Informacje

17.05.2017 08:34 TOPOLA z WOLI

Wola broni Odolanki. Potężna
topola pomnikiem przyrody?

SERWISY:

W gąszczu nowych osiedli, gdzie zieleni jest jak na lekarstwo, mierząca ponad 20 metrów topola to skarb. W obawie, że drzewo nie przetrwa kolejnych inwestycji, mieszkańcy Odolan złożyli wniosek, aby uznać je za pomnik przyrody. Burmistrz Woli przyznał im rację.

Odolanka - bo tak pieszczotliwie mówią o drzewie okoliczni mieszkańcy - rośnie między ulicą Warneńczyka a osiedlem Dobra Wola. Sięga piątego piętra, ma trzy potężne i symetrycznie rozłożone pnie, których obwód przekracza sześć metrów.

Stoi wprawdzie na terenie należącym do miasta, jednak kilka tygodni temu mieszkańcy poważnie zaczęli niepokoić się o jej los. Na sąsiedniej działce deweloper przygotowuje się bowiem do budowy nowego osiedla.

Nie wytrzyma budowy

"Olbrzymich rozmiarów drzewo z pewnością posiada rozległy system korzeniowy, który pod ziemią znacząco wykracza poza granice działki miejskiej. Mieszkańcy obawiają się, że kiedy deweloper uzyska pozwolenie na budowę, to rozpocznie prace, które doprowadzą do obumarcia tego wyjątkowego drzewa" - podkreślała w ostatniej interpelacji radna Woli Aneta Skubida.

Temat wybrzmiał też na spacerze "po deweloperskich cudach" organizowanym przez stowarzyszenie Wola Mieszkańców. Akcję opisywaliśmy na tvnwarszawa.pl. - Postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce i w marcu złożyliśmy wniosek o uznanie Odolanki za pomnik przyrody - mówiła Lucyna Gawuć, jedna z jego uczestniczek. - To pozwoli ją ochronić przed skutkami budowy - dodała.

Mieszkańcy obawiali się, że inwestor będzie szybszy i rozpocznie inwestycje, zanim drzewo zostanie uznane za pomnik przyrody. Wszystko wskazuje jednak na to, że czarny scenariusz się nie sprawdzi.

Decyzja burmistrza

We wtorek burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski poinformował, że pozytywnie rozpatrzył wniosek mieszkańców. - Drzewo spełnia wszystkie warunki. Musimy dbać nie tylko o nowe nasadzenia, ale również pielęgnować drzewa, które od lat upiększają naszą dzielnicę. Odolanka to drzewo wyjątkowe, dlatego powinno mieć status pomnika przyrody - oświadczył.

Teraz wniosek mieszkańców z pozytywną rekomendacją dzielnicy trafi do Rady Warszawy i to ona ostatecznie zdecyduje czy topola stanie się pomnikiem.

CZYTAJ WIĘCEJ O SPACERZE "PO DEWELOPERSKICH CUDACH"

kw/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2017 13:56 ~Piękny Roman

    jacek~jacek

    Wyciac w pien , w Warszawie brakuje nowych blokow ! Na nowe mieszkanie trzeba czekac min 2 lata !

    To serio czy miał być sarkazm ale emotki zapomniałeś?

  • fonderal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2017 13:40 fonderal

    gość~gość

    Szczerze współczuję straty, jednak myślę, że da się zrobić tak, żeby ta topola nikomu nie zagrażała. Jak widzisz nie rośnie ona stricte "w mieście", metr od chodnika więc te ekstremalne niebezpieczeństwo to trochę na wyrost w tym przypadku. Nikt nie nakazuje robić w obrębie rzutu korony placu zabaw czy parkingu, dlatego myślę, że dałoby się doprowadzić do kompromisu, szczególnie jak została uznana za pomnik. Zrobić strefę wolną od czegokolwiek, żeby nikomu nic się nie stało i gotowe. Chcieć to móc, nie trzeba wycinać "na zapas".


    Z jednym drzewem w oddaleniu od ludzi problem jest niewielki, ale nie zerowy. Sam w latach 60. z zapałem sadziłem 11 topoli przy swoim nowym wtedy bloku, niecałe 40 lat później byłem pierwszym za wycięciem tego badziewia. Bo ładne i owszem, było, ale do domu chodziliśmy dookoła, żeby nie oberwać gałęzią. Podczas burz i silnych wiatrów cała okolica była zawalona połamanymi gałęziami i konarami, fruwały na naprawdę spore odległości. Nawiasem mówiąc konar jednej z nich zrobił mi dziurę w masce samochodu, sam sobie wyhodowałem szkodnika.

    Spójrz, dziś nikt nie sadzi topoli w miastach, to drzewo się po prostu do miasta nie nadaje. Gdyby te 50-60 lat temu zamiast topoli były sadzone inne gatunki, nie wiem, np. platany, to dziś cieszylibyśmy się krajobrazem bogatszym o wiele dorodnych drzew. Wolniej rosnących, ale żyjących nieporównywalnie dłużej i bezpiecznych dla mieszkańców. Topole rosną szybko, ale równie szybko z krajobrazu znikają.
    Topola z Odolan nie jest młoda, ma już swoje lata, postoi może jeszcze 3, może 10 potem i tak zniknie. I oby przez ten czas nikomu się nic nie stało...

  • nsjaodasd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2017 13:18 ~nsjaodasd

    Ciąć, rwać, wyrywać.
    Nie potrzebne to usuwać.
    Widocznie ludziom na nic to drzewo.
    Gdyby ich było kilka to rozumiem ból, a tak to nic się nie stanie.
    Ważne, że jest gdzie na msze chodzić, a drzewa bóg nam posadzi.

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2017 12:22 ~gość


    gość~gość

    Drzewo to drzewo, nie jest ważne czy topola czy dąb. Dla was nawet drzewo musi podlegać segregacji, te drzewo dobre - a te niedobre/śmieciowe. Co ludzie będą mieli z wycięcia jak za ich życia nie urośnie tam nic podobnej wielkości?
    fonderalfonderal

    Nawet nie tyle ważne, co bardzo ważne. Topola i wierzba są najszybciej rosnącymi drzewami, stąd po wojnie aż do końca lat 70. topole były masowo sadzone na nowo budowanych osiedlach, ale nie tylko tam. Szybki wzrost jest jedyną zaletą topoli, może jeszcze wygląd, topola jest pięknym drzewem. Reszta to - z punktu widzenia miasta - same wady, znają je wszyscy, Ty na pewno też. Najpoważniejszą jest bardzo kruche drewno i związane z tym niebezpieczeństwa. Dwa razy naprawiałem samochód po trafieniu odłamanym konarem topoli. Ale samochód to tylko rzecz, za sprawą topoli straciłem członka rodziny, młoda dziewczyna zginęła pod przewróconą topolą.

    Krótko mówiąc topole są pięknymi, okazałymi drzewami, ale nie nadają się do miasta. Rosnąca w mieście ponaddwudziestometrowa topola jest ekstremalnie niebezpiecznym drzewem, zostało jej niewiele życia i oby przewracając się nie zrobiła nikomu krzywdy...

    Szczerze współczuję straty, jednak myślę, że da się zrobić tak, żeby ta topola nikomu nie zagrażała. Jak widzisz nie rośnie ona stricte "w mieście", metr od chodnika więc te ekstremalne niebezpieczeństwo to trochę na wyrost w tym przypadku. Nikt nie nakazuje robić w obrębie rzutu korony placu zabaw czy parkingu, dlatego myślę, że dałoby się doprowadzić do kompromisu, szczególnie jak została uznana za pomnik. Zrobić strefę wolną od czegokolwiek, żeby nikomu nic się nie stało i gotowe. Chcieć to móc, nie trzeba wycinać "na zapas".

  • fonderal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2017 11:08 fonderal

    gość~gość

    Drzewo to drzewo, nie jest ważne czy topola czy dąb. Dla was nawet drzewo musi podlegać segregacji, te drzewo dobre - a te niedobre/śmieciowe. Co ludzie będą mieli z wycięcia jak za ich życia nie urośnie tam nic podobnej wielkości?

    Nawet nie tyle ważne, co bardzo ważne. Topola i wierzba są najszybciej rosnącymi drzewami, stąd po wojnie aż do końca lat 70. topole były masowo sadzone na nowo budowanych osiedlach, ale nie tylko tam. Szybki wzrost jest jedyną zaletą topoli, może jeszcze wygląd, topola jest pięknym drzewem. Reszta to - z punktu widzenia miasta - same wady, znają je wszyscy, Ty na pewno też. Najpoważniejszą jest bardzo kruche drewno i związane z tym niebezpieczeństwa. Dwa razy naprawiałem samochód po trafieniu odłamanym konarem topoli. Ale samochód to tylko rzecz, za sprawą topoli straciłem członka rodziny, młoda dziewczyna zginęła pod przewróconą topolą.

    Krótko mówiąc topole są pięknymi, okazałymi drzewami, ale nie nadają się do miasta. Rosnąca w mieście ponaddwudziestometrowa topola jest ekstremalnie niebezpiecznym drzewem, zostało jej niewiele życia i oby przewracając się nie zrobiła nikomu krzywdy...

  • faf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2017 10:03 ~faf

    u nas na prlowskim osiedlu od dziesiątek lat były topole, rosły jak szalone, co 10 lat wycinano je w pień, kiedy pyliły, chorowała cała okolica, nie mowiąc o pyłkach wszedzie w mieszkaniach, sklepach itp. Topole w końcu wycięto, posadzono chyba koło 1990 jakies inne drzewa lisciaste (nazwy nie wiem), rosną powoli, nie ma takiego bałaganu, skonczyła sie alergia u mnie w domu. Topola to chwast.

  • jacek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2017 09:56 ~jacek

    Wyciac w pien , w Warszawie brakuje nowych blokow ! Na nowe mieszkanie trzeba czekac min 2 lata !

  • NieLubięGamoni

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2017 09:32 ~NieLubięGamoni

    Tak duże, samotne drzewo to zagrożenie przy byle silniejszym wiaterku... Trzeba mówić jak się eliminuje zagrożenia????

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2017 09:23 ~gość

    Drzewo to drzewo, nie jest ważne czy topola czy dąb. Dla was nawet drzewo musi podlegać segregacji, te drzewo dobre - a te niedobre/śmieciowe. Co ludzie będą mieli z wycięcia jak za ich życia nie urośnie tam nic podobnej wielkości?

  • wladek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.05.2017 09:13 ~wladek

    topola to chwast wyciąć w pień

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samochód pod wiatą - chowa się przed deszczem czy czeka na autobus?

Samochód pod wiatą - chowa się przed deszczem czy czeka na autobus?

Znaleźć miejsce parkingowe w Alejach Ujazdowskich to nie lada wyzwanie, nawet w sobotę. Kierowca białej toyoty postanowił ułatwić sobie zadanie i zaparkował…... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »