Informacje

20.08.2017 19:52 Msza w katedrze polowej

"Nasza obecność jest znakiem
bliskości ze zmarłymi harcerkami"

SERWISY:

Nasza obecność w katedrze jest znakiem, że postrzegamy zmarłe harcerki - Joasię i Olgę - jako osoby nam bliskie, niezależnie od organizacji, z jakiej pochodzimy - mówił ks. Jan Dohnalik podczas mszy św. odprawionej w intencji harcerek, które zginęły w czasie nawałnic.

W Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie odprawiona została msza św. w intencji harcerek tragicznie zmarłych po przejściu nawałnicy w Suszku. Przewodniczył jej biskup polowy WP Józef Guzdek, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Harcerzy.

Katedra wypełniona była po brzegi harcerzami. We mszy uczestniczyli m.in. reprezentujący prezydenta Andrzeja Dudę minister Wojciech Kolarski, protektor ruchu harcerskiego w Polsce, przedstawiciele władz ZHR, z przewodniczącym hm. Grzegorzem Nowikiem, władz ZHP, z naczelnik hm. Małgorzatą Sinicą, a także Skauci Europy z przewodniczącym Piotrem Sitko. Obecny był także kapelan naczelny ZHR ks. Robert Mogiełka, którzy przewodniczył sobotnim uroczystościom pogrzebowym harcerek.

Mszy przewodniczył bp Guzdek, a homilię wygłosił ks. Jan Dohnalik, koordynator biskupa polowego ds. duszpasterstwa harcerzy.

- Stoimy tutaj w tym katedralnym namiocie spotkania, z pełnym miłości spojrzeniu Ojca. Choć nadal nie potrafimy zrozumieć tego, co się wydarzyło, wytrwale polecamy świętej pamięci Joasię i świętej pamięci Olgę Jego ojcowskim dłoniom. Patrzymy na krzyż Chrystusa i niezmordowanie powierzamy tych wszystkich, którzy po tragedii w Suszku niosą krzyż żałoby, smutku, choroby, niepełnosprawności - mówił w homilii ks. Dohnalik, koordynator biskupa polowego ds. duszpasterstwa harcerzy.

Dodał, że jedna z inicjatorek niedzielnej modlitwy napisała do niego: "Proszę księdza, ta msza święta, to jedyna praktyczna rzecz, którą możemy teraz zrobić". - Obyśmy zrozumieli, że w obliczu śmierci i wielkiego cierpienia modlitwa jest właśnie najbardziej konkretną i praktyczną odpowiedzią chrześcijan - podkreślił ks. Dohnalik.

Pod koniec zeszłego tygodnia, w nocy z piątku na sobotę (11/12 sierpnia) przez Pomorze przeszły gwałtowne burze, a miejscami nawet trąby powietrzne. Wskutek nawałnic śmierć poniosło sześć osób, w tym dwie harcerki w wieku 13 i 14 lat, uczestniczki obozu w Suszku; obie zostały przygniecione przez powalone wiatrem drzewa. 38 innych uczestników obozu odniosło obrażenia.

PAP

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Hania biegła półnaga, Mateusz na bosaka, Grzesiek dostał konarem w głowę

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Huelva

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2017 18:31 ~Huelva

    Uważam, że to dobry pomysł. Bp Józef Guzdek jeszcze był w Krakowie w momencie, kiedy zaczynały się pierwsze pogłoski o organizacji Światowych Dni Młodzieży, tak więc chyba wie, co dla młodzieży oznacza harcerstwo. Z bólem stwierdzam, za co przepraszam, że po prostu przegapiłem przekaz na żywo przez TVP Info z katedry, choć mi na tym zależało. Ale cóż...diabeł miesza tam, gdzie się go nie spodziewasz. Na tych zdjęciach widać jednak nadal smutek, płacz, łzy. Nawet niektóre dziewuszki poznaję z poprzednich materiałów, dotyczących Suszka i upamiętnienia śmierci Asi i Olgi. Msza święta, jaka była zorganizowana w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie, pokazuje, jak bardzo leży nam wszystkim na sercu ta tragedia.

  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2017 13:06 kubat

    Braciszek Tuck~Braciszek Tuck

    Jeszcze parę nabożeństw i ci harcerze z ZHR mogą być spokojni o swoje bezpieczeństwo.

    Zwłaszcza te trzy druhny na pierwszym planie fotki. Chyba ktoś celowo sobie zakpił, albo pokazał stan faktyczny.

  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2017 11:39 kubat

    dwwww~dwwww

    Msza święta może być potrzebna i ważna, nie przeczę. Ale słowa, że "to jedyna praktyczna rzecz, którą możemy teraz zrobić" są dziwne. Dawno temu bylem harcerzem, od dawna już nie jestem. Może się mylę, a może coś się zmieniło przez lata. Ale co ja zapamiętałem, to że nie jest to jedynie zabawą, ale rodzajem szkolenia - m.in. właśnie na takie katastrofy; wtedy harcerze, oczywiście ci starsi, mogą pomóc. Jak pomagali np. przy powodzi z 1997. Stwierdzenie, że przy katastrofie tej skali, całe zastępy harcerzy mogą tylko się modlić, jest w mojej opinii zaprzeczeniem harcerskiej idei.

    Ale to jest teraz po linii i na bazie. Też w latach dawno minionych byłem harcerzem, tylko jak patrzę teraz na to wszystko, widzę że nie ma nic wspólnego z tamtym, prawdziwym harcerstwem.

  • Braciszek Tuck

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2017 10:47 ~Braciszek Tuck

    Jeszcze parę nabożeństw i ci harcerze z ZHR mogą być spokojni o swoje bezpieczeństwo.

  • drażak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2017 10:46 ~drażak


    nocny_marek~nocny_marek

    Przecież to był boży plan więc smucić się trzeba, czy cieszyć z jego doskonałości?
    Kolo~Kolo

    Idź się się schowaj ze swoimi wypocinami i poczytaj trochę zanim napiszesz bzdury...

    On powtarza tylko słowa naczelnika ZHR. Chociaż zgadzam się z tobą, ze naczelnik wygadywał bzdury.

  • Cynek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2017 10:40 ~Cynek

    Wasz miłosierny "ojciec" pokazał wam swoje oblicze tydzień temu w Suszku. Mam nadzieję, że przede wszystkim z tej tragedii zostaną wyciągnięte jakieś wnioski i nauka na przyszłość, a nie że po raz kolejny wszystko zostanie oddane "w ręce boga".

  • dwwww

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2017 09:19 ~dwwww

    Msza święta może być potrzebna i ważna, nie przeczę. Ale słowa, że "to jedyna praktyczna rzecz, którą możemy teraz zrobić" są dziwne. Dawno temu bylem harcerzem, od dawna już nie jestem. Może się mylę, a może coś się zmieniło przez lata. Ale co ja zapamiętałem, to że nie jest to jedynie zabawą, ale rodzajem szkolenia - m.in. właśnie na takie katastrofy; wtedy harcerze, oczywiście ci starsi, mogą pomóc. Jak pomagali np. przy powodzi z 1997. Stwierdzenie, że przy katastrofie tej skali, całe zastępy harcerzy mogą tylko się modlić, jest w mojej opinii zaprzeczeniem harcerskiej idei.

  • Kolo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2017 08:23 ~Kolo

    nocny_marek~nocny_marek

    Przecież to był boży plan więc smucić się trzeba, czy cieszyć z jego doskonałości?

    Idź się się schowaj ze swoimi wypocinami i poczytaj trochę zanim napiszesz bzdury...

  • nocny_marek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.08.2017 21:15 ~nocny_marek

    Przecież to był boży plan więc smucić się trzeba, czy cieszyć z jego doskonałości?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samochód pod wiatą - chowa się przed deszczem, czy czeka na autobus?

Samochód pod wiatą - chowa się przed deszczem, czy czeka na autobus?

Znaleźć miejsce parkingowe w Alejach Ujazdowskich to nie lada wyzwanie, nawet w sobotę. Kierowca białej toyoty postanowił ułatwić sobie zadanie i zaparkował…... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »