy na lotnisku. Między 4-5 rano eskortowano nas do hotelu, a o 8 rano w niedzielę już nas stamtąd zabrano - podkreślała jedna z pasażerek.

Węgierskie linie zapewniły, że pasażerowie wylecą do Polski w niedzielę wieczorem. "Wizz Air przeprasza pasażerów za wszelkie niedogodności, ale bezpieczeństwo naszych pasażerów, załogi oraz samolotu jest priorytetem linii" - zaznaczył węgierski przewoźnik.

Czytaj także na Kontakcie 24.

ak//mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.08.2017 10:38 SEBBAX


    SEBBAXSEBBAX

    skoro czekała na pasie asysta straży i innych służb ratunkowych - oznacza to, że załoga uznała iż usterka jest bardzo poważna i może zagrażać życiu i zdrowiu pasażerów i załogi. gdyby to była lekka usterka - polatałby i spalił paliwo i normalnie by wylądował - a skoro od razu lądował i to z pełnymi bakami - usterka była poważna. Ludzie powinni się cieszyć, że nic im się nie stało i być wdzięcznymi załodze, że podjęli prawidłowe decyzje.
    Zetter~Zetter

    To stała procedura przy lądowaniu awaryjnym, że jest asysta straży pożarnej, nawet przy bardzo małej usterce. Lądowanie awaryjne równa się straż pożarna na pasie.. ekspercie.
    Poza tym nie napisali, że wylądował natychmiast, bez zrzucania paliwa.

    ??? czego nie zrozumiałeś w mojej wypowiedzi ??? i dla Twojej wiadomości - nie każde lądowanie z usterką jest lądowaniem awaryjnym - asysta służb jest tylko wtedy jeśli pilot tego zażąda. jeśli usterka jest nie zagrażająca życiu - mały samolot lata w kółko (nie ma zaworów zrzutu paliwa) wypalając paliwo - w tym przypadku usterka była poważna, bo pilot zaryzykował nawet wypadek - gdyż lądowanie z pełnymi bakami może spowodować zniszczenie goleni podwozia... czytaj dokładnie i ze zrozumieniem

  • Zetter

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2017 12:36 ~Zetter

    SEBBAXSEBBAX

    skoro czekała na pasie asysta straży i innych służb ratunkowych - oznacza to, że załoga uznała iż usterka jest bardzo poważna i może zagrażać życiu i zdrowiu pasażerów i załogi. gdyby to była lekka usterka - polatałby i spalił paliwo i normalnie by wylądował - a skoro od razu lądował i to z pełnymi bakami - usterka była poważna. Ludzie powinni się cieszyć, że nic im się nie stało i być wdzięcznymi załodze, że podjęli prawidłowe decyzje.

    To stała procedura przy lądowaniu awaryjnym, że jest asysta straży pożarnej, nawet przy bardzo małej usterce. Lądowanie awaryjne równa się straż pożarna na pasie.. ekspercie.
    Poza tym nie napisali, że wylądował natychmiast, bez zrzucania paliwa.

  • waws

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2017 10:41 ~waws

    W czym problem dostali hotel itd. Dobrze że nikomu nic się nie stało. Takie sytuacje się zdarzają. Pilot zauważył dym w samolocie - raczej czujniki zareagowały.
    Lepiej dmuchać na zimne

  • Warszawianka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2017 09:31 ~Warszawianka

    Wolałabym spędzić dobę na lotnisku niż być ofiarą katastrofy lotniczej, decyzja o zawróceniu w takiej sytuacji zawsze jest słuszna/

  • sers

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2017 09:04 ~sers

    Mieli eskortę ale czym jechali ?
    Czy szli na piechotę z eskortą?

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2017 08:53 SEBBAX

    skoro czekała na pasie asysta straży i innych służb ratunkowych - oznacza to, że załoga uznała iż usterka jest bardzo poważna i może zagrażać życiu i zdrowiu pasażerów i załogi. gdyby to była lekka usterka - polatałby i spalił paliwo i normalnie by wylądował - a skoro od razu lądował i to z pełnymi bakami - usterka była poważna. Ludzie powinni się cieszyć, że nic im się nie stało i być wdzięcznymi załodze, że podjęli prawidłowe decyzje.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

 Zostawiła zepsute auto. W maju. Stoi na trawniku do dziś

Zostawiła zepsute auto. W maju. Stoi na trawniku do dziś

Trzy miesiące temu kobieta zaparkowała samochód na trawniku, wyszła z niego i… do tej pory nie wróciła. Mieszkańcy są oburzeni, a straż miejska rozkłada... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »