Informacje

20.01.2016 09:20 Złapały ich wolontariuszki

Ukradli pół tony karmy
ze schroniska dla zwierząt

SERWISY:

Kilka dni wieczornych obserwacji, współpraca z policją i złodzieje zatrzymani na gorącym uczynku. Wolontariusze i dyrektor schroniska w Józefowie przyłapali trzy kobiety i pracownika schroniska, którzy próbowali wynieść z magazynu kartony z karmą dla bezdomnych zwierząt. - Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży, przyznał się. Ustaliliśmy, że do kradzieży dochodziło też wcześniej - informuje policja. Oszacowano, że łącznie ze schroniska zginęło ok. 500 kg karmy.

Sprawę bezczelnej kradzieży wykryła dyrektor i wolontariuszki ze schroniska w Józefowie.

- Jednego dnia układałam puszki od darczyńców. Na drugi dzień już ich nie było, a wiedzieliśmy, że nasi podopieczni dostawali tego dnia inny pokarm. Pytałam pracowników i wolontariuszy, ale nikt nie potrafił powiedzieć, gdzie jest karma. W ciągu kilku dni sytuacja się powtórzyła. Po zaobserwowaniu niepokojących faktów postanowiłyśmy z wolontariuszkami zorganizować wieczorną obserwację w pobliskim lesie - wyjaśnia dyrektor schroniska Bożenna Rajczak w rozmowie z tvnwarszawa.pl.

Wpadły na gorącym uczynku

Jak przyznaje, obserwacja trwała kilka dni. - Poinformowałyśmy też o całej sytuacji policję. Jakie było nasze zdziwienie, gdy jednego wieczoru przed schronisko od strony lasu podjechał samochód z trzema kobietami, mieszkankami pobliskich miejscowości. Weszły na teren schroniska, a następnie chciały wrócić do samochodu z czterema kartonami z karmą dla kotów - relacjonuje dyrektor. Jak wyjaśnia, kobiety na teren schroniska wpuścił jeden z pracowników. Mężczyzna wyłączał też kamery, aby nie nagrały one sprawczyń. - To szczególnie przykre, bo ten pan pracował u nas od lat - przyznaje dyrektor.

Wolontariuszkom udało się zatrzymać sprawców na gorącym uczynku. - Bardzo pomogli nam policjanci z Jabłonny i Legionowa, którzy szybko pojawili się na miejscu - podkreśla dyrektor.

Skradziono pół tony karmy

Ponadto, okazało się, że złodzieje odwiedzali schronisko systematycznie. - Na podstawie monitoringu ustaliliśmy, że od grudnia w schronisku mogło dojść do 8 kradzieży - podaje dyrektor. Wstępnie straty zostały oszacowane na 5 tys. złotych.

Policjanci z Jabłonny badają teraz dokładne okoliczności kradzieży. - Na chwilę obecną zarzut kradzieży usłyszał 57-letni pracownik schroniska. Przyznał się do winy. Czyn, którego się dopuścił, zagrożony jest karą więzienia od trzech miesięcy do pięciu lat - informuje nadkom. Artur Bartczak z legionowskiej policji. - Ustaliliśmy, że do kradzieży dochodziło też wcześniej. Oszacowano, że łącznie ze schroniska zginęło ok. 500 kg karmy - podkreśla.

Policjant nie wyklucza, że niebawem kolejne osoby usłyszą zarzuty. Z kolei dyrektor schroniska informuje, że 57-latek został już wyrzucony z pracy.

"Przykra i bulwersująca"

- Cała to kradzież jest bardzo przykra i bulwersująca. Szczególnie że ostatnio żyjemy tylko z darów. Nie wiem, jakim trzeba być człowiekiem, żeby kraść karmę dla bezdomnych zwierząt - komentuje Rajczak.

Na początku grudnia pisaliśmy o kradzieży psa ze schroniska na Paluchu:

jk/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • beata4151

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.01.2016 21:18 ~beata4151

    ten gang złodziei powinien odwiedzić pana dom , przecież brakowało im na coś . czyli mają zaproszenie . powinien je pan szerzej udostępnić , jest więcej potrzebujących na alkohol .

  • alicja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.01.2016 01:54 ~alicja

    Mi już Poprostu ręce opadają i brak słów,na ludzką głupotę i zachłanność! Jak można okradac zwierzęta z jedzenia? I to biedne które nawet własnego ciepłego domu nie maja!Boję się już nawet czytać ,artykułów boli mnie moja niemoc

  • nikt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.01.2016 21:07 ~nikt

    pewnie koty we wsi nie miały myszy to kobieciny dokupowały chyba ze same jadły a koty głodowały

  • Nox

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.01.2016 15:35 ~Nox

    tomasens~tomasens

    Czyn absolutnie naganny i nikczemny. Ale zanim tak masowo będziecie słać obelgi na tych ludzi zastanówcie się nad przyczynami ich postępowania. Co ich skłoniło do tego, żeby zarobić na tej kradzieży dosłownie parę złotych? Na pewno nie dobrobyt ze strony naszego państwa.

    Akurat pracownik, który okradał schronisko miał problemy z alkoholem i prawdopodobnie właśnie na to przeznaczał pieniądze z kradzieży

  • Aida

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.01.2016 11:18 ~Aida

    Czytając komentarze wiara w ludzi wraca bo każdy potępia ten podły czyn. Ale może pomóżmy tym okradzionym zwierzakom i przekażmy coś z pitu lub wpłaćmy symboliczną kwotę na konto schroniska. Jest 54 komentarzy jak każdy przekazę 10 zł to już zrobi się jakaś kwota na kupno nowej karmy. Naszą postawą mniejsi bracia się nie najedzą. Pozdrawiam osoby z wrazliwością tak mało już dziś modną.

  • wawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.01.2016 23:16 ~wawa

    tomasens~tomasens

    Czyn absolutnie naganny i nikczemny. Ale zanim tak masowo będziecie słać obelgi na tych ludzi zastanówcie się nad przyczynami ich postępowania. Co ich skłoniło do tego, żeby zarobić na tej kradzieży dosłownie parę złotych? Na pewno nie dobrobyt ze strony naszego państwa.

    obrońca złodziei się znalazł zakichany. Okradli podle bezdomne zwierzęta, już skrzywdzone przez los. Więcej empatii, jeśli wiesz co to słowo znaczy.

  • Ejk666

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.01.2016 21:33 Ejk666

    uzdek98uzdek98

    jaka to trzeba byc lachudra, zeby krasc jedzenie takim bezdomnym biedakom... arabusy maja na to dobra kare, publiczne bicie laga po golym dupsku... po 20 nigdy by niczego nie ukradli...

    Niestety u nas jeszcze bardzo powoli rodzi się potępienie dla złodziejstwa.
    To nie bieda, a brak zasad powoduje, że ludzie kradną.
    Katolik, patriota a wieczorem złodziej.
    Dużo wody upłynie nim przestaniemy ściągać, oszukiwać i kraść. I wychowywać dzieci w szacunku dla prawa.

  • toniemasensu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.01.2016 19:18 ~toniemasensu


    tomasens~tomasens

    Czyn absolutnie naganny i nikczemny. Ale zanim tak masowo będziecie słać obelgi na tych ludzi zastanówcie się nad przyczynami ich postępowania. Co ich skłoniło do tego, żeby zarobić na tej kradzieży dosłownie parę złotych? Na pewno nie dobrobyt ze strony naszego państwa.
    maciek~maciek

    Tzn. że jak ktoś mało zarabia, to może kraść?
    Co to jest "dobrobyt ze strony państwa"- masz na myśli że państwo ma dać, że świadczenia dla nierobów powinny być na tyle wysokie, by żyli w dobrobycie? Przepraszam - dobrobyt w krajach demokratycznych, kapitalistycznych bierze się z pracy! Pracuję na własny rachunek, po 12-14 godzin, po to, żeby ten poziom "dobrobytu" sobie podnosić a nie błagać o jałmużnę. Zamiast pisać głupoty weź się do roboty!

    Jak chcesz to pracuj na okrągło. To nie jest praca tylko twoja głupota. No i kiedy ten swój dobrobyt wykorzystasz, skoro non stop niby pracujesz? Stojąc nad grobem? Nie wymagaj takiej samej głupoty od innych. Nikt nie chce żadnej jałmużny. Człowiek ma normalnie pracować w przewidzianym do tego czasie 8. godzin za normalne pieniądze, a reszta to jego życie. Jak chce więcej jego sprawa, ale to dobrowolność. Czas, żeby to w końcu zrozumieli nasi prywaciarze o mentalności cinkciarzy, czyhających tylko, żeby wszystkich wkoło wykiwać, pokazując przy tym jacy są biedni.

  • szu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.01.2016 18:47 ~szu

    jsg~jsg

    Napiszcie dokładnie, o który Józefów chodzi. Bo miejscowości o tej nazwie jest wiele.

    Ten, w którym jest schronisko.

  • maciek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.01.2016 17:34 ~maciek

    Jack 88~Jack 88

    Naprawdę biedni ludzie zazwyczaj bywają uczciwsi od tego rodzaju osobników z ambicjami i bez moralności.

    Jest w tym dużo prawdy.
    Sąsiadka pracuje w sklepie zlokalizowanym w dużym osiedlu, należącym do dużej sieci handlowej. Mówi że kilka razy w miesiącu ochrona w ich sklepie łapie złodzieja. Osoby które kradną są najczęściej w wieku 40-coś lub 50-coś i naprawdę nie widać po nich biedy. Najczęściej kradzione produkty to kawa, alkohole i słodycze, a więc kradzież nie wynika z niemożliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb przez te osoby. Godnym ubolewania jest, że mała kradzież to nie przestępstwo i policja ma to w nosie, nawet nie można wstydu narobić złodziejowi np. wieszając w sklepie zdjęcie złodzieja. Złodzieje bez wstydu wracają do tego sklepu jako zwykli klienci, a niektórzy byli łapani na kradzieży już po kilka razy...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Huk i brzęk tłuczonego szkła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Nie chcą mostu Krasińskiego

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Strefy Kiss and Ride już działają

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Ścieżka już rozpruta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To miejsce ożywi Nową Pragę

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Łucka znów w ogniu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Rozwinęli najdłuższą flagę Polski

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Na chodniku, przy pasach, pod znakiem. "Mistrz parkowania" z Ochoty

Na chodniku, przy pasach, pod znakiem. "Mistrz parkowania" z Ochoty

Kierowca tego forda mondeo ma za nic pieszych. Swoje auto postawił dokładnie na wysokości przejścia dla pieszych, zastawiając przy tym chodnik. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »