Informacje

10.06.2017 22:48 zwycięstwo na narodowym

Raz, dwa, trzy Lewandowski. Mundial już bardzo blisko

SERWISY:


Kolejny świetny mecz reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw świata w Rosji. Biało-Czerwoni rozgromili Rumunię na PGE Narodowym 3:1. Bohaterem spotkania został Robert Lewandowski, autor hat-tricka. Dzięki temu zwycięstwu Polska ma już 16 punktów na koncie i jest bardzo blisko mundialu.

W pierwszym meczu obu drużyn, w listopadzie ubiegłego roku, Polacy wygrali w Bukareszcie 3:0. Trener Adam Nawałka przestrzegał jednak, że to będzie zupełnie inne spotkanie. Był inny, ale także zwycięski.

Dwie zmiany

W porównaniu z poprzednim spotkaniem eliminacji z Czarnogórą w polskim zespole doszło do dwóch zmian. W bramce trener Nawałka zdecydował się wystawić Wojciecha Szczęsnego, który imponował przez cały sezon w AS Romie. We wcześniejszych spotkaniach tych kwalifikacji występował Łukasz Fabiański. Z kolei na środku obrony obok Michała Pazdana zobaczyliśmy Thiago Cionka, który zastąpił pauzującego za żółte kartki Kamila Glika.

"Lewy" skruszył mur

Trener Rumunów Christoph Daum ostrzegał, że to będzie cud, jeśli jego zespół wygra w Warszawie. O tym, że czuje respekt przed Polakami, przekonaliśmy się bardzo szybko. Goście wyszli na plac piątką w obronie i od razu ukryli się za podwójną gardą. Musieliśmy grać atakiem pozycyjnym. Kilka razy dostaliśmy się z piłką w pole karne rywali, ale nasze akcje nie kończyły się strzałem.

W końcu przyszła 29. minuta. Polacy szybko rozegrali piłkę, Piotr Zieliński podał na prawe skrzydło do Kuby Błaszczykowskiego, a ten dośrodkował w pole karne. Biegnącego do piłki Roberta Lewandowskiego sfaulował Cristian Sapunaru i sędzia podyktował rzut karny. "Jedenastkę" bardzo pewnie wykorzystał sam poszkodowany.

Dominacja w środku pola

Po golu Biało-Czerwoni nadal stwarzali sobie dogodne okazje. W środku pola bardzo dobrze spisywali się Piotr Zieliński i Krzysztof Mączyński, którzy świetnie rozprowadzali akcje. W jednej z nich przed szansą stanął grający po raz 50. w kadrze narodowej Kamil Grosicki, ale strzelił za słabo i prosto w bramkarza. Jeszcze bliżej gola był Lewandowski, który z kolei przegrał w sytuacji sam na sam z Ciprianem Tatarusanu.

Nasz kapitan chyba w pierwszej chwili myślał, że jest na spalonym i to zawahanie zadecydowało o niepowodzeniu akcji. Przed przerwą kontuzji doznał Mączyński (przypadkowo uderzony w głowę przez rywala) i zastąpił go Grzegorz Krychowiak. "Mąka" musiał pojechać do szpitala, prawdopodobnie nabawił się wstrząśnienia mózgu.

Dogonił Latę

Po zmianie stron Polacy nadal mieli przewagę. I kibice nie musieli długo czekać na drugiego gola. A jego autorem był ponownie Lewandowski. Zieliński wykonywał rzut rożny, kapitan wyskoczył do piłki jak z katapulty znacznie wyżej niż obrońcy i głową skierował piłkę do siatki.

Rumuni jeszcze nie otrząsnęli się po tym ciosie, a już musieli oglądać, jak "Lewy" cieszył się z hat-tricka. Nasz kapitan ponownie wykorzystał "jedenastkę", tym razem podyktowaną po faulu na Zielińskim. To 46. gol "Lewego" w reprezentacji Polski (wyprzedził w tabeli wszech czasów drugiego Grzegorza Latę) i jedenasty w tych eliminacjach. Tym samym zrównał się z Cristiano Ronaldo w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców kwalifikacji mistrzostw świata w Rosji.

Kwadrans przed końcem Rumuni zdobyli gola honorowego. Bogdan Stancu uderzył mocno zza linii pola karnego, piłka odbiła się jeszcze po rykoszecie i wpadła do naszej bramki. Szczęsny był bez szans. Ostatnie minuty były nerwowe, ale ostatecznie utrzymaliśmy zwycięstwo 3:1.

Po tym zwycięstwie Polska utrzymała sześć punktów przewagi nad kolejnymi ekipami: Czarnogóry i Danii, które także wygrały swoje sobotnie mecze. Jesteśmy już bardzo blisko awansu na mundial.

Polska - Rumunia 3:1 (1:0)
Bramki: Robert Lewandowski trzy (29-karny, 57-głową, 62-karny) - Bogdan Stancu (77)

PRZED STADIONEM NARODOWYM KIBICE ZBIERALI SIĘ NA KILKA GODZIN PRZED MECZEM:


CZYTAJ TEŻ NA SPORT.TVN24.PL

dasz/twis

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.06.2017 11:07 kubat

    zyga~zyga

    Zenada, ciekawe jakby to wygladalo bez "lewego".

    Jezeli nasza reprezentacja opiera sie na jednym zawodniku, jednym z najlepszych na Swiecie, ale tylko jednym, to ja przepraszam....

    Praktycznie, wypracował tylko drugą bramkę. Pierwsza i trzecia to rzec można, sędzia i los tak chciał.

  • zyga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.06.2017 03:06 ~zyga

    Zenada, ciekawe jakby to wygladalo bez "lewego".

    Jezeli nasza reprezentacja opiera sie na jednym zawodniku, jednym z najlepszych na Swiecie, ale tylko jednym, to ja przepraszam....

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Mistrz parkowania przed komisariatem. Nie zainteresował policjantów

Mistrz parkowania przed komisariatem. Nie zainteresował policjantów

Przejechał radiowóz, przeszedł policjant. Honda zaparkowana w taki sposób, że ograniczała widoczność i blokowała chodnik, nie wzbudziła zainteresowania... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »