Informacje

18.05.2017 06:25 W sądzie

Zabiła męża, który się nad nią znęcał. Prokuratura: to był afekt

SERWISY:


Akt oskarżenia w sprawie dramatycznych wydarzeń pod Zakroczymiem czeka już na rozpoznanie w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga. Hanna W. odpowie za zabójstwo, ale popełnione w stanie "silnego wzburzenia uzasadnionego okolicznościami".

52-letni Zbigniew W. od lat znęcał się nad swoją żoną, 47-letnią Hanną - najczęściej psychicznie. Najchętniej obrzucał ją stekiem wyzwisk. Twierdził, że go zdradza, obarczał winą za wszelkie porażki, które dotykały małżonków oraz czwórkę ich dzieci. Raz, w 2012 roku, został nawet skazany przez sąd. Nie kwestionował wówczas zarzutów znęcania się i dobrowolnie poddał karze.

Ale dramat trwał, a 18 sierpnia 2016 roku zakończył się tragedią w domu we wsi niedaleko podwarszawskiego Zakroczymia. Rankiem tego dnia Hanna W. przy blacie kuchennym szykowała powidła. Zbigniew W. siedział przy stole i jadł śniadanie razem z 17-letnim synem. Między kolejnymi kęsami znów miotał w stronę kobiety wulgaryzmy i oskarżał o zdradę.

- Nie wytrzymałam. Ale chciałam go tylko nastraszyć - powiedziała później w prokuraturze. Nóż, którym kroiła owoce, wbiła w bok męża. Ostrze przebiło serce, Zbigniew W. zmarł w drodze do szpitala.

Korzystna opinia biegłych

Prokuratura od początku brała pod uwagę, że zabójstwo mogło być dokonane w tak zwanym afekcie. Kobieta wielokrotnie informowała policję o agresji męża. Nie zawsze, o czym pisaliśmy na tvnwarszawa.pl, dostawała taką pomoc, jaką powinna.

W śledztwie dotyczącym śmierci Zbigniewa W. powołany został zespół biegłych złożony z psychiatrów i psychologa. Mieli oni ustalić, w jakim stanie była Hanna W. w chwili zbrodni. Po badaniu biegli nie mieli wątpliwości, że kobieta działała pod wpływem skumulowanego od lat stresu.

- Opinia psychiatryczna jest dla oskarżonej korzystna. Biegli psychiatrzy ustalili, że  Hanna W. zarzucanego jej czynu dopuściła się pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami. A więc działała w tak zwanym afekcie - mówi w rozmowie z tvnwarszawa.pl prokurator Emilia Krystek, szefowa Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim. - Tę diagnozę potwierdziła opinia psychologa, który uznał, że w chwili popełnienia czynu Hanna W. pozostawała w stanie silnego wzburzenia przy znaczącym udziale czynnika sytuacyjnego. Był nim przewlekły konflikt między małżonkami oraz zachowanie ofiary (Zbigniewa W. - red.) postrzegane jako konfrontacyjne i zagrażające (Hannie W. - red.) - dodaje prokurator Krystek.

Opinia biegłych zdecydowała o tym, że prokuratura zmieniła kwalifikację prawną czynu i oskarżyła Hannę W. nie o zwykłe zabójstwo, za które grozić może nawet dożywocie, ale właśnie o zabójstwo dokonane w afekcie, za które maksymalna kara to dziesięć lat więzienia. Co więcej, przy takim zarzucie, możliwe jest też orzeczenie kary w zawieszeniu.

Dziewięć ciosów siekierą

Akt oskarżenia w tej sprawie czeka już na rozpoznanie w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga. Składowi sędziowskiemu przewodniczył będzie sędzia Adam Radziszewski, który już kiedyś wydawał wyrok dosyć podobnej sprawy. Wówczas również na ławie oskarżonych zasiadła żona, która zabiła męża.

Natalia M. też była ofiarą przemocy domowej. Mąż nadużywał alkoholu i nie stronił od przemocy. -  Awanturował się na przykład o źle zrobioną herbatę. Potrafił mnie uderzyć w samochodzie, jak przejechałam na żółtym świetle - opowiadała przed sądem.

W dniu, który też skończył się tragicznie, Franciszek M. znów wrócił pijany do domu. - Zabije cię, k… - rzucił do żony i chwycił za siekierę. Udało jej się odepchnąć męża i złapać siekierę, którą upuścił mąż. Zadała dziewięć ciosów, wszystkie w głowę.

W wypadku Natalii M. biegli uznali jednak, że nie ma mowy o "afekcie", a jedynie o znacznie ograniczonej poczytalności. I to tylko w chwili zadawania ciosów. Już po zadaniu ciosów kobieta działała metodycznie i z planem. Ciało męża zakopała w ogródku, ukryła siekierę, zmyła podłogę z krwi i pomalowała ściany w pokoju. Dopiero po czterech miesiącach policja odkryła, że kobieta zabiła męża.

W maju 2013 roku sąd pod przewodnictwem sędziego Adama Radziszewskiego skazał ją na karę 13 lat więzienia.

Ale po apelacji proces Natalii M. toczył się raz jeszcze, od początku. Inny skład sędziowski uznał, że oskarżona, między innymi ze względu na swój stan psychiczny w chwili zabójstwa, zasługuje na nadzwyczajne złagodzenie kary. I skazał ją na pięć lat więzienia, mimo że minimalna kara za zabicie człowieka to osiem lat.

Ten wyrok jest już prawomocny.

Piotr Machajski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2017 14:44 ~olo


    Nagranie~Nagranie

    Bardzo niedawno był w telewizji reportaż, jak nad swoją żoną pastwił się sadystycznie pewien radny PiS-u. Tylko temu, że żona zdobyła się na odwagę i upubliczniła nagranie z jednej z awantur, którymi raczył ją kochający małżonek, kobieta zawdzięcza uwolnienie się od tego sadysty.
    takaPrawda~takaPrawda

    Tak tak tylko kazało się, ze zona miała kochanka (nomen omen sympatyka PO) a to całe nagranie to sprytna prowokacja i dowód na to azeby uciec z kochankiem i pieniędzmi starego do ciepłych krajów. Teraz ta kobita płacze i bije sie w piersi bo grozi jej za zniesławienie meża wysoki wyrok.


    masz na to jakieś dowody, potwierdzenie?
    może jakiś link podaj.

  • Sródmiejski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2017 14:14 ~Sródmiejski

    Minimalna kara za zabicie człowieka to 8 lat? To dlaczego jak na Marszałkowskiej samochód wjechał w przystanek, zabijając 3 osoby, to kierowca dostał 2 lata? Za 3 osoby?

  • takaPrawda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2017 13:27 ~takaPrawda

    Nagranie~Nagranie

    Bardzo niedawno był w telewizji reportaż, jak nad swoją żoną pastwił się sadystycznie pewien radny PiS-u. Tylko temu, że żona zdobyła się na odwagę i upubliczniła nagranie z jednej z awantur, którymi raczył ją kochający małżonek, kobieta zawdzięcza uwolnienie się od tego sadysty.

    Tak tak tylko kazało się, ze zona miała kochanka (nomen omen sympatyka PO) a to całe nagranie to sprytna prowokacja i dowód na to azeby uciec z kochankiem i pieniędzmi starego do ciepłych krajów. Teraz ta kobita płacze i bije sie w piersi bo grozi jej za zniesławienie meża wysoki wyrok.

  • Nagranie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2017 12:04 ~Nagranie

    Bardzo niedawno był w telewizji reportaż, jak nad swoją żoną pastwił się sadystycznie pewien radny PiS-u. Tylko temu, że żona zdobyła się na odwagę i upubliczniła nagranie z jednej z awantur, którymi raczył ją kochający małżonek, kobieta zawdzięcza uwolnienie się od tego sadysty.

  • ateista

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2017 11:58 ~ateista

    psycholog~psycholog

    połowa z piszących tu i czytających ten wpis żyje w takich rodzinach, nawet nie zdajecie sobie sprawy, że żyjecie w patologii

    Odpowiedź, że połowa, to w tym katolickim kraju pełnym wartości, to chyba niemożliwe, była tak niepoprawna, iż baliście się ją wyświetlić ?

  • este

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2017 11:30 ~este

    Wiele tysięcy kobiet ma taki żywot w RP

  • intelygentka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2017 11:20 ~intelygentka


    Zibski~Zibski

    Czytam Wasze komentarze i oczom nie wierze. Wykazujecie poparcie dla morderczyni, jedna z Was nawet pisze że powinna to samo zrobić 20 lat temu. Przecież ona zabiła człowieka! Czy naprawdę uważacie że jest to jedyne wyjście z tej sytuacji? Co z dzieckiem jak matka pójdzie do więzienia? Co z dzieckiem które widziało tą tragedie na własne oczy? Przecież można się rozstać, rozwieść, szukać pomocy. Jest naprawdę wiele wyjść z takiej sytuacji. Zabójstwo to najgorsze z nich.
    Napad~Napad

    Rozstać się, rozwieść - to jest rozwiązanie dla cywilizowanych ludzi. Nałogowego alkoholika nie posądzałbym raczej o wyższe uczucia, on miał pod ręką ofiarę, nad którą lubił się znęcać po pijanemu. Kolejny napad ze strony tej bestii przekroczył wytrzymałość biednej kobiety.

    Co najwyzej biedna umysłowo, ot zwykła niewykształcona, patologiczna kobita.

  • Skrupuły

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2017 11:00 ~Skrupuły

    Caapsel~Caapsel

    17 letni syn nie wspierał matki? Czemu się po prostu nie rozwiedli?

    Owszem, byli tacy synowie, którzy ujęli się za matkami dręczonymi przez mężów-alkoholików. Rozwiązywali sprawę w dokładnie taki sam sposób jak ta kobieta. Ten widocznie miał jeszcze jakieś skrupuły.

  • Sumienie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2017 10:50 ~Sumienie

    Joanna~Joanna

    Pamiętam piękną, niezwykle wzruszającą scenę w serialu DOM - przesłuchanie dra Kazanowicza przez sąd i mowę jego obrońcy - niech sąd, który będzie rozpatrywać sprawę tej kobiety, weźmie pod uwagę tę mądrą scenę i wyrok.

    Niech sąd lepiej na serialach się nie wzoruje. Sąd z istoty rzeczy powinien być niezawisły. Powinien rozważyć sprawę w swoim sumieniu i wydać słuszny wyrok.

  • Napad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2017 10:45 ~Napad

    Zibski~Zibski

    Czytam Wasze komentarze i oczom nie wierze. Wykazujecie poparcie dla morderczyni, jedna z Was nawet pisze że powinna to samo zrobić 20 lat temu. Przecież ona zabiła człowieka! Czy naprawdę uważacie że jest to jedyne wyjście z tej sytuacji? Co z dzieckiem jak matka pójdzie do więzienia? Co z dzieckiem które widziało tą tragedie na własne oczy? Przecież można się rozstać, rozwieść, szukać pomocy. Jest naprawdę wiele wyjść z takiej sytuacji. Zabójstwo to najgorsze z nich.

    Rozstać się, rozwieść - to jest rozwiązanie dla cywilizowanych ludzi. Nałogowego alkoholika nie posądzałbym raczej o wyższe uczucia, on miał pod ręką ofiarę, nad którą lubił się znęcać po pijanemu. Kolejny napad ze strony tej bestii przekroczył wytrzymałość biednej kobiety.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dziura "naprawiona" kamizelką od tygodnia czeka na załatanie

Dziura "naprawiona" kamizelką od tygodnia czeka na załatanie

Jadących ulicą Rostafińskich wita nietypowe zabezpieczenie dziury w jezdni. Została oznakowana... odblaskową kamizelką. "Zmyślność ta dech w piersi... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »