Informacje

17.04.2017 07:29 bazarek może przestać istnieć

"Tutaj, w błocie, kładziono
podwaliny kapitalizmu"

SERWISY:

"Na Dołku" można było kupić wszystko: futra, niemieckie telewizory czy japońskie magnetofony "jamniki". - To tutaj, w błocie przedsiębiorcy stawiali podwaliny kapitalizmu – wspomina Maciej Mazur, dziennikarz i miłośnik Ursynowa.

Najbardziej znany ursynowski bazar powoli przechodzi do historii. Plac trzeba było opróżnić ze względu na budowę tunelu Południowej Obwodnicy Warszawy, a całej zmianie towarzyszy ostry spór. Pierwsze skrzypce gra w nim Piotr Karczewski, radny PO i zarazem lider stowarzyszenia, które administruje bazarem. Dziś grozi mu nie tylko utrata tego miejsca, ale też wygaszenie mandatu.

Tak kończy się lokalna legenda, którą w dobie galerii handlowych i powszechnego konsumpcjonizmu trudno zrozumieć. Ale mówimy o czasach, gdy sensacją w handlu była... czystość. Dowodem "Życie Warszawy" z końca lat 80., a konkretnie wywiad z jedną z pionierek bazarku.

- Dziennikarze bardzo się dziwili, że sprzedaje takie delikatesy jak brukselkę – towar bardzo poszukiwany. Że jej warzywa i owoce są ładnie poukładane, w wiklinowych koszach, że nie ma brudu charakterystycznego dla ówczesnych sklepów – wspomina Maciej Mazur.

Tu pływały rekiny kapitalizmu

Ale pierwsze lokalne targowisko czasów przełomu powstało jednak gdzie indziej. Za Megasamem. - Początkowo w formie dzikiej, potem nieco ucywilizowanej. Drugi bazar powstał właśnie "Na Dołku" przy Braci Wagów. I trzeci – na rogu Indiry Gandhi i Cynamonowej – wspomina Mazur.

Targowisko "Na Dołku" cieszyło się jednak największą popularnością i jako jedyne przetrwało do dziś.

- Alejki zapełniały się doraźnie zbijanymi stoiskami, łóżkami polowymi i szczękami, w których rozwijały się rekiny kapitalizmu. Po upadku Związku Radzieckiego pojawili się przybysze ze Wschodu, oferujący najczęściej najprostsze narzędzia AGD, przestarzałe gry elektroniczne, zegarki, nożyczki, no i przeokrutne dla płuc papierosy Biełomorkanał – opowiada dziennikarz.

Z czasem targowisko się nieco ucywilizowało. Weekendowemu handlowi towarzyszył pchli targ, w latach świetności stragany sięgały od ulicy Stryjeńskich po aleję KEN. - W 2009 roku pchli targ zlikwidowano. Wcześniej spółdzielnia pożarła kawałek targowiska pod nowy blok. Ale i tak duch drobnego kapitalizmu trzyma się tu doskonale – zauważa nasz rozmówca.

Gdzie przenieść bazar?

Niedługo bazar może przejść do historii. - Przykro byłoby gdyby po ponad 30 latach zniknął z mapy Ursynowa, ale nie może tutaj stać, bo tutaj będzie tunel obwodnicy. Czy będzie obok? Nie wiem, słyszałem, że sąsiedzi, którym chciano ten bazarek podrzucić pod okno, nie są zbyt zadowoleni - mówi dziennikarz.

I ma rację. W dniu rozpoczęcia prac Mateusz Witczyński, rzecznik Astaldi (wykonawcy tego odcinka Południowej Obwodnicy Warszawy) nie pozostawił złudzeń. - Do końca czerwca bazarek musi zniknąć - stwierdził.

Dokąd zostanie przeniesiony? Tego wciąż nie wiadomo, choć dyskusja na ten temat trwa już dwa lata. Kupcy chcą placu w pobliżu aktualnej lokalizacji - wzdłuż al. KEN, przed blokami przy ul. Polaka. Nie zgadzają się na to ich mieszkańcy, którzy obawiają się hałasu i brudu. Założyli nawet "Obywatelski Komitet Obrony Terenów Zielonych". Podnoszą, że targowisko "przytłoczy przestrzeń". Mówią także o niszczeniu terenów zielonych, nadmiernym hałasie czy braku miejsc parkingowych.

- Absolutnie nie popieramy proponowanej przez kupców lokalizacji. Chcemy mieć spokój. Jesteśmy przygotowani na prace związane z budową obwodnicy, ale do tego doszłyby dostawy o godz. 4 rano i kilka tysięcy osób pod naszymi oknami, które będą chciały zrobić zakupy - mówi nam Danuta Turkiewicz z komitetu.

Dzielnica pozwala, SKO uchyla

Propozycje kupców popierały władze dzielnicy, ale w październiku 2016 roku w sukrus przeciwnikom przyszło Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Uchyliło decyzję o warunkach zabudowy na tymczasowe targowisko przy Polaka, uznając, że była wydana z naruszeniem prawa. W tym samym roku warunki zabudowy otrzymała za to inna lokalizacja - u zbiegu ulic Płaskowickiej i Pileckiego. Jednak ta... nie odpowiada handlarzom.

W styczniu 2017 roku urząd wydał dwie nowe decyzje o warunkach zabudowy, ale i te zostały zaskarżone do SKO. - Społeczne strony postępowania zarzucają, że wydano je z naruszeniem prawa, między innymi warunki opisane w decyzjach zostały opisane nieprecyzyjnie, popełniono błędy przy analizie urbanistycznej, błędnie została przeprowadzona analiza dobrego sąsiedztwa, nie przeprowadzono należycie postępowania dowodowego - punktuje Piotr Skubiszewski ze stowarzyszenia Otwarty Ursynów.

Procedura trwa, a czasu jest coraz mniej. Mimo to prezes stowarzyszenia kupców handlujących "Na Dołku, a jednocześnie radny Ursynowa, Piotr Karczewski szykuje się do przeprowadzki w okolice ul. Polaka.

- Naturalnie dostosujemy się do kalendarza prac związanych z POW. Wspólnie z wykonawcą robót dbamy o to, żeby cała operacja była jak najmniej uciążliwa dla klientów. Mogę zapewnić, że wygoda mieszkańców nie jest tu w żadnym stopniu zagrożona – przekonuje nas Karczewski.

I dodaje, że protestuje tylko część okolicznych mieszkańców, a inni są za. - To wypróbowani klienci naszego bazaru - twierdzi.

Argumentuje, że choć handlować w tym miejscu planuje tylko kilka lat (do czasu wybudowania POW), to standardy zostaną zachowane. - Targowisko będzie dwa razy dalej od budynków mieszkalnych niż w obecnej lokalizacji, niekwestionowanej przecież przez organizatorów akcji przeciw bazarowi. Przewidujemy również dwa razy mniej pawilonów niż obecnie. Nowoczesnych i estetycznych. Nie ma mowy o żadnej hali, bazar nie wzniesie się ponad 2,5 metra - deklaruje szef stowarzyszenia.

Klaudia Ziółkowska /b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ewa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.05.2017 21:06 ~ewa

    Piotrek~Piotrek

    To na prawdę jest już czas aby wszelkie patologie początku kapitalizmu odeszły w niepamięć.

    Te budy powinny zniknąć, a jeśli nadal jest zapotrzebowanie na tego typu miejsca to powinny być budowane estetyczne hale targowe.

    Znikł stadion dziesięciolecia, zniknęły baraki pod PKiN. Czas na resztę miasta.

    w tych nowoczesnych postępowych krajach starej unii ,jak Holandia, Anglia, Francja czy Włochy, Hiszpania - są cotygodniowe targi, ryneczki na ulicach i to w centrach miast, a niektore są na stałe.

  • Bzdura

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.04.2017 20:04 ~Bzdura

    Kapitalizm to się rodził w UB SB i Handlu Zagranicznym

  • poema

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.04.2017 10:25 ~poema

    wola~wola

    Takich miejsc w Warszawie było wiele tam rodził się nasz kapitalizm ulica Obozowa obok bazaru na Kole ta ulica w niedziele zmieniała się w targ teraz została Olimpia u zbiegu Górczewskiej ale pewnie przez metro i to zginie

    pamiętam te czasy...
    Olimpia nie zginie bo dzięki bazarkowi klub ma kasę..

  • guguugugu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.04.2017 09:05 ~guguugugu

    Koń~Koń

    No patrzta, za socjalizmu można było kłaść podwaliny kapitalizmu z wyrka, czy "szczęki", a teraz (w kapitalizmie) jak człowiek stanął polonezem z kwiatkami, to nie dość, że mandat wypasował, to jescze mu na samochodzie, którym nigdzie nie chciał jechać, obejmę na koło założyli. I weź się tu człowieku nie pogub.


    Bo dziś kapitał mogą zbierać tylko "wybrani" - w cytowanym przez ciebie przypadku tylko zagraniczni właściciele galerii i sieci handlowych. Jak się kończy kiedy Polacy chcą robić biznes widzieliśmy jak wyrzucano w centrum kupców na bruk.

  • Koń

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.04.2017 08:53 ~Koń

    No patrzta, za socjalizmu można było kłaść podwaliny kapitalizmu z wyrka, czy "szczęki", a teraz (w kapitalizmie) jak człowiek stanął polonezem z kwiatkami, to nie dość, że mandat wypasował, to jescze mu na samochodzie, którym nigdzie nie chciał jechać, obejmę na koło założyli. I weź się tu człowieku nie pogub.

  • buhahahahaha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.04.2017 07:34 ~buhahahahaha

    Thomas~Thomas

    CENTRA HANDLOWE I WSZYSTKIE MARKI PRODUKTOW I SAMOCHODOW BYLY W PL NIEDOSTEPNE .POLSKA " DOCYWILOIZOWALA "SIE PO WEJSCIU DO UE DZIEKI UNIJNYM PIEN EURO .


    Bzdura jakich mało. W latach 90. może i było ubogo i szaro, ale dostęp był do wszystkiego. Powstawały już pierwsze markety z pełnym dostępem do zachodnich produktów (kto pamięta takie coś jak Billa przy Chełmskiej?). Z dedykowanym markom sklepami bywało różnie, z odzieżówki faktycznie były tylko te najbardziej znane, ale przedstawicielstwa lub oficjalnych dystrybutorów miały wszystkie liczące się wtedy i popularne marki, np. jeśli chodzi o RTV czy motoryzację! Wszyscy liczący się producenci samochodów mieli swoje sieci w Polsce, a np. taki mercedes nawet od początku lat 90. montownie! Kto pamięta takich tuzów jak Zdzisław Biały od Peugeota, Zasada od Mercedesa i Smorawiński od BMW. Wchodziłeś, kupowałeś, samochody były od ręki i to w specyfikacji na rynek Niemiecki! Nie wspomnę już o japońskich markach które były od lat 80!
    Wejście do unii zmieniło otoczenie handlu, bo dotacje sprawiły, że łatwiej było modernizować otoczenie. Jednak totalnym kłamstwem jest porównywanie, szczególnie końcówki lat 90. do okresu PRL! A już mega kłamstwem przypisywanie wejścia do UE dostępności towarów (często było odwrotnie!).

  • makaszko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.04.2017 06:52 ~makaszko

    Tandetny bazarek - czas zlikwidować ten bastion PO nierobów.

  • Tomko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.04.2017 13:48 ~Tomko

    ...a może pomysleć o wybudowaniu hali targowej z prawdziwego zdarzenia....?

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.04.2017 12:48 ~gość

    "przedsiębiorcy stawiali podwaliny kapitalizmu" - ciekawe choć nieprawdziwe.
    Podwalin komunizmu to uczyli się na w Rembertowie, na Bazarze Różyckiego na stadionie "Skra"i dopiero Ursynów i inne. Ci co handlowali na ciuchach w Rembertowie i na Skrze, to oni tak naprawdę tworzyli sieć hurtowni, czy później podpisywali umowy i stawali się przedstawicielami marki w Polsce.

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.04.2017 12:00 ~nick

    Niech taki bazar sobie będzie ALE tylko weekendowy tak żeby w tygodniu nie było nawet po nim śladu,by w tygodniu nikogo nie straszył syfem. Plac przed ratuszem jest idealny do tego

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Zawłaszczył dwie koperty. Urzędnicy uprzejmie donoszą

Zawłaszczył dwie koperty. Urzędnicy uprzejmie donoszą

Zajął dwa miejsca dla niepełnosprawnych, choć nie miał do tego uprawnień. Obfotografowali go urzędnicy. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »