Informacje

06.03.2017 13:44 po wypadku na Ursynowie

Ojciec zginął, syn w szpitalu. Radna: koszmarna ruletka, postawmy tu światła

SERWISY:

Dobrze oświetlone, bez sygnalizacji świetlnej, w ruchliwej alei KEN. Na tym przejściu doszło do tragicznego wypadku. Teraz radna chce postawić tam światła. ZDM obiecuje aktywne zebry.

W rankingu najniebezpieczniejszych miejsc w Warszawie skrzyżowanie alei KEN z Telekiego usytuowało się na 30. miejscu. Zestawienie przygotował ZDM, na podstawie danych z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji. W piątek na przejściu dla pieszych przez KEN zginął 49-letni mężczyzna, jego 16-letni syn trafił do szpitala.

Pisk opon, duże prędkości

- Zawsze, kiedy ginie człowiek bije się na alarm - mówi radna Sylwia Krajewska, która była na miejscu wypadku.

"Siła uderzenia wyrzuciła starszego mężczyznę na odległość kilku metrów poza pasy. Nie przeżył...Te dwa przejścia na wysokości ul. Pala Telekiego i ul. Jeżewskiego to koszmarna ruletka" - pisała w piątek na Facebooku.

Zadeklarowała, że zwróci się do Zarządu Dróg Miejskich o budowę w tym miejscu sygnalizacji świetlej. Robiła to już kiedyś, ale urzędnicy odmawiali. - Przejście co prawda jest dobrze oświetlone, ale takie rozwiązanie nie sprawdza się podczas mrozów. Co chwilę słyszymy tu pisk opon, a kierowcy osiągają duże prędkości - komentuje radna.

I kwituje: próbowaliśmy już wszystkiego. Były aktywne znaki i doświetlenia. Pozostała nam budowa sygnalizacji. Przecież dokładnie w tym samym miejscu kierowca BMW, w ubiegłym roku potrącił dziewczynkę, która stała z rodzicami na chodniku. Uciekł z miejsca zdarzenia.

Na razie nie, ale może…

Rzecznik Zarządu Dróg Miejskich, Mikołaj Pieńkos, potwierdza, że w latach 2014-2016 w okolicy przejścia doszło do dwóch zdarzeń drogowych z udziałem pieszych. - Pierwsze było kolizją, drugie wypadkiem - informuje.

Podaje również, że w maju 2016 roku ZDM dokładnie przyjrzał się zebrze. - Nie stwierdziliśmy konieczności wybudowania sygnalizacji świetlnej w tym miejscu - mówił.

Urzędnicy analizowali oświetlenie, płynność ruchu oraz prędkość, jaką osiągają kierowcy.  Zastrzegł jednak, że to nie znaczy, że przejście jest bezpieczne. - Nie wiem, jaką decyzje podejmiemy teraz, po wypadku - mówił. Przypomniał, że w tym roku ursynowskie przejścia dla pieszych są pod lupą ZDM-u. To jedna z czterech dzielnic, w której w 2017 roku zostanie przeprowadzony szczegółowy audyt.

Podobny przegląd w 2016 roku ZDM przeprowadził w 3 dzielnicach - Śródmieściu, Pradze Południe i na Ochocie. Kontrolerzy to naukowcy zajmujący się bezpieczeństwem ruchu drogowego. Sprawdzają między innymi skuteczność oświetlenia przejść i przeanalizują obowiązującą tam organizację ruchu.

Audyt zakończy się wydaniem rekomendacji, które zostaną wykorzystane przy modernizacji poszczególnych niebezpiecznych miejsc. - Jeżeli kontrola wykaże nieprawidłowości, na pewno będziemy je naprawiać. Na tym skrzyżowaniu na pewno planujemy wykonać aktywne przejścia dla pieszych - zapewnia Pieńkos.

Tragiczny wypadek

Do tragicznego wypadku doszło w piątek popołudniu. - Z relacji świadków wynika, że potrąceni to ojciec z synem. Prawdopodobnie przepuścił ich kierowca mitsubishi, kierowca volkswagena już się nie zatrzymał - relacjonował reporter tvnwarszawa.pl Tomasz Zieliński.

Na siedzeniu kierowcy w volkswagenie siedział 85-leni mężczyzna, był trzeźwy. Wciąż nie usłyszał zarzutów.

kz/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Anna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2017 14:15 ~Anna

    To niepowetowana strata.Zginął wspaniały człowiek najlepszy lekarz jakiego znam.Cóz da ukaranie kierowcy który w tym wieku nie powinien mieć prawa prowadzenia samochodu.Życia naszego doktora nikt nam już nie zwróci

  • ble

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2017 00:01 ~ble

    Notorycznie, na tym przejściu dla pieszych, kierowcy ignorują zatrzymujące się samochody, które przepuszczają pieszych. Wiele razy, kiedy przepuszczałam tam pieszych, musiałam na nich trąbić, żeby się cofnęli, bo już widziałam, że na sąsiednim pasie samochód się nie zatrzyma. i nie ma tu reguły - zachowują się tak kierowcy w każdym wieku, kobiety i mężczyźni. Za nie zatrzymanie się, wtedy gdy samochód na sąsiednim pasie stanął, żeby przepuścić pieszych, powinno być odbierane prawo jazdy na rok, recydywa 10 lat, a potrącenie pieszego, jak zabójstwo z premedytacją, czy też usiłowanie zabójstwa, gdy pieszy ma odrobinę szczęścia i przeżyje.

  • grubas

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2017 18:38 ~grubas

    to zginął najlepszy doktor na świecie.Nie dał rad się uratować.starych ludzi powinno się przyczepiać kajdankami do rury żeby nikogo nie zabijali.

  • Szczekaczka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2017 15:02 ~Szczekaczka

    abc~abc

    No tak, bo na KEN jest za mało świateł. Najlepiej zróbmy jeszcze przejazd kolejowy. Problemem jest to, że 85 latek ma bezterminowe prawo jazdy i nikt nie sprawdza jego zdolności do prowadzenia pojazdu.

    Moze najpierw my sprawdzimy co ty soba reprezentujesz ?

  • Rycho

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2017 12:09 ~Rycho

    Nie obchodzi mnie prawo zabraniające kierowcy omijania samochodu przepuszczającego pieszych. To mnie wiele razy uratowało, gdy przechodziłem po pasach przed samochodem, który mnie przepuszczał, a inny nie zdążył, zagapił się, czy co innego. Zawsze rozglądałem się, czy coś jeszcze nie jedzie i zdążyłem się zatrzymać, oraz pogrozić piratowi pięścią. Wolę to, niż wylądować w szpitalu.

  • abc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2017 10:41 ~abc

    No tak, bo na KEN jest za mało świateł. Najlepiej zróbmy jeszcze przejazd kolejowy. Problemem jest to, że 85 latek ma bezterminowe prawo jazdy i nikt nie sprawdza jego zdolności do prowadzenia pojazdu.

  • Pilum

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2017 10:40 ~Pilum

    Znowu sygnalizacja świetlna, zamiast wyniesionego przejścia.
    Chciałem dodać od razu, że nawet jeździ tamtędy autobus, to nic mu się nie stanie. Te same autobusy (nawet te same egzemplarze) jeżdżą po progach i ni złamały się. Tylko w Warszawie ZTM do spółki z MZA opowiadają banialuki, ze autobusy "się złamią" na progach.

  • Sylwek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2017 10:35 ~Sylwek

    nick~nick

    Niestety karanie kretynów, którzy permanentnie wyprzedzają na przejściach niewiele zmieni, bo należałoby postawić policjanta przy każdym przejściu dla pieszych aby to dało jakiś efekt. Tylko szeroko zakrojona społeczna kampania informacyjna może coś zmienić. I bawi mnie stawianie fotoradarów i ględzenie o poprawie bezpieczeństwa, skoro większe zagrożenie czai się w innym miejscu - na przejściach dla pieszych. Druga grupa ludzi ciężko pozbawionych wyobraźnie, to motocykliści, którym przeszkadza cały zmotoryzowany świat. Ich też należałoby uwiadomić...

    Z częścią Twojej wypowiedzi w pełni się zgadzam. Uczenie zasad ruchu drogowego powinno być od przedszkola do późnej starości. Także drastyczne spoty w TV i internecie, tak jak ten australijski. Drugim działaniem powinno być surowe karanie piratów, łącznie z czasowym odbieraniem prawa jazdy. W Warszawie nagminne jest przejeżdżanie na czerwonym świetle i omijanie pojazdu, który zatrzymał się aby przepuścić pieszych. Do tego właśnie powinny być te nowoczesne fotoradary. Najlepszy przykład to skrzyżowanie Sobieskiego z Sikorskiego. Fotoradar szybko oduczył kierowców jazdy na czerwonym. Nie potrzeba stawiać policjantów na każdym skrzyżowaniu i przejściu dla pieszych. Potrzebny jest sprawny monitoring o wysokiej rozdzielczości oraz centrum operacyjne, które w krótkim czasie znajdzie sprawcę i wystawi wniosek o ukaranie.

  • cavok

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2017 10:29 cavok

    Jest za postawieniem świateł. Dopóki policja nie zrobi akcji ustawiania się za przejściami dla pieszych przyznając po 10 punktów za nieprawidłową jazdę przez przejście nic się nie zmieni.

  • lilu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2017 10:28 ~lilu



    Pytko~Pytko

    Ciekawa sprawa. Jak to się stało, że piesi nie zauważyli pędzącego samochodu? Nie rozglądali się?
    make my day~make my day


    Mogli do nie widzieć spoza stojącego już przed przejściem innego samochodu. A nie ciekawe jest to dlaczego kierowca widząc zatrzymany przed przejściem dla pieszych pojazd postanowił przez to przejście przejechać?

    Przepis jest klarowny i w jasny sposób definujący psi obowiązek:

    Art. 26. 3. Kierującemu pojazdem zabrania się:
    1) wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;
    2) omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;

    Kork~Kork

    Mamy dużo przepisów zabraniających kraść, nawet przykazanie. Czy w związku z tym zostawiasz mieszkanie otwarte, czy jednak jakoś się zabezpieczasz, mimo tych przepisów?

    Nie ma żadnego przepisu zabraniającego kraść. Za to przepisy zabraniające wyprzedzania na pasach jak najbardziej istnieją. Dlatego jak ukradniesz, to będziesz winny kradzieży. A jak wyprzedzić i zabijesz na przejściu, to będziesz winny śmierci i dodatkowo złamania przepisów, co dołoży do odsiadki. Taka różnica.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

 Zostawiła zepsute auto. W maju. Stoi na trawniku do dziś

Zostawiła zepsute auto. W maju. Stoi na trawniku do dziś

Trzy miesiące temu kobieta zaparkowała samochód na trawniku, wyszła z niego i… do tej pory nie wróciła. Mieszkańcy są oburzeni, a straż miejska rozkłada... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »