Informacje

27.05.2017 21:37 protest i kontrprotest

Race i przepychanki przed teatrem. Narodowcy blokowali widzów

SERWISY:


Odpalane race, przepychanki, słowne utarczki, wrogie hasła. W sobotę przed Teatrem Powszechnym spotkały się dwie manifestacje. Narodowcy domagali się zdjęcia z afisza kontrowersyjnego spektaklu "Klątwa". Prawa do wolności słowa w sztuce bronili ich przeciwnicy. Oddzielał ich podwójny kordon policji.

Po godzinie 21 manifestanci zaczęli się rozchodzić. Wcześniej teatr opuścili widzowie spektaklu.

Około godziny 20 część z osób pikietujących przeciw przedstawieniu zaczęła się modlić i śpiewać religijne pieśni. Jednocześnie, obok członkowie tej samej demonstracji wnosili agresywne hasła.

Żrąca substancja?

Jak informowała reporter tvwarszawa.pl Tomasz Zieliński, do jednej z osób przebywających już w teatrze wezwano pogotowie ratunkowe. - Prawdopodobnie kobieta została potraktowana jakąś żrącą substancją - relacjonował Tomasz Zieliński.

Policja potwierdza, że doszło do incydentu wewnątrz budynku. - Wrzucono substancję o charakterystycznym i intensywnym zapachu. Została posprzątana. Nie mam informacji, aby ktokolwiek ucierpiała w związku z tym zdarzeniem, żeby został zabrany do szpitala - przekazała Iwona Jurkiewicz z sekcji prasowej stołecznej komendy.

Jak dodała, podsumowanie działań policji będzie znane już po całkowitym zakończeniu zabezpieczania manifestacji. - Na razie nie ma informacji, aby w ich czasie ktoś został poszkodowany - dodała Jurkiewicz.

Po kilkaset osób

Obie manifestacje zgromadzone przed Teatrem Powszechnym liczyły po kilkaset osób. Narodowcy, wspierani przez środowiska katolickie, protestowali przeciwko spektaklowi, bo - jak twierdzą - sztuka obraża uczucia religijne. Powiewały flagi Obozu Radykalno-Narodowego oraz Młodzieży Wszechpolskiej.

Drugie zgromadzenie to kontrmanifestacja osób opowiadających się za wolnością w sztuce, otwartym teatrem, brakiem cenzury. - Dochodzi tutaj do słownych utarczek, wzajemnego przekrzykiwania się, prowokowania. Ktoś rzucił odpaloną racę. Grupka z obozu narodowego próbowała wejść do teatru, ale uniemożliwiła im to policja - relacjonował po godz. 18 reporter tvnwarszawa.pl.

Obie grupy oddzielał podwójny policyjny kordon. Dodatkowo przed samym teatrem ustawiono barierki, na plac bezpośrednio przed budynkiem nikt nie miał wstępu.

Zablokowane ulice

Niektóre osoby zmierzające na przedstawienie miały problemy z dotarciem do środka. - Narodowcy stanęli kordonem przed wejściem i nie przepuszczają widzów. Doszło także do pierwszej szarpaniny. Obie strony wyrywały sobie transparenty. Cały czas wzajemnie się prowokują. Nie widać energicznych działań policji, są one raczej opieszałe - opisywał ok. godz.19 Tomasz Zieliński.

Na ulicy pojawiły się chmury dymu z ponownie odpalonych rac. Nieprzejezdna była aleja Zieleniecka oraz fragment ulicy Zamoyskiego w kierunku ronda Wiatraczna.

Początkowo było spokojnie, ale policja była gotowa na dużą awanturę. - Są dosyć duże siły policyjne, które maja zapobiec starciom przeciwnych sobie zgromadzeń. Przed godziną 18 zamknięta została Zieleniecka. Cały ruch od strony Targowej kierowany jest Grochowską - podawał nasz reporter.

Sztuki nie zdejmą z afisza

Pierwsi swoją obecność zapowiedzieli przed teatrem narodowcy oburzeni. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz próbowała zapobiec wydarzeniu i wydała oficjalny zakaz jego organizatorom. Zakaz ten uchylił jednak sąd. Środowiska prawicowo-katolickie zamierzają manifestować do czwartku.

W piątek po południu dyrektor teatru Paweł Łysak powiedział, że nie planuje zdjęcia z afisza kontrowersyjnej sztuki. Podczas konferencji prasowej przekonywał, że szanuje prawo obywateli do zgromadzeń, ale pod warunkiem zachowania bezpieczeństwa i porządku publicznego.

- Stanowczo sprzeciwiamy się stosowaniu przemocy wobec widzów i pracowników teatru. Stanowczo sprzeciwiamy się wyrażanym wprost groźbom urządzania niepokojowych manifestacji, a także zapowiedziom blokady budynku - oświadczył.

skw/b

Zdjęcie na stronie głównej: Tomasz Gzell/PAP

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Warszawianka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2017 10:50 ~Warszawianka

    Moim zdaniem ONR powinien mieć zakaz jakiejkolwiek działalności. Wielcy patrioci... kobiecie krzywdę zrobili, bo poszła do teatru.
    Co im przeszkadza ta sztuka?! Nikt ich na nią nie zaprasza, nie zachęca do obejrzenia!
    Ale jak się jest ćwierćmózgiem, to ciężko zrozumieć niektóre kwestie... Szczególnie takie jak kultura...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Parkowanie "po królewsku". Zastawił chodnik, bo robił zakupy

Parkowanie "po królewsku". Zastawił chodnik, bo robił zakupy

To Wilanów, więc postanowił zaparkować "po królewsku". Kierowca tej hondy jak gdyby nigdy nic zostawił auto na chodniku przed sklepem.... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »