Informacje

22.01.2016 08:21 Z GŁÓWNEJ ULICY ZNIKA HANDEL

Obiecali mediatekę, będzie... urząd.
"Pocałunek śmierci dla Marszałkowskiej"

SERWISY:

Urzędnicy nie znaleźli najemcy na ponad 400-metrowy pustostan przy Marszałkowskiej. Do lokalu nie wprowadzi się nowa restauracja, nie będzie tam sklepu, nie powstanie też obiecana mediateka. Miasto uznało, że ulokuje tam swój urząd. – To ostatnie czego ta ulica potrzebuje – alarmują eksperci.

W budynku pod numerem 55/73, w pobliżu pl. Konstytucji przez lata działała restauracja Szanghaj, która potem dzieliła lokal ze słynącym z flaków barem U Flisa. Zlikwidowano go w 2011 roku, od tego czasu drzwi są zamknięte na cztery spusty. Trzy lata temu otworzyli je co prawda, w geście protestu, anarchiści, ale po kilku godzinach wyprowadziła ich policja.

Przestrzeń jest ogromna: 206 mkw. na parterze, 238 mkw. na antresoli, dochodzi jeszcze 125-metrowa piwnica. Mogłoby się wydawać, że do takiego lokalu w ścisłym centrum Warszawy ustawi się długa kolejka najemców i szybko zainstaluje się tam nowy biznes. Tak się jednak nie stało. W przetargu ogłoszonym na przełomie 2011 i 2012 roku nie wystartował nikt, kolejny wygrała firma Jeronimo Martins – właściciel Biedronki. Ostatecznie jednak nie podpisała umowy. Kolejne podejście nastręczyło jeszcze więcej problemów.

- Przetarg został unieważniony, a biorący w nim udział oferent zaskarżył decyzję do sądu. Do czasu zakończenia postępowania sądowego lokal nie mógł być zagospodarowany – wyjaśnia Mateusz Dallali, rzecznik prasowy Śródmieścia.

Lepszy urząd niż mediateka

Proces się ciągnął, czas płynął, pojawiały się nowe pomysły. W 2012 roku ówczesny burmistrz Wojciech Bartelski zapowiedział, że przy Marszałkowskiej powstanie mediateka. Jego rzeczniczka mówiła nam wtedy: "Zebrałyby się tam okoliczne filie biblioteczne. W jednym miejscu oferowałyby lepszą jakość usług. Zarząd dzielnicy dał zielone światło dyrektor śródmiejskiej biblioteki do przygotowywania szczegółów tego projektu".

Po pewnym czasie ktoś najwyraźniej zmienił światło na czerwone, bo z mediateki nic zrezygnowano. Dzielnica uznała, że powstanie tam Wydział Komunikacji Biura Administracji i Spraw Obywatelskich. Prawdopodobnie już w drugiej połowie roku urzędnicy skryją się za mlecznymi szybami, jak to się stało w budynku obok - pod numerem 77/79 od 2014 roku urzęduje Biuro Architektury.

Lokal z ogromnymi witrynami (Marszałkowska 3/5) zamienił w biurowiec także Mazowiecki Urząd Wojewódzki, który od zeszłego roku prowadzi Wydział Spraw Cudzoziemców. A wcześniej działał tam sklep i restauracja, był nawet plan przeniesienia Muzeum Drukarstwa. Zakończył się porażką.

Kilkanaście pustostanów

Urzędy są potrzebne, ale czy trzeba je lokować przy głównej ulicy miasta, która powinna tętnić handlem, rozrywką i kulturą? Nie są miastotwórcze. O 17.00 urzędnicy zatrzasną za sobą drzwi, a w środku zostaną tylko smutni portierzy. Niedługo później od biurek odejdą też pracownicy banków – od ronda Dmowskiego do placu Unii Lubelskiej są aż 22 placówki. Przez cały weekend te miejsca pozostaną martwe.

Do tego dochodzą pustostany. Na wspomnianym odcinku doliczyliśmy się ich 16 (chodzi tylko o handlowo-usługowe partery). W urzędzie dzielnicy sprawdzamy adres po adresie. Okazuje się, że większość ma prywatnych właścicieli, którzy nie muszą się przed nami tłumaczyć. Część lokali miejskich została wynajęta, ale najemca jeszcze nie rozpoczął działalności albo przeciwnie – przedwcześnie zakończył, bo biznes nie wypalił. Bywa też, że przeciągają się ustalenia z nadzorem budowlanym albo wspólnota mieszkaniowa blokuje możliwość sprzedaży alkoholu. Wyglądają więc na opuszczone, choć formalnie pustostanami nie są. Z przedstawionej przez nas listy miasto oferuje do wynajęcia tylko dwa lokale w parterach.

Znikają sklepy - instytucje

- Część pustostanów nie jest wynajmowana ze względu na planowaną sprzedaż. Procedura sprzedaży jest dużo bardziej skomplikowana i cbzasochłonna w porównaniu z najmem. Konieczne jest m.in. ustalenie ponad wszelką wątpliwość stanu prawnego nieruchomości czy wycena lokalu przez rzeczoznawcę majątkowego – tłumaczy Dallali.

Do sprzedaży szykowany jest m.in. lokal, w którym od ponad pół wieku funkcjonowała Sarenka, sklep z galanterią skórzaną (numer 83). Właściciel zwinął interes ponad rok temu tłumacząc, że czynsz jest zbyt wysoki. Z tych samych powodów zakończyła się historia Porthosa, sklepu z kapeluszami, gdzie działało także Muzeum Naparstków. Urzędnicy najwyraźniej nie widzą korzyści płynących z istnienia takich sklepów - instytucji. Nie stać cię na czynsz? Do widzenia!

- Nie udziela się obniżek w czynszu najemcom prowadzącym działalność gospodarczą w lokalu komunalnym, którzy wygrali w otwartym konkursie, oferując najwyższą stawkę. Prowadzona przez nich działalność gospodarcza, z której czerpią dochód, pozostaje ich odpowiedzialnością i ich ryzykiem zawodowym - przekonuje nasz rozmówca z urzędu.

Miejsce po Porthosie zajęło Centrum Sztuki Współczesnej. Zamknęło usta ruchom miejskim, ale smutna prawda jest tak, że i drzwi lokalu zwykle są zamknięte, bo rzadko cokolwiek tam się dzieje. Efekt jest smutny: nie ma ani handlu, ani kultury, ani pieniędzy (stawkę za metr ustalono na symbolicznym poziomie 7 zł, Porthos musiał płacić 10-krotnie więcej).

Pozytywnym trendem jest tylko rosnąca liczba restauracji i kawiarni. Między rondem Dmowskiego a placem Unii Lubelskiej jest ich już ponad 40 (uwzględniamy także te na placach). A co zrobić, żeby na ulice wrócił handel? W ratuszu tego pytania prawdopodobnie nikt sobie nie zadaje. Marszałkowska nie doczekała się strategii, nie ma pełnomocnika, o którego apelowało już kilka lat temu Forum Rozwoju Warszawy przedstawiając swój pomysł na ulicę (urzędników raczej nie zainteresował).

Zarządzać ulicą jak centrum handlowym

- Marszałkowska powinna być zarządzana jak centra handlowe, wtedy mogłaby być dla nich konkurencją. Ale jest odwrotnie, to jak wygląda dziś, zachęca ludzi do wizyt w Arkadii czy Złotych Tarasach – komentuje Witold Weszczak z Fundacji Przestrzeni Publicznej M20. – W Warszawie jest ogromny głód przestrzeni handlowych, co pokazują statystyki. W centrach handlowych wolna powierzchnia to ułamek procenta, ale nimi zarządzają profesjonaliści. To, że w centrum miasta stoją puste lokalne jest dowodem urzędniczej nieudolności. Wprowadzić urząd do lokalu to najprostsze rozwiązanie, ale ostatnie, którego Marszałkowska potrzebuje – przekonuje nasz rozmówca.

Rozwiązanie widzi w powołaniu wyposażonego w odpowiednie uprawnienia menadżer ulicy, który będzie prowadził spójną politykę lokalową i współpracował z prywatnymi podmiotami. – Potrzebna jest strategia programowa, która określi jakiego rodzaju sklepy powinny być w danej okolicy, ustandaryzowanie godzin otwarcia czy ujednolicenie identyfikacji wizualnej – wylicza konkretne rozwiązania, które miałyby upodobnić Marszałkowską do londyńskiej Oxford Street czy berlińskiej Friedrichstrasse.

Jak przyszłość ulicy widzi ratusz? Nie wiadomo. Nie doczekaliśmy się odpowiedzi biura prasowego.

Według danych z ubiegłego roku, łącznie w całym Śródmieściu miasto ma około 230 pustostanów na prawie 3 tysiące lokali (niespełna 8 procent).


Piotr Bakalarski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • w81

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.07.2016 16:34 ~w81

    przetargi na wynajem powierzchni od miasta powinny mieć formę aukcji holenderskiej. Wtedy lokale byłyby wynajmowane w 100% za maksymalne możliwe do udźwignięcia przez najemców stawki. Żadnych kopert, długotrwałych procedur itd.

  • ofiara

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.05.2016 18:02 ~ofiara

    psychiatria zabija bezkarnie

  • probe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.05.2016 17:42 ~probe

    Wszystkich wieszających psy na HGW informuję, że lokalami użytkowymi zarządzają władze dzielnic.
    Śródmieściem od 2015 r. rządzi PiS.
    Może się wykazać.

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.03.2016 16:13 ~nick

    Niby jak pracować? Tu nie jest wymagana ani kreatywność, ani gonienie deadline'ów, ani biegła znajomość języków obcych, tak jak w korpo. Tyle, że w korpo to dostaniesz max 3000 netto. Chyba, że jesteś księgowym, prawnikiem, albo informatykiem, bo to inna bajka. No może jeszcze, jak masz ścisłe wykształcenie i pracujesz jako inżynier.


    3500 - 4000 brutto to grosze!!! to dobrze, że w ogóle ktokolwiek za takie pieniądze chce tak pracować i ponosić taką odpowiedzialność!



    Poprawka: szeregowi urzędnicy z okienek w dzielnicowych urzędach zarabiają nie 1500, a 3500 - 4000 na najniższych stanowiskach. T osą dane z BIPu, bo osoby wydające decyzje administracyjne muszą składać oświadczenia, nawet nie pełniąc funkcji kierowniczych.


    Święte słowa. ZGNy niestety przypominają zakłady pracy chronionej (nie obrażając inwalidów). Kupa "leśnych dziadków", z których na swojej pracy zna się najwyżej 10%. Reszta do zwolnienia!. W dodatku pensje w ZGNach są stanowczo zbyt wysokie: do czego to podobne, aby szeregowi urzędnicy zarabiali min. 1500 PLN netto + tzw. 13. i 14.

    adam~adam

    A ja mam propozycję: niech miasto odsunie marne i niewydolne ZGNy i zleci wynajem tych lokali prywatnej firmie, zajmującej się komercjalizacją tego typu obiektów (np. JLL, Cushman Wakefield, itp.). Oni nie tylko zrobią audyt, pokazujący nieopłacalność miejskiej polityki gospodarowania lokalami użytkowymi, ale też od razu znajdą najemców. Np. ja, chcąc wynająć miejsce parkingowe w zrujnowanym garażu należącym do miasta, poczułem się jak intruz, któremu ZGN robi łaskę.
    mariola~mariola


    mariola~mariola


    obiektywny obywatel~obiektywny obywatel



  • obiektywny obywatel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.02.2016 17:26 ~obiektywny…

    3500 - 4000 brutto to grosze!!! to dobrze, że w ogóle ktokolwiek za takie pieniądze chce tak pracować i ponosić taką odpowiedzialność!



    Poprawka: szeregowi urzędnicy z okienek w dzielnicowych urzędach zarabiają nie 1500, a 3500 - 4000 na najniższych stanowiskach. T osą dane z BIPu, bo osoby wydające decyzje administracyjne muszą składać oświadczenia, nawet nie pełniąc funkcji kierowniczych.


    Święte słowa. ZGNy niestety przypominają zakłady pracy chronionej (nie obrażając inwalidów). Kupa "leśnych dziadków", z których na swojej pracy zna się najwyżej 10%. Reszta do zwolnienia!. W dodatku pensje w ZGNach są stanowczo zbyt wysokie: do czego to podobne, aby szeregowi urzędnicy zarabiali min. 1500 PLN netto + tzw. 13. i 14.

    adam~adam

    A ja mam propozycję: niech miasto odsunie marne i niewydolne ZGNy i zleci wynajem tych lokali prywatnej firmie, zajmującej się komercjalizacją tego typu obiektów (np. JLL, Cushman Wakefield, itp.). Oni nie tylko zrobią audyt, pokazujący nieopłacalność miejskiej polityki gospodarowania lokalami użytkowymi, ale też od razu znajdą najemców. Np. ja, chcąc wynająć miejsce parkingowe w zrujnowanym garażu należącym do miasta, poczułem się jak intruz, któremu ZGN robi łaskę.
    mariola~mariola


    mariola~mariola



  • wolf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.02.2016 06:43 ~wolf

    Taki duży lokal pewnie jest strasznie drogi, dlatego nikt go nie chce. Jak by dać jakieś promocyjne warunki to zaraz by się znalazł najemca. Lepiej zarobić 50% niż nic.

  • OLa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.01.2016 13:47 ~OLa



    Marian~Marian

    Gdzie jest Ziobro i Kaminski? Dlaczego HGW nie siedzi jeszcze w wiezieniu?
    MKO~MKO

    A za co, idioto? To tak jak mówią: PO kradnie. Pytam się kto co ukradł. Milczenie. To taki Twój poziom. A ja wiem kto ukradł (niby legalnie) nieruchomości po Expressie W. Zgadnij.
    gebels~gebels

    A prywatne pieniądze z OFE, kto wyprowadził?

    Pamięć złotej rybki? Czy po prostu, "kłamstwo powtarzane...."


    Jak argumentów brakuje to wyciągacie OFE, jak wam z tym źle idźcie protestować, albo niech PIS zwróci środki OFE. Wystarczy im jedna noc w sejmie.

  • mariola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.01.2016 11:17 ~mariola

    Poprawka: szeregowi urzędnicy z okienek w dzielnicowych urzędach zarabiają nie 1500, a 3500 - 4000 na najniższych stanowiskach. T osą dane z BIPu, bo osoby wydające decyzje administracyjne muszą składać oświadczenia, nawet nie pełniąc funkcji kierowniczych.


    Święte słowa. ZGNy niestety przypominają zakłady pracy chronionej (nie obrażając inwalidów). Kupa "leśnych dziadków", z których na swojej pracy zna się najwyżej 10%. Reszta do zwolnienia!. W dodatku pensje w ZGNach są stanowczo zbyt wysokie: do czego to podobne, aby szeregowi urzędnicy zarabiali min. 1500 PLN netto + tzw. 13. i 14.

    adam~adam

    A ja mam propozycję: niech miasto odsunie marne i niewydolne ZGNy i zleci wynajem tych lokali prywatnej firmie, zajmującej się komercjalizacją tego typu obiektów (np. JLL, Cushman Wakefield, itp.). Oni nie tylko zrobią audyt, pokazujący nieopłacalność miejskiej polityki gospodarowania lokalami użytkowymi, ale też od razu znajdą najemców. Np. ja, chcąc wynająć miejsce parkingowe w zrujnowanym garażu należącym do miasta, poczułem się jak intruz, któremu ZGN robi łaskę.
    mariola~mariola



  • gebels

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.01.2016 07:57 ~gebels


    Marian~Marian

    Gdzie jest Ziobro i Kaminski? Dlaczego HGW nie siedzi jeszcze w wiezieniu?
    MKO~MKO

    A za co, idioto? To tak jak mówią: PO kradnie. Pytam się kto co ukradł. Milczenie. To taki Twój poziom. A ja wiem kto ukradł (niby legalnie) nieruchomości po Expressie W. Zgadnij.

    A prywatne pieniądze z OFE, kto wyprowadził?

    Pamięć złotej rybki? Czy po prostu, "kłamstwo powtarzane...."

  • waw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.01.2016 07:53 ~waw

    Piotr~Piotr

    Zwężajcie dalej ulice, likwidujcie miejsca parkingowe... ulice wymrą same, ku zadowoleniu okolicznych mieszkańców, tęskniących za wsią w środku miasta.
    Pasaż Wiecha - martwy, Chmielna - martwa, Chłodna - martwa, Marszałkowska - umiera... no którą to ulicę jeszcze zwrócicie pieszym?

    Pieszym? Raczej bezdomnym, bezrobotnym mieszkańcom, których dzięki Hance będzie coraz więcej.
    Ostatnio HGW coraz cieplej myśli o tych "uspokojonych". Dzięki jej inicjatywie, będą mogli zamieszkać, bezpłatnie, w komunikacji miejskiej.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Taki będzie Sezam w nowej odsłonie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Nie chcą pracować na czarno

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zagrali "Skrzypka..." na placu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: W hołdzie polskiej inżynierii

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Tak obezwładniali nożownika

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Pożegnanie starych kolejek

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Huk i brzęk tłuczonego szkła

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Rozjechali trawnik przed komisariatem. Policja... odsyła do straży miejskiej

Rozjechali trawnik przed komisariatem. Policja... odsyła do straży miejskiej

Teoretycznie przed komendą policji przy Malczewskiego jest trawnik. W praktyce rozjeździły go dziko parkujące samochody. Mundurowym takie podejścia do prawa... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »