Informacje

11.03.2016 08:40 Dekret Bieruta i ludzkie tragedie

Spadkobiercy odzyskali grunt.
Mieszkańcy boją się, że trafią na bruk

SERWISY:

Mieszkańcy bloku przy Grochowskiej 230a boją się, że zostaną wyrzuceni na bruk. Działkę odzyskali spadkobiercy przedwojennych właścicieli. – Już nie mamy dostępu do ciepłej wody. Niedługo nie będziemy mogli wyjść na ulicę – niepokoją się. Nowy właściciel chce od miasta grunt... bez budynku.

Dom powstał w 1951 roku. Teren pod nim objęty był dekretem Bieruta. – Z wnioskiem o przyznanie prawa własności czasowej do gruntu wystąpił następca prawny dawnej właścicielki, który posiadał umowę kupna sprzedaży – tłumaczy Konrad Klimczak z wydziału prasowego urzędu miasta.

Co w skrócie oznacza, że miasto musiało oddać nieruchomość. Ale nie blok. A jest w nim 60 mieszkań - własnościowych i komunalnych. Mieszkańcy tych niewykupionych boją się, że zostaną wyrzuceni na bruk.

Boją się o czynsz

Decyzją władz Warszawy, spadkobierca otrzymał prawo wieczystego użytkowania gruntu. Przekazano mu też niewykupione lokale, które znajdowały się w bloku. Oddanie gruntu jest jednak równoznaczne z przekazaniem budynku. – Tak wynika z ustawy o gospodarce nieruchomościami – tłumaczy Klimczak.

Mieszkańcy lokali komunalnych obawiają się, że nowy właściciel wyrzuci ich z bloku albo znacznie podwyższy czynsz, którego nie będą w stanie spłacić. Są rozżaleni i krytykują władze miasta.

– Oddaje się ludzi na pastwę losu. W tym bloku mieszkają osoby starsze i emeryci. Jeśli zostaną wyrzuceni albo obciążeni zbyt dużymi czynszami, nie poradzą sobie – mówi nam jeden z mieszkańców. Nie chce ujawniać swojego nazwiska, bo boi się ewentualnych represji ze strony nowego właściciela.

– Pewnie urzędnicy wcisną nas do mieszkań socjalnych, gdzie będzie wspólna łazienka na zewnątrz i opłakane warunki. Nie pozostaje nam nic innego, jak śpiewanie smutnej piosenki: "Prawo już było, mieszkań nas pozbawiło…" – dodaje.

Właściciel zagrodzi działkę?

Sytuacja mieszkańców, którzy zdążyli wykupić swoje mieszkania, jest lepsza o tyle, że nie mogą zostać wyrzuceni. Jak informuje urzędnik ratusza, przysługuje im prawo użytkowania wieczystego gruntu i tym samym prawo własności do mieszkania. – Grunt będzie współwłasnością ich i nowych właścicieli – tłumaczy Klimczak.

Poseł Paweł Lisiecki, wiceprzewodniczący zespołu parlamentarnego ds. uregulowania stosunków własnościowych, który również zajmował się sprawą Grochowskiej 230a przewiduje różne scenariusze. – Współwłaściciel może uprzykrzyć życie lokatorom na różne sposoby, na przykład zażądać służebności, bo przy wyjściu z klatki będą wchodzić już na jego prywatny teren – tłumaczy.

Służebność oznacza, że właściciel gruntu może wytyczyć ściśle określone "ścieżki", którymi mieszkańcy będą mogli się poruszać, np. jedną prowadzącą od ulicy do wejścia.

– Może też może podnieść fundusz remontowy za pomocą uchwały wspólnoty i w ten sposób zadłużyć właścicieli - dodaje Lisiecki.

Taki fundusz to opłata obowiązkowa. Do jego utworzenia dochodzi na podstawie uchwały właścicieli lokali podejmowanej większością głosów. Większość ta zależy od stosunku powierzchni użytkowej lokalu do łącznej powierzchni użytkowej wszystkich lokali. - Wszystko zależy więc od tego, jaka część należałaby do nowego właściciela. Jeśli uzyskałby ponad 50 proc. udziałów we wspólnocie, mógłby podnieść fundusz – mówi Lisiecki.

Nasz rozmówca mieszkający przy Grochowskiej 230a twierdzi, że skandaliczne sytuacje pojawiają się już teraz. – Nie możemy ocieplić budynku ani doprowadzić ciepłej wody, bo teren jest jego. Co się stanie, jeśli na miejsce będzie musiała dojechać karetka albo nastąpi jakaś awaria wodociągów? Kto wtedy nam pomoże? – pyta zaniepokojony.

Sprawa w sądzie

Urzędnicy odpowiadają na wszystkie pytania bardzo ostrożnie. Przekonują, że prognozowanie, co może się wydarzyć, jest niemożliwe, bo sprawa jest w sądzie. I to nie na wniosek mieszkańców, lecz właśnie nowego właściciela działki. – Zaskarżył decyzję o zwrocie. Chce grunt, ale nie chce budynku – informuje Klimczak.

Mieszkańcy apelują, aby miasto wypłaciło odszkodowanie za grunt i uratowało ich mieszkania. Na pytanie czy ratusz rozważa taki scenariusz, Klimczak odpowiada: – Na razie czekamy na decyzję sądu w tej sprawie.

Nieuregulowana reprywatyzacja

Problem nieuregulowanej własności gruntu i budynku przy Grochowskiej 230a to nie pierwsza (i pewnie nie ostatnia) taka sprawa w Warszawie. Wszystko przez nierozwiązaną sprawę reprywatyzacji związaną z tzw. dekretem Bieruta. Dokument został wydany w 1945 roku. Miał służyć jako pomoc w odbudowaniu stolicy po II wojnie światowej. Jego skutkiem było przejęcie wszystkich gruntów znajdujących się w granicach miasta przez Skarb Państwa.

Teraz dawni właściciele lub osoby skupujące od nich roszczenia zgłaszają się do władz Warszawy po grunty i nieruchomości. Miasto, zgodnie z prawem, musi im je oddać. Traci kamienice, szkoły, parki, a także miliony złotych na odszkodowania. Sytuację może uregulować jedynie odpowiednia ustawa.

Karolina Wiśniewska

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • WTOREK RANO

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.03.2016 08:30 ~WTOREK RANO

    KTO JEST ZA TO ODPOWIEDZIALNY I BIERZE KASĘ???? MIASTO MIASTO MIASTO! WPIERW ZABIERAŁO LUDZIOM WŁASNOŚĆ, POTEM COŚ POSTAWILI( RÓŻNE OBIEKTY) SPRZEDALI LUDZIOM MIESZKANIA(WPROWADZAJAC LUDZI W BŁĄD ŻE BĘDĄ ICH WŁASNOSCIĄ) CI KTÓRZY NIE MIELI KASY NIE WYKUPILI I CO TERAZ... PROBLEM MA WŁAŚCICIEL I LOKATORZY MIESZKAŃ A MIASTO JAK TO MIASTO UMYWA RĘCE(BIORĄC PIENIĄDZE ZA SPRZEDANE MIESZKANIA, PODATKI, CZYNSZE I INNE OPŁATY) KTÓRE WŁAŚNIE TRAFIAJĄ DO KASY MIATA. CO ZROBIĆ??? WSZYSTKIM KTÓRZY MAJĄ ROSZCZENIA POWINNI ZAPŁACIĆ ODSZKODOWANIE RÓWNOWARTOŚCI UTRACONYCH KORZYŚCI- Z JEDNOCZESNYM PRZEJĘCIEM NA SKARB PAŃSTWA. KTO NA TYM SKORZYSTA?? LOKATORZY, WŁAŚCICIELE, I MIASTO. JAK TO MOŻLIWE?? LOKATORZY ZOSTAJĄ Z MOŻLIWOŚCIĄ ODKUPIENIA UDZIAŁÓW CZYLI MIESZKAŃ JEŚLI SĄ TO KAMIENICE, BLOKI ETC.- A WIĘC MIASTO OTRZYMUJE ZAPŁATĘ, MIASTO MOŻE RÓWNIEŻ NIE SPRZEDAWAĆ I CZERPAĆ KORZYŚCI Z NAJMU. ORAZ WŁAŚCICIELE OTRZYMUJĄ REKOMPENSATĘ ZA PRZEJĘTY SIŁĄ GRUNT KTÓRY BYŁ ICH WŁASNOSCIĄ I TO ŻE PRZEZ 70 LAT STARAJĄC SIĘ WALCZĄC Z MIASTEM WYDAJĄC NA ADWOKATÓW I TRACĄC PRZY TYM ZDROWIE I PIENIĄDZE W KOŃCU CZEGOŚ DOCZEKALI SIE ICH BLISCY. ALE MIASTO JEST SPRYTNIEJSZE - NIE CHCE NIC NIKOMU NIGDZIE ZWRÓCIĆ - PÓŹNIEJ UCHWALANE SĄ PRZEPISY DOGODNE DLA SKARBU PAŃSTWA JEŚLI W PORĘ SIĘ NIE ODWOŁASZ WSZYSTKO PRZEPADA. NIECH NIKT NIE MA PRETENSJI DO LUDZI KTÓRZY ZE SPRAWAMI WALCZĄ 70 LAT. NIECH KTOŚ SIĘ ZASTANOWI KTO CZERPIE Z TEGO KORZYŚCI??? I DLACZEGO MIASTO UMYWA RĘCE CHODŹ MA ODPOWIEDNIE ŚRODKI ABY WSZYTKO UREGULOWAĆ CZY TO W FORMIE PIENIĘŻNEJ CZY TO DZIAŁEK ZASTĘPCZYCH. GDZIE POWINNI SIĘ UDAĆ LUDZIE Z PROBLEMEM DO DZIELNICY I DO RATUSZA!!!!!!

  • DPiM

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.03.2016 14:14 DPiM

    Tak się żyje w państwie komunistycznym, gdzie własność to g. Ile lat Ci którym zabrano majątki walczą o zwrot ja jestem 2 pokoleniem - moja matka nie dożyła! A wy chrzanicie o Mieszkach, na mojej ziemi jest bazarek inni robią kasę, a ja nie mogę jej odzyskać! A wywłaszczeni byliśmy pod budowę osiedla które nigdy nie powstało! Przepis jest! Prawo jest! A zwrotu nie ma! Przez tyle lat! Procesy odwołania i tak na okrągło. Myślicie, że coś zbudowane na krzywdzie innych się utrzyma? - nienawiść do każdej złodziejskiej władzy przekażę wnukom, a oni swoim wnukom! Rowy nienawiści będą zawsze w tym kraju, bo tu co który dorwie się do władzy to w tej samej chwili zaczyna kombinować, jak tu wykiwać resztę!

  • rob7615

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.03.2016 23:57 ~rob7615


    PiSoludek~PiSoludek

    O co wam chodzi? Nieruchomości zostały skradzione ich właścicielom i teraz wracają do prawowitych właścicieli lub ich spadkobierców.
    res~res

    Miej jaja, odwagę i honor. Powiedz to tym, smarku, którzy dostali ziemię z reformy rolnej. To nie ich własność. To jak, nadal jesteś taki chojrak?

    Chcesz by łojcowiznę słojowi zabrali?

  • JKMM

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2016 16:09 ~JKMM

    czwartek~czwartek

    Co tak slabo? Zacznijmy od spadkobierców nieruchomosci od czasów Mieszka Pierwszego. Wtedy będzie sprawiedliwie i wtedy grunty miejskie i wiejskie wrócą do rąk tych, którzy uczciwie na nie zapracowali ;-). To mówię ja, czwartek w sobotę.


    Ale geniuszu o to chodzi że od mieszka I, aż do PRL, prawo własności szanowano (a jeśli zabierano to za odszkodowaniem!) i nie było takich problemów, więc twój przykład jest kiepski i świdczy o tym że nie masz pojęcia o historii. Ludzi za komuny okradziono a dziś się mówi że są złoczyńcami bo smieją ubiegać się z zwrot, to tak jakby ktoś ci zabrał mieszkanie zakwaterował tam 3 bezdomnych a jak ty będziesz się o zwrot ubiegał to jest "krwiopijcą"

  • eX2theZ

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2016 13:59 ~eX2theZ

    kolejny raz nieudolność magistratu obciąża mieszkańców. Dlaczego oddano tym ludziom ten grunt a nie ekwiwalent pieniężny? teraz będzie masa kolejnych problemów. Oczywiście część z nich scedowano z urzędników na obywateli i ci pierwsi czują się wywiązani z obowiązków. A powinni przed sądem stanąć.

  • Ala

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2016 07:05 ~Ala

    Miasto w gramicach prawa handluje ludzmi...no prawie jak mafia....

  • Piotr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2016 23:47 ~Piotr

    W artykule jest dużo manipulacji.
    Zagrożeni są tylko mieszkańcy lokali komunalnych (niewykupionych), gdyż nowy właściciel ich lokali może im podwyzszyc czynsz. Reszta może spać spokojnie, ich opłaty są ustalane uchwałą wspólnoty mieszkaniowej. Jeśli nawet jeden z wlascicieli ma ponad 50% udziałów we wspólnocie można zażądać głosowania nie udziałami a wg zasady "jeden wlasciciel -jeden glos" - mówi o tym art. 23a ustawy o własności lokali.
    Nie znam dokładnie sprawy ale ten passus o służebności to też chyba przesada - grunt, na którym stoi budynek jest zawsze przedmiotem współwłasności wszystkich właścicieli lokali w budynku, więc skąd tu nagle służebność...

  • d3f3gj

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2016 22:00 ~d3f3gj

    napisze jak połowa Polaków., nie pomagać, zostawić samych, sami sobie zamieszkali w komunalkach, nie pomagać.

  • krzysiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2016 16:22 ~krzysiek


    PiSoludek~PiSoludek

    O co wam chodzi? Nieruchomości zostały skradzione ich właścicielom i teraz wracają do prawowitych właścicieli lub ich spadkobierców. Czy wy tak chętnie oddacie swoją wlasnosć w imię bzdurnych lewicowych ideałów? Odpowiedzcie, tylko szczerze. Łatwo się oburzać na spadkobierców ale sami pilnujecie swojej wlasności - hipokryci. Poza tym inni muszą kupić lub wynająć swoje lokum na wolnym rynku i jakoś dają radę a garstka ludzi, którym lokal miasto wynajmuje poniżej kosztów ma pretensje. Każdy by chciał "za darmo" ale tak się nie da. Cwaniactwo w klasycznym wydaniu.
    waw2~waw2

    Pieniądze z OFE też zostały skradzione z mojego konta dekretem PO. Kto i kiedy mi je odda ?

    ...
    Dziewczyna pisała o ludziach ,którzy obecnie zamieszkują kamienice, nie wykupili mieszkań i boją się że obecny właściciel ich wywali. Zapytała dlaczego ona musi płacić kredyt 40 lat a oni nawet jak ich przeniosą to do komunalnych mieszkań za które się grosze płaci.
    Ja także się do tego odniosłem czyli do sytuacji osób które odbudowywali Warszawę (m.in mój dziadek) i którzy "dostali" mieszkanie komunalne. Nie istotne że dziadek miał współwłasność willi na mokotowie w końcu dostał mieszkanie na pradze i to za free.
    ...

  • acha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2016 14:17 ~acha

    realista~realista

    Ciekawe gdzie byli ci "spadkobiercy" przez ostatnie 70 lat? To są hohsztaplerzy i cwaniaczki znajdujący przypadkiem, lub odkupujący za grosze pożółkłe papiery od starych ludzi pod pozorem ich wartości historycznej. Wszyscy to wiedzą, ale nikt nic z tym nie robi. To jest ta lepsza zmiana. Ale ponieważ prawo jest prawem, to rozumiem, że jak znajdą się "spadkobiercy" gruntów na Wiejskiej, czy Belwederskiej, ewentualnie przy Pl.Bankowym, to miasto szybciutko to zwróci?????

    akurat te grunty nie były objęte dekretem Bieruta

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Trawa z rolki na torowisku

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Burzą dawne kino Klub

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Zebra mu niestraszna. Mistrz parkowania na Polnej

Zebra mu niestraszna. Mistrz parkowania na Polnej

Są kierowcy, którzy z zasad parkowania nic sobie nie robią. Miejsce znajdą choćby na zebrze. Zdjęcie takiego przykładu wysłał na warszawa@tvn.pl Sebastian. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »