Informacje

26.04.2017 06:46 Wózek kontra wózek

"Pani wysiada, nie mam dwóch miejsc". "Zostałam potraktowana jak śmieć"

SERWISY:

Kierująca autobusem nie pozwoliła jej jechać dalej. Matka z wózkiem dziecięcym została wyproszona z pojazdu, bo do autobusu wsiadł mężczyzna na wózku inwalidzkim. Zarząd Transportu Miejskiego nie widzi problemu i zapewnia, że taka sytuacja jest zgodna z regulaminem. Materiał programu "Polska i Świat" TVN 24.

Pani Dominika o swoim przejeździe napisała na Kontakt24. - W dniu wczorajszym (24.04) wracałam z córką z Centrum Zdrowia Dziecka. Moja roczna córka ma jedną nerkę i musimy jeździć na okresowe badania i kontrole. Po sześciu godzinach spędzonych w szpitalu w Międzylesiu poszłam na przystanek autobusowy. Po stresującym dniu czekała mnie jeszcze droga do domu na Białołękę, co oznaczało 75- minutową podróż z 3 przesiadkami - napisała w mailu do redakcji.

Kobieta kupiła bilet i rozpoczęła podróż. Kilka przystanków dalej dosiadł się niepełnosprawny na wózku. Do akcji wkroczyła pani kierowca.

- Zostałam potraktowana jak śmieć. Pani kierowca mówi do mnie: "pani wysiada". A ja mówię: "ale jak to?". "No bo mamy tutaj wózek inwalidzki, w związku z czym nie mam dwóch miejsc. Pani musi wysiąść" - relacjonowała w rozmowie z reporterem TVN24 Pani Dominika.

Kobieta odmówiła. Tym bardziej, że w autobusie - jak twierdzi - były miejsce na dwa wózki, oznakowane. Prowadząca autobus jednak wyłączyła silnik i stwierdziła, że nie ruszy, dopóki kobieta z dzieckiem nie wyjdzie. Pani Dominika w końcu odpuściła.

- Przy wysiadaniu ludzie mówili: "nie, niech pani nie wysiada". Sytuacja była niedorzeczna. Jednak wysiadłam z tego autobusu. Z tych całych nerwów popłakałam się. Poczułam się upokorzona i poczułam się bardzo niesprawiedliwie - mówi kobieta.

"Kierowca zachował się właściwie"

Zgodnie z przepisami, kierowca może wyprosić takiego pasażera, jeśli uzna, że podróż z wózkiem mogłaby być niebezpieczna dla innych osób. Nigdzie nie jest jednak zapisane, czy pierwszeństwo ma niepełnosprawny czy rodzic z dzieckiem.

- W tej sytuacji kierowca zachował się właściwie, ponieważ to do niego należy decyzja, kto w tej sytuacji może podróżować dalej komunikacją miejską - wyjaśnił Igor Krajnow, rzecznik prasowy Zarządu Transportu Miejskiego.

- Być może w tej sytuacji kierowca uznał, że większą niedogodnością byłoby oczekiwanie na kolejny pojazd dla osoby z wózkiem inwalidzkim niż dla zdrowej osoby z wózkiem dziecięcym - dodał Krajnow.

Decyzja należy do kierowcy

Innego zdania jest prezes stowarzyszenia "Integracja" - Jeśli jest małe dziecko w wózku, a jest to jedyne miejsce, w którym ta mama może umieścić wózek, wydaje mi się, że osoba na wózku powinna poczekać - uważa Piotr Pawłowski.

Zarząd Transportu Miejskiego powtarza jak mantrę: - Ostateczna decyzja należy do kierowcy. Choć jak dowiedział się reporter TVN24, kierujący dostali wytyczne w sprawie przewozu większej liczby wózków - na pokład można wziąć jeden inwalidzki i jeden dziecięcy lub w ostateczności, gdy nie ma inwalidzkiego dwa z dziećmi.

- W tej sytuacji kierująca najprawdopodobniej uznała, że nie będzie mogła zapewnić bezpieczeństwa osobie na wózku inwalidzkim jak i dziecku w wózku dziecięcym - podsumował Krajnow.

Miejsce Zakłady Autobusowe na razie nie chcą odnosić się do sprawy. - Po otrzymaniu skargi będziemy mieć pełen ogląd sytuacji i będziemy mogli udzielić wyjaśnień w tej sprawie" - poinformował nas w środę ich rzecznik Adam Stawicki.

Nie pierwszy raz

W Warszawie to nie rzadkość, kiedy do autobusu wsiada kilka osób z wózkami. W kolejnym mailu, który dostała redakcja tvnwarszawa.pl, pasażer skarży się, że kierowca wyprosił kobietę z wózkiem, bo na pokładzie był już drugi.

"Pasażerowie zaczęli protestować, ponieważ autobusy kursują co 20 minut, a autobus był prawie pusty. Jedyną reakcją kierowcy były uwagi - cytuję - "co mnie to obchodzi" - napisał pasażer linii 204.

Pani Dominika już wysłała skargę do przewoźnika i oczekuje przeprosin.

Łukasz Wieczorek

md/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • seb

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.04.2017 00:41 ~seb

    Kierowca zrobił głupotę. A rzecznik to chyba niedorzecznik
    Jeździ do pracy samochodem służbowym, nie wie co to jazda autobusem i metrem.

    Zapłaciła za bilet- to co??

  • Jami

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.04.2017 21:50 ~Jami

    Jestem matką 3 dzieci. Czasami zdarza mi się korzystać z komunikacji publicznej i jeśli komuś wpadłoby do głowy wywalić mnie z autobusu po tym jak skasowałabym bilet to skończyłoby się w sądzie. Bo jeśli ja skasowałam bilet to zawarłam umowę z przewoźnikiem który zobowiązuje się zapewnić mi dotarcie z punktu A do punktu B w określonym czasie. Jadę danym autobusem w konkretnym celu i jeśli z powodu tego że mnie wyproszono przepadła by mi np. wizyta u lekarza na którego czekam ponad pół roku albo rok to kto mi to zrekompensuje? Do następnego autobusu mogą mnie nie wpuścić bo będą mieli już komplet wózków/niepełnosprawnych. Czekając na kolejny autobus nie wiem czy do niego wejdę czy nie a szukanie miejsca gdzie mogłaby np stanąć taryfa na którą będę również dodatkowo czekać ponieważ w taksówkach nie ma fotelików w podstawowym wyposażeniu. Plus za bilet zapłać raz potem zapłać drugi? Z jakiej okazji?

  • reef

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.04.2017 20:55 reef

    "- W tej sytuacji kierowca zachował się właściwie, ponieważ to do niego należy decyzja, kto w tej sytuacji może podróżować dalej komunikacją miejską - wyjaśnił Igor Krajnow, rzecznik prasowy Zarządu Transportu Miejskiego."

    Sam jestem kierowcą w komunikacji miejskiej ale nikt nie dał mi prawa do selekcji pasażerów. Mam prawo nie zabrać z przystanku pasażera jeżeli nie mam dla niego miejsca ale nie mam prawa wyrzucać kogokolwiek z autobusu. Łatwo jest być bohaterem i wyrzucić bezbronną kobietę z dzieckiem, ale gdyby autobus bał pełen kiboli jadących na mecz a na przystanku czekał by inwalida na wózku to ciekaw jestem czy pani kierowca wysadziła by pięciu kiboli żeby zabrać pana na wózku.

  • owieczka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.04.2017 15:49 ~owieczka

    Jechać dalej powinien ten, kto miał skasowany bilet! I tyle w temacie. Niech chociaż ztm zwróci tej pani pieniądze bo za bilety też się płaci jakby ktoś o tym zapomniał. Być może przez tą całą historię musiała skasować jeszcze jeden bilet, którego nie skasowałaby gdyby pan kierowca jej nie wyrzucił? Jakaś paranoja się dzieje ostatnio wszędzie. Koszmar.

  • kasia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.04.2017 14:40 ~kasia

    pasażer~pasażer

    Kierowca zrobił prawidłowo!


    Popieram ,,, a gdyby zahamował awaryjnie a dziecko z nie przypiętym pasem poleciało na drugi koniec autobusu to kto by odpowiadał i do kogo matka miałaby pretensje? oczywiście do kierowcy. Dziwi mnie tylko czemu została wyproszona skoro wsiadła jako pierwsza . I jak to się ma do skasowanego biletu a niezrealizowanego przejazdu?

  • pasażer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.04.2017 12:56 ~pasażer

    Kierowca zrobił prawidłowo!

  • nicki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.04.2017 12:02 ~nicki

    AGP~AGP

    I właśnie dlatego od 20 lat nie korzystam z usług komunikacji miejskiej.

    Super...

  • pretekst

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.04.2017 09:19 ~pretekst

    HGW rozpoczyna akcję wyrzucania z komunikacji miejskiej, miejsc siedzących. Niby "dla dobra najsłabszych"
    A w rzeczywistości chodzi o to, by zwiększyć bezkosztowo pojemność zatykającego się transportu miejskiego.

    A wózkowe jak zwykle na pierwszej linii frontu, czekamy jeszcze na szalonego wózkowicza :)

  • WarszawskiStrażnik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.04.2017 07:25 ~Warszawski…

    te baby z wózkami to naprawdę nie mają szacunku do nikogo, świeta krowa z wózkiem wjeżdza i masz ustapić, słuchać wyrczączego bachora i jeszcze zachwycać się jaki słodki jest i jak pieknie upaprał się czekoladą a moze kupką

  • WARSZAWA PRAGA PŁN

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.04.2017 21:11 WARSZAWA…

    jak~jak

    a miejsce siedzące należy ustąpić ciężarnej, emerytce czy inwalidzie i jeżeli inwalidzie to z jaką grupą. Emerytom z transparentami na pewno nie, bo jeżeli mają siły protestować to i postoją.


    § 8

    1. W pojeździe są wydzielone i oznaczone znakiem graficznym (piktogramem) miejsca dla:

    1) osób z dzieckiem na ręku oraz kobiet w ciąży;

    2) osób niepełnosprawnych i o ograniczonych możliwościach poruszania się;

    3) osób poruszających się na wózkach inwalidzkich;

    4) wózków dziecięcych.

    2. Osoby wymienione w ust. 1 pkt 1, 2 i 3, osoby przewożące dzieci w wózkach dziecięcych oraz osoby starsze w rozumieniu ustawy z dnia 11 września 2015 r. o osobach starszych (Dz.U. z 2015 r. poz. 1705) posiadają pierwszeństwo w zajmowaniu wydzielonych miejsc określonych w ust. 1 oraz pierwszeństwo w korzystaniu z wind znajdujących się na stacjach metra.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dziura "naprawiona" kamizelką od tygodnia czeka na załatanie

Dziura "naprawiona" kamizelką od tygodnia czeka na załatanie

Jadących ulicą Rostafińskich wita nietypowe zabezpieczenie dziury w jezdni. Została oznakowana... odblaskową kamizelką. "Zmyślność ta dech w piersi... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »