Informacje

24.03.2016 15:30 potrwa cztery tygodnie

Sąd zarządził obserwację psychiatryczną Kajetana P.

SERWISY:

Sąd Okręgowy w Warszawie zarządził w czwartek czterotygodniową obserwację psychiatryczną Kajetana P., który przyznał się do zamordowania 30-letniej Katarzyny J. O taką obserwację wnioskowali w swej opinii biegli.

- Sąd zarządził badanie stanu zdrowia psychicznego podejrzanego Kajetana P., połączone z obserwacją sądowo-psychiatryczną w zakładzie leczniczym na oddziale psychiatrii sądowej szpitala w areszcie śledczym, na okres do czterech tygodni - poinformowała PAP sędzia Ewa Leszczyńska-Furtak, rzeczniczka SO ds. karnych. Postanowienie to nie jest prawomocne.

Warszawska Prokuratura Okręgowa wystąpiła do sądu o obserwację P. tydzień temu. Nie ujawniono szczegółów uzasadnienia wniosku.

Obserwacja rozpocznie się siedem dni od momentu dostarczenia zawiadomienia podejrzanemu i jego obrońcy, jeśli ci nie złożą zażalenia.

Ma obrońcę z urzędu

Na wniosek obrońcy podejrzanego i podejrzanego sąd wyznaczył też Kajetanowi P. innego obrońcę z urzędu, w miejsce uprzednio wyznaczonego (z którego P. zrezygnował).

27-letni Kajetan P. jest podejrzany o to, że na początku lutego zamordował lektorkę języka włoskiego Katarzynę J. na Woli. Ciało 30-latki, z odciętą głową, przewiózł do wynajmowanego mieszkania na Żoliborzu i podpalił. Tam odkryli je strażacy, wezwani do pożaru.

Mężczyzna uciekł i ukrywał się przez prawie dwa tygodnie. 17 lutego Kajetana P. zatrzymano w stolicy Malty, La Valletcie. Dzień później maltański sąd wydał zgodę na ekstradycję Kajetana P. i 26 lutego został on przewieziony do Polski.

Przypadkowa ofiara

Podczas przesłuchania mężczyzna nie okazał skruchy. Z jego wyjaśnień wynika, że Katarzyna J. była przypadkową ofiarą. Mówił, że postanowił zabić człowieka "w ramach pracy nad sobą i walki ze słabościami". Telefon do kobiety znalazł na stronie internetowej z ogłoszeniami, ofertami korepetycji językowych; wybrał ją, bo nie zamieściła swojego zdjęcia.

W tej sprawie przesłuchano wszystkich świadków; jak informowała na początku marca prokuratura "dalszy bieg śledztwa zależy m.in. od tempa pozyskiwania opinii biegłych - w tym m.in. opinii traseologicznej, biologicznej, z mechanoskopii czy toksykologii". Za zabójstwo grozi kara dożywocia.

 

PAP/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • sprawiedliwy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.03.2016 00:05 ~sprawiedliwy

    ile trzeba dac w łapę żeby zamiast dozywocia w pierwszej rozprawie dostać badania psycho ?

  • Hanibal Lektor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2016 11:29 ~Hanibal Lektor

    kajetan - trzymaj sie, nie trac glowy!

  • Normalny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.03.2016 20:27 ~Normalny

    ~Trololo - Ale kogo to obchodzi? Zabójców nie chcemy w społeczeństwie, czy są chorzy czy zdrowi na umyśle. Pieniądze można wydać znacznie lepiej niż na leczenie świrów (które i tak nic nie da).

    trololo~trololo

    Goran - litości. Przyznanie się nie jest królową dowodów. Nie wiadomo, czy był poczytalny w chwili zdarzenia, nie wiadomo, czy w ogóle jest poczytalny.


  • ble ble

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.03.2016 19:45 ~ble ble

    Jesli obserwacja wykaze ze facet jest poczytalny to niech go wypuszcza :)

  • Jon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.03.2016 18:51 ~Jon

    Ta sprawa jest bardzo przykra. Młoda wykształcona kobieta nie żyje, młody chłopak zawalił sobie życie. Nie wierzę w jego zeznania. Nie trzymają sie kupy. Gdyby planował zaplanowałby też ucieczkę, a nie jeździł taksówkami po mieście
    z przeciekającymi torbami. Gdzie tu logika? Wg mnie działanie pod wpływem afektu i w bardzo dużym stresie. Potem ta ucieczka przez Niemcy gdzie podobno godzinę studiował rozkład jazdy. To tak się przygotował na to niby zaplanowane spotkanie? Gość kręci.

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.03.2016 18:41 ~nick

    trololo~trololo

    Goran - litości. Przyznanie się nie jest królową dowodów. Nie wiadomo, czy był poczytalny w chwili zdarzenia, nie wiadomo, czy w ogóle jest poczytalny.

    Niepoczytalnym można być tylko w chwili popełniania morderstwa, a nie stale.

  • trololo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.03.2016 17:02 ~trololo

    Goran - litości. Przyznanie się nie jest królową dowodów. Nie wiadomo, czy był poczytalny w chwili zdarzenia, nie wiadomo, czy w ogóle jest poczytalny.

  • Goran

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.03.2016 16:32 ~Goran

    Czegoś tu nie rozumiem. Przyznał się do tej zbrodni, sprawa jest oczywista więc pytam po co obserwacja psychiczna. Szkoda czasu i pieniędzy.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Taki będzie Sezam w nowej odsłonie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Nie chcą pracować na czarno

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zagrali "Skrzypka..." na placu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: W hołdzie polskiej inżynierii

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Tak obezwładniali nożownika

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Pożegnanie starych kolejek

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Huk i brzęk tłuczonego szkła

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Rozjechali trawnik przed komisariatem. Policja: przyjrzymy się

Rozjechali trawnik przed komisariatem. Policja: przyjrzymy się

Teoretycznie przed komendą policji przy Malczewskiego jest trawnik. W praktyce rozjeździły go dziko parkujące samochody. Mundurowym takie podejścia do prawa... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »