Informacje

15.07.2017 14:09 z ulanowa do gdańska

Wiwatówka, budy i "śryki",
czyli życie na flisackiej tratwie

SERWISY:


Hołdujący kilkusetletniej tradycji flisacy z Ulanowa płyną do Gdańska przez Warszawę. Na wysokości Wawra kamera tvnwarszawa.pl zajrzała na pokład ich długiej na 60 metrów tratwy, by zobaczyć, jak wygląda codziennie życie na rzece.

- Bractwo flisackie pod wezwaniem świętej Barbary w Ulanowie włączą się czynnie w obchody roku rzeki Wisły, organizując flis Ulanów - Gdańsk – mówi przed kamerą tvnwarszawa.pl Tomasz Skiba, koordynator flisu.

"Historyczna jednostka"

Flis to inaczej rzeczny spław towarów. Tak właśnie kilkaset lat temu z Ulanowa nad Sanem transportowano między innymi drewno. Wszystko to działo się na specjalnie przygotowanych tratwach.

- Ta, którą zbudowaliśmy, jest to historyczna jednostka pochodząca z Ulanowa. My w tym momencie hobbistycznie podchodzimy do tego tematu i chcemy, aby nie zapomniano o tradycji naszych przodków. Tratwa składa się z poszczególnych tafli. W tym roku mamy cztery. Ma długość około 70 metrów i waży około 60 ton - opisuje Skiba.

I oprowadza nas po pokładzie.

Najważniejsze elementy to drgawki - jedna jest z przodu, druga z tyłu. Obie służą do sterowania. Tratwa płynie samospławem, więc drgawki służą do nakierowywania w lewo lub w prawo. Nie obeszłoby się też bez hamulców.

Beczka wiwatówka

- Tu znajduje się tak zwane skrzyniowanie, do którego wrzuca się "śryki", drzewo brzozowe, które jest bardzo elastyczne, dzięki temu wrzucone w dno rzeki powoduje hamowanie tratwy – zaznacza koordynator flisu.

Na przedgłowiu, czyli drugiej tafli znajdują się małe mieszkania. Buda, w której przebywają flisacy, a obok retmanka. W niej mieszkają retmani, czyli osoby kierujące spławem. Przechowywane są tam między innymi rzeczy, które trzeba chronić przed deszczem.

- Kolejnym elementem naszej tratwy jest beczka wiwatówka - miniaturka tej, która jest w Ulanowie. Strzelamy z niej na wiwat, aby rozgłosić wszystkim, że płyniemy flisem roku rzeki Wisły - wyjaśnia Skiba.

Ważne jest też palenisko – to na nim przygotowywane jest jedzenie. Taki, jak jedzono przed laty. Jak tłumaczy Skiba, najczęściej jest to kasza, chleb chrupacki i mięso.

A na końcu tratwy jest col, to miejsce, gdzie oprócz drugiej drgawki znajdują się dwa skrzyniowania służące do hamowania.

Flisacy szacują, że cała podróż zajmie im około czterech tygodni.

ran/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Basia z BB

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2017 11:03 ~Basia z BB

    Wow!!! Suuuper!!! Tomku płyń płyń! :) Szerokich wód :)))

  • marcin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2017 21:35 ~marcin

    A tam polityki - nie ma w artykule nic o samochodach, rowerzystach i pieszych - to rozgrzewa mieszkańców.

  • Ojejka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2017 17:18 ~Ojejka

    Hehe. Nie ma polityki - nie ma komentarzy. gdzie te emocje panowie? Historia be? Ojej :)

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Nietypowy objazd zalanej trasy. Ze skuterem pchał się do windy

Nietypowy objazd zalanej trasy. Ze skuterem pchał się do windy

We wtorkowy poranek nasz reporter pojechał sprawdzić, czy drogowcy uporali się z wodą, która dzień wcześniej zalała węzeł Marynarska. Był tam świadkiem... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »